FINAŁ Mistrzostw Polski Juniorek Starszych - 2009
Moderator: Moderatorzy
Patrząc na organizację i potraktowanie zawodniczek nie mogę oprzeć się wrażeniu, że Gdynia miała jeden i to bardzo konkretny cel w organizowaniu finałów. Bez zbędnych kosztów mogła zrobić przegląd najlepszych zawodniczek, po które warto wyciągnąć łapy. Po co męczyć się przez dziesięć lat w kształceniu koszykarek; można je kupić jak.....
Tej "stolicy koszykówki..." nie było stać na choćby najdrobniejszy upominek dla zawodniczek. czyżby pod banerami Lotosu czy PKO była tylko czarna dziura? Ciekaw jestem ile wyciągnęli z PZKosza na tę imprezę
Tej "stolicy koszykówki..." nie było stać na choćby najdrobniejszy upominek dla zawodniczek. czyżby pod banerami Lotosu czy PKO była tylko czarna dziura? Ciekaw jestem ile wyciągnęli z PZKosza na tę imprezę
przemoe pisze:A. No to w takim razie w przyszłym roku bronimy złota. Skobel, Durak i Kaczmarczyk są '89 więc luz
Antczak, Casimiro, Skowronek, Idziorek, Ziętara, Mistygacz pierwsza i druga, Kowalska, Miszczuk, Banasik - one mogą grać. W sumie regulaminowa dziesiątka, każda grała w PLKK, od 10 do 389 minut. Łącznie tych minut mają 1272 - to powinno za rok zaprocentować. Jestem więc zdania,że jeżeli te dziewczyny będą za rok grały w MUKS, to złoto wróci do Poznania. Ale walka będzie na pewno ciekawa.
Re: FINAŁ Mistrzostw Polski Juniorek Starszych - 2009
Czy mi sie wydaje czy informacja o tym, ze MUKS wygrał sprawe z PZKosz-em o dyskwalifikacje z MPJS w 2009 roku została przemilczana?:)
Ta sprawa i jej finał to kolejny dowod na to, ze jeszcze wieeele musi się zmienić, tak w strukturach PZKosz jak i ogolnym podejściu do rozwoju koszykówki mlodziezowej żebyśmy mogli się doczekać drugiej, trzeciej i czwartej Agnieszki Skobel czy Alby Torres... A mysle, ze jest w czym wybierac...
Wiecej informacji w "Glos Wielkopolski" 11 sierpnia 2009 s. 20
Ta sprawa i jej finał to kolejny dowod na to, ze jeszcze wieeele musi się zmienić, tak w strukturach PZKosz jak i ogolnym podejściu do rozwoju koszykówki mlodziezowej żebyśmy mogli się doczekać drugiej, trzeciej i czwartej Agnieszki Skobel czy Alby Torres... A mysle, ze jest w czym wybierac...
Wiecej informacji w "Glos Wielkopolski" 11 sierpnia 2009 s. 20
Re: FINAŁ Mistrzostw Polski Juniorek Starszych - 2009
MUKS ma dostać odszkodowanie, a tytuł MPJ ma być w tym roku anulowany - PZkosz bez sensu sam sobie nawarzył piwa, teraz będzie musiał je wypić, kasy na Me koszykarzy było brak a teraz jeszcze będą bulić zapewen na stypendia sportowe dla zawodniczek MUKsu- nie trzeba było cudować i pozwolic by Gdynia i MUKS na parkiecie zadecydowały kto jest lepszy.
Re: FINAŁ Mistrzostw Polski Juniorek Starszych - 2009
Z portalu wielkopolskisport.pl
Trybunał Arbitrażowy przy Polskim Komitecie Olimpijskim uznał, że Polski Związek Koszykówki nie miał prawa wykluczyć MUKS Poznań z finałowego turnieju mistrzostw Polski juniorek starszych. Wyniki turnieju bez MUKS mogą zostać anulowane, bo raczej wątpliwe jest powtórzenie go już z MUKS. - Sprawiedliwości stało się zadość. Moje dzieci na pewno zdobyłyby złote medale - mówi prezes MUKS Andrzej Jabłoński, który liczy na przeprosiny i odszkodowanie.
Przypomnijmy - pod koniec stycznia MUKS w pięknym stylu wywalczył awans do finałów Mistrzostw Polski juniorek starszych. Koszykarki z Poznania gromiły po kolei wszystkich - w turnieju półfinałowym rozgromiły późniejszego mistrza Polski VBW GTK Gdynia 89:47. W ekipie MUKS zagrały wtedy Żaneta Durak i Agnieszka Skobel - wtedy już zawodniczkii odpowiednio Dudy Leszno i AZS Poznań. MUKS miał jednak z tymi klubami umowy partnerskie i - jak twierdził prezes MUKS Andrzej Jabłoński - mógł te koszykarki wystawić do gry. Tym bardziej, że zostały uprawnione do gry przez Wielkopolski Związek Koszykówki kierowany przez wiceprezesa PZKosz Wojciecha Chomicza, a pozytywną opinię wystawił inny wiceprezes PZKosz Marek Kozłowski - szef Komisji Regulaminowej, a jednocześnie autor... regulaminu rozgrywek. Tymczasem Wydział Gier i Dyscypliny PZKosz uznał, że obie koszykarki nie miały prawa grać w MUKS i zweryfikował wyniki półfinałowych spotkań tej drużyny jako walkowery dla przeciwników. MUKS się odwołał, ale Komisja Odwoławcza w PZKosz była tego samego zdania co WGiD. Poznanianki nie pojechały więc do Gdyni bronić złotych medali z ubiegłego roku - ich miejsce zajął Lider Pruszków. Co ciekawe, wcześniej WGiD zweryfikował wyniki turnieju półfinałowego uzyskane na parkiecie, a decyzję zmienił po proteście trzech klubów - CCC Polkowice, AZS Gorzów i GTK Gdynia. Czyli trzech kandydatów do medali. Gdynia zdobyła zresztą złoto, Gorzów srebro, zaś Polkowice przegrały pojedynek o trzecie miejsce.
MUKS postanowił jednak walczyć w kolejnej instancji - wpłacił kaucję i odwołał się do Trybunału Arbitrażowego przy Polskim Komitecie Olimpijskim. Decyzja w tej sprawie zapadła 30 lipca - była korzystna dla MUKS. - Mogę tylko powiedzieć, że decyzja i jej uzasadnienie zostały wysłane stronom sporu. Nie możemy zdradzać szczegółów, jeśli klub bądź związek chcą, proszę się kontaktować z nimi - powiedziała Iwona Łotysz z PKOl. A prezes MUKS Andrzej Jabłoński chętnie dzieli się treścią pisma, które otrzymał z PKOl. - Napisano, że mój klub na jakimkolwiek etapie uprawniania zawodniczek do gry potwierdził nieprawdę lub zataił prawdę. Trybunał Arbitrażowy uchylił decyzję Komisji Odwoławczej PZKosz i decyzję o walkowerach przeciwko mojej drużynie - mówi Jabłoński. To może oznaczać spory chaos. Teoretycznie finał Mistrzostw Polski powinien odbyć się raz jeszcze, już z udziałem MUKS. Zebranie ośmiu klubów na jednym turnieju graniczy z cudem. Jabłoński zdaje sobie z tego sprawę. - Chcemy iść na ugodę i nie ciągać się po sądach. Będziemy dążyli do tego, by ta edycja Mistrzostw Polski została anulowana, bo nie ma fozycznej możliwości, aby ją powtórzyć. No i powinniśmy dostać zadośćuczynienie, bo na tysiąc procent ten zespół zdobyłby złoty medal. A za mistrzostwo Polski jest 30 tys. zł nagrody - twierdzi Jabłoński, który będzie też chciał przeprosin. - We wszystkich mediach sportowych powinno pojawić się ogłoszenie, że mój klub jest czysty jak łza.
Decyzja Trybunału Arbitrażowego przy PKOl zapadła 30 lipca. PZKosz ma teraz 30 dni na złożenie kasacji do Sądu Najwyższego. - Żadne zebranie zarządu związku nie jest już w sierpniu planowane, ale teoretycznie taką decyzję prezes Ludwiczuk może podjąć jednoosobowo. Tyle że teraz w PZKosz wszyscy żyją męskim Eurobasketem, który zacznie się za niecały miesiąc - powiedział nam ważny działacz w polskiej koszykówce.
Trybunał Arbitrażowy przy Polskim Komitecie Olimpijskim uznał, że Polski Związek Koszykówki nie miał prawa wykluczyć MUKS Poznań z finałowego turnieju mistrzostw Polski juniorek starszych. Wyniki turnieju bez MUKS mogą zostać anulowane, bo raczej wątpliwe jest powtórzenie go już z MUKS. - Sprawiedliwości stało się zadość. Moje dzieci na pewno zdobyłyby złote medale - mówi prezes MUKS Andrzej Jabłoński, który liczy na przeprosiny i odszkodowanie.
Przypomnijmy - pod koniec stycznia MUKS w pięknym stylu wywalczył awans do finałów Mistrzostw Polski juniorek starszych. Koszykarki z Poznania gromiły po kolei wszystkich - w turnieju półfinałowym rozgromiły późniejszego mistrza Polski VBW GTK Gdynia 89:47. W ekipie MUKS zagrały wtedy Żaneta Durak i Agnieszka Skobel - wtedy już zawodniczkii odpowiednio Dudy Leszno i AZS Poznań. MUKS miał jednak z tymi klubami umowy partnerskie i - jak twierdził prezes MUKS Andrzej Jabłoński - mógł te koszykarki wystawić do gry. Tym bardziej, że zostały uprawnione do gry przez Wielkopolski Związek Koszykówki kierowany przez wiceprezesa PZKosz Wojciecha Chomicza, a pozytywną opinię wystawił inny wiceprezes PZKosz Marek Kozłowski - szef Komisji Regulaminowej, a jednocześnie autor... regulaminu rozgrywek. Tymczasem Wydział Gier i Dyscypliny PZKosz uznał, że obie koszykarki nie miały prawa grać w MUKS i zweryfikował wyniki półfinałowych spotkań tej drużyny jako walkowery dla przeciwników. MUKS się odwołał, ale Komisja Odwoławcza w PZKosz była tego samego zdania co WGiD. Poznanianki nie pojechały więc do Gdyni bronić złotych medali z ubiegłego roku - ich miejsce zajął Lider Pruszków. Co ciekawe, wcześniej WGiD zweryfikował wyniki turnieju półfinałowego uzyskane na parkiecie, a decyzję zmienił po proteście trzech klubów - CCC Polkowice, AZS Gorzów i GTK Gdynia. Czyli trzech kandydatów do medali. Gdynia zdobyła zresztą złoto, Gorzów srebro, zaś Polkowice przegrały pojedynek o trzecie miejsce.
MUKS postanowił jednak walczyć w kolejnej instancji - wpłacił kaucję i odwołał się do Trybunału Arbitrażowego przy Polskim Komitecie Olimpijskim. Decyzja w tej sprawie zapadła 30 lipca - była korzystna dla MUKS. - Mogę tylko powiedzieć, że decyzja i jej uzasadnienie zostały wysłane stronom sporu. Nie możemy zdradzać szczegółów, jeśli klub bądź związek chcą, proszę się kontaktować z nimi - powiedziała Iwona Łotysz z PKOl. A prezes MUKS Andrzej Jabłoński chętnie dzieli się treścią pisma, które otrzymał z PKOl. - Napisano, że mój klub na jakimkolwiek etapie uprawniania zawodniczek do gry potwierdził nieprawdę lub zataił prawdę. Trybunał Arbitrażowy uchylił decyzję Komisji Odwoławczej PZKosz i decyzję o walkowerach przeciwko mojej drużynie - mówi Jabłoński. To może oznaczać spory chaos. Teoretycznie finał Mistrzostw Polski powinien odbyć się raz jeszcze, już z udziałem MUKS. Zebranie ośmiu klubów na jednym turnieju graniczy z cudem. Jabłoński zdaje sobie z tego sprawę. - Chcemy iść na ugodę i nie ciągać się po sądach. Będziemy dążyli do tego, by ta edycja Mistrzostw Polski została anulowana, bo nie ma fozycznej możliwości, aby ją powtórzyć. No i powinniśmy dostać zadośćuczynienie, bo na tysiąc procent ten zespół zdobyłby złoty medal. A za mistrzostwo Polski jest 30 tys. zł nagrody - twierdzi Jabłoński, który będzie też chciał przeprosin. - We wszystkich mediach sportowych powinno pojawić się ogłoszenie, że mój klub jest czysty jak łza.
Decyzja Trybunału Arbitrażowego przy PKOl zapadła 30 lipca. PZKosz ma teraz 30 dni na złożenie kasacji do Sądu Najwyższego. - Żadne zebranie zarządu związku nie jest już w sierpniu planowane, ale teoretycznie taką decyzję prezes Ludwiczuk może podjąć jednoosobowo. Tyle że teraz w PZKosz wszyscy żyją męskim Eurobasketem, który zacznie się za niecały miesiąc - powiedział nam ważny działacz w polskiej koszykówce.
Wróć do „Koszykówka młodzieżowa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 12 gości



