FINAŁ Mistrzostw Polski Juniorek (Gdynia - 28-29 maja)
Moderator: Moderatorzy
-
Gość
A i do Seby - ja nie neguję słabej oceny sędziowania Kariny w finale, bo uważam, że stać ją na dużo dużo więcej ja tylko neguję Wasze podejście, że BYŁA KUPIONA!!!
A co do meczu - to chyba nie byliśmy na tym samym - biedna Basia Iwanowska - a kto jej kazał tak mało rosnąć... Nie trafiała i już, a Wera zobacxz sobie jej zagrania w czwartej kwarcie i przestań ślepo ich bronić - strata przy próbie wjazdu, potem niecelny rzut za trzy ( chyba świeca...) i błąd w obronie i ponownie strata - to jest dobry fragment gry??? A dopiero potem dostała piąty faul... Także moim zdaniem mimo wszystko zabrakło skutecznych wysokich, bo Karolina to bardziej lubi wyjść na 5-6 metr i stamtąd grać - takze centrem nawet fałszywym nie była - pozdrawiam seven
Możesz negować - Twoje prawo... ja tylko napisałem to, czego dowiedział się w czasie meczu jeden z rodziców... o awansie Kariny w przyszłym sezonie. Dziwnie łączy się to z jej beznadziejnym sędziowaniem w tym meczu, nieobiektywnym i tchórzliwym (bo kontrowersyjne sytuacje gwizdane były tylko w jedną stronę). Czymże jest jeden przekręcony (świadomie czy nie - nieistotne) mecz w obliczu całej, wielkiej kariery sędziego... a po co się narażać tym, którzy o tej karierze decydują. Ale jeśli Karina myśli, że o tym jednym meczu zapomnimy, to się grubo myli. O jej zachowaniu po meczu nie wspomnę - straciła te resztki honoru, który i tak mocno ucierpiał po tym, do czego się przez cały mecz przyczyniała. Jesli boi się po wykonanej pracy spojrzeć w oczy kilku rodzicom i 12 młodym dziewczynom to niech sobie da spokój z sędziowaniem. Chyba, że jednak Twoja obrona jej uczciwości jest w tym przypadku kompletnie na wyrost...
Co do ocen indywidualnych Olimpijek - gdybyś pisał obiektywnie o nich, wspomniał byś o tym, że Baśka (masz rację - jedyna centerka... ciężkie zadanie) w pierwszej kwarcie grała bardzo dobrze, pózniej moim zdaniem też niezle, a tych wspomnianych przez Ciebie pudeł z pod samego kosza na pewno było zdecydowanie mniej niż udanych akcji. Co do Wery - nie ma się co oszukiwać, że nie był to jakiś wyjątkowo udany jej występ, ale dlaczego wymieniając po kolei jej akcję w drugiej połowie jakoś dziwnie nie wspomniałeś o tych udanych - na przykład o udanym wejściu w trumnę i celnym rzucie z trzech metrów chwilę przed odgwizdaniem piątego faulu? Gdyby się przyczepiać jedynie do słabszych akcji, mógłbyś o każdej Olimpijce napisać coś negatywnego - nie da się tak grać, by wszystko wychodziło. Fakt, że ten mecz nie był aż tak udany, jak półfinał, błędów było w pewnych momentach trochę za dużo, ale gra się tak, jak przeciwnik ... i sędziowie... pozwalają.
Pozdrawiam.
Co do ocen indywidualnych Olimpijek - gdybyś pisał obiektywnie o nich, wspomniał byś o tym, że Baśka (masz rację - jedyna centerka... ciężkie zadanie) w pierwszej kwarcie grała bardzo dobrze, pózniej moim zdaniem też niezle, a tych wspomnianych przez Ciebie pudeł z pod samego kosza na pewno było zdecydowanie mniej niż udanych akcji. Co do Wery - nie ma się co oszukiwać, że nie był to jakiś wyjątkowo udany jej występ, ale dlaczego wymieniając po kolei jej akcję w drugiej połowie jakoś dziwnie nie wspomniałeś o tych udanych - na przykład o udanym wejściu w trumnę i celnym rzucie z trzech metrów chwilę przed odgwizdaniem piątego faulu? Gdyby się przyczepiać jedynie do słabszych akcji, mógłbyś o każdej Olimpijce napisać coś negatywnego - nie da się tak grać, by wszystko wychodziło. Fakt, że ten mecz nie był aż tak udany, jak półfinał, błędów było w pewnych momentach trochę za dużo, ale gra się tak, jak przeciwnik ... i sędziowie... pozwalają.
Pozdrawiam.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
-
Zołnierz
Anonymous pisze:ŻOŁNIERZ pisze:Seven. nie jest moją intencją obrażać jakieś tam Kariny. I nie mam tu nic do rzeczy ,że to kobieta (ja tego nie sprawdzałem). To był sędzia. I to jest podstawowa prawda. Ja też uważam,że ma talent. widziałem ją w Poznaniu. I PRZEDEWSZYSTKIM DUŻO Z NIĄ ROZMAWIAŁEM!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I w Poznaniu I w Gdyni. i wiem,że to co sie stało nie wynikało z faktu,że jest słaba,ale z innych.... Z jakich? domyśl się Seven.
A teraz najważniejsza rzecz!!!!!!!!!!!
KIEDY SĘDZIOWAŁA W POZNANIU TO POPEŁNIŁA KILKA BŁĘDÓW ALE POPATRZAŁA PROSTO W OCZY I BYŁY MIŁE ROZMOWY. WIEDZIAŁA,ŻE POPEŁNIŁA BŁĄD I W PORZĄDKU. ALE UCZCIWIE POPATRZAŁA PROSTO W OCZY. A WIESZ CO BYŁO W GDYNI PO MECZU ? GDZIE BYŁY JEJ OCZY WPATRZONE????? DOMYŚL SIĘ. POZA TYM SKORO SEDZIOWANIE BYŁO UCZCIWE TO DLACZEGO PO TURNIEJU NIE UCZESNICZYLI W ZAKOŃCZENIU SEDZIOWIE? NIGDY NIE BYŁO TAKIEGO PRZYPADKU. BALI SIĘ 10-15 OSÓB Z POZNANIA? PRZECIEŻ ORGANIZATORZY MOGLI ZAŁATWIĆ OCHRONE I PO SPRAWIE. ALE BYŁ INNY PROBLEM-JAK TU SPOJRZEĆ KOMUŚ PROSTO W OCZY PO TAKIM WAŁKU?
Biorąc pod uwagę Wasze bądź co bądź agresywne zachowanie ja także bym nie wyszedł na zakończenie - może nie z bojaźni przed Wami, ale żeby dodatkowo nie prowokować, bo ona zdawała sobie z tego sprawę, że popełniła błędy, więc ten argument, że nie wyszła na zakończenie jest do baniI znowu żołnierz dajesz podteksty - a ja Tobie tłumaczę jak Kowalski krowie na miedzy! - że ona jest uczciwym człowiekiem i na pewno nie wchodziła w konszachty z "działaczami" z Gdyni i nie opieram się tylko i wyłącznie na PARU rozmowach, ale na dobrej znajomości jej charakteru i koniec - pozdrawiam seven
Powiem tak:
- Uczciwy człowiek umie spojrzeć innemu prosto w oczy. Ona tego nie umiała.
- I to jak z Toba. Piszesz a boisz sie ujawnić.
- na tym poziomie nikt nie kupuje meczów. Tu w gre wchdzi awans na salony. I to dostanie.
- agresja z naszej strony? Oczywiscie,ze była. Ale skoro doszło do wałku. CHYBA NIE CHCESZ MI POWIEDZIEĆ ŻE SĘDZIOWIE KOSZYKARSCY NIE ,,ODPUSZCZAJĄ,, MECZÓW? ROBIĄ TAK SAMO JAK PIŁKARSCY. TAMCI ZA 100 000 ZŁ A CI ZA ......
Zołnierz pisze:Anonymous pisze:ŻOŁNIERZ pisze:Seven. nie jest moją intencją obrażać jakieś tam Kariny. I nie mam tu nic do rzeczy ,że to kobieta (ja tego nie sprawdzałem). To był sędzia. I to jest podstawowa prawda. Ja też uważam,że ma talent. widziałem ją w Poznaniu. I PRZEDEWSZYSTKIM DUŻO Z NIĄ ROZMAWIAŁEM!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I w Poznaniu I w Gdyni. i wiem,że to co sie stało nie wynikało z faktu,że jest słaba,ale z innych.... Z jakich? domyśl się Seven.
A teraz najważniejsza rzecz!!!!!!!!!!!
KIEDY SĘDZIOWAŁA W POZNANIU TO POPEŁNIŁA KILKA BŁĘDÓW ALE POPATRZAŁA PROSTO W OCZY I BYŁY MIŁE ROZMOWY. WIEDZIAŁA,ŻE POPEŁNIŁA BŁĄD I W PORZĄDKU. ALE UCZCIWIE POPATRZAŁA PROSTO W OCZY. A WIESZ CO BYŁO W GDYNI PO MECZU ? GDZIE BYŁY JEJ OCZY WPATRZONE????? DOMYŚL SIĘ. POZA TYM SKORO SEDZIOWANIE BYŁO UCZCIWE TO DLACZEGO PO TURNIEJU NIE UCZESNICZYLI W ZAKOŃCZENIU SEDZIOWIE? NIGDY NIE BYŁO TAKIEGO PRZYPADKU. BALI SIĘ 10-15 OSÓB Z POZNANIA? PRZECIEŻ ORGANIZATORZY MOGLI ZAŁATWIĆ OCHRONE I PO SPRAWIE. ALE BYŁ INNY PROBLEM-JAK TU SPOJRZEĆ KOMUŚ PROSTO W OCZY PO TAKIM WAŁKU?
Biorąc pod uwagę Wasze bądź co bądź agresywne zachowanie ja także bym nie wyszedł na zakończenie - może nie z bojaźni przed Wami, ale żeby dodatkowo nie prowokować, bo ona zdawała sobie z tego sprawę, że popełniła błędy, więc ten argument, że nie wyszła na zakończenie jest do baniI znowu żołnierz dajesz podteksty - a ja Tobie tłumaczę jak Kowalski krowie na miedzy! - że ona jest uczciwym człowiekiem i na pewno nie wchodziła w konszachty z "działaczami" z Gdyni i nie opieram się tylko i wyłącznie na PARU rozmowach, ale na dobrej znajomości jej charakteru i koniec - pozdrawiam seven
Powiem tak:
- Uczciwy człowiek umie spojrzeć innemu prosto w oczy. Ona tego nie umiała.
- I to jak z Toba. Piszesz a boisz sie ujawnić.
- na tym poziomie nikt nie kupuje meczów. Tu w gre wchdzi awans na salony. I to dostanie.
- agresja z naszej strony? Oczywiscie,ze była. Ale skoro doszło do wałku. CHYBA NIE CHCESZ MI POWIEDZIEĆ ŻE SĘDZIOWIE KOSZYKARSCY NIE ,,ODPUSZCZAJĄ,, MECZÓW? ROBIĄ TAK SAMO JAK PIŁKARSCY. TAMCI ZA 100 000 ZŁ A CI ZA ......
Oj żołnierz, żołnierz - chyba to wojsko Ci wypaliło oczy - na koniec się podpisałem - ( pozdrawiam seven ) - powiedz, czy Ty nie bałbyś się wyjść do grupy rozemocjonowanych ludzi, z których każdy jest dwa razy większy i silniejszy, bo ja patrząc na Wasze zachowanie po meczu byłbym skłonny stwierdzić, że może dojść do samosądu...
Cóz... to jest Twoje zdanie... moje jest takie, że jesli ta Twoja ulubienica ma mózg, to zdaje sobie sprawę, że "mylenie się" w jedynie słuszną stronę na bank jej nie zaszkodzi, mylenie się w drugą zakończyłoby jej wspaniałą karierę, a przy takich myślach trudno o obiektywizm jeśli ktoś do odwaznych nie należy... a para sędziowska finału, to tchórze obojętnie, jak byś groznie nie przedstawiał tej grupki rodziców, którzy chcieli z nimi porozmawiać... spojrzeć im w oczy. Niech sobie pani Karina pojedzie na przykład do Łodzi czy Brzegu i zrobi taki wałek przeciwko gospodarzom, wtedy... może nauczy się wtedy gwizdać nie ulegając presji żadnej ze stron, dla własnych korzyści. Bo taka presja jest zawsze, ale jeśli ktoś nie ma sobie nic do zarzucenia, potrafi stawić jej czoła.
To moje zdanie - śmiesznego, nieodpowiedzialnego człowieka bez klasy Twoim zdaniem.
Nie pozdrawiam tym razem.
To moje zdanie - śmiesznego, nieodpowiedzialnego człowieka bez klasy Twoim zdaniem.
Nie pozdrawiam tym razem.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
Seba pisze:Możesz negować - Twoje prawo... ja tylko napisałem to, czego dowiedział się w czasie meczu jeden z rodziców... o awansie Kariny w przyszłym sezonie. Dziwnie łączy się to z jej beznadziejnym sędziowaniem w tym meczu, nieobiektywnym i tchórzliwym (bo kontrowersyjne sytuacje gwizdane były tylko w jedną stronę). Czymże jest jeden przekręcony (świadomie czy nie - nieistotne) mecz w obliczu całej, wielkiej kariery sędziego... a po co się narażać tym, którzy o tej karierze decydują. Ale jeśli Karina myśli, że o tym jednym meczu zapomnimy, to się grubo myli. O jej zachowaniu po meczu nie wspomnę - straciła te resztki honoru, który i tak mocno ucierpiał po tym, do czego się przez cały mecz przyczyniała. Jesli boi się po wykonanej pracy spojrzeć w oczy kilku rodzicom i 12 młodym dziewczynom to niech sobie da spokój z sędziowaniem. Chyba, że jednak Twoja obrona jej uczciwości jest w tym przypadku kompletnie na wyrost...
Co do ocen indywidualnych Olimpijek - gdybyś pisał obiektywnie o nich, wspomniał byś o tym, że Baśka (masz rację - jedyna centerka... ciężkie zadanie) w pierwszej kwarcie grała bardzo dobrze, pózniej moim zdaniem też niezle, a tych wspomnianych przez Ciebie pudeł z pod samego kosza na pewno było zdecydowanie mniej niż udanych akcji. Co do Wery - nie ma się co oszukiwać, że nie był to jakiś wyjątkowo udany jej występ, ale dlaczego wymieniając po kolei jej akcję w drugiej połowie jakoś dziwnie nie wspomniałeś o tych udanych - na przykład o udanym wejściu w trumnę i celnym rzucie z trzech metrów chwilę przed odgwizdaniem piątego faulu? Gdyby się przyczepiać jedynie do słabszych akcji, mógłbyś o każdej Olimpijce napisać coś negatywnego - nie da się tak grać, by wszystko wychodziło. Fakt, że ten mecz nie był aż tak udany, jak półfinał, błędów było w pewnych momentach trochę za dużo, ale gra się tak, jak przeciwnik ... i sędziowie... pozwalają.
Pozdrawiam.
Co do mojego obiektywizmu, ja nie opisywałem dobrych zachowań Olimpijek ( których była cała masa
Seba pisze:Cóz... to jest Twoje zdanie... moje jest takie, że jesli ta Twoja ulubienica ma mózg, to zdaje sobie sprawę, że "mylenie się" w jedynie słuszną stronę na bank jej nie zaszkodzi, mylenie się w drugą zakończyłoby jej wspaniałą karierę, a przy takich myślach trudno o obiektywizm jeśli ktoś do odwaznych nie należy... a para sędziowska finału, to tchórze obojętnie, jak byś groznie nie przedstawiał tej grupki rodziców, którzy chcieli z nimi porozmawiać... spojrzeć im w oczy. Niech sobie pani Karina pojedzie na przykład do Łodzi czy Brzegu i zrobi taki wałek przeciwko gospodarzom, wtedy... może nauczy się wtedy gwizdać nie ulegając presji żadnej ze stron, dla własnych korzyści. Bo taka presja jest zawsze, ale jeśli ktoś nie ma sobie nic do zarzucenia, potrafi stawić jej czoła.
To moje zdanie - śmiesznego, nieodpowiedzialnego człowieka bez klasy Twoim zdaniem.
Nie pozdrawiam tym razem.
Nie zrozumiałeś mnie - ja tylko napisałem, że śmieszni i nieodpowiedzialni ludzie to CI, którzy uważają, że wejście na salony (podoba mi się to stwierdzenie) zależy od jednego "PRAWIDŁOWO" gwizdanego meczu...
seven pisze:[(...) a Ty Seba masz ciągle odruchy Olimpiouwielbienia, że ta zagrała w sumie dobrze, że błędy się zdarzają wszystkim itp. itd. a CO DO WYJŚCIA KARINY BEZPOŚREDNIO PO MECZU NA PARKIET PATRZ WYŻEJ TO CO NAPISAŁEM DO ŻOŁNIERZA - POZDRAWIAM
Ja już też wszystko, co miałem Ci do powiedzenia powiedzialem... patrz posty wyzej.
Dodam tylko jedno zdanie - OFICJALNE ZAKOŃCZENIE FINAŁÓW! Twoim zdaniem wtedy tłum rozszalałych rodziców rzuciłby się na biedną, do bólu uczciwą, skrzywdzoną strasznymi pomówieniami Karinę, przy aplauzie organizatorów? Pogratulować spojrzenia na sytuację... Bo moim zdaniem nie potrafiła ona spojrzeć po prostu w oczy tym zapłakanym 12 dziewczynom, które przez 40 minut swoim beznadziejnym gwizdaniem krzywdziła. I tyle...
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
seven pisze:Nie zrozumiałeś mnie - ja tylko napisałem, że śmieszni i nieodpowiedzialni ludzie to CI, którzy uważają, że wejście na salony (podoba mi się to stwierdzenie) zależy od jednego "PRAWIDŁOWO" gwizdanego meczu...I moim zdaniem wcale do tych ludzi nie należysz - tym większe moje zdziwienie, że tak to odczytałeś
![]()
![]()
Nie wiem, ale przestaliśmy się lubić? Ja mimo to pozdrawiam
Seven - ja tu nie jestem od lubienia, czy też nie... napisałeś, to co napisałeś uzyłes słów, których nie cofniesz. Jest mi to szczerze mówiąc kompletnie obojętne. Kompleksów nie mam, więc zdanie o mnie innych osób nie bardzo mnie interesuje
Ostatnio zmieniony 31 maja 2005, 11:35 przez Seba, łącznie zmieniany 1 raz.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
I jeszcze jedno - ona nie jest moją ulubienicą...
I na pewno też nie ma prawa być biedną, skrzywdzoną pomówieniami dziewczynką - z tym się po prostu trzeba liczyć w zawodzie sędziego, ale ja Wam z kolei gratuluję podejścia - nikt z Was nie zrobił w życiu czegoś czego potem żałował? no to gratuluję - IDEAŁY 
Sędziowanie było uczciwe w tym meczu
Ale jak juz musicie się czepiać to czemu czepiacie się tylko sędziny
Ja wiem , że przegrana swojej ulubionej druzyny boli ale bez przesady
nasze dziewczyny wygrały uczciwie
Wklejajcie foty z meczu i nie piszcie już takich "dziwnych" rzeczy
Ale jak juz musicie się czepiać to czemu czepiacie się tylko sędziny
Ja wiem , że przegrana swojej ulubionej druzyny boli ale bez przesady
nasze dziewczyny wygrały uczciwie
Wklejajcie foty z meczu i nie piszcie już takich "dziwnych" rzeczy
Ostatnio zmieniony 31 maja 2005, 11:50 przez KIBIC, łącznie zmieniany 1 raz.
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
seven pisze:I jeszcze jedno - ona nie jest moją ulubienicą...(...)
A wiesz co jest najśmieszniejsze... że naszą BYŁA
A co do pomyłek... wybacz, ale gwizdanie w taki sposób finału mistrzostw Polski, to nie na przykład to samo, co błąd ortograficzny popełniony przeze mnie na tym Forum. Czasem jednak przyznanie się do błędów, choć nie odwróci sytuacji, może spowodować choć częściowe wybaczenie pomyłek. Tutaj była ucieczka... jeśli ci rodzice byli tacy straszni, to jakim problemem było dotrzeć bezpośrednio do samych dziewczyn?
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
Seba pisze:seven pisze:I jeszcze jedno - ona nie jest moją ulubienicą...(...)
A wiesz co jest najśmieszniejsze... że naszą BYŁAWiesz, jak strasznie się cieszyliśmy, że właśnie ona będzie sędziowac finał? W
Chcieliście żeby Wam pomogła wygrac mecz
A TERAZ SERIO NASZE DZIEWCZYNY WYGRAŁY UCZCIWIE
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
Kibic - czytaj całość, próbuj myśleć, staraj się... może w końcu coś zrozumiesz... i nie wrzeszcz. Twój wpis zostanie wyedytowany (wielkość liter)... na przyszłość też, jesli cytujesz post ze zdjęciami, usuń do nich linki. Ale pewnie powodów tego też nie zrozumiesz.
... żeby Ci ułatwić myślenie i zrozumienie tego, czego nie chciałem napisać wprost wierząc, że każdy inteligentny Forumowicz zrozumie... więc dla Ciebie dużymi literami:
CIESZYLIŚMY SIĘ, BO WIEDZĄC, JAK DOBRĄ SĘDZINĄ JEST KARINA, LICZYLIŚMY NA OBIEKTYWNE I SPRAWIEDLIWE PROWADZENIE MECZU. PRZED FINAŁAMI BOWIEM WŁAŚNIE O SĘDZIOWANIE W GDYNII BALIŚMY SIĘ NAJBARDZIEJ... I MIELIŚMY RACJĘ!
... żeby Ci ułatwić myślenie i zrozumienie tego, czego nie chciałem napisać wprost wierząc, że każdy inteligentny Forumowicz zrozumie... więc dla Ciebie dużymi literami:
CIESZYLIŚMY SIĘ, BO WIEDZĄC, JAK DOBRĄ SĘDZINĄ JEST KARINA, LICZYLIŚMY NA OBIEKTYWNE I SPRAWIEDLIWE PROWADZENIE MECZU. PRZED FINAŁAMI BOWIEM WŁAŚNIE O SĘDZIOWANIE W GDYNII BALIŚMY SIĘ NAJBARDZIEJ... I MIELIŚMY RACJĘ!
Ostatnio zmieniony 31 maja 2005, 12:00 przez Seba, łącznie zmieniany 1 raz.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
KIBIC pisze:Chcieliście żeby Wam pomogła wygrac meczale Wam niepodzianke zrobiła
![]()
Nie dobra kobieta
A TERAZ SERIO NASZE DZIEWCZYNY WYGRAŁY UCZCIWIE:!::!::!::!::!::!::!::!::!::!::!::!::!::!::!::!::!::!::!::!::!::!::!::!::!::!::!::!::!::!::!::!:
Kibic, przestań już wypisywać głupoty, bo żal dupę ściska
A z tym, że dziewczyny grały uczciwie zgadzam się jak najbardziej, one "wałków" przecież nie robiły.
Wróć do „Koszykówka młodzieżowa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 20 gości