MŁODZICZKI STARSZE 2010/2011
: 09 maja 2011, 12:32
Za nami ćwierćfinałowy weekend w kategorii U14.
W Ostrowie Kasprowiczanka pewnie wygrała, choć do rywalizacji przystąpiła bez jednej z podstawowych zawodniczek. Najlepszym meczem turnieju był moim skromnym zdaniem pojedynek między Żyrardowem a Kutnem (mecz numer 1); obie ekipy zagrały miłą dla oka koszykówkę - biorąc oczywiście pod uwagę fakt, że gramy w kategorii U14.
Po tym spotkaniu (a właściwie po pierwszym dniu) sądziłem, że Kasprowiczanka będzie miała ciężką przeprawę, bo z Działdowem rewelacji nie grała. Na szczęście wszystko skończyło się pomyślnie. 
Sporego pecha miało Kutno, bo w sobotę kontuzji nabawiła się Natalia Furmańska, która dzień wcześniej była najlepszą zawodniczką na boisku właśnie w meczu z Żyrardowem. Do tego za pięć fauli spadły dwie inne kluczowe koszykarki, ale pozostałe wzięły na siebie ciężar walki i "wyszarpały" to zwycięstwo, które dało im awans.
Generalnie poziom na miejscach 2-4 był dość wyrównany i gdyby Działdowo w meczu z Kutnem dowiozło do końca te kilka punktów przewagi, to niedziela byłaby dużo bardziej emocjonująca. Inna sprawa, że mecz pewnie inaczej by się ułożył gdyby nie ta kontuzja, no ale cóż...
Jeśli byliście na innych ćwierćfinałach to podzielcie się wrażeniami.
ps. gratulacje dla Kasprowiczanki i Kutna, pozdrowienia dla wszystkich ekip.
W Ostrowie Kasprowiczanka pewnie wygrała, choć do rywalizacji przystąpiła bez jednej z podstawowych zawodniczek. Najlepszym meczem turnieju był moim skromnym zdaniem pojedynek między Żyrardowem a Kutnem (mecz numer 1); obie ekipy zagrały miłą dla oka koszykówkę - biorąc oczywiście pod uwagę fakt, że gramy w kategorii U14.
Sporego pecha miało Kutno, bo w sobotę kontuzji nabawiła się Natalia Furmańska, która dzień wcześniej była najlepszą zawodniczką na boisku właśnie w meczu z Żyrardowem. Do tego za pięć fauli spadły dwie inne kluczowe koszykarki, ale pozostałe wzięły na siebie ciężar walki i "wyszarpały" to zwycięstwo, które dało im awans.
Generalnie poziom na miejscach 2-4 był dość wyrównany i gdyby Działdowo w meczu z Kutnem dowiozło do końca te kilka punktów przewagi, to niedziela byłaby dużo bardziej emocjonująca. Inna sprawa, że mecz pewnie inaczej by się ułożył gdyby nie ta kontuzja, no ale cóż...
Jeśli byliście na innych ćwierćfinałach to podzielcie się wrażeniami.
ps. gratulacje dla Kasprowiczanki i Kutna, pozdrowienia dla wszystkich ekip.