Kolejny sukces młodziczek ŁKS
: 07 maja 2005, 19:08
Kolejne bardzo udane spotkanie rozegrały dziś we własnej hali młodziczki Łódzkiego Klubu Sportowego. W pierwszym spotkaniu dwumeczu, którego stawką jest awans do finałowego turnieju Mistrzostw Polski, pokonały MKS Truso Elbląg 79-50. Nasze młode koszykarki, trenowane przez Daivę Jodeikaite są już o krok od czołowej czwórki naszego kraju.
ŁKS Łódź - MKS Truso Elbląg 79 - 50 (15-18, 22-13, 19-8, 23-11)
Najskuteczniejsze w ŁKS-ie: Szymczak 26, Zasadni 17, Dziwińska 15
Pierwsze minuty dzisiejszego pojedynku Łodzianki przespały. Bardzo słaba skuteczność, skutkująca również w szybkich kontrach rywalek, spowodowała, że po 10 minutach to koszykarki z Elbląga prowadziły 18-15 (mimo, że po 5 minutch było 15-9 dla ŁKS-u). Na szczęście pobudka nastąpiła dość szybko. Już w drugiej kwarcie gospodynie odzyskiwały swój styl gry. Prawdziwy ŁKS mogliśmy jednak oglądać dopiero po przerwie. Mocna obrona i wreszcie jako taka skuteczność zaowocowały wywalczeniem sobie przewagi już ponad 15 punktów. W ostatniej odsłonie trener drużyny z Elbląga postawił na grę 1 na 1, co miało na celu łapanie fauli przez koszykarki z Łodzi (2 kluczowe zawodniczki miały po 4 przewinienia). Po chwili chaosu (3 faule w 1,5 minuty) pani trener uporządkowała jednak grę swoich podopiecznych i gospodynie stopniowo powiększały przewagę już do końca spotkania. Ostatecznie zaliczka przed rewanżem w Elblągu wynosi 29 "oczek" i nasze młode koszykarki są już o krok od awansu do czołowej czwórki najlepszych zespołów w kraju.
Dziewczyny w trakcie spotkania były wspierane głośnym dopingiem kibiców, których większość stanowili rodzice zawodniczek. To naprawdę bardzo dobrze, że angażują się oni w sprawy sekcji i drużyny, w których grają ich pociechy. Niestety niektórym osobom "w klapkach na rękach" pomyliło się chyba gdzie są. Skupiali się na głośnym komentowaniu decyzji dwójki sędziowskiej, a z czasem ich zwyczajnie obrażali. Szanowni Państwo, chyba nie taki przykład powinniście dawać swoim córkom, które występują na parkiecie.
Pietroc
www.lkslodz.pl
ŁKS Łódź - MKS Truso Elbląg 79 - 50 (15-18, 22-13, 19-8, 23-11)
Najskuteczniejsze w ŁKS-ie: Szymczak 26, Zasadni 17, Dziwińska 15
Pierwsze minuty dzisiejszego pojedynku Łodzianki przespały. Bardzo słaba skuteczność, skutkująca również w szybkich kontrach rywalek, spowodowała, że po 10 minutach to koszykarki z Elbląga prowadziły 18-15 (mimo, że po 5 minutch było 15-9 dla ŁKS-u). Na szczęście pobudka nastąpiła dość szybko. Już w drugiej kwarcie gospodynie odzyskiwały swój styl gry. Prawdziwy ŁKS mogliśmy jednak oglądać dopiero po przerwie. Mocna obrona i wreszcie jako taka skuteczność zaowocowały wywalczeniem sobie przewagi już ponad 15 punktów. W ostatniej odsłonie trener drużyny z Elbląga postawił na grę 1 na 1, co miało na celu łapanie fauli przez koszykarki z Łodzi (2 kluczowe zawodniczki miały po 4 przewinienia). Po chwili chaosu (3 faule w 1,5 minuty) pani trener uporządkowała jednak grę swoich podopiecznych i gospodynie stopniowo powiększały przewagę już do końca spotkania. Ostatecznie zaliczka przed rewanżem w Elblągu wynosi 29 "oczek" i nasze młode koszykarki są już o krok od awansu do czołowej czwórki najlepszych zespołów w kraju.
Dziewczyny w trakcie spotkania były wspierane głośnym dopingiem kibiców, których większość stanowili rodzice zawodniczek. To naprawdę bardzo dobrze, że angażują się oni w sprawy sekcji i drużyny, w których grają ich pociechy. Niestety niektórym osobom "w klapkach na rękach" pomyliło się chyba gdzie są. Skupiali się na głośnym komentowaniu decyzji dwójki sędziowskiej, a z czasem ich zwyczajnie obrażali. Szanowni Państwo, chyba nie taki przykład powinniście dawać swoim córkom, które występują na parkiecie.
Pietroc
www.lkslodz.pl