Srebro juniorek AZS PWSZ Gorzów od A do Z- Gazeta Wyborcza
: 22 maja 2007, 09:48
Gorzowska młodzieżowa koszykówka triumfuje. Po 20-latkach srebrny medal z mistrzowskiej imprezy przywiozły także 18-latki. Do pełni szczęścia zabrakło tylko kropki nad "i" i choć jednego zwycięstwa w finale.
AZS PWSZ nie był faworytem turnieju w Olsztynie, grał jednak świetnie i w pełni zasłużenie wystąpił w pojedynku o złoto. Dla naszych czytelników wybraliśmy najsmaczniejsze kąski z pięciodniowej mistrzowskiej imprezy, aby bardziej przybliżyć im drogę do srebra naszych juniorek.
ASPIRACJE
Gorzowianki chciały powtórzyć plan z ubiegłego roku: wywalczyć dwa miejsca w finałach i zdobyć choć jeden medal. Na turniejach w Gdyni i Olsztynie sięgnęły jednak marzeń. Dwa razy stanęły na podium. Okazało się, że można skutecznie powalczyć o medale także bez Joanny Zalesiak.
BANER
Dla najlepszej drużyny juniorek w Polsce wisiał nad głowami zawodniczek AZS PWSZ podczas fenomenalnego w naszym wykonaniu półfinału z Gdynią. Nasze koszykarki napatrzyły się na niego za cały rok. Obiecały, że podobny zabiorą do domu w następnym sezonie.
CIERPIENIE
Teraz możemy już tylko pogdybać co by było, gdyby w półfinale nie skręciła kostki Karolina Łodygowska, a lekarz nie zabronił grać w finale osłabionej Marcie Cieślak...
DUBLET
AZS PWSZ doczekał się pięciu młodzieżowych multimedalistek. Po dwa srebra w tym sezonie zabrały Katarzyna Strzelecka, Agnieszka Kaczmarczyk, Justyna Maruszczak, Claudia Trębicka oraz Magdalena Iwanowicz. No i trener Robert Pieczyrak.
FINAŁ
MUKS wygrał z nami 49:42. Tuż po meczu nie było końca gratulacjom dla obu drużyn. Trenerzy i obserwatorzy zachwycali się poziomem i zaciętą rywalizacją. Pocieszali płaczące gorzowianki, że to był duży wyczyn w tak zdziesiątkowanym składzie tak postawić się faworytkom.
HALA
Dla olsztynian przyznanie krajowego finału juniorek to było duże wydarzenie. Gospodynie starały się jak mogły, aby imprezie nadać jak najwyższą rangę. W meczu z AZS PWSZ (wygraliśmy 88:69) tak się sprężyły, że na parkiecie omal nie doszło do bijatyki. Nie mieli jednak czarodziejskiej różdżki, aby zmienić halę. Ta, na której walczyły koszykarki lata świetności ma już dawno za sobą. Gdy w rundzie finałowej na dworze zrobiło się bardzo ciepło wszyscy zatęsknili za obiektem z klimatyzacją.
JAJKO
Być może wrzucił je na boisko jakiś sfrustrowany kibic Gdyni, który nie mógł znieść stylu gry jego ulubienic. W półfinale zespół GTK nie miał nic do powiedzenia i przegrał z AZS PWSZ 43:61. Mecz o finał został przerwany na kilka minut. Winnego tego głupiego wybryku nie złapano.
KACZMARCZYK
To nazwisko proszę zapamiętać. Mierząca 188 cm koszykarka z Gorzowa jutro skończy 18 lat. Rozwija się błyskawicznie. W Olsztynie była wielką gwiazdą. Zdecydowanie została królem strzelców. Nadszedł już czas na jej kosze rzucane także w ekstraklasie.
LEKCJE
Po półfinale w Elblągu odrobiliśmy je znakomicie. Tam przegraliśmy z Gdynią. W rewanżu, którego stawką był finał mistrzostw Polski to my nie daliśmy rywalkom szans. Konsekwencji z jaką gorzowianki realizowały w starciu z GTK założenia taktyczne nie powstydziłby się żaden zespół ekstraklasy. - Majstersztyk - krzyczeli zachwyceni olsztyńscy fani.
MACIEJEWSKI
Bez wizji takiej, a nie innej koszykówki pierwszego trenera AZS PWSZ nie byłoby sukcesów młodszych zawodniczek. Młodzież ma grać tak jak seniorki. Dlatego mamy najbardziej poukładane zespoły juniorek w kraju. W ten sposób znakomicie ukrywamy nasze braki kadrowe i inne słabości. I skutecznie potrafimy ogrywać faworytów w drodze po medale.
NAJWARTOŚCIOWSZA
W komunikacie po turnieju w Olsztynie, który trafił do wszystkich zespołów, MVP turnieju była wpisana Agnieszka Skobel z Poznania. I ona zasłużyła na ten tytuł, bo była wielką gwiazdą i najlepszym graczem MUKS-u, a najwartościowszy gracz powinien pochodzić ze zwycięskiej drużyny. Podczas dekoracji nagrodę odebrała jednak... Paulina Antczak. Zmiany dokonano w ostatniej chwili. Dlaczego? A dla nas i tak MVP zdecydowanie była gorzowianka Agnieszka Kaczmarczyk.
OBRONA
Drogę do srebrnego medalu w juniorkach torowaliśmy sobie pod własnym koszem. Dzięki żelaznej strefie uciekliśmy Koronie Kraków, odebraliśmy nadzieję Gdyni i postawiliśmy się MUKS-owi. Wszyscy dostali jasny sygnał, że aby wygrać z Gorzowem trzeba będzie strasznie się napocić.
POZNAŃ
MUKS zabrał w tym roku wszystkie młodzieżowe tytuły. Kontrowersyjny prezes Andrzej Jabłoński, który czasami strofuje koszykarki swojego klubu tak, że aż uszy więdną (czy to jest konieczne?), zapowiada, że dominacja jego zespołów potrwa jeszcze kilka lat. Pożyjemy zobaczymy. Teraz trzymamy kciuki, aby MUKS wystartował także w ekstraklasie, do której niedawno się dostał. Na razie poznaniacy zbierają pieniądze. Tam seniorki AZS PWSZ zamierzają pomścić młodsze koleżanki i pokazać jak ciężko trzeba pracować, aby przekuć młodzieżowe sukcesy na zwycięstwa w dorosłej elicie.
SMS
Żadna z uczennic Szkoły Mistrzostwa Sportowego nie stanęła na podium mistrzostw Polski juniorek, a przecież tej drużynie dano szansę ogrywania się nawet w ekstraklasie. Kolejny raz okazało się, że trenerzy pracujący na sukcesy w klubach nie muszą mieć przed szkoleniem centralnym żadnych kompleksów.
TRENER
28-letni Robert Pieczyrak po finale zamienił garnitur na klubowy dres, medal schował do torby i natychmiast zaczął snuć plany na następny sezon, budować strategię jak odebrać MUKS-owi choć jedno złoto. My radzimy w zapewne krótkie wakacje pomyśleć także o czymś innym niż tylko o koszykówce, choć znając naturę trenera wiemy, że to będzie bardzo trudne.
ZESPÓŁ
AZS PWSZ udowodnił w Olsztynie ile można zdziałać stawiając na maksymalną zespołowość. Wtedy nawet ci z mniejszym talentem, po wykonaniu ciężkiej pracy na treningach, mają w finałach swoje pięć minut. Nie gotują się, gdy trzeba nacisnąć reprezentantki Polski. Nasze 18-latki niewielu widziało na podium, a one omal nie sięgnęły po całą pulę. Dziękujemy.
WICEMISTRZYNIE POLSKI JUNIOREK
Katarzyna Strzelecka (18 lat, średnio w finałach: 34,8 min, 5,2 pkt, 5,2 as.), Agnieszka Kaczmarczyk (18 lat, 35,8 min, 23,4 pkt, 15,4 zb., 2,8 prz., 2,2 bl.), Justyna Maruszczak (17 lat, 28,4 min, 13,8 pkt, 3,4 as., 3,2 prz.), Claudia Trębicka (17 lat, 30,4 min, 9,6 pkt, 3,6 as., 5 zb.), Karolina Łodygowska (18 lat, 29 min, 8,8 pkt, 7 zb.), Magdalena Iwanowicz (18 lat, 24,6 min, 4,4 pkt, 7 zb.), Marta Cieślak (18 lat, 1,25 pkt, 2 zb.), Paula Głębocka (16 lat), Katarzyna Woińska (16 lat), Martyna Młynarczyk (16 lat).
AZS PWSZ nie był faworytem turnieju w Olsztynie, grał jednak świetnie i w pełni zasłużenie wystąpił w pojedynku o złoto. Dla naszych czytelników wybraliśmy najsmaczniejsze kąski z pięciodniowej mistrzowskiej imprezy, aby bardziej przybliżyć im drogę do srebra naszych juniorek.
ASPIRACJE
Gorzowianki chciały powtórzyć plan z ubiegłego roku: wywalczyć dwa miejsca w finałach i zdobyć choć jeden medal. Na turniejach w Gdyni i Olsztynie sięgnęły jednak marzeń. Dwa razy stanęły na podium. Okazało się, że można skutecznie powalczyć o medale także bez Joanny Zalesiak.
BANER
Dla najlepszej drużyny juniorek w Polsce wisiał nad głowami zawodniczek AZS PWSZ podczas fenomenalnego w naszym wykonaniu półfinału z Gdynią. Nasze koszykarki napatrzyły się na niego za cały rok. Obiecały, że podobny zabiorą do domu w następnym sezonie.
CIERPIENIE
Teraz możemy już tylko pogdybać co by było, gdyby w półfinale nie skręciła kostki Karolina Łodygowska, a lekarz nie zabronił grać w finale osłabionej Marcie Cieślak...
DUBLET
AZS PWSZ doczekał się pięciu młodzieżowych multimedalistek. Po dwa srebra w tym sezonie zabrały Katarzyna Strzelecka, Agnieszka Kaczmarczyk, Justyna Maruszczak, Claudia Trębicka oraz Magdalena Iwanowicz. No i trener Robert Pieczyrak.
FINAŁ
MUKS wygrał z nami 49:42. Tuż po meczu nie było końca gratulacjom dla obu drużyn. Trenerzy i obserwatorzy zachwycali się poziomem i zaciętą rywalizacją. Pocieszali płaczące gorzowianki, że to był duży wyczyn w tak zdziesiątkowanym składzie tak postawić się faworytkom.
HALA
Dla olsztynian przyznanie krajowego finału juniorek to było duże wydarzenie. Gospodynie starały się jak mogły, aby imprezie nadać jak najwyższą rangę. W meczu z AZS PWSZ (wygraliśmy 88:69) tak się sprężyły, że na parkiecie omal nie doszło do bijatyki. Nie mieli jednak czarodziejskiej różdżki, aby zmienić halę. Ta, na której walczyły koszykarki lata świetności ma już dawno za sobą. Gdy w rundzie finałowej na dworze zrobiło się bardzo ciepło wszyscy zatęsknili za obiektem z klimatyzacją.
JAJKO
Być może wrzucił je na boisko jakiś sfrustrowany kibic Gdyni, który nie mógł znieść stylu gry jego ulubienic. W półfinale zespół GTK nie miał nic do powiedzenia i przegrał z AZS PWSZ 43:61. Mecz o finał został przerwany na kilka minut. Winnego tego głupiego wybryku nie złapano.
KACZMARCZYK
To nazwisko proszę zapamiętać. Mierząca 188 cm koszykarka z Gorzowa jutro skończy 18 lat. Rozwija się błyskawicznie. W Olsztynie była wielką gwiazdą. Zdecydowanie została królem strzelców. Nadszedł już czas na jej kosze rzucane także w ekstraklasie.
LEKCJE
Po półfinale w Elblągu odrobiliśmy je znakomicie. Tam przegraliśmy z Gdynią. W rewanżu, którego stawką był finał mistrzostw Polski to my nie daliśmy rywalkom szans. Konsekwencji z jaką gorzowianki realizowały w starciu z GTK założenia taktyczne nie powstydziłby się żaden zespół ekstraklasy. - Majstersztyk - krzyczeli zachwyceni olsztyńscy fani.
MACIEJEWSKI
Bez wizji takiej, a nie innej koszykówki pierwszego trenera AZS PWSZ nie byłoby sukcesów młodszych zawodniczek. Młodzież ma grać tak jak seniorki. Dlatego mamy najbardziej poukładane zespoły juniorek w kraju. W ten sposób znakomicie ukrywamy nasze braki kadrowe i inne słabości. I skutecznie potrafimy ogrywać faworytów w drodze po medale.
NAJWARTOŚCIOWSZA
W komunikacie po turnieju w Olsztynie, który trafił do wszystkich zespołów, MVP turnieju była wpisana Agnieszka Skobel z Poznania. I ona zasłużyła na ten tytuł, bo była wielką gwiazdą i najlepszym graczem MUKS-u, a najwartościowszy gracz powinien pochodzić ze zwycięskiej drużyny. Podczas dekoracji nagrodę odebrała jednak... Paulina Antczak. Zmiany dokonano w ostatniej chwili. Dlaczego? A dla nas i tak MVP zdecydowanie była gorzowianka Agnieszka Kaczmarczyk.
OBRONA
Drogę do srebrnego medalu w juniorkach torowaliśmy sobie pod własnym koszem. Dzięki żelaznej strefie uciekliśmy Koronie Kraków, odebraliśmy nadzieję Gdyni i postawiliśmy się MUKS-owi. Wszyscy dostali jasny sygnał, że aby wygrać z Gorzowem trzeba będzie strasznie się napocić.
POZNAŃ
MUKS zabrał w tym roku wszystkie młodzieżowe tytuły. Kontrowersyjny prezes Andrzej Jabłoński, który czasami strofuje koszykarki swojego klubu tak, że aż uszy więdną (czy to jest konieczne?), zapowiada, że dominacja jego zespołów potrwa jeszcze kilka lat. Pożyjemy zobaczymy. Teraz trzymamy kciuki, aby MUKS wystartował także w ekstraklasie, do której niedawno się dostał. Na razie poznaniacy zbierają pieniądze. Tam seniorki AZS PWSZ zamierzają pomścić młodsze koleżanki i pokazać jak ciężko trzeba pracować, aby przekuć młodzieżowe sukcesy na zwycięstwa w dorosłej elicie.
SMS
Żadna z uczennic Szkoły Mistrzostwa Sportowego nie stanęła na podium mistrzostw Polski juniorek, a przecież tej drużynie dano szansę ogrywania się nawet w ekstraklasie. Kolejny raz okazało się, że trenerzy pracujący na sukcesy w klubach nie muszą mieć przed szkoleniem centralnym żadnych kompleksów.
TRENER
28-letni Robert Pieczyrak po finale zamienił garnitur na klubowy dres, medal schował do torby i natychmiast zaczął snuć plany na następny sezon, budować strategię jak odebrać MUKS-owi choć jedno złoto. My radzimy w zapewne krótkie wakacje pomyśleć także o czymś innym niż tylko o koszykówce, choć znając naturę trenera wiemy, że to będzie bardzo trudne.
ZESPÓŁ
AZS PWSZ udowodnił w Olsztynie ile można zdziałać stawiając na maksymalną zespołowość. Wtedy nawet ci z mniejszym talentem, po wykonaniu ciężkiej pracy na treningach, mają w finałach swoje pięć minut. Nie gotują się, gdy trzeba nacisnąć reprezentantki Polski. Nasze 18-latki niewielu widziało na podium, a one omal nie sięgnęły po całą pulę. Dziękujemy.
WICEMISTRZYNIE POLSKI JUNIOREK
Katarzyna Strzelecka (18 lat, średnio w finałach: 34,8 min, 5,2 pkt, 5,2 as.), Agnieszka Kaczmarczyk (18 lat, 35,8 min, 23,4 pkt, 15,4 zb., 2,8 prz., 2,2 bl.), Justyna Maruszczak (17 lat, 28,4 min, 13,8 pkt, 3,4 as., 3,2 prz.), Claudia Trębicka (17 lat, 30,4 min, 9,6 pkt, 3,6 as., 5 zb.), Karolina Łodygowska (18 lat, 29 min, 8,8 pkt, 7 zb.), Magdalena Iwanowicz (18 lat, 24,6 min, 4,4 pkt, 7 zb.), Marta Cieślak (18 lat, 1,25 pkt, 2 zb.), Paula Głębocka (16 lat), Katarzyna Woińska (16 lat), Martyna Młynarczyk (16 lat).