Akademiczki na piątkę // 5 miejsce TBL: AZS Poznań
: 23 kwietnia 2005, 22:48
Poznański AZS nie zdołał, w obecnym sezonie obronić srebrnego medalu wywalczonego w sezonie 2003/2004 pod szyldem AZS/ Stary Browar Poznań. Osłabiony kadrowo i grający bez strategicznego sponsora zespół dzięki walce, ambicji i nieustępliwości oraz drugim wysokim zwycięstwie nad ŁKS-em Łódź 79:40 zajął ostatecznie piątą lokatę . Pokazując, że i bez pomocy browaru można grać dobrze i na wysokim poziomie.
Obydwie strony sobotni pojedynek rozpoczęły bardzo nerwowo o czym świadczy wynik po dwóch minutach gry AZS po punktach Krupskiej Tyszkiewicz prowadził 2:0 !. Łodzianki pierwsze swoje punkty rzuciły sześćdziesiąt sekund później, gdy dwa punkty zdobyła Makowska, w tym momencie było 3:2 dla gospodyń. . Kolejne 180 sekund pojedynku należało zdecydowanie do podopiecznych trenera Trześniewskiego, które nie pozwalały zbyt daleko odskoczyć rywalkom.. Kolejne minuty meczu, to głownie chaos z oby stron straty, pudła z pod samego kosza. Ostatecznie pierwsze dziesięć minut wygrały minimalnie poznanianki 13:12.
Drugą kwartę miejscowe rozpoczęły z dużym animuszem, co szybko przełożyło się na rezultat widniejący na tablicy świetlnej . W trzeciej minucie drugiej odsłony po punktach Karpińskiej, Tyszkiewicz, Ciecierskiej prowadziły 23:14. Kolejne fragmenty drugiej kwarty, to spokojna, ułożona prosta i skuteczna koszykówka miejscowych. W ósmej minucie drugiej kwarty poznanianki po trójce dobrze grającej po mimo śmierci ojca tuż przed spotkaniem Moniki Sibory wygrywały różnicą trzynastu punktów ( 33:22). Ostatecznie pierwszą połowę meczu wygrały miejscowe 35:21.
Trzecią kwartę akademiczki rozegrały wręcz koncertowo. Po punktach Karpińskiej, Ciecierskiej i Mrozińskiej oraz świetnej grze obydwu rozgrywających akademiczki powiększyły przewagę nawet do dwudziestu sześciu punktów ( 47:21) . Stało się więc jasne, że podopieczne trenera Habera, który dzisiejszym meczem zakończył swoją przygodę z AZS-em tego meczu nie przegrają i zajmą piąte miejsce na koniec sezonu 2004/2005. Po trzech kwartach gospodynie wygrywały 66:30 .Ostatnia odsłona koszykarskiego sezonu pań, w poznaniu nie przyniosła gwałtownego obrazu zmiany gry. Na parkiet, w szeregach gospodyń wchodziły zawodniczki rezerwowe, które potrafiły utrzymać, a nawet powiększyć dystans nad rywalkami. Ostatecznie AZS Poznań pokonał wysoko ŁKS Łódź 79:40.
Teraz przed niektórymi zawodniczkami zasłużony odpoczynek i czas negocjacji kontraktów na przyszły sezon . Oraz oczywiście poszukiwanie następcy Romana Habera. Nie oficjalnie mówi, się że na ławce akademiczek, w przyszłym sezonie zasiądzie Grzegorz Szajek. Czy tak będzie rzeczywiście pokażą najbliższe nerwowe dla kibiców miesiące.
AZS Poznań – ŁKS Łódź 79:40 (13:12, 22:9, 31:8, 13:11).
Stan rywalizacji 2-0 dla AZS.
AZS Mrozińska 19, Ciecierska 12, Karpińska 12, Sibora 9, Jarkowska 8, Lorek 7, Krupska-Tyszkiewicz 6
Aleliunaite-Jankovska 3, Pamuła 3, Malendowicz 2.
ŁKS : Kasprzak 11, Włodarska 9, Owczarek 8, Dominauskaite 6, Arażny 4, Golemska 2.
Sędziowali: Zieliński , Januszonek .
Komisarz: T Swędrowska
Widzów: 200.
Autor: Łukasz Klin
Obydwie strony sobotni pojedynek rozpoczęły bardzo nerwowo o czym świadczy wynik po dwóch minutach gry AZS po punktach Krupskiej Tyszkiewicz prowadził 2:0 !. Łodzianki pierwsze swoje punkty rzuciły sześćdziesiąt sekund później, gdy dwa punkty zdobyła Makowska, w tym momencie było 3:2 dla gospodyń. . Kolejne 180 sekund pojedynku należało zdecydowanie do podopiecznych trenera Trześniewskiego, które nie pozwalały zbyt daleko odskoczyć rywalkom.. Kolejne minuty meczu, to głownie chaos z oby stron straty, pudła z pod samego kosza. Ostatecznie pierwsze dziesięć minut wygrały minimalnie poznanianki 13:12.
Drugą kwartę miejscowe rozpoczęły z dużym animuszem, co szybko przełożyło się na rezultat widniejący na tablicy świetlnej . W trzeciej minucie drugiej odsłony po punktach Karpińskiej, Tyszkiewicz, Ciecierskiej prowadziły 23:14. Kolejne fragmenty drugiej kwarty, to spokojna, ułożona prosta i skuteczna koszykówka miejscowych. W ósmej minucie drugiej kwarty poznanianki po trójce dobrze grającej po mimo śmierci ojca tuż przed spotkaniem Moniki Sibory wygrywały różnicą trzynastu punktów ( 33:22). Ostatecznie pierwszą połowę meczu wygrały miejscowe 35:21.
Trzecią kwartę akademiczki rozegrały wręcz koncertowo. Po punktach Karpińskiej, Ciecierskiej i Mrozińskiej oraz świetnej grze obydwu rozgrywających akademiczki powiększyły przewagę nawet do dwudziestu sześciu punktów ( 47:21) . Stało się więc jasne, że podopieczne trenera Habera, który dzisiejszym meczem zakończył swoją przygodę z AZS-em tego meczu nie przegrają i zajmą piąte miejsce na koniec sezonu 2004/2005. Po trzech kwartach gospodynie wygrywały 66:30 .Ostatnia odsłona koszykarskiego sezonu pań, w poznaniu nie przyniosła gwałtownego obrazu zmiany gry. Na parkiet, w szeregach gospodyń wchodziły zawodniczki rezerwowe, które potrafiły utrzymać, a nawet powiększyć dystans nad rywalkami. Ostatecznie AZS Poznań pokonał wysoko ŁKS Łódź 79:40.
Teraz przed niektórymi zawodniczkami zasłużony odpoczynek i czas negocjacji kontraktów na przyszły sezon . Oraz oczywiście poszukiwanie następcy Romana Habera. Nie oficjalnie mówi, się że na ławce akademiczek, w przyszłym sezonie zasiądzie Grzegorz Szajek. Czy tak będzie rzeczywiście pokażą najbliższe nerwowe dla kibiców miesiące.
AZS Poznań – ŁKS Łódź 79:40 (13:12, 22:9, 31:8, 13:11).
Stan rywalizacji 2-0 dla AZS.
AZS Mrozińska 19, Ciecierska 12, Karpińska 12, Sibora 9, Jarkowska 8, Lorek 7, Krupska-Tyszkiewicz 6
Aleliunaite-Jankovska 3, Pamuła 3, Malendowicz 2.
ŁKS : Kasprzak 11, Włodarska 9, Owczarek 8, Dominauskaite 6, Arażny 4, Golemska 2.
Sędziowali: Zieliński , Januszonek .
Komisarz: T Swędrowska
Widzów: 200.
Autor: Łukasz Klin