Haber: Skłonił mnie apel zawodniczek
: 31 stycznia 2006, 15:27
- Do powrotu do zespołu skłonił mnie apel zawodniczek, które wraz z kierownikiem i prezesem sekcji prosiły o pomoc. Przez te trzy miesiące będę się starał jak najlepiej pomóc drużynie, by zakwalifikowała się do play –off i wywalczyła dobre miejsce w lidze – mówi trener – koordynator AZS Poznań, Roman Haber.
Co skłoniło pana, by powrócić do zespołu ?
Do powrotu do zespołu skłonił mnie apel zawodniczek, które wraz z kierownikiem i prezesem sekcji prosiły o pomoc. Przez te trzy miesiące będę się starał jak najlepiej pomóc drużynie, by zakwalifikowała się do play –off i wywalczyła dobre miejsce w lidze.
Jaką funkcję będzie pan sprawował ?
Myślę, że trochę będzie to rola doradcza i wynikająca z petycji zawodniczek. Ja w tej chwili przyglądam się pracy treningowej trenera Szajka. Trenera, który ma duże doświadczenie. Nie miałem z nim przyjemności dłużej pracować. Dopiero razem poprowadziliśmy dwa zajęcia. Razem będziemy rozmawiali, co zmienić, poprawić. Grzegorz na ławce jest spokojny, a ja na meczach żyje. Moje słowa docierają do zawodniczek Poprawiałem też błędy i podnosiłem zaangażowanie treningowe dziewczyn.
Nie zdziwiła pana sytuacja, że zawodniczki przychodzą do pana i proszą o wsparcie w samej końcówce rozgrywek ?
Ciężko mi teraz powiedzieć. Sytuacje mammy bardzo ciężką, brakuje nam wygranych. Uważałem, że jeśli dziewczyny życzą sobie mojego powrotu i mogę im pomóc to czynię.
Mam nadzieję, że razem z Grzegorzem skutecznie zmobilizujemy, pobudzimy do walki, co zaowocować powinno tym , że odbijemy się od dna tabeli. Trzeba wykrzesać z dziewczyn maksimum sił i zaangażowania.
Co da się jeszcze wykrzesać z poznańskich koszykarek ?
Zamykamy ligową stawkę, bo mamy dwa zaległe spotkania . Dla mnie najważniejsze jest , żeby zobaczyć jak dziewczyny prezentują się fizycznie. Miesiąc luty to dla nas sześć spotkań, mamy mecze, co trzy dni i ważna będzie kondycja dziewczyn. Nie mamy długiej ławki są kontuzje. Te nasze 6-7 podstawowych koszykarek trzeba dobrze kondycyjnie przygotować tak, by grały mądrą i dojrzałą koszykówkę. To będzie najbliższy cel dla mnie i dla Grzegorza, by one uwierzyły w siebie i podjęły walkę. Stać nas na wejście do ósemki.
Czy w związku z krótką ławką i kontuzjami ktoś wzmocni poznański zespól ?
Skład jest jaki jest. Jest możliwość wypożyczenia zawodniczki Lotosu Gdynia, Babory Gatialovej. Jest to zawodniczka młoda wysoka. Potrzebuje ona ograna . Mam nadzieje, że wspomoże naszą drużynę, a pozostałym dziewczynom pozwoli uwierzyć w siebie.
Gatialova przyjedzie do Poznania dzisiaj, a jutro obędzie już pierwsze zajęcia.
Sporo ostatnio mówi się o fuzji AZS, z Unią Swarzędz. Czy może pan powiedzieć coś więcej na ten temat ?
To są na razie spekulacje dla prasy poznańskiej. Oczywiście było spotkanie z władzami Unii Swarzędz. Była deklaracja ze strony włodarzy Unii, że mają sponsora strategicznego, który chce zainwestować, ale w drużynę ekstraklasy. Jeśli taki sponsor będzie i deklaracje będą podtrzymane, wejdziemy w ten pomysł i spróbujemy wspólnie przywrócić świetność poznańskiej koszykówce. Na razie podpisaliśmy list intencyjny w tej sprawie.
Rozmawiał: Łukasz Klin
www.e-basket.pl
www.wp.pl
Radio Emaus Poznań 89.8 FM
Co skłoniło pana, by powrócić do zespołu ?
Do powrotu do zespołu skłonił mnie apel zawodniczek, które wraz z kierownikiem i prezesem sekcji prosiły o pomoc. Przez te trzy miesiące będę się starał jak najlepiej pomóc drużynie, by zakwalifikowała się do play –off i wywalczyła dobre miejsce w lidze.
Jaką funkcję będzie pan sprawował ?
Myślę, że trochę będzie to rola doradcza i wynikająca z petycji zawodniczek. Ja w tej chwili przyglądam się pracy treningowej trenera Szajka. Trenera, który ma duże doświadczenie. Nie miałem z nim przyjemności dłużej pracować. Dopiero razem poprowadziliśmy dwa zajęcia. Razem będziemy rozmawiali, co zmienić, poprawić. Grzegorz na ławce jest spokojny, a ja na meczach żyje. Moje słowa docierają do zawodniczek Poprawiałem też błędy i podnosiłem zaangażowanie treningowe dziewczyn.
Nie zdziwiła pana sytuacja, że zawodniczki przychodzą do pana i proszą o wsparcie w samej końcówce rozgrywek ?
Ciężko mi teraz powiedzieć. Sytuacje mammy bardzo ciężką, brakuje nam wygranych. Uważałem, że jeśli dziewczyny życzą sobie mojego powrotu i mogę im pomóc to czynię.
Mam nadzieję, że razem z Grzegorzem skutecznie zmobilizujemy, pobudzimy do walki, co zaowocować powinno tym , że odbijemy się od dna tabeli. Trzeba wykrzesać z dziewczyn maksimum sił i zaangażowania.
Co da się jeszcze wykrzesać z poznańskich koszykarek ?
Zamykamy ligową stawkę, bo mamy dwa zaległe spotkania . Dla mnie najważniejsze jest , żeby zobaczyć jak dziewczyny prezentują się fizycznie. Miesiąc luty to dla nas sześć spotkań, mamy mecze, co trzy dni i ważna będzie kondycja dziewczyn. Nie mamy długiej ławki są kontuzje. Te nasze 6-7 podstawowych koszykarek trzeba dobrze kondycyjnie przygotować tak, by grały mądrą i dojrzałą koszykówkę. To będzie najbliższy cel dla mnie i dla Grzegorza, by one uwierzyły w siebie i podjęły walkę. Stać nas na wejście do ósemki.
Czy w związku z krótką ławką i kontuzjami ktoś wzmocni poznański zespól ?
Skład jest jaki jest. Jest możliwość wypożyczenia zawodniczki Lotosu Gdynia, Babory Gatialovej. Jest to zawodniczka młoda wysoka. Potrzebuje ona ograna . Mam nadzieje, że wspomoże naszą drużynę, a pozostałym dziewczynom pozwoli uwierzyć w siebie.
Gatialova przyjedzie do Poznania dzisiaj, a jutro obędzie już pierwsze zajęcia.
Sporo ostatnio mówi się o fuzji AZS, z Unią Swarzędz. Czy może pan powiedzieć coś więcej na ten temat ?
To są na razie spekulacje dla prasy poznańskiej. Oczywiście było spotkanie z władzami Unii Swarzędz. Była deklaracja ze strony włodarzy Unii, że mają sponsora strategicznego, który chce zainwestować, ale w drużynę ekstraklasy. Jeśli taki sponsor będzie i deklaracje będą podtrzymane, wejdziemy w ten pomysł i spróbujemy wspólnie przywrócić świetność poznańskiej koszykówce. Na razie podpisaliśmy list intencyjny w tej sprawie.
Rozmawiał: Łukasz Klin
www.e-basket.pl
www.wp.pl
Radio Emaus Poznań 89.8 FM