AZS Poznań - Lotos Gdynia (52:65)
: 14 lutego 2006, 11:08
Koszykarki poznańskiego AZS, nie mają chwili wytchnienia. Po pechowej porażce w Polkowicach dziś podejmują aktualne mistrzynie Polski, Lotos Gdynia.
Wolę wygrywać brzydko, ale wygrywać. W Polkowicach grałyśmy ładnie i przegrałyśmy . - Mam nadzieję, że z Lotosem uda nam się nawiązać walkę, może nawet wygrać, ale wszystko zweryfikuje boisko – mówiła przed środowym meczem kapitan akademiczek Monika Sibora.
Jeszcze niedawno mecze obydwu tych drużyn decydowały o prymacie na krajowych parkietach. Dziś niestety obydwa te zespoły mają odmienne cele. AZS po fatalnym początku i środku sezonu walczy o wejście do play- off, a gdynianki od zeszłego tygodnia o utrzymanie miana najlepszej klubowej drużyny w kraju.
Przypomnimy, że pojedynek AZS z Lotosem Gdynia przekładano dwukrotnie (raz zajęta była hala, drugi termin nie pasował mistrzyniom Polski).
Lotos do dzisiejszego spotkania przystąpi podrażniony wysoką porażką z MiZO Pecs i odpadnięciem z rozgrywek Euroligi , ale podbudowany ligowym wysokim i zdecydowanym triumfem nad PZU Polfą Pabianice 70:56. Akademiczki natomiast po bardzo dobrej grze w Polkowicach – minimalnie uległy miejscowemu CCC 73:69. Będą chciały potwierdzić iż nękający zespól kryzys jest już za nimi.
- Mam nadzieję, że zagramy podobny mecz jak w Polkowicach, ale tym razem wygramy. Zdajemy sobie sprawę, że absolutnie nie jesteśmy w tej batalii faworytem. Ale może właśnie to pozwoli moim dziewczynom dobrze się zaprezentować i pokusić o dobry rezultat – prognozował przed dzisiejszym pojedynkiem trener Grzegorz Szajek.
źródlo: www.e-basket.pl
Wolę wygrywać brzydko, ale wygrywać. W Polkowicach grałyśmy ładnie i przegrałyśmy . - Mam nadzieję, że z Lotosem uda nam się nawiązać walkę, może nawet wygrać, ale wszystko zweryfikuje boisko – mówiła przed środowym meczem kapitan akademiczek Monika Sibora.
Jeszcze niedawno mecze obydwu tych drużyn decydowały o prymacie na krajowych parkietach. Dziś niestety obydwa te zespoły mają odmienne cele. AZS po fatalnym początku i środku sezonu walczy o wejście do play- off, a gdynianki od zeszłego tygodnia o utrzymanie miana najlepszej klubowej drużyny w kraju.
Przypomnimy, że pojedynek AZS z Lotosem Gdynia przekładano dwukrotnie (raz zajęta była hala, drugi termin nie pasował mistrzyniom Polski).
Lotos do dzisiejszego spotkania przystąpi podrażniony wysoką porażką z MiZO Pecs i odpadnięciem z rozgrywek Euroligi , ale podbudowany ligowym wysokim i zdecydowanym triumfem nad PZU Polfą Pabianice 70:56. Akademiczki natomiast po bardzo dobrej grze w Polkowicach – minimalnie uległy miejscowemu CCC 73:69. Będą chciały potwierdzić iż nękający zespól kryzys jest już za nimi.
- Mam nadzieję, że zagramy podobny mecz jak w Polkowicach, ale tym razem wygramy. Zdajemy sobie sprawę, że absolutnie nie jesteśmy w tej batalii faworytem. Ale może właśnie to pozwoli moim dziewczynom dobrze się zaprezentować i pokusić o dobry rezultat – prognozował przed dzisiejszym pojedynkiem trener Grzegorz Szajek.
źródlo: www.e-basket.pl