Na początej moje propozycje:
EWA NIERZWICKA
Nawet Czu-Czu (dla niewtajemniczonych: Marta Polan) nie debiutowała w Ekstraklasie w tak młodym wieku. W Polkowicach weszła na końcówkę, nie bała się rzucać, zdobyła cztery punkty. Pewna ręka. Na pewno treningi z pierwszym zespołem sporo jej dały jeśli chodzi o taktykę. Teraz tylko pozostaje ćwiczenie obrony i... debiut przed brzeską publicznością (dotychczas grała tylko na wyjazdach).
MARTYNA KOC - 5
Dla mnie największym atutem Martyny jest to, że nie boi się walczyć, wchodzić pod kosz, rzucać. Mimo że jest niższa od klasycznych centerek, nadrabia skocznością. Tak powinna grać dobra skrzydłowa. Dziękujemy za miniony sezon i prosimy o więcej!
PS> Martyna, nie przejmuj się meczem z ŁKS-em. Jest OK! Zostań w Brzegu, bo tylko tu oddajemy kurtki, a na setne mecze nawet zrzucamy się prezenty
OLENA PROSZCZENKO - 4,5
Właściwie to na Lenie przez cały sezon spoczywał ciężar rozgrywania niemal po 40 minut w każdym meczu, bo Magda grała niewiele, a Nadia lepiej spisywała się na '2'. Ogólnie sezon bardzo dobry, właściwie gdy schodziła z parkietu zawsze w naszych szeregach pojawiał się chaos. Ważne trójki w kluczowych momentach, często podrywały dziewczyny do walki. Muszę jednak obniżyć ocenę za końcówki w meczach Odra-CCC 68:67 i Odra-ŁKS 78:71 - ten sam błąd, czyli rzuty kilkanaście sekund przed końcem za trzy, które przyprawiały nas o zawał serca (dodajmy - niecelne). Niemniej jednak jeszcze raz słowa uznania, bo Lena prawie nie schodziła z parkietu.
AGATA BACHRYJ
Oceny nie wystawiam (tylko, a właściwie aż jeden mecz) - szkoda, bo gdyby nie kontuzja, na pewno jeszcze pojawiłaby się na parkiecie. Przede wszystkim strata dla juniorek. Co do sezonu - mimo że debiutowała później od Ewy, w momencie debiutu była młodsza (Ewa jest starsza o 5 miesięcy). Nie każdemu zdarza się w debiucie od razu zdobyć pierwsze punkty. Podobnie jak Ewa, w Ostrowie zagrała odważnie, nie bała się rzucać. Życzę jej szybkiego powrotu do zdrowia i na parkiet.
MAGDA PIETRZAK
Właściwie trudno cokolwiek powiedzieć, bo Magda grała bardzo mało na początku sezonu, później przytrafiła się choroba i przerwa w występach i przez to strata formy. Nie podejmę się wyzwania i nie wystawię oceny.
MAŁGOSIA BABICKA - 3,5
Sezon właściwie bez obozu przygotowawczego. Grała mało, mimo tego dwa dobre mecze. Kiedy dane jej było dłużej pojawić się na parkiecie, całkiem nieźle sobie radziła. Dobra skuteczność, właściwie w dużym stopniu dzięki niej wygraliśmy z Polkowicami. Przypominam jednak, że ma dopiero 20 lat. Jeszcze będzie miała swoje pięć minut i wkrótce też pokaże, na co ją stać.
AGNIESZKA PIETRASZEK - 4,5
Nareszcie taki sezon Cichej, jakiego można od niej oczekiwać. Znaczna poprawa jeśli chodzi o ogólną postawę na boisku - zwrotniejsza, bardziej pewna siebie niż w poprzednich sezonach. Poprawiła skuteczność, choć zdarzały się pojedyncze słabe mecze. Dobrze radziła sobie pod koszem rywalek; świetne mecze z Lotosem i niedzielny ŁKS-em (najlepszy w historii jej występów dla Odry jeśli chodzi o zdobycz punktową - 23). Cicha nareszcie uwierzyła w siebie i gra to, co potrafi.
NADIA DROZD - 3,5
Właściwie to w tym sezonie mieliśmy w klubie dwie zawodniczki o tym nazwisku... Pierwsza grała w 2004 roku i sama wygrywała nam mecze (jak choćby 6 trójek z Ełksą). Druga pojawiła się po Nowym Roku i tylko momentami przypominała tę, która rozpoczynała sezon. Podam tylko liczby: śr. 13 punktów w 2004 roku i niecałe 6 w 2005... Właściwie to nie jest to aż tak istotne jak sama postawa. A ta właściwie od dwóch miesięcy jest fatalna. Nadii chyba już odechciało się grać. Najbardziej jaskrawy przykład mieliśmy w niedzielę, gdy jedna z łodzianek rzuciła za trzy, zdążyła minąć stojącą dwa metry od niej Nadię i zebrać... Wielokrotnie w ostatnich spotkaniach zostawiała bezpańskie piłki, do których miała znacznie bliżej niż rywalki, które zdążały dobiec i przechwycić piłkę.
ANIA KĘDZIOR - 5
Udowodniła to, co wszyscy wiedzieli od dawna - jej miejsce jest w Brzegu. Po nieco słabszym początku sezonu przełamała się i w brzeskiej hali tylko raz zeszła poniżej 11 punktów (notabene w jubileuszowym meczu z ŁKS-em w rundzie zasadniczej). Na wyjazdach dobre spotkania w Ostrowie, Gorzowie i Polkowicach - czyli tam, gdzie słychać było brzeskie gardła. Jak już pisałem, to Dolores rzucała najważniejsze punkty, gdy trzeba było odrabiać straty, wyprowadzała Odrę na prowadzenie. Mecz z Wisłą był chyba jednym z lepszych w jej karierze. Słabsza końcówka (choć nie wiem czy można tak pisać przy 21 punktach z ŁKS-em, ale z drugiej strony - 8 strat) to efekt zmęczenia.
KRISTINA HOŁOWCZYC - 3
Jak dla mnie spore rozczarowanie. 20-punktowe zdobycze w sparingach nie mogły być dziełem przypadku. Właściwie gdy pojawiała się na parkiecie, nie popełniała żadnych błędów, ale też nie wyróżniała się szczególnie. Skuteczność nawet niezła, ale... Oczekiwałem więcej. Może gdyby więcej grała... Ale skoro grała tyle ile grała, musiałybyć tego przyczyny. Chociaż nie zapominajmy, że przyszłość ma jeszcze przed sobą. Jak każda młoda zawodniczka, musi popracować nad obroną, bo rzut ma nie najgorszy.
PAULINA DĄBKOWSKA
Niestety, w Brzegu zagrała tylko dwa mecze, więc nie mogę się wypowiedzieć na jej temat, bo meczów wyjazdowych nie widziałem. Dlaczego tylko tyle - wszyscy wiemy. Szkoda, że marnuje się kolejny talent. Do SMS-u nie trafiają przecież przeciętne zawodniczki.
JOANNA CHEŁCZYŃSKA - 4,5
Na pewno wielka praca w obronie, a przy tym całkiem niezłe osiągnięcia w ataku. Wszystkiego po trochę - waleczna, nieustępliwa, może wejść pod kosz, rzucić za trzy. Na pewno ma temperament, często nawet za bardzo go okazuje, stąd "dachy" (i pół oceny w dół), ale poprawiła się i w ostatnich meczach już nie reaguje tak nerwowo.
