VIII kolejka FGE:Orzeł Polkowice-AZS Poznań
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
VIII kolejka FGE:Orzeł Polkowice-AZS Poznań
18.10.08, godz. 18:00
Ostatnio zmieniony 20 października 2008, 17:36 przez ann, łącznie zmieniany 1 raz.
Starcie zespołów na fali
2008-10-17 12:59
Jutro odbędą się mecze ósmej kolejki Ford Germaz Ekstraklasy. Do Polkowic przyjeżdża NEA AZS Poznań. Pojedynek zapowiada się bardzo ciekawie, bo obydwie drużyny spisują się ostatnio wyśmienicie.
Gospodynie mają na swoim koncie serię czterech zwycięskich bojów. Przyjezdne natomiast mogą pochwalić się jeszcze okazalszą listą triumfów, bo wygrały pięć pojedynków z rzędu. W sobotę seria jednej z drużyn zostanie przerwana. Czy będzie to CCC czy też AZS?
- Jeżeli zagramy na swoim normalnym poziomie to powinniśmy wygrać, ale zdajemy sobie sprawę, że akademiczki to jest mocny team, który przyjedzie do Polkowic z zamiarem ogrania nas. Jesteśmy jednak gotowi na walkę przez 40 minut na całej długości i szerokości parkietu - deklaruje Krzysztof Koziorowicz, szkoleniowiec CCC.
Ostatnie sukcesy "pomarańczowe" zawdzięczają niesamowitej wręcz determinacji połączonej z wielkim zaangażowaniem, a także doskonałą defensywą. W każdej z wygranych potyczek dziewczyny trenera Koziorowicza dominowały pod tablicami, miały też więcej przechwytów oraz mniej strat. Ekipa z Poznania również spisywała się bardzo dobrze. W ostatniej kolejce ograła mocny zespół z Jeleniej Góry. Spośród koszykarek występujących w szeregach drużyny prowadzonej przez Katarzynę Dydek najlepsze wrażenie jak dotychczas robią Amerykanka Okeisha Howard, a także doświadczona Monika Sibora oraz niezwykle utalentowana Agnieszka Skobel. To na nich, a także na zaprawionej w bojach Litwince Redzie Aleliunaite-Jankovskiej spoczywa ciężar gry INEI. Jeżeli polkowiczankom uda się zneutralizować poczynania tej czwórki to nie powinny mieć kłopotów z pokonaniem rywalek. Wydaje się, że gospodynie powinny sobie poradzić, ale możemy być pewni, że poznanianki tanio skóry nie sprzedadzą. Zapowiada się więc ciekawe widowisko. Początek sobotniego meczu o godzinie 18.
Konrad Kaptur
www.plkk.pl
2008-10-17 12:59
Jutro odbędą się mecze ósmej kolejki Ford Germaz Ekstraklasy. Do Polkowic przyjeżdża NEA AZS Poznań. Pojedynek zapowiada się bardzo ciekawie, bo obydwie drużyny spisują się ostatnio wyśmienicie.
Gospodynie mają na swoim koncie serię czterech zwycięskich bojów. Przyjezdne natomiast mogą pochwalić się jeszcze okazalszą listą triumfów, bo wygrały pięć pojedynków z rzędu. W sobotę seria jednej z drużyn zostanie przerwana. Czy będzie to CCC czy też AZS?
- Jeżeli zagramy na swoim normalnym poziomie to powinniśmy wygrać, ale zdajemy sobie sprawę, że akademiczki to jest mocny team, który przyjedzie do Polkowic z zamiarem ogrania nas. Jesteśmy jednak gotowi na walkę przez 40 minut na całej długości i szerokości parkietu - deklaruje Krzysztof Koziorowicz, szkoleniowiec CCC.
Ostatnie sukcesy "pomarańczowe" zawdzięczają niesamowitej wręcz determinacji połączonej z wielkim zaangażowaniem, a także doskonałą defensywą. W każdej z wygranych potyczek dziewczyny trenera Koziorowicza dominowały pod tablicami, miały też więcej przechwytów oraz mniej strat. Ekipa z Poznania również spisywała się bardzo dobrze. W ostatniej kolejce ograła mocny zespół z Jeleniej Góry. Spośród koszykarek występujących w szeregach drużyny prowadzonej przez Katarzynę Dydek najlepsze wrażenie jak dotychczas robią Amerykanka Okeisha Howard, a także doświadczona Monika Sibora oraz niezwykle utalentowana Agnieszka Skobel. To na nich, a także na zaprawionej w bojach Litwince Redzie Aleliunaite-Jankovskiej spoczywa ciężar gry INEI. Jeżeli polkowiczankom uda się zneutralizować poczynania tej czwórki to nie powinny mieć kłopotów z pokonaniem rywalek. Wydaje się, że gospodynie powinny sobie poradzić, ale możemy być pewni, że poznanianki tanio skóry nie sprzedadzą. Zapowiada się więc ciekawe widowisko. Początek sobotniego meczu o godzinie 18.
Konrad Kaptur
www.plkk.pl
Przecież Ten Hip-Hop Jest Prosty!
Tak Mówisz?!
To nagraj Płyte Która Będzie Klasykiem Dla Ludzi!...
To Styl, Flow, Orginalnosc
Dużo pracy Tu Nic Niema Nic Za Darmo!
Ciężki sprawdzian
Koszykarki INEI AZS-u Poznań dziś w Polkowicach zmierzą się z miejscowym CCC. Będzie to konfrontacja dwóch zespołów, które po słabym starcie w tegorocznych rozgrywkach są zdecydowanie na fali. Dla akademiczek będzie to też pierwszy z serii poważnych sprawdzianów aktualnej formy.
Przypomnimy, iż w ostatniej kolejce nasze dziewczęta na własnym parkiecie pokonały swoje imienniczki z Jeleniej Góry (85:71), a z kolei popularne „pomarańczowe” rozgromiły w Brzegu miejscowe Cukierki (91:53). W drużynie z Poznania bardzo dobrze w sezon weszła doświadczona Monika Sibora, której dorównać starają się Agnieszka Skobel oraz Joanna Walich (obie reprezentantki Polski, obie w ostatnich latach uznawane za najlepsze ligowe zawodniczki). Nie da się też nie zauważyć dobrej dyspozycji Natalii Mrozińskiej, która po półtorarocznej przerwie powraca na ligowe parkiety. Ważne jest też doświadczenie Redy Aleliunaite Jankowskiej. Co ważne w obecnym sezonie do swoją „cegiełkę” do dorobku zespołu dorzucają zawodniczki rezerwowe. Oby podobnie było w konfrontacji z CCC. Wtedy ze spokojem oczekiwać będziemy mogli doniesień z Polkowic.
CCC to solidna ligowa drużyna. Walcząca praktycznie od chwili awansu do ekstraklasy o czołowe lokaty. W tym roku w Polkowicach zespół znacznie przebudowano. Postawiona na nowe zawodniczki, stworzono nową piątkę drużyny. Postawiono też na sprawdzonego szkoleniowca Krzysztofa Koziorowicza, który jest także opiekunem polskiej reprezentacji.
Po początkowej zadyszce i braku zgrania ekipa popularnego „Kozioła” nabiera rozpędu. Co wyraźnie pokazuje ligowa tabela oraz ostatnie wyniki osiągane przez zespół. O sile polkowiczanek stanowią przede wszystkim zawodniczki wysokie.
- Polkowice to bardzo solidna drużyna. Siła ich tkwi przede wszystkim w zawodniczkach wysokich. Dwóch Amerykankach oraz reprezentantce Polski, Darii Mieloszyńskiej. Ograniczenie poczynań właśnie zawodniczek wysokich może będzie kluczem do sukcesu. Czeka nas bardzo ciężkie spotkanie, ale na pewno będziemy walczyć – analizuje i zapowiada poznańska trenerka, Katarzyna Dydek.
Mecz rozegrany zostanie w Polkowicach w hali przy ulicy Dąbrowskiego 1a.
Początek spotkania zaplanowano na godzinę 18:00.
Łukasz Klin
źródło www.azs.poznan.pl
Koszykarki INEI AZS-u Poznań dziś w Polkowicach zmierzą się z miejscowym CCC. Będzie to konfrontacja dwóch zespołów, które po słabym starcie w tegorocznych rozgrywkach są zdecydowanie na fali. Dla akademiczek będzie to też pierwszy z serii poważnych sprawdzianów aktualnej formy.
Przypomnimy, iż w ostatniej kolejce nasze dziewczęta na własnym parkiecie pokonały swoje imienniczki z Jeleniej Góry (85:71), a z kolei popularne „pomarańczowe” rozgromiły w Brzegu miejscowe Cukierki (91:53). W drużynie z Poznania bardzo dobrze w sezon weszła doświadczona Monika Sibora, której dorównać starają się Agnieszka Skobel oraz Joanna Walich (obie reprezentantki Polski, obie w ostatnich latach uznawane za najlepsze ligowe zawodniczki). Nie da się też nie zauważyć dobrej dyspozycji Natalii Mrozińskiej, która po półtorarocznej przerwie powraca na ligowe parkiety. Ważne jest też doświadczenie Redy Aleliunaite Jankowskiej. Co ważne w obecnym sezonie do swoją „cegiełkę” do dorobku zespołu dorzucają zawodniczki rezerwowe. Oby podobnie było w konfrontacji z CCC. Wtedy ze spokojem oczekiwać będziemy mogli doniesień z Polkowic.
CCC to solidna ligowa drużyna. Walcząca praktycznie od chwili awansu do ekstraklasy o czołowe lokaty. W tym roku w Polkowicach zespół znacznie przebudowano. Postawiona na nowe zawodniczki, stworzono nową piątkę drużyny. Postawiono też na sprawdzonego szkoleniowca Krzysztofa Koziorowicza, który jest także opiekunem polskiej reprezentacji.
Po początkowej zadyszce i braku zgrania ekipa popularnego „Kozioła” nabiera rozpędu. Co wyraźnie pokazuje ligowa tabela oraz ostatnie wyniki osiągane przez zespół. O sile polkowiczanek stanowią przede wszystkim zawodniczki wysokie.
- Polkowice to bardzo solidna drużyna. Siła ich tkwi przede wszystkim w zawodniczkach wysokich. Dwóch Amerykankach oraz reprezentantce Polski, Darii Mieloszyńskiej. Ograniczenie poczynań właśnie zawodniczek wysokich może będzie kluczem do sukcesu. Czeka nas bardzo ciężkie spotkanie, ale na pewno będziemy walczyć – analizuje i zapowiada poznańska trenerka, Katarzyna Dydek.
Mecz rozegrany zostanie w Polkowicach w hali przy ulicy Dąbrowskiego 1a.
Początek spotkania zaplanowano na godzinę 18:00.
Łukasz Klin
źródło www.azs.poznan.pl
Michu23 pisze:friel pisze:zdecydowanie najfajniej zapowiadający się mecz ja stawiam na CCC choć to trochę jak wróżenie z fusów:D
ten mecz to żadne wróżenie z fusów.....
wygrają Polkowice bez 2 zdań...
Daj Boże zeby tak wygrały bez 2 zdan
Chociaż czuje ze to bedzie zaciety pojedynek
Jak zawsze wygra lepszy !
Tylko Ty, w moim sercu ty, jeden jedyny niepokonany Orzeł kochany !!!
Zwycięska passa CCC trwa nadal
Akademiczki z Poznania trzymały się dzielnie do początku drugiej kwarty. Potem CCC wrzuciło piąty bieg i odjechało rywalkom. Te próbowały gonić, ale ich wysiłek nie miał zbyt wielkich szans powodzenia.
W sobotę w Polkowicach po przeciwnych stronach parkietu stanęły zespoły znajdujące się ostatnio na fali wznoszącej. Polkowiczanki miały na swoim koncie serię czterech zwycięskich bojów. Przyjezdne natomiast mogły pochwalić się jeszcze okazalszą listą triumfów, bo wygrały pięć pojedynków z rzędu. Było jasne, że wspaniała passa jednego tych zespołów musi dobiec końca. Kibice zadawali sobie pytanie, która z drużyn wyjdzie zwycięsko z tej batalii?
- Jeżeli zagramy na swoim normalnym poziomie to powinniśmy wygrać, ale zdajemy sobie sprawę, że akademiczki to jest mocny team, który przyjedzie do Polkowic z zamiarem ogrania nas. Jesteśmy jednak gotowi na walkę przez 40 minut na całej długości i szerokości parkietu - deklarował przed spotkaniem Krzysztof Koziorowicz, szkoleniowiec CCC.
Wynik otworzyła doświadczona Monika Sibora trafiając zza linii 6,25. Wcześniej gospodynie nie potrafiły skończyć celnym rzutem dwóch kolejnych akcji. Przez całą pierwszą kwartę dziewczyny trenera Koziorowicza miały spore problemy z trafianiem do kosza. Pod tablicami "pomarańczowe" dominowały absolutnie zbierając po kilka piłek z rzędu, ale niestety w ofensywie nie były tak skuteczne. Co więcej trener "pomarańczowych", który nie mógł pogodzić się z decyzjami sędziów, został ukarany przewinieniem technicznym. W efekcie po 10 minutach gry to rywalki prowadziły jednym punktem – 15:14.
W drugiej kwarcie jako pierwsza do kosza trafiła Agnieszka Skobel, ale kolejne akcje skutecznymi rzutami kończyły już głównie gospodynie. Najpierw efektownym wejściem pod kosz popisała się Amisha Carter i był remis – po 17. Potem zaś "trójkę" zaliczyła Daria Mieloszyńska i CCC objęło prowadzenie 20:17, którego nie oddało już do końcowej syreny. W kolejnych akcjach punkty zaliczały Jillian Robbins oraz Carter. Poznanianki całkowicie się pogubiły, kilka razy tracąc piłkę w prostych sytuacjach. Polkowiczanki zaś złapały wiatr w żagle i zadawały kolejne ciosy. Tuż przed przerwą punktowała jeszcze Joanna Walich i do szatni dziewczyny z CCC schodziły z sześciopunktową zaliczką. Po zmianie stron polkowiczanki w pełni kontrolowały przebieg wydarzeń na parkiecie, cały czas utrzymując bezpieczną przewagę. Ostatecznie mecz zakończył się wygraną CCC - 66:53.
- Jak się tak wyraźnie przegrywa deskę, to nie można myśleć o zwycięstwie - skomentowała na pomeczowej konferencji Katarzyna Dydek, trener INEI.
plkk.pl
Akademiczki z Poznania trzymały się dzielnie do początku drugiej kwarty. Potem CCC wrzuciło piąty bieg i odjechało rywalkom. Te próbowały gonić, ale ich wysiłek nie miał zbyt wielkich szans powodzenia.
W sobotę w Polkowicach po przeciwnych stronach parkietu stanęły zespoły znajdujące się ostatnio na fali wznoszącej. Polkowiczanki miały na swoim koncie serię czterech zwycięskich bojów. Przyjezdne natomiast mogły pochwalić się jeszcze okazalszą listą triumfów, bo wygrały pięć pojedynków z rzędu. Było jasne, że wspaniała passa jednego tych zespołów musi dobiec końca. Kibice zadawali sobie pytanie, która z drużyn wyjdzie zwycięsko z tej batalii?
- Jeżeli zagramy na swoim normalnym poziomie to powinniśmy wygrać, ale zdajemy sobie sprawę, że akademiczki to jest mocny team, który przyjedzie do Polkowic z zamiarem ogrania nas. Jesteśmy jednak gotowi na walkę przez 40 minut na całej długości i szerokości parkietu - deklarował przed spotkaniem Krzysztof Koziorowicz, szkoleniowiec CCC.
Wynik otworzyła doświadczona Monika Sibora trafiając zza linii 6,25. Wcześniej gospodynie nie potrafiły skończyć celnym rzutem dwóch kolejnych akcji. Przez całą pierwszą kwartę dziewczyny trenera Koziorowicza miały spore problemy z trafianiem do kosza. Pod tablicami "pomarańczowe" dominowały absolutnie zbierając po kilka piłek z rzędu, ale niestety w ofensywie nie były tak skuteczne. Co więcej trener "pomarańczowych", który nie mógł pogodzić się z decyzjami sędziów, został ukarany przewinieniem technicznym. W efekcie po 10 minutach gry to rywalki prowadziły jednym punktem – 15:14.
W drugiej kwarcie jako pierwsza do kosza trafiła Agnieszka Skobel, ale kolejne akcje skutecznymi rzutami kończyły już głównie gospodynie. Najpierw efektownym wejściem pod kosz popisała się Amisha Carter i był remis – po 17. Potem zaś "trójkę" zaliczyła Daria Mieloszyńska i CCC objęło prowadzenie 20:17, którego nie oddało już do końcowej syreny. W kolejnych akcjach punkty zaliczały Jillian Robbins oraz Carter. Poznanianki całkowicie się pogubiły, kilka razy tracąc piłkę w prostych sytuacjach. Polkowiczanki zaś złapały wiatr w żagle i zadawały kolejne ciosy. Tuż przed przerwą punktowała jeszcze Joanna Walich i do szatni dziewczyny z CCC schodziły z sześciopunktową zaliczką. Po zmianie stron polkowiczanki w pełni kontrolowały przebieg wydarzeń na parkiecie, cały czas utrzymując bezpieczną przewagę. Ostatecznie mecz zakończył się wygraną CCC - 66:53.
- Jak się tak wyraźnie przegrywa deskę, to nie można myśleć o zwycięstwie - skomentowała na pomeczowej konferencji Katarzyna Dydek, trener INEI.
plkk.pl


Jak zwykle porażka w Polkowicach!
Początek mógł sie ułożyć w sposób wprost wymarzony dla nas, bo Polkowice pierwsze punkty rzuciły dopiero po 3 minutach gry. My do tego czasu spokojnie z 12:0 mogliśmy prowadzić, niestety po przechwycie zaraz następowała strata, rzuty z nieprzemyślanych pozycji itd. I w efekcie wiele okazji z początku meczu zostało bezpowrotnie zmarnowanych a to mogło sie przydać w dalszej części spotkania. Jak już Polkowice sie obudziły z letargu to zaczęły pewnie punktować i gdy nawet dogoniliśmy ich na 4 punkty do zaraz przewaga rosła do 10pkt i tak już sie w miare w 4 kwarcie utrzymywała, pewnie punkty w drużynie miejscowej to były Mieloszyńska + 2 Amerykanki. U nas zabraklo punktów Oki i Mrozika, pierwsza grała zbyt indywidualnie, druga zbyt bojaźliwie pod koszem. Plusem jest że sobie pograło większość naszych, łacznie z Mazurczak( niewie czemu Myćka nie zagrala). Ano i najważniejsze że nic sie poważnego Werze nie przydarzyło bo z początku wyglądało to groźnie i przypomniała mi sie sytuacja z zeszłego sezonu gdy z Polkowic wyjeżdzała z kontuzją która wykluczła ją do końca sezonu.
Co do aspektów pozasportowych to ochrona jak zwykle na swoim niezmiennym poziomie, skład osobowy sie troche zmienił ale iloraz inteligencji pozostał ten sam.
Z Poznania 4 osoby w barwach- bez fajerwerków, z paroma okrzykami.
W Polkowicach dopingu dla Orła brak, doping dla CCC i owszem- dziadki z trybuny głównej jak za dawnych lat dały o sobie przypomnieć
Pozdrowienia dla Kuby za eskorte do granic miasta i miłą pogawędke.
Początek mógł sie ułożyć w sposób wprost wymarzony dla nas, bo Polkowice pierwsze punkty rzuciły dopiero po 3 minutach gry. My do tego czasu spokojnie z 12:0 mogliśmy prowadzić, niestety po przechwycie zaraz następowała strata, rzuty z nieprzemyślanych pozycji itd. I w efekcie wiele okazji z początku meczu zostało bezpowrotnie zmarnowanych a to mogło sie przydać w dalszej części spotkania. Jak już Polkowice sie obudziły z letargu to zaczęły pewnie punktować i gdy nawet dogoniliśmy ich na 4 punkty do zaraz przewaga rosła do 10pkt i tak już sie w miare w 4 kwarcie utrzymywała, pewnie punkty w drużynie miejscowej to były Mieloszyńska + 2 Amerykanki. U nas zabraklo punktów Oki i Mrozika, pierwsza grała zbyt indywidualnie, druga zbyt bojaźliwie pod koszem. Plusem jest że sobie pograło większość naszych, łacznie z Mazurczak( niewie czemu Myćka nie zagrala). Ano i najważniejsze że nic sie poważnego Werze nie przydarzyło bo z początku wyglądało to groźnie i przypomniała mi sie sytuacja z zeszłego sezonu gdy z Polkowic wyjeżdzała z kontuzją która wykluczła ją do końca sezonu.
Co do aspektów pozasportowych to ochrona jak zwykle na swoim niezmiennym poziomie, skład osobowy sie troche zmienił ale iloraz inteligencji pozostał ten sam.
Z Poznania 4 osoby w barwach- bez fajerwerków, z paroma okrzykami.
W Polkowicach dopingu dla Orła brak, doping dla CCC i owszem- dziadki z trybuny głównej jak za dawnych lat dały o sobie przypomnieć
Pozdrowienia dla Kuby za eskorte do granic miasta i miłą pogawędke.
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
-
TyLkO AzS KKJG
- Żak
- Posty: 490
- Rejestracja: 12 stycznia 2007, 23:45
- Lokalizacja: Jelnia Góra
- Kontaktowanie:
MARAS pisze:Z Poznania 4 osoby w barwach- bez fajerwerków, z paroma okrzykami.
W Polkowicach dopingu dla Orła brak, doping dla CCC i owszem- dziadki z trybuny głównej jak za dawnych lat dały o sobie przypomnieć![]()
Pozdrowienia dla Kuby za eskorte do granic miasta i miłą pogawędke.
Kilka osob z Jeleniej wybiera sie na mecz stopem wszystko ladnie lapiemy dopoki dojezdzamy do Lubina ok godz(18.00) dostajemy telefony informujemy,ze raczej nic z tego nie wyjdzie,ale chec była zeby wspomoc Poznan i jeszcze nie raz wspomozemy.
Tez Pozdrawiam Kube
[b]"No co ty stary nowy zespól nowe plany, twoj świat niepoczytany?masz swoj klub kochany?
Ja pozdrawiam Poznan to jest ten dar ktory mamy"[b]
Ja pozdrawiam Poznan to jest ten dar ktory mamy"[b]
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości

