Masz racje ale jeżeli np. na finały zrobi się taką kampanie reklamową jak teraz(reklamy w radio , w 90% autobusów plakaty , plakaty na ulicach) to możemy się spodziewać również takiej ilości osób choć na innych "zwykłych" meczach będzie jak zwykle 600-1000 osób ale mam nadzieje ,że się mylękwassek pisze:tankista pisze:Tylko dziwne jest to ,że na koncercie Feela zostsało jakieś 40% hali i po kilku chwilach dużo osób wyszło - jest to relacja jednej z osób która została by obejrzeć tą pseudogwiazdekwassek pisze:
Secundo, zobaczymy na najblizszym meczu ligowym czy chociaz was sie 2000 zbierze, bo tak pierniczysz ze wiekszosc to kibice Lotosu a zaledwie moze 1000 to fani FEELA... Mysle ze najblizsze mecze dosc znacznie ostudza twoje przemyslenia!
Dziwne jest to ze przez ostatnie lata nie przychodzilo wam wiecej niz 2000 osob ( choc i ta liczba jest grubo zawyzona) ... i nie mow mi ze to wina malej hali, bo biletow nigdy nie braklo... Po prostu teraz ludzie przyszli zobaczyc nowa hale i tyle...
Euroliga kibicowsko
Moderatorzy: rzymi, Lisu, Marco
- tankista
- Żak
- Posty: 426
- Rejestracja: 21 stycznia 2007, 21:56
- Lokalizacja: Gdynia ,Olimpijska 5
- Kontaktowanie:
tankista pisze:Masz racje ale jeżeli np. na finały zrobi się taką kampanie reklamową jak teraz(reklamy w radio , w 90% autobusów plakaty , plakaty na ulicach) to możemy się spodziewać również takiej ilości osób choć na innych "zwykłych" meczach będzie jak zwykle 600-1000 osób ale mam nadzieje ,że się mylękwassek pisze:tankista pisze:Tylko dziwne jest to ,że na koncercie Feela zostsało jakieś 40% hali i po kilku chwilach dużo osób wyszło - jest to relacja jednej z osób która została by obejrzeć tą pseudogwiazdekwassek pisze:
Secundo, zobaczymy na najblizszym meczu ligowym czy chociaz was sie 2000 zbierze, bo tak pierniczysz ze wiekszosc to kibice Lotosu a zaledwie moze 1000 to fani FEELA... Mysle ze najblizsze mecze dosc znacznie ostudza twoje przemyslenia!
Dziwne jest to ze przez ostatnie lata nie przychodzilo wam wiecej niz 2000 osob ( choc i ta liczba jest grubo zawyzona) ... i nie mow mi ze to wina malej hali, bo biletow nigdy nie braklo... Po prostu teraz ludzie przyszli zobaczyc nowa hale i tyle...
No wiec wlasnie
fmaster pisze:P.S. Jakiś ćwok napisał, żebym wypier na Małysza lub na siatkówkę - żal, że ograniczone ćwierćinteligenty spod znaku kibolskiego gów... kalają tak piękną dyscyplinę jak koszykówka i psują dobrą opinię piłkarskim kibicom, którzy naprawdę fajnie dopingują w Krakowie
chłopie, kogo Ty nazywasz ćwokiem... zapraszamy do nas na kolejnym meczu, udzielisz nam pomocy bo wygląda na to, że jesteś lekiem na całe zło naszego KK...
zadziwiające jak dużo wiesz o poszczególnych kibicach z Gdyni i o dopingu w Krakowie..


bedzie to jak w wiekszosci przypadkow 600-1000 osob, a reszta to przypadkowi ludzie, ktorzy natknieci reklama w mediach udadza sie po raz pierwszy lub drugi w zyciu na hale
właśnie na tym polega pozyskiwanie nowych kibiców. Z tych dajmy na to 2 tysięcy, którzy być moze byli pierwszy raz na meczu zachęceni reklamą być może na następne mecze regularnie będzie chodzić 50. Za chwilę tych 50 przyprowadzi kolejnych 10, itd. Proces mozolny ale skuteczny.
Ja gdybym był na miejscu gdyńskich kibiców z KK to przynajmniej pofatygowałbym się do sketorów poszczególnych, przywitał się z żółtodziobami, zachęcił osobiście do dopingu. Albo przynajmniej zabrał głos przed meczem i przez mikrofon powiedziałbym parę słów do tych co są pierwszy raz. Zrobiłbym cokolwiek, aby nie zaprzepaścić tego potencjału jakim jest dwa tysiące ludzi mających pierwszy w życiu kontakt z meczem żeńskiej koszykówki na żywo. A ze strony KK oprócz standardowego dopingu kompletne nic. Zero oprawy, zero nowych przyśpiewek, flag, itp. I jeszcze pretensje do klubu, że bramki nie działały, czy coś w tym rodzaju. A okazało się, że bramki działały tylko, że od godziny 17. Na waszym miejscu to bym jeszcze podziękował klubowi a przede wszystkim obsłudze hali, która pół dnia roznosiła po obiekcie flagi, szaliki i inne gadżety. I właśnie dzięki tym flagom, szalikom, wodzirejowi oprawa była tak efektowna. Bez tego, echo waszego dopingu nawet by się nie odbiło bo nie doleciałoby do przeciwległej ściany. Smutne, ale prawdziwe. Zacznijcie krytykę od siebie a wtedy być może się coś zmieni na lepsze. Aczkolwiek szczerze w to wątpię, ja wystąpiłem z KK własnie dlatego, że jesteście hermetycznym, skłoconym i zamkniętym na wszelkie nowości środowiskiem.
Mylisz się. Byłem na hali o 17:30 i bramka nie działała...
A co Ty mówisz, że mamy zacząć krytykę od siebie? zauważ, że chyba w co drugim poście piszemy, że było słabo czy że coś nam nie wyszło.. przynajmniej ja uważam, że potrafimy być samokrytyczni.. i jedni starają się te błędy naprawić i pomimo wszelkich problemów i waśni dopingować Lotos a drudzy po prostu odchodzą i narzekają, jaki to gdyński KK jest zły.
A co Ty mówisz, że mamy zacząć krytykę od siebie? zauważ, że chyba w co drugim poście piszemy, że było słabo czy że coś nam nie wyszło.. przynajmniej ja uważam, że potrafimy być samokrytyczni.. i jedni starają się te błędy naprawić i pomimo wszelkich problemów i waśni dopingować Lotos a drudzy po prostu odchodzą i narzekają, jaki to gdyński KK jest zły.


fmaster pisze:bedzie to jak w wiekszosci przypadkow 600-1000 osob, a reszta to przypadkowi ludzie, ktorzy natknieci reklama w mediach udadza sie po raz pierwszy lub drugi w zyciu na hale
właśnie na tym polega pozyskiwanie nowych kibiców. Z tych dajmy na to 2 tysięcy, którzy być moze byli pierwszy raz na meczu zachęceni reklamą być może na następne mecze regularnie będzie chodzić 50. Za chwilę tych 50 przyprowadzi kolejnych 10, itd. Proces mozolny ale skuteczny.
Ja gdybym był na miejscu gdyńskich kibiców z KK to przynajmniej pofatygowałbym się do sketorów poszczególnych, przywitał się z żółtodziobami, zachęcił osobiście do dopingu. Albo przynajmniej zabrał głos przed meczem i przez mikrofon powiedziałbym parę słów do tych co są pierwszy raz. Zrobiłbym cokolwiek, aby nie zaprzepaścić tego potencjału jakim jest dwa tysiące ludzi mających pierwszy w życiu kontakt z meczem żeńskiej koszykówki na żywo. A ze strony KK oprócz standardowego dopingu kompletne nic. Zero oprawy, zero nowych przyśpiewek, flag, itp. I jeszcze pretensje do klubu, że bramki nie działały, czy coś w tym rodzaju. A okazało się, że bramki działały tylko, że od godziny 17. Na waszym miejscu to bym jeszcze podziękował klubowi a przede wszystkim obsłudze hali, która pół dnia roznosiła po obiekcie flagi, szaliki i inne gadżety. I właśnie dzięki tym flagom, szalikom, wodzirejowi oprawa była tak efektowna. Bez tego, echo waszego dopingu nawet by się nie odbiło bo nie doleciałoby do przeciwległej ściany. Smutne, ale prawdziwe. Zacznijcie krytykę od siebie a wtedy być może się coś zmieni na lepsze. Aczkolwiek szczerze w to wątpię, ja wystąpiłem z KK własnie dlatego, że jesteście hermetycznym, skłoconym i zamkniętym na wszelkie nowości środowiskiem.
Teraz pytanie kogo chcesz pozyskiwac... bo dla mnie osobiscie pozyskiwanie osob do zapelnienia hali wogole mija sie z celem. Chca to niech przychodza, nie chca to ich strata. Dla mnie priorytetem jest zapelnienie mlynu ... No ale kazdy ma rozne priorytety...
Co do Lotosiakow, faktycznie wypowiadaja sie krytycznie, wiec nie wiem do czego bijesz :/
Rzymi młodzieńcze, czytaj ze zrozumieniem, bo gdybyś czytał ze zrozumieniem to byś wywnioskował, do kogo było skierowane słowo "ćwok". Pisząc o samokrytyce KK lub jej braku odnoszę się do całokształtu, czyli jego kilkuletniej działalności, rozwoju, itp. Niniejszym wyrażam uzanie dla poszczególnych członków KK za zdolność do samokrytyki za mecz z Fenerbahce jednocześnie też wyrażam ubolewanie z powodu niezdolności do zmian na lepsze odczuwam też ogromny niedosyt z powodu braku zaangażowania KK w oprawę meczu z Fenerbahce. Sam śpiew i okrzyki to nie wszystko.
A o kibicach i to poszczególnych wiem bardzo dużo, gdyż chodzę na gdyński lotos od początku jego istnienia, a i na spójnię regularnie chodziłem. Czy wiem dużo o dopingu w Krakowie? Pewnie niewiele więcej niż ty - byłem z 20 razy osobiście, wiele meczów obejrzałem w tv, jest więc to wystarczający kapitał, aby wyrobić sobie opinię.
A o kibicach i to poszczególnych wiem bardzo dużo, gdyż chodzę na gdyński lotos od początku jego istnienia, a i na spójnię regularnie chodziłem. Czy wiem dużo o dopingu w Krakowie? Pewnie niewiele więcej niż ty - byłem z 20 razy osobiście, wiele meczów obejrzałem w tv, jest więc to wystarczający kapitał, aby wyrobić sobie opinię.
Drogi fmasterze, zrozumiałem dokładnie o co Ci chodziło i wiem, że ćwok to nie było do mnie. Jednak w dalszym ciągu pytam jakim prawem nazywasz osobę, która wysyłała Cię na Małysza ćwierćinteligentem itd?
Naprawdę, będziemy pracować nad zmianą na lepsze ale naprawdę wyszło lekkie zamieszanie przed tym meczem. Ja również uważam, że trzeba zapełnić młyn. Reklamą meczu zajmuje się kto inny. Chociaż sam rozklejam plakaty o Eurolidze.. więc jakiś wkład w to wszystko mamy.
Naprawdę, będziemy pracować nad zmianą na lepsze ale naprawdę wyszło lekkie zamieszanie przed tym meczem. Ja również uważam, że trzeba zapełnić młyn. Reklamą meczu zajmuje się kto inny. Chociaż sam rozklejam plakaty o Eurolidze.. więc jakiś wkład w to wszystko mamy.


fmaster pisze:Wydaje mi się, że gdyński KK ma problem sam ze sobą. Jesteście skłóceni, mimo, że jest was mało to jesteście podzieleni na grupki, zamykacie się na wszystko co nowatorskie i jesteście przekonani o własnej świetności i nieomylności. Nie tędy droga.
Widzę, że cały czas próbujesz przeforsować swoją teorię o tym jacy my to nie jesteśmy skłóceni i obrażeni na siebie i w tym dopatrujesz się większości "problemów". Więc napiszę dużymi literami: NIC TAKIEGO NIE MA MIEJSCA. Jasne, że jeżeli jest 50 osób to nie ma siły, żeby wszyscy się kochali albo większość przyjaźniła. Ba niektórzy nawet pewnie niechętnie se sobą by piwo wypili. Ale mamy jeden wspólny mianownik, którym jest nas zespół i nie ma gadania. Mamy też od zeszłego roku z 5 nowych przyśpiewek, kilkadziesiąt nowych flag, systematycznie naprawiamy bębny itp. I doskonale zdajemy sobie sprawę, że czasami chociaż flaki wypruwamy doping nie jest najlepszy , więc nie mamy przekonania i naszej nieomylności jak twierdzisz. Wydaje mi się nawet, że to Ty masz z tym problem. I proszę napisz mi na jakie to nowatorstwa się zamykamy?
Pomysł z tym, żeby się przywitać z każdym nowym "żółtociobem" jak to nazywasz jest po prostu genialny. Jak sobie to wyobrażasz, co? "Cześć jestem xyz fajnie byłoby żebyś z nami pokrzyczał?" Proszę Cię... A jeśli już tak bardzo chcesz wiedzieć to jakiś czas temu nasz "headhunter" próbował zwerbować grupkę młodych kibiców ze starej hali z balkonu. Z 25 chłopaków ostał się cały 1.
I bardzo Cie proszę na końcu do jasnej cholery przestać pi erdolić (przepraszam moderatorów) tylko jak masz takie świetne pomysły i tak Ci na tym klubie zależy to wcielaj je w życie, a nie tylko marudzisz i pie przysz co jest nie tak.
Na koniec jeszcze taka uwaga: to że w naszym KK Ciebie nie polubiono i się wypisałeś przez naszą hermetyczność to może niekoniecznie znaczy, że z nami jest coś nie tak - może raczej z Tobą????
czekolada z Tobą akurat piwo piłem, nawet całkiem niedawno
moja nieobecność w KK nie wynika z tego, że ktoś nie polubił mnie albo ja nie polubiłem kogoś. Po prostu nie podobała mi się atmosfera, obrabianie dupy za plecami, podział na grupki, itp. Cieszę się, że macie headhuntera, tylko powiedz mi dlaczego z tych 25 ostał się 1? Dobrze, że o tym napisałaś, bo to jest właśnie puenta moich uwag wszystkich - nie ma dopływu świeżej krwi, nie ma inwencji twórczej jak wzbogacić doping i oprawę, itp.
Rzymi przeczytaj jeszcze raz to w końcu skumasz dlaczego gościa nazwałem ćwokiem.
Rzymi przeczytaj jeszcze raz to w końcu skumasz dlaczego gościa nazwałem ćwokiem.
fmaster pisze:czekolada z Tobą akurat piwo piłem, nawet całkiem niedawnomoja nieobecność w KK nie wynika z tego, że ktoś nie polubił mnie albo ja nie polubiłem kogoś. Po prostu nie podobała mi się atmosfera, obrabianie dupy za plecami, podział na grupki, itp. Cieszę się, że macie headhuntera, tylko powiedz mi dlaczego z tych 25 ostał się 1? Dobrze, że o tym napisałaś, bo to jest właśnie puenta moich uwag wszystkich - nie ma dopływu świeżej krwi, nie ma inwencji twórczej jak wzbogacić doping i oprawę, itp.
Rzymi przeczytaj jeszcze raz to w końcu skumasz dlaczego gościa nazwałem ćwokiem.
To powiedz mi. Ty chodzisz na Lotos, żeby szukać przyjaciół czy dopingować. Bo ja, mim iż pewnie nie raz to moja dupa była obrabiana, mam to gdzieś! Nie ma to dla mnie kompletnie znaczenia. A jeśli chodzi i kibicowanie to potrafię dopingować gęba w gębę nawet z tym, kto ostatnio mnie mega wcurwił. Nie ma siły, żeby tyle indywidualności się nie kłóciło czasami. Nie próbujmy stworzyć utopijnego edenu. Dystans - to słowo klucz.
Czemu z 25 został 1? Mimo darmowych biletów ba nawet oferowanych wyjazdów, strojów itp. itd? Po prostu- chłopaki stwierdzili, że nie mają tak wielkiego serca do kosza. Siłą nikogo nie zaciągniesz. I powtarzam- jeżeli masz takie fajne pomysły to się nimi podziel przy następnym piwie...
Fmaster, no ja rozumiem, ale zgadzam się z tym co on napisał. Nawet nie wiesz, czy ma jakikolwiek związek z kibolskim gó...m jak Ty to mówisz..
W jaki sposób zepsuł wizerunek kibiców Wisły? (widzisz, chodzisz tyle lat a jeszcze nie zrozumiałeś, że to są kibice WISŁY - piłkarskiej, koszykarskiej itp. Rozumiem, że ja miałem z tym problemy w debiutanckim sezonie pośród społeczności kibicowskiej ale już w kolejnym jakoś to do mnie w końcu doszło.)
W jaki sposób zepsuł wizerunek kibiców Wisły? (widzisz, chodzisz tyle lat a jeszcze nie zrozumiałeś, że to są kibice WISŁY - piłkarskiej, koszykarskiej itp. Rozumiem, że ja miałem z tym problemy w debiutanckim sezonie pośród społeczności kibicowskiej ale już w kolejnym jakoś to do mnie w końcu doszło.)


swoimi pomysłami dzieliłem się wielokrotnie, ale albo były zbyt nowatorskie, albo zbyt skomplikowane albo czasochłonne. Ja też przychodzę na Lotos dopingować, ale niekoniecznie wśród tych co mi dupę obrabiają. Bo równie dobrze mogę drzeć ryja spod drugiego kosza.
Rzymi nie rozwalaj mnie proszę, młodość ma swoje prawa, ale przecież nie będę Ci tłumaczył jak dziecku. Rozbierz na czynniki pierwsze wypowiedź ćwoka i skumasz
Rzymi nie rozwalaj mnie proszę, młodość ma swoje prawa, ale przecież nie będę Ci tłumaczył jak dziecku. Rozbierz na czynniki pierwsze wypowiedź ćwoka i skumasz
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości
