Mecz zaległy:AZS Poznań-Orzeł Polkowice
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Mecz zaległy:AZS Poznań-Orzeł Polkowice
Środa, 18.02.2009 godz.18.30
Ostatnio zmieniony 19 lutego 2009, 21:59 przez ann, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Powalczyć z faworytem
Po przerwie spowodowanej rozgrywkami Final Eight Pucharu Polski Eventim Cup zespoły powracają do ligowej rywalizacji. W najbliższą środę 18 lutego w poznańskiej "Arenie" miejscowe akademiczki podejmować będą bardzo silną drużynę CCC Polkowice. Początek spotkania zaplanowano na godz. 18:30.
Popularne "pomarańczowe" znajdują się w ściślej czołówce, tuż za prowadzącą trójką z Krakowa, Gorzowa Wielkopolskiego i Gdyni. Podopieczne trener Katarzyny Dydek otwierają natomiast część zespołów środka tabeli (szóste miejsce). Walcząc o jak najwyższe miejsce przed decydującą częścią rozgrywek, czyli fazą play-off.
- Polkowice to bardzo silny i wyrównany zespół - podkreśla trener akademiczek Katarzyna Dydek. - Mają w swoim składzie bardzo dobre krajowe zawodniczki, jak i świetne zawodniczki zagraniczne, wzmocnione dodatkowo przybyciem bardzo klasowej koszykarki jaką jest bez wątpienia Plenette Pierson. CCC ma bardzo silny obwód oraz niewiarygodną siłę podkoszową - analizuje poznańska trener.
Warty podkreślenia jest również fakt, iż obie drużyny są w zupełnie innym rytmie meczowym. Podopieczne trenera Krzysztofa Koziorowicza grały bardzo regularnie, chociażby poprzez udział w rozgrywkach Pucharu Polski. Inaczej sprawa ma się w szeregach ekipy ze stolicy Wielkopolski, która od grudnia zagrała zaledwie... trzy mecze, nie licząc oczywiście gier kontrolnych. - Właśnie brak tego regularnego grania może nam przeszkodzić. Zupełnie inaczej gra się spotkania towarzyskie niż mecze ligowe. Jest to inna stawka i presja. Mam jednak nadzieję, że sobie z tym poradzimy - tłumaczy szkoleniowiec INEI.
Dydek zapytana o potencjalną receptę na sukces odpowiada: - Ja liczę na dobrą dyspozycję w środę całego mojego zespołu. Ważna będzie postawa zawodniczek pod koszem, a zwłaszcza doświadczenie Redy Aleliunaite-Jankowskiej. Liczę że z dobrej strony, jak w większości spotkań, zaprezentują się też dziewczyny decydujące o obliczu naszej gry czyli Monika Sibora, Joanna Walich oraz Agnieszka Skobel. Spotkają się dwa bardzo ciekawe zespoły, lubiące narzucić swój styl gry. Zapowiada się bardzo ciekawe, ale ciężkie dla nas spotkanie. Oczywiście będziemy walczyły jak zawsze o wygraną. A z jakim skutkiem. Zobaczymy.
INEA AZS Poznań - CCC Polkowice, środa godzina 18:30. Bilety w cenie 5 zł do nabycia w kasach "Areny", uczniowie i studenci wstęp wolny! Wstęp na mecz stanowią też specjalne ulotki rozdane na ulicach całego miasta.
Łukasz Klin
Źródło: www.plkk.pl
Po przerwie spowodowanej rozgrywkami Final Eight Pucharu Polski Eventim Cup zespoły powracają do ligowej rywalizacji. W najbliższą środę 18 lutego w poznańskiej "Arenie" miejscowe akademiczki podejmować będą bardzo silną drużynę CCC Polkowice. Początek spotkania zaplanowano na godz. 18:30.
Popularne "pomarańczowe" znajdują się w ściślej czołówce, tuż za prowadzącą trójką z Krakowa, Gorzowa Wielkopolskiego i Gdyni. Podopieczne trener Katarzyny Dydek otwierają natomiast część zespołów środka tabeli (szóste miejsce). Walcząc o jak najwyższe miejsce przed decydującą częścią rozgrywek, czyli fazą play-off.
- Polkowice to bardzo silny i wyrównany zespół - podkreśla trener akademiczek Katarzyna Dydek. - Mają w swoim składzie bardzo dobre krajowe zawodniczki, jak i świetne zawodniczki zagraniczne, wzmocnione dodatkowo przybyciem bardzo klasowej koszykarki jaką jest bez wątpienia Plenette Pierson. CCC ma bardzo silny obwód oraz niewiarygodną siłę podkoszową - analizuje poznańska trener.
Warty podkreślenia jest również fakt, iż obie drużyny są w zupełnie innym rytmie meczowym. Podopieczne trenera Krzysztofa Koziorowicza grały bardzo regularnie, chociażby poprzez udział w rozgrywkach Pucharu Polski. Inaczej sprawa ma się w szeregach ekipy ze stolicy Wielkopolski, która od grudnia zagrała zaledwie... trzy mecze, nie licząc oczywiście gier kontrolnych. - Właśnie brak tego regularnego grania może nam przeszkodzić. Zupełnie inaczej gra się spotkania towarzyskie niż mecze ligowe. Jest to inna stawka i presja. Mam jednak nadzieję, że sobie z tym poradzimy - tłumaczy szkoleniowiec INEI.
Dydek zapytana o potencjalną receptę na sukces odpowiada: - Ja liczę na dobrą dyspozycję w środę całego mojego zespołu. Ważna będzie postawa zawodniczek pod koszem, a zwłaszcza doświadczenie Redy Aleliunaite-Jankowskiej. Liczę że z dobrej strony, jak w większości spotkań, zaprezentują się też dziewczyny decydujące o obliczu naszej gry czyli Monika Sibora, Joanna Walich oraz Agnieszka Skobel. Spotkają się dwa bardzo ciekawe zespoły, lubiące narzucić swój styl gry. Zapowiada się bardzo ciekawe, ale ciężkie dla nas spotkanie. Oczywiście będziemy walczyły jak zawsze o wygraną. A z jakim skutkiem. Zobaczymy.
INEA AZS Poznań - CCC Polkowice, środa godzina 18:30. Bilety w cenie 5 zł do nabycia w kasach "Areny", uczniowie i studenci wstęp wolny! Wstęp na mecz stanowią też specjalne ulotki rozdane na ulicach całego miasta.
Łukasz Klin
Źródło: www.plkk.pl

- ginda
- Senior
- Posty: 3192
- Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
- Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
- Kontaktowanie:
W Orzełku małe problemy przed meczem ale niby wszystko jest opanowane, tzn. Daria była/jest przeziębiona, Robbins skarży się na ból pleców,no i Planeta wraca.
Dziewczyny jeśli chcecie,
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
Mecz przecietny z nastawieniem na porazke...Ogólnie 2 i 4 kwarta na plus w pierwszej w miare walczylismy no a 3 mowi sama za siebie....Dobrze w meczu zaprezentowały sie Howard i Skobel przez swoje przechwyty i indywidualne wejscia pod kosz...dobrze w meczu jak dawno nie widzialem Walich,która jakby odzyla w tym meczu...Słabo w meczu grały wysokie przez które przechodzilo wiele pilek na kosz...Rowniez dobrze wprowadzila sie Pamuła która zdobyła 7 pkt. w niecałe 5 minut
Gratuluje wygranej CCC oczywiscie i pozdrawiam kibicow których nie zauwazyłem niestety na meczu...
Pozdrowniea dla kolegi który przybył do Poznańskiej Areny po kilku latach....

Gratuluje wygranej CCC oczywiscie i pozdrawiam kibicow których nie zauwazyłem niestety na meczu...
Pozdrowniea dla kolegi który przybył do Poznańskiej Areny po kilku latach....
Mecz taki sobie, ale to, co wyprawiali sędziowie to woła o pomstę do nieba. Ja już się przyzwyczaiłem, że sędziowanie w FGE jest żenująco słabe, ale w tym meczu momentami ocierało się o drukowanie. I naprawdę bardzo rozbawił mnie komentarz Koziorowicza, że sędziowie byli bardzo obiektywni i profesjonalni. Chyba inny mecz oglądał.
- Łukasz-fan
- Młodzik
- Posty: 647
- Rejestracja: 11 lutego 2005, 15:03
- Lokalizacja: Poznań
- Kontaktowanie:
Wiedzieli w którym momencie zdołować nasz zespół :/ przykre to ale prawdziwe, choć pewnie i jakby było normalne sędziowanie to też moglibyśmy przegrać, ale wtedy przynajmniej byłoby to sprawiedliwe a tak podcinali naszym dziewczynom skrzydła w kluczowych momentach...
INEA AZS POZNAŃ => www.azs.poznan.pl
Szczególne pochwaly naleza sie Oki i Skobel bo to dzieki nim glownie gonilismy Polkowice. Doszlismy nawet na 1pkt i wtedy stanely w miejscu pare bledow sedziowskich i zrobila sie 15-punktowa przewaga Polkowic.
O ile udalo sie powstrzymac Robbins w ofensywie o tyle z Carter i Pierson juz sie nie udalo, a po spadku Redy za faula po 17 minutach gry mialy dodatkowo ulatwione zadanie pod naszymi tablicami. Ogólnie CCC ma bardzo mocna pierwsza piatke bo Gajda i Mieloszynska swoje bardzo dobrze zagraly. Natomiast mlode z Polkowic w koncówce pokazaly ze nie prezentuja juz tego poziomu jak podstawowe koszykarki i dzieki temu odrobilismy czesc strat.
O ile udalo sie powstrzymac Robbins w ofensywie o tyle z Carter i Pierson juz sie nie udalo, a po spadku Redy za faula po 17 minutach gry mialy dodatkowo ulatwione zadanie pod naszymi tablicami. Ogólnie CCC ma bardzo mocna pierwsza piatke bo Gajda i Mieloszynska swoje bardzo dobrze zagraly. Natomiast mlode z Polkowic w koncówce pokazaly ze nie prezentuja juz tego poziomu jak podstawowe koszykarki i dzieki temu odrobilismy czesc strat.
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
edrys pisze:Mecz taki sobie, ale to, co wyprawiali sędziowie to woła o pomstę do nieba. Ja już się przyzwyczaiłem, że sędziowanie w FGE jest żenująco słabe, ale w tym meczu momentami ocierało się o drukowanie. I naprawdę bardzo rozbawił mnie komentarz Koziorowicza, że sędziowie byli bardzo obiektywni i profesjonalni. Chyba inny mecz oglądał.
edrys pisze:Mecz taki sobie, ale to, co wyprawiali sędziowie to woła o pomstę do nieba. Ja już się przyzwyczaiłem, że sędziowanie w FGE jest żenująco słabe, ale w tym meczu momentami ocierało się o drukowanie. I naprawdę bardzo rozbawił mnie komentarz Koziorowicza, że sędziowie byli bardzo obiektywni i profesjonalni. Chyba inny mecz oglądał.
Szacun, edrys, ale chyba wszyscy byliśmy na innym meczu w środowy wieczór na Arenie w Poznaniu. Mam papiery sędziowskie - choć nie sędziuję i nigdy nie będę sędziować ekstraklasy - i pomimo wszystko wydaje mi się, że kol. Zamojski i Włodkowski dobrze gwizdali. Parę "dziwnych" decyzji wynika z zawiłości przepisów - Kozior też mógł się wkurzyć, gdy w III kwarcie po celnej trójce Idczak pod koszem faulowała Małaszewska, trójka wpadła, Coach CCC wziął czas i rozrysował akcję w ataku gdy... piłka była nadal dla AZS... Trudno się gwiżdże, radzę spróbować - ale generalna ocena za ten mecz dla sędziów to 5-...
I absolutnie zgadzam się ze stwierdzeniem "sędziowanie w FGE jest żenująco słabe" - choć, naprawdę, nie w tym meczu.
Pozdrawiam Poznań i fanów AZS, bardzo podoba mi się Wasza robota na meczach - byłem ostatnio na Arenie trzy lata temu i robicie regularny postęp, również frekwencja lepsza. Oby tak dalej!!!
PLKK: Where amazing happens... With beauty!!!
Ja bym ich w żadnym wypadku na 5- nie ocenił! Dali dwa faule "z kapelusza" dla Redy i bylo po zabawie, bo nie ma co sie oszukiwac gdy spada Reda nasza sila podkoszowala maleje w znaczacy sposób!
Tu jeszcze pomeczowy artykuł!
CCC z innej Plenetty
Tylko do połowy trzeciej kwarty koszykarki Inei-AZS Poznań prowadziły w miarę wyrównany bój z CCC Polkowice. Polkowiczanki, prowadzone przez amerykańską gwiazdę Plenette Pierson wygrały jednak w Arenie 85:73.
Meczem z CCC koszykarki Inei-AZS rozpoczęły bardzo trudną serię spotkań z czterema czołowymi zespołami w kraju - jakiekolwiek zwycięstwo w tych czterech spotkaniach będzie dużym sukcesem akademiczek. Będzie o to jednak wyjątkowo trudno, skoro dziś w Arenie poznanianki nie potrafiły pokonać czwartej drużyny w lidze. W kolejnych meczach bedą za to walczyć z czołową trójką - Lotosem, Wisłą i AZS Gorzów.
W meczu z CCC poznanianki walczyły do połowy trzeciej kwarty. Początkowo nawet prowadziły (4:2), później remisowały (5:5). Od tego momentu polkowiczanki wywalczyły przewagę (12:5), a prowadzenia nie oddały już do końca spotkania. Bardzo dobrze grała gwiazda Detroit Shock, a od miesiąca zawodniczka CCC Plenette Pierson - zdobyła siedem pierwszych punktów dla CCC. Joanna Jarkowska nie byłą w stanie jej powstrzymać. Na szczęscie dla Inei, sporo pudłowała za to Jillian Robinson. Z kolei trzecia z Amerykanek - Amisha Carter - klasę pokazała dopiero w ostatniej kwarcie.
Problemem poznanianek była spora liczba strat (kilkanaście w pierwszej połowie) oraz nadmiar fauli wysokich zawodniczek. Reda Aleliunaite-Jankowska już po niespełna dwóch minutach złapała dwa przewinienia, po chwili sfaulowała po raz trzecie, a na początku trzeciej kwarty - po raz czwarty i piąty. W 23. minucie opuściła boisko, po chwili jednak świetnie grajaca Agnieszka Skobel w pięknym stylu przechwyciła piłkę i po kontrataku zdobyłą punkty - AZS przegrywał tylko 44:45. Wydawało się, że nawet bez swojej środkowej poznanianki są w stanie powalczyć. Nic z tego.
Naszą siłą jest obrona, a w pierwszej połowie słabo broniłyśmy. Trener zmobilizował nas w przerwie do lepszej gry - mówiła pochodząca z Poznania koszykarka CCC Daria Mieloszyńska. - AZS grał dobrze, naprawdę musieliśmy ciężko zapracować na tę wygraną. Ale w trzeciej kwarcie postawiliśmy na agresywną obronę i one tego nie wytrzymały - przyznał trener CCC Krzysztof Koziorowicz. Polkowiczanki szybko uzyskały wyraźną przewagę - w 34. minucie wygrywały już 76:56, później ich przewaga wzrosła do 22 pkt. Dopiero w samej końcówce, gdy na boisku w obu zespołach grały już tylko zawodniczki rezerwowe, AZS odrobił prawie połowę strat.
Dziękuję dziewczynom za walkę, do połowy trzeciej kwarty trzymały się dzielnie - mówiła Katarzyna Dydek, która opiekuje się zespołem Inei-AZS. Poznanianki zajmują w lidze szóste miejsce, przed sezonem po cichu liczyły na medal. Czołowe drużyny raczej wybiją to jednak zawodniczkom AZS z głowy. - CCC nic nie musiało nam udowadniać. To jest po prostu lepszy zespół - przyznała Dydek.
Inea-AZS Poznań - CCC Polkowice 73:85 (18:25, 17:15, 18:25, 20:20)
Inea-AZS: Skobel 16 (1x3), Howard 16, Walich 11, Sibora 3 (1x3), Aleliunaite-Jankowska 2 oraz Idczak 10 (2x3), Mrozińska 8, Pamuła 7 (1x3), Rafalowicz 0, Wdowczyk 0.
CCC: Pierson 21 (2x3), Mieloszyńska 16 (4x3), Gajda 12 (1x3), Robbins 6, Jeziorna 4 oraz Carter 19, Pietrzak 3 (1x3), Rozwadowska 2, Paździerska 2, Małaszewska 0, Gajewska 0, Bednarczyk 0.
źródło: wielkopolskisport.pl
Tu jeszcze pomeczowy artykuł!
CCC z innej Plenetty
Tylko do połowy trzeciej kwarty koszykarki Inei-AZS Poznań prowadziły w miarę wyrównany bój z CCC Polkowice. Polkowiczanki, prowadzone przez amerykańską gwiazdę Plenette Pierson wygrały jednak w Arenie 85:73.
Meczem z CCC koszykarki Inei-AZS rozpoczęły bardzo trudną serię spotkań z czterema czołowymi zespołami w kraju - jakiekolwiek zwycięstwo w tych czterech spotkaniach będzie dużym sukcesem akademiczek. Będzie o to jednak wyjątkowo trudno, skoro dziś w Arenie poznanianki nie potrafiły pokonać czwartej drużyny w lidze. W kolejnych meczach bedą za to walczyć z czołową trójką - Lotosem, Wisłą i AZS Gorzów.
W meczu z CCC poznanianki walczyły do połowy trzeciej kwarty. Początkowo nawet prowadziły (4:2), później remisowały (5:5). Od tego momentu polkowiczanki wywalczyły przewagę (12:5), a prowadzenia nie oddały już do końca spotkania. Bardzo dobrze grała gwiazda Detroit Shock, a od miesiąca zawodniczka CCC Plenette Pierson - zdobyła siedem pierwszych punktów dla CCC. Joanna Jarkowska nie byłą w stanie jej powstrzymać. Na szczęscie dla Inei, sporo pudłowała za to Jillian Robinson. Z kolei trzecia z Amerykanek - Amisha Carter - klasę pokazała dopiero w ostatniej kwarcie.
Problemem poznanianek była spora liczba strat (kilkanaście w pierwszej połowie) oraz nadmiar fauli wysokich zawodniczek. Reda Aleliunaite-Jankowska już po niespełna dwóch minutach złapała dwa przewinienia, po chwili sfaulowała po raz trzecie, a na początku trzeciej kwarty - po raz czwarty i piąty. W 23. minucie opuściła boisko, po chwili jednak świetnie grajaca Agnieszka Skobel w pięknym stylu przechwyciła piłkę i po kontrataku zdobyłą punkty - AZS przegrywał tylko 44:45. Wydawało się, że nawet bez swojej środkowej poznanianki są w stanie powalczyć. Nic z tego.
Naszą siłą jest obrona, a w pierwszej połowie słabo broniłyśmy. Trener zmobilizował nas w przerwie do lepszej gry - mówiła pochodząca z Poznania koszykarka CCC Daria Mieloszyńska. - AZS grał dobrze, naprawdę musieliśmy ciężko zapracować na tę wygraną. Ale w trzeciej kwarcie postawiliśmy na agresywną obronę i one tego nie wytrzymały - przyznał trener CCC Krzysztof Koziorowicz. Polkowiczanki szybko uzyskały wyraźną przewagę - w 34. minucie wygrywały już 76:56, później ich przewaga wzrosła do 22 pkt. Dopiero w samej końcówce, gdy na boisku w obu zespołach grały już tylko zawodniczki rezerwowe, AZS odrobił prawie połowę strat.
Dziękuję dziewczynom za walkę, do połowy trzeciej kwarty trzymały się dzielnie - mówiła Katarzyna Dydek, która opiekuje się zespołem Inei-AZS. Poznanianki zajmują w lidze szóste miejsce, przed sezonem po cichu liczyły na medal. Czołowe drużyny raczej wybiją to jednak zawodniczkom AZS z głowy. - CCC nic nie musiało nam udowadniać. To jest po prostu lepszy zespół - przyznała Dydek.
Inea-AZS Poznań - CCC Polkowice 73:85 (18:25, 17:15, 18:25, 20:20)
Inea-AZS: Skobel 16 (1x3), Howard 16, Walich 11, Sibora 3 (1x3), Aleliunaite-Jankowska 2 oraz Idczak 10 (2x3), Mrozińska 8, Pamuła 7 (1x3), Rafalowicz 0, Wdowczyk 0.
CCC: Pierson 21 (2x3), Mieloszyńska 16 (4x3), Gajda 12 (1x3), Robbins 6, Jeziorna 4 oraz Carter 19, Pietrzak 3 (1x3), Rozwadowska 2, Paździerska 2, Małaszewska 0, Gajewska 0, Bednarczyk 0.
źródło: wielkopolskisport.pl
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości



