Zatem (napisałem to również w innym poście):
Przestańcie juz na siebie najeżdzać, bo to do niczego dobrego nie prowadzi.
Są różne charaktery i jedni obok takiego aktu bandytyzmu przejdą obojętnie, inni natomiast przez długi okres będą go pamiętać i na samą myśl piana na ustach im się będzie zbierała. Tak już jest i nikt tego nie zmieni. I każdy ma swoje racje - a narzucanie komuś własnego zdania nic tu nie pomoże, moze tylko doprowadzić do jeszcze większych kłótni i sporów.
Tak więc kontynuujmy tematy zgodnie z ich treścią i przestańmy chociaż wyzywać się nawzajem i rościć do siebie pretensje, bo wiadomo że gdyby taka sprawa nie miała miejsca wszyscy żyliby dalej "długo i szczęśliwie"
Mam nadzieje że każdy kto chciał wyrzucić z siebie troche emocji już to zrobił, z każdego zeszło ciśnienie i kolejne posty będą konstruktywną dyskusją, a nie walką na słowa.
Pozdrawiam wszystkich




