8 kolejka FGE: ŁKS Łódź - Energa Toruń 63-68

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

8 kolejka FGE: ŁKS Łódź - Energa Toruń 63-68

Postautor: ann » 28 października 2010, 22:35

Niedziela, 31.10.2010
godz. 17:00
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Re: 8 kolejka FGE: ŁKS Łódź - Energa Toruń

Postautor: simon » 29 października 2010, 07:48

Prasówka do meczu:



http://lodz.naszemiasto.pl/artykul/6332 ... egoria=661

Neyder zastąpi Trześniewskiego w ŁKS Siemens

Marek Kondraciuk

Wczoraj 04:02:31 , Aktualizacja wczoraj 06:29:42

Po siedmiu latach od chwili ponownego objęcia drużyny ŁKS Siemens Mirosław Trześniewski opuszcza trenerską ławkę.

W meczu z Energą Toruń (niedziela godz. 17 przy al. Unii) zespół poprowadzi Piotr Neyder, związany dotąd z poznańską koszykówką (AZS, MUKS), który miał być w tym sezonie trenerem Widzewa, ale ze względów osobistych wrocił do Poznania.

Trener Trześniewski pozostanie wiceprezesem stowarzyszenia ŁKS Basket Women. Skupi się na działalności menedżerskiej, którą dotąd musiał godzić z pracą szkoleniowca.

- Poczułem się już zmęczony nieustającą walką o utrzymanie drużyny na powierzchni ligowej koszykówki - mówi Mirosław Trześniewski. - Wyniki w tym sezonie nie są satysfakcjonujące, może
Notebook Samsung SF310
Wydajny procesor, dedykowana karta graficzna, stylowy notebook!

więc potrzebne jest inne spojrzenie trenerskie na zespół, inny styl pracy z koszykarkami. Nie jestem też przyzwyczajony to tego, żeby kibice stawiali moje nazwisko w tak nieprzychylnych kontekstach, jak ostatnio. Schodzę z trenerskiej ławki z podniesioną głową, bo wiem, ile zrobiłem dla ŁKS, jak wiele pracy i wyrzeczeń kosztowało mnie ocalenie drużyny. Mam nadzieję, że ci,
którzy dziś mnie atakują, będą pamiętać, dzięki komu wciąż istnieje koszykówka żeńska przy alei Unii i w jakich okolicznościach ratowałem ją wraz z wąskim gronem moich najbliższych współpracowników. ŁKS jest bliski mojemu sercu i nadal będę działać, aby odbudować dawną siłę drużyny i łódzkiej koszykówki - dodał.

Przypomnijmy, że trener Trześniewski przyszedł do ŁKS po raz pierwszy w 1994 roku i najpierw jako asystent Andrzeja Nowakowskiego pracował wraz z nim na tytuł mistrza Polski w 1995 roku, a dwa lata później zdobył złoto, prowadząc już zespół samodzielnie. W 1998 roku pod jego wodzą łodzianki odniosły swój największy sukces na arenie europejskiej, awansując do półfinału Pucharu Ronchetti.

Po tym osiągnięciu powrócił na pięć lat do Pabianic (m.in. cztery tytuły wicemistrza kraju), był drugim trenerem reprezentacji Polski, a w 2003 roku podjął się zadania ratowania rozpadającego się zespołu ŁKS. Dziewięciokrotnemu mistrzowi, a łącznie 30-krotnemu medaliście groziła zapaść ekonomiczna i likwidacja. Doświadczenie zdobywał, współpracując z wielkimi indywidualnościami polskiej koszykówki m.in. Józefem Żylińskim, Henrykiem Langierowiczem, Andrzejem Nowakowskim i Tomaszem Herktem.




...........................................................................................................................................................


http://www.lksfans.pl/index.php/news/read/news_id/5567


List otwarty kibica ŁKS do Pana Mirosława Trześniewskiego


Trenerze Trześniewski! Upss... nie jest już Pan trenerem! Vice Prezesie Trześniewski – tak przeczytałem w Dzienniku Łódzkim. Sprytnie sobie to Pan wymyślił - nowy trener, a Pan na stanowisku działacza. Zero odpowiedzialności, zero szargania nazwiska przez bandę kiboli. A kasa płynie i robota jest. I najważniejsze - na koniec sezonu jest koziołek ofiarny. Oczywiście nie Pan, tylko trener i kibice, którzy chcieli Pana dymisji.


Panie Trześniewski – TO FIKCJA!!! Kogo chce Pan wykiwać? Za kogo Pan nas ma? Za idiotów?



Jak słusznie Pan zauważył na środowej konferencji, łączył Pan w klubie wiele funkcji, (mi się nawet wydaje że wszystkie funkcje) i jest Pan tym zmęczony. Bidulka!!! Dlatego zrezygnował Pan z funkcji trenera. I myśli Pan, że to załatwi sprawę? Otóż NIE!!! Uświadamiam Panu, że kibice mają do Pana pretensje nie tylko o wynik sportowy, ale o całokształt Pana działań. Na ten wynik składa się organizacja całej sekcji, a więc praca wielu osób przy drużynie, z których większość stanowił Pan. Dziwnie to brzmi – wiele postaci w jednej osobie. Cud jakiś? Kolejny Bóg w trzech osobach? Zatem bez owijania w bawełnę. Pan jest odpowiedzialny za degrengoladę w ostatnich siedmiu latach nie tylko jako trener. Śmiem twierdzić, że jako trener w najmniejszym zakresie ma Pan wpływ na wynik sportowy. Natomiast jako manager czy członek zarządu ma Pan wpływ strategiczny. Zmiana trenera i pozostanie Pana w zarządzie sekcji, albo sprawowanie przez Pana funkcji dyrektora sportowego czy managera nic nie zmieni. Nadal będzie to dno organizacyjne. Mój wniosek: tylko całkowite odejście Pana z sekcji koszykówki jest dla niej ratunkiem.



Teraz kilka cytatów z konferencji:
- Poczułem się już zmęczony nieustającą walką o utrzymanie drużyny na powierzchni ligowej koszykówki - mówi Mirosław Trześniewski. - Wyniki w tym sezonie nie są satysfakcjonujące, może więc potrzebne jest inne spojrzenie trenerskie na zespół, inny styl pracy z koszykarkami. Panie były trenerze - Jak sobie pościelesz tak się wyśpisz. Sam Pan dobierał sobie marnych graczy do zespołu. Szczerze mówiąc to dziwię się że aż 7 lat trzeba było, żeby Pan poczuł się zmęczony. My kibice byliśmy zmęczeni po drugim sezonie Pana dokonań. Trzeba było usiąść z nami na trybunach i z tej perspektywy popatrzeć na parkiet. Szybciej by się Pan zmęczył!


Wsadził Pan na minę trenera Neydera. Po raz kolejny schrzanił Pan robotę (celowo lub przez niekompetencje – tego nie wiem) i zatrudnił Pan kogoś kto to "nawarzone piwo" wypije. Przy okazji pytanie. Co wspólnego mają ze sobą sformułowania: "nieustająca walka o utrzymanie" i "Wyniki w tym sezonie nie są satysfakcjonujące"?



- Nie jestem też przyzwyczajony do tego, żeby kibice stawiali moje nazwisko w tak nieprzychylnych kontekstach, jak ostatnio. Cóż powiedzieć? Może znowu to samo przysłowie, czyli - Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz. To Pan doprowadził do tego, że kibice mają gdzieś PAŃSKĄ sekcję koszykówki i wyrażają to jak tylko potrafią. I tak ma Pan szczęście, że spora ich grupa po prostu milczy. Jak oni wezmą się za działanie (nie mam na myśli siłowych rozwiązań, wręcz przeciwnie), to dopiero będzie cyrk z Pana nazwiskiem. Wymyślił Pan sobie i rozgłasza w domyśle, że to działacze męskiej koszykówki sterują niezadowolonymi kibicami. Wyprowadzam Pan z błędu. Oni nie chcą się odzywać w tym temacie. My kibice mamy swój rozum i nie musimy być sterowani, by wyrażać swoje opinie, by widzieć do czego Pan doprowadził.



- Schodzę z trenerskiej ławki z podniesioną głową, bo wiem, ile zrobiłem dla ŁKS, jak wiele pracy i wyrzeczeń kosztowało mnie ocalenie drużyny. Mam nadzieję, że ci, którzy dziś mnie atakują, będą pamiętać, dzięki komu wciąż istnieje koszykówka żeńska przy alei Unii i w jakich okolicznościach ratowałem ją wraz z wąskim gronem moich najbliższych współpracowników. ŁKS jest bliski mojemu sercu i nadal będę działać, aby odbudować dawną siłę drużyny i łódzkiej koszykówki. Teraz się popłakałem. Najpierw ze śmiechu, gdy przeczytałem o tej podniesionej głowie i wyrzeczeniach (to był wolontariat z Pana strony czy przyzwoicie opłacana posada?). Gdy czytałem o ocaleniu, a zwłaszcza o ratowaniu sekcji, moje łzy zmieniły się w płacz rozpaczy. Kreuje się Pan zatem na zbawiciela? Panie zbawicielu i dobroczyńco! Może łaskawie opisze Pan kulisy przejęcia i ratowania przez Pana sekcji, którą zaczęła kierować Daiva Jodeikaite owe siedem lat temu... Błagam tylko niech Pan to zrobi rzetelnie. W odpowiedzi na Pana teorię o ocaleniu, ja przedstawię swoją teorię o upadku. To Pan z kilkoma najbliższymi współpracownikami zajął miejsce (zastanawiam się w jakich okolicznościach i za czyim przyzwoleniem) miejsce Daivy. W opozycji do Pana teorii o zbawieniu, śmiem twierdzić, że gdyby Daiva została u władzy w sekcji, to po dwóch chudych latach, następne pięć sezonów koszykarki ŁKS walczyłyby w czwórce. A tak jest Pan i heroiczna oraz męcząca Pana walka o utrzymanie.



Reasumując nieco przydługi wpis. Niech Pan zostawi w spokoju sekcję koszykówki w ŁKS. Niech Pan rozliczy się z sprzętu i pieniędzy, nie tylko jako trener, ale i manager czy vice prezes. NIE CHCEMY TU PANA W ŻADNEJ POSTACI. Zaryzykuję twierdzenie, którym pewnie narażę się części kibiców: jeśli jedynym sposobem na pozbycie się Pana z sekcji jest spadek, to niech ŁKS spadnie. Ale jak wróci do I ligi, to już bez Pana. Każdy kto Pana zastąpi, będzie lepszym rozwiązaniem dla tej sekcji.




Ps. I jeszcze słówko do dziennikarzy. Siedźcie Panowie dalej cicho, tak jak to robicie w temacie koszykówki żeńskiej od słynnych 7 lat rządów Mirosława. Piszcie sobie i mówcie o kolejnych porażkach i kolejnym budowaniu silniejszego zespołu na nowy sezon. Broń Boże nie zadawajcie Panu Trześniewskiemu trudnych pytań – przecież to nie jest rola dziennikarza sportowego, ale temat na dziennikarstwo śledcze. Nie pytajcie więc, ile w budżecie sekcji jest przewidziane na utrzymanie sztabu szkoleniowego, a ile na utrzymanie zawodniczek? Nie pytajcie też dlaczego od 7 lat sekcja się stacza? Napiszcie tylko wszem i wobec dlaczego to robicie, czyli nic nie robicie. Dlaczego chowacie głowę w piasek? Boicie się? Czerpiecie z tego zyski? Jest Wam to obojętne? Ślepi przecież nie jesteście!



Piotr Idzikowski

Koszykarz (Toruń)
Kadet
Posty: 1758
Rejestracja: 19 września 2010, 07:57

Re: 8 kolejka FGE: ŁKS Łódź - Energa Toruń

Postautor: Koszykarz (Toruń) » 29 października 2010, 19:53

Warto by było powtórzyć wynik z Portugalii . Choć ŁKS jest chyba ciut silniejszy od drużyny z którą grała Energa w Fiba CUP. To jednak trzeba wreszcie zagrać jakiś efektowny meczyk. Czyli wysoko wygrany. Przynajmniej te +30 a najlepiej więcej bo małe punkty mogą być później bardzo przydatne . Mam nadzieje że od meczu z ŁKS Torunianki zaczną marsz w górę tabeli.

hermes46
Kadet
Posty: 1564
Rejestracja: 21 maja 2008, 21:18
Lokalizacja: Tuskolandia

Re: 8 kolejka FGE: ŁKS Łódź - Energa Toruń

Postautor: hermes46 » 29 października 2010, 22:58

oj czuje ze o ŁKS w negatywnym tego słowa znaczeniu niestety usłyszymy. Widać ze pan Trześniweski trzyma sie stołka wszelkimi metodami, mocny spaw maja w tym ŁKS-ie. Nie jestem prorokiem i do rywalizacji w tym sezonie podchodzę z dużą pokorą. To samo tyczy sie wyniku potyczki z Toruniem, wszystko zalezy w jakim stanie fizycznym z Portugalii wracają dziewczyny.
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)

Koszykarz (Toruń)
Kadet
Posty: 1758
Rejestracja: 19 września 2010, 07:57

Re: 8 kolejka FGE: ŁKS Łódź - Energa Toruń

Postautor: Koszykarz (Toruń) » 31 października 2010, 17:37

Wstyd po I połowie .

jordan
Nowy na forum
Posty: 55
Rejestracja: 20 września 2010, 17:32
Lokalizacja: Toruń

Re: 8 kolejka FGE: ŁKS Łódź - Energa Toruń

Postautor: jordan » 31 października 2010, 18:39

mecz śledziłem tylko na stronie PLKK, ale musze powiedzieć, że momentami HORROR, zwyciestwo ledwo ledwo (63-68)...
i ciekawe, czemu Vera w ogóle nie grała

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: 8 kolejka FGE: ŁKS Łódź - Energa Toruń

Postautor: matrix » 31 października 2010, 19:18

równo 700 punkt dla Torunia w 58 meczu Moni Krawiec. Monia to nasza ostoja!!! 8)
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

rodgers-kibic z torunia
Kadet
Posty: 1149
Rejestracja: 10 lutego 2008, 11:00
Lokalizacja: Toruń

Re: 8 kolejka FGE: ŁKS Łódź - Energa Toruń

Postautor: rodgers-kibic z torunia » 31 października 2010, 19:21

mam nadzieje, że Vera była tylko oszczędzana z powodu niezbyt wymagającego przeciwnika i w kolejnych meczach będzie grała ;)

swoja drogą to trochę łodzianki stracha naszym napędziły. Dobrze więc, że zakończyło się wygraną :P

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: 8 kolejka FGE: ŁKS Łódź - Energa Toruń

Postautor: matrix » 31 października 2010, 19:27

rodgers-kibic z torunia pisze:swoja drogą to trochę łodzianki stracha naszym napędziły.

mając w pamięci czwartkowy wyjazd do Portugalii należy się cieszyć z wygranej i tyle w temacie.Teraz Saragossa i Rybnik.
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

adrenalina
Amator
Posty: 198
Rejestracja: 04 czerwca 2007, 11:05

Re: 8 kolejka FGE: ŁKS Łódź - Energa Toruń

Postautor: adrenalina » 31 października 2010, 22:33

Kompletnie nie wiem co napisać po tym meczu. Całe szczęście, że Monia i Szpila pociągnęły zespół, bo mogłoby się skończyć blamażem... Wielkie brawa dla ŁKS-u za ten mecz. Widać, że bardzo chciały pokazać się z dobrej strony nowemu trenerowi, który zaskoczył z kolei Energę inną obroną, czyli bardziej agresywną. Cała Polska wie, że ŁKS to strefa Trześniewskiego, ale teraz jego era minęła i widać po tym meczu iskierkę nadziei w obozie łodzianek.

ps. Vera uskarża się na ból kolana, stąd jej absencja.

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: 8 kolejka FGE: ŁKS Łódź - Energa Toruń

Postautor: paulo2907 » 31 października 2010, 23:12

matrix pisze:
rodgers-kibic z torunia pisze:swoja drogą to trochę łodzianki stracha naszym napędziły.

mając w pamięci czwartkowy wyjazd do Portugalii należy się cieszyć z wygranej i tyle w temacie.Teraz Saragossa i Rybnik.

A z jakim to silnym euroligowym rywalem Energa grała w czwartek, czy też dzisiaj może jej rywalem był choćby ligowy średniak? Litości...
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

jordan
Nowy na forum
Posty: 55
Rejestracja: 20 września 2010, 17:32
Lokalizacja: Toruń

Re: 8 kolejka FGE: ŁKS Łódź - Energa Toruń

Postautor: jordan » 01 listopada 2010, 08:28

rywal może bardzo silny nei był, ale podróż trwała swoje, autokarem do Portugalii... podejrzewam, ze ok 24h

adrenalina
Amator
Posty: 198
Rejestracja: 04 czerwca 2007, 11:05

Re: 8 kolejka FGE: ŁKS Łódź - Energa Toruń

Postautor: adrenalina » 01 listopada 2010, 09:16

jordan pisze:rywal może bardzo silny nei był, ale podróż trwała swoje, autokarem do Portugalii... podejrzewam, ze ok 24h


tak się składa, że dziewczyny do Portugalii jak i w drodze powrotnej leciały samolotem i do domów dotarły około północy z piątku na sobotę

jordan
Nowy na forum
Posty: 55
Rejestracja: 20 września 2010, 17:32
Lokalizacja: Toruń

Re: 8 kolejka FGE: ŁKS Łódź - Energa Toruń

Postautor: jordan » 01 listopada 2010, 09:32

a to sorry ; )

Koszykarz (Toruń)
Kadet
Posty: 1758
Rejestracja: 19 września 2010, 07:57

Re: 8 kolejka FGE: ŁKS Łódź - Energa Toruń 63-68

Postautor: Koszykarz (Toruń) » 01 listopada 2010, 20:09

Doświadczenie weteranek dało Enerdze wygraną w Łodzi


Choć kalendarz toruńskiej Energi w ostatnim tygodniu był bardzo napięty, a równie intensywny tydzień czeka zespół w kolejnym, zespół Elmedina Omanicia wygrał ważny wyjazdowy pojedynek w Łodzi.



Torunianki mogły czuć się zmęczone. W piątek wróciły do Polski po meczu Pucharu Europy rozgrywanym w Portugalii. Czasu na regenerację było niewiele, bo od razu musiały jechać do Łodzi. ŁKS był bardzo zmobilizowany właśnie na spotkanie z toruniankami - w ub. tygodniu doszło w klubie do zmiany szkoleniowca.

Niespodzianka była blisko. ŁKS prowadził po pierwszej kwarcie i długo nie pozwalał Enerdze na wypracowanie spokojnej przewagi. Na pięć minut przed końcem spotkania przewaga torunianek spadła do tylko jednego punktu. Wtedy jednak ciężar gry wzięły na siebie najbardziej doświadczone zawodniczki toruńskiego zespołu. Najpierw dwie akcje świetnie skończyła rozgrywająca Veronika Bortelowa, a później punkty z faulem zdobyła Monika Krawiec.

źródło Gazeta Wyborcza


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości