I runda PO: Energa Toruń - ROW Rybnik
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
I runda PO: Energa Toruń - ROW Rybnik
21.03.2012, środa - godz. 18:30 (Toruń)
24.03.2012, sobota - godz. 17:30 (Rybnik)
24.03.2012, sobota - godz. 17:30 (Rybnik)


-
Koszykarz (Toruń)
- Kadet
- Posty: 1758
- Rejestracja: 19 września 2010, 07:57
Re: I runda PO: Energa Toruń - ROW Rybnik
Trener koszykarek Energi: - Półfinał ligi jest realny
Zaczynają się zupełnie inne mecze. Własna hala będzie miała znaczenie - mówi przed rozpoczęciem rywalizacji w play-off trener koszykarek Energi Elmedin Omanić. Jego zawodniczki dziś w pierwszym meczu ćwierćfinału podejmą ROW Rybnik.
Filip Łazowy: W trakcie sezonu mówił mi pan, że marzy o tym, by zespół zajął czwarte miejsce w sezonie zasadniczym. I właściwie to już nawet nie ma znaczenia, kto będzie pierwszym rywalem w play-off.
- Tak. To czwarte miejsce daje przewagę własnego parkietu, co jest dużym atutem. Dlatego półfinał jest realny. Przed sezonem i po kilku kolejkach nam nie szło. Ponieśliśmy kilka porażek i słyszałem głosy, że jak Energa awansuje do czołowej ósemki, to będzie szczyt możliwości. Okazało się, że zespół zaczął grać coraz lepiej i sprawił kilka niespodzianek. Dlatego zawsze warto wstrzymać się do końca z ocenami.
Kto jest faworytem w starciu Energi z ROW? Własna hala nie pomagała tym drużynom w fazie zasadniczej. Rybniczanki wygrały w Toruniu, natomiast potem pana podopieczne pokonały rywalki na wyjeździe.
- Teraz zaczynają się zupełnie inne mecze i własna hala będzie miała znaczenie. Moim zdaniem w tej chwili Energa jest troszkę lepszą drużyną. Mamy dłuższą ławkę. W ROW gra pięć Amerykanek, i to całkiem niezłych. Pamiętam, jak przyjechała tam nowa podkoszowa. Gdy ją po raz pierwszy zobaczyłem, stwierdziłem, że ona nawet do treningów się nie nadaje. Ostatnio gra coraz lepiej i zmieniłem o niej zdanie. Może być wartościową zmienniczką.
ROW zaskakiwał na początku rozgrywek. Później ta drużyna zaczęła grać gorzej. Wie pan dlaczego?
- Wiem. To nie tak, że ten zespół gra słabiej. Po prostu pojawiły się tam kłopoty z płatnościami. Był już nawet taki moment, że kilka koszykarek było spakowanych i gotowych do wyjazdu. Ostatecznie udało się tam wszystko załatwić. U nas też nie ma finansowej bajki. Mamy podobne problemy, ale jakoś sobie radzimy. Nie mamy dużej przewagi nad tym zespołem. W innych parach zwycięzców jest znacznie łatwiej wytypować.
Jak zagrać, by awansować do półfinału? To byłby kolejny wielki sukces w historii toruńskiej koszykówki.
- U siebie trzeba zagrać na 100 proc. możliwości, a na wyjeździe - na 200. Powiem tak - musimy wygrać pierwszy mecz. On jest najważniejszy. Jeśli nam się to uda, postaramy się zakończyć rywalizację w dwóch meczach. W przypadku porażki w Rybniku zostałby nam decydujący pojedynek w Toruniu. Jeden z dziennikarzy zapytał mnie niedawno o Wisłę/ CanPack Kraków. Zdziwiłem się. Nie jesteśmy w półfinale. Do tego jeszcze daleka droga. Nie wybiegam myślami tak daleko. Przecież może się okazać, że zagramy z ŁKS Łódź. Teraz myślimy tylko o Rybniku. Nic więcej nas nie interesuje. Jeśli ktoś myśli, że już jesteśmy w półfinale, nie ma racji. Powtórzę jeszcze raz. Pomiędzy nami, a ROW dużej różnicy nie ma. Ale ja wierzę w swój zespół i w to, że uda nam się wejść do rozgrywki o medale.
Powrót na boisko Moniki Krawiec przeciąga się. Ten sezon jest dla niej stracony?
- Dwa tygodnie temu rozmawiałem z lekarzem, który prowadzi rehabilitację z Moniką. Mówi, że będzie zdolna do gry na fazę play-off. Ale ona sama powiedziała mi, że po dodatkowych zabiegach wciąż nie czuje się lepiej i jest tak samo jak przed miesiącem. Ktoś pisał, że Krawiec wyjechała z Torunia. Tak, ale do Poznania, by przejść dodatkową rehabilitację. To nie jest tak, że opuściła drużynę - jak gdzieś usłyszałem. Czy ten sezon jest stracony? Nie wiem. Jest szansa, że jeśli byśmy awansowali do półfinału, Monika wróci do gry. Ale z drugiej strony najważniejsze dla mnie jest to, by nie zagrała w czterech czy też w sześciu meczach, tylko by mogła w ogóle kontynuować karierę sportową.
Początek meczu Energi z ROW w środę o godz. 18.30 w hali przy ul. Grunwaldzkiej.
źródło : Filip Łazowy / Wyborcza
PS . Moim zdaniem - ten wywiad jest mocno przekręcony / ubarwiony.
Dwie sprawy : czy trener Omanić mówiłby tak po prostu , że Rybnik grał słabiej bo były kłopoty z płatnościami? Tak wprost..Chyba nie.
Druga sprawa : Monia Krawiec - chyba już nie warto póki co wałkować tematu Moniki. Jak już to po sezonie. Teraz jest już play off. Nawet gdyby - to przecież zespół jest już zgrany i dodatkowa zawodniczka to byłoby samobójstwo.
Teraz to już tylko ,, grać tym co jest'' .
Zaczynają się zupełnie inne mecze. Własna hala będzie miała znaczenie - mówi przed rozpoczęciem rywalizacji w play-off trener koszykarek Energi Elmedin Omanić. Jego zawodniczki dziś w pierwszym meczu ćwierćfinału podejmą ROW Rybnik.
Filip Łazowy: W trakcie sezonu mówił mi pan, że marzy o tym, by zespół zajął czwarte miejsce w sezonie zasadniczym. I właściwie to już nawet nie ma znaczenia, kto będzie pierwszym rywalem w play-off.
- Tak. To czwarte miejsce daje przewagę własnego parkietu, co jest dużym atutem. Dlatego półfinał jest realny. Przed sezonem i po kilku kolejkach nam nie szło. Ponieśliśmy kilka porażek i słyszałem głosy, że jak Energa awansuje do czołowej ósemki, to będzie szczyt możliwości. Okazało się, że zespół zaczął grać coraz lepiej i sprawił kilka niespodzianek. Dlatego zawsze warto wstrzymać się do końca z ocenami.
Kto jest faworytem w starciu Energi z ROW? Własna hala nie pomagała tym drużynom w fazie zasadniczej. Rybniczanki wygrały w Toruniu, natomiast potem pana podopieczne pokonały rywalki na wyjeździe.
- Teraz zaczynają się zupełnie inne mecze i własna hala będzie miała znaczenie. Moim zdaniem w tej chwili Energa jest troszkę lepszą drużyną. Mamy dłuższą ławkę. W ROW gra pięć Amerykanek, i to całkiem niezłych. Pamiętam, jak przyjechała tam nowa podkoszowa. Gdy ją po raz pierwszy zobaczyłem, stwierdziłem, że ona nawet do treningów się nie nadaje. Ostatnio gra coraz lepiej i zmieniłem o niej zdanie. Może być wartościową zmienniczką.
ROW zaskakiwał na początku rozgrywek. Później ta drużyna zaczęła grać gorzej. Wie pan dlaczego?
- Wiem. To nie tak, że ten zespół gra słabiej. Po prostu pojawiły się tam kłopoty z płatnościami. Był już nawet taki moment, że kilka koszykarek było spakowanych i gotowych do wyjazdu. Ostatecznie udało się tam wszystko załatwić. U nas też nie ma finansowej bajki. Mamy podobne problemy, ale jakoś sobie radzimy. Nie mamy dużej przewagi nad tym zespołem. W innych parach zwycięzców jest znacznie łatwiej wytypować.
Jak zagrać, by awansować do półfinału? To byłby kolejny wielki sukces w historii toruńskiej koszykówki.
- U siebie trzeba zagrać na 100 proc. możliwości, a na wyjeździe - na 200. Powiem tak - musimy wygrać pierwszy mecz. On jest najważniejszy. Jeśli nam się to uda, postaramy się zakończyć rywalizację w dwóch meczach. W przypadku porażki w Rybniku zostałby nam decydujący pojedynek w Toruniu. Jeden z dziennikarzy zapytał mnie niedawno o Wisłę/ CanPack Kraków. Zdziwiłem się. Nie jesteśmy w półfinale. Do tego jeszcze daleka droga. Nie wybiegam myślami tak daleko. Przecież może się okazać, że zagramy z ŁKS Łódź. Teraz myślimy tylko o Rybniku. Nic więcej nas nie interesuje. Jeśli ktoś myśli, że już jesteśmy w półfinale, nie ma racji. Powtórzę jeszcze raz. Pomiędzy nami, a ROW dużej różnicy nie ma. Ale ja wierzę w swój zespół i w to, że uda nam się wejść do rozgrywki o medale.
Powrót na boisko Moniki Krawiec przeciąga się. Ten sezon jest dla niej stracony?
- Dwa tygodnie temu rozmawiałem z lekarzem, który prowadzi rehabilitację z Moniką. Mówi, że będzie zdolna do gry na fazę play-off. Ale ona sama powiedziała mi, że po dodatkowych zabiegach wciąż nie czuje się lepiej i jest tak samo jak przed miesiącem. Ktoś pisał, że Krawiec wyjechała z Torunia. Tak, ale do Poznania, by przejść dodatkową rehabilitację. To nie jest tak, że opuściła drużynę - jak gdzieś usłyszałem. Czy ten sezon jest stracony? Nie wiem. Jest szansa, że jeśli byśmy awansowali do półfinału, Monika wróci do gry. Ale z drugiej strony najważniejsze dla mnie jest to, by nie zagrała w czterech czy też w sześciu meczach, tylko by mogła w ogóle kontynuować karierę sportową.
Początek meczu Energi z ROW w środę o godz. 18.30 w hali przy ul. Grunwaldzkiej.
źródło : Filip Łazowy / Wyborcza
PS . Moim zdaniem - ten wywiad jest mocno przekręcony / ubarwiony.
Dwie sprawy : czy trener Omanić mówiłby tak po prostu , że Rybnik grał słabiej bo były kłopoty z płatnościami? Tak wprost..Chyba nie.
Druga sprawa : Monia Krawiec - chyba już nie warto póki co wałkować tematu Moniki. Jak już to po sezonie. Teraz jest już play off. Nawet gdyby - to przecież zespół jest już zgrany i dodatkowa zawodniczka to byłoby samobójstwo.
Teraz to już tylko ,, grać tym co jest'' .
-
Koszykarz (Toruń)
- Kadet
- Posty: 1758
- Rejestracja: 19 września 2010, 07:57
Re: I runda PO: Energa Toruń - ROW Rybnik
a to już okiem Pomorskiej...
Energa rusza po medal. Omanić: - Nie lekceważmy Rybnika
W środę "Katarzynki" rozpoczynają play off ekstraklasy. Czy stać je na walkę o medale w tym sezonie?
Elmedin Omanić wierzy w możliwości ofensywne swojego zespołu.
Trener Omanić wierzy, że o powodzeniu w play off zadecyduje siła w ofensywie jego zespołu. - Zawsze graliśmy zmienną defensywą, dużo kombinujemy w tym elemencie. Obronę można podzielić na indywidualną i zespołową, czasami zawodzimy w jednym elemencie. To nie jest jednak tak, że stawiamy na atak, przecież on także ściśle związany jest z defensywą. W poprzednim sezonie mieliśmy zespół starszy i bardziej doświadczony. Tymczasem skuteczna defensywa to szybkość, siła i walka, ale przede wszystkim spokój w głowie. . Jesteśmy zespołem z nieco słabszą obroną, ale za to bardzo skutecznymi kontratakami. Słyszałem zarzuty, że to streetball, ale najważniejsze, że jest skuteczny. Każdej drużynie możemy rzucić więcej niż 75 punktów - mówi opiekun "Katarzynek".
Jak szkoleniowiec ocenia szanse w rywalizacji z ROW Rybnik? - Mamy nieco lepszy zespół i jesteśmy faworytem, ale wcale nie musimy wygrać. Tak jak my wybiegamy w myślach do półfinału, tak samo Rybnik ma prawo zakładać zwycięstwo i awans. To nie jest przypadkowy zespół, ma świetną rozgrywającą Alexis Rack, Fitz, która należy do najlepszych strzelców ligi, Dosty, która jest w czołówce zbierających.
Musimy być maksymalnie skoncentrowani, żeby wywalczyć półfinał - przyznaje Omanić.
Energa rusza po medal. Omanić: - Nie lekceważmy Rybnika
W środę "Katarzynki" rozpoczynają play off ekstraklasy. Czy stać je na walkę o medale w tym sezonie?
Elmedin Omanić wierzy w możliwości ofensywne swojego zespołu.
Trener Omanić wierzy, że o powodzeniu w play off zadecyduje siła w ofensywie jego zespołu. - Zawsze graliśmy zmienną defensywą, dużo kombinujemy w tym elemencie. Obronę można podzielić na indywidualną i zespołową, czasami zawodzimy w jednym elemencie. To nie jest jednak tak, że stawiamy na atak, przecież on także ściśle związany jest z defensywą. W poprzednim sezonie mieliśmy zespół starszy i bardziej doświadczony. Tymczasem skuteczna defensywa to szybkość, siła i walka, ale przede wszystkim spokój w głowie. . Jesteśmy zespołem z nieco słabszą obroną, ale za to bardzo skutecznymi kontratakami. Słyszałem zarzuty, że to streetball, ale najważniejsze, że jest skuteczny. Każdej drużynie możemy rzucić więcej niż 75 punktów - mówi opiekun "Katarzynek".
Jak szkoleniowiec ocenia szanse w rywalizacji z ROW Rybnik? - Mamy nieco lepszy zespół i jesteśmy faworytem, ale wcale nie musimy wygrać. Tak jak my wybiegamy w myślach do półfinału, tak samo Rybnik ma prawo zakładać zwycięstwo i awans. To nie jest przypadkowy zespół, ma świetną rozgrywającą Alexis Rack, Fitz, która należy do najlepszych strzelców ligi, Dosty, która jest w czołówce zbierających.
Musimy być maksymalnie skoncentrowani, żeby wywalczyć półfinał - przyznaje Omanić.
- markylipek
- Młodzik
- Posty: 917
- Rejestracja: 14 grudnia 2009, 13:24
- Lokalizacja: Toruń
Re: I runda PO: Energa Toruń - ROW Rybnik
Jednak co play-offy to play-offy. Całkiem inne granie, więcej walki, większa mobilizacja, przyjemnie i ogólnie bezstresowo spędzone popołudnie na hali. Wygrana praktycznie od samego początku nie była zagrożona, w końcu przyzwoicie funkcjonowała zespołowa obrona, w wielu momentach fajna współpraca w ataku, sporo kombinacyjnych akcji i zabójcze przechodzenie z obrony do kontrataku (prym w tym wiodła wybudzona ze snu rundy zasadniczej Metcalf).
Co do Rybnika - podobać się mogła Dosty, zresztą można się było tego spodziewać. Zawiodły Fitz i Rack, zaskoczyła na plus Valentine, czytałem kiedyś tu na forum że to totalne nieporozumienie ale trzeba przyznać, że w porównaniu z naszą Wylie to klasa wręcz światowa - ma opanowane przynajmniej podstawowe ruchy podkoszowe
Tak w ogóle 0/20 za 3 pkt ROWu to chyba jakiś rekord nieskuteczności, gdyby kilka rzutów z otwartych pozycji wpadło to mogłyby być jakieś emocje, a tak mecz bez nerwówki. W Rybniku powinno być więcej emocji ale nie spodziewałbym się 3 meczu w Toruniu, chociaż fajnie by było znowu gościć kibiców przyjezdnych, który pozostawili po sobie bardzo dobre wrażenie.
Co do Rybnika - podobać się mogła Dosty, zresztą można się było tego spodziewać. Zawiodły Fitz i Rack, zaskoczyła na plus Valentine, czytałem kiedyś tu na forum że to totalne nieporozumienie ale trzeba przyznać, że w porównaniu z naszą Wylie to klasa wręcz światowa - ma opanowane przynajmniej podstawowe ruchy podkoszowe
Tak w ogóle 0/20 za 3 pkt ROWu to chyba jakiś rekord nieskuteczności, gdyby kilka rzutów z otwartych pozycji wpadło to mogłyby być jakieś emocje, a tak mecz bez nerwówki. W Rybniku powinno być więcej emocji ale nie spodziewałbym się 3 meczu w Toruniu, chociaż fajnie by było znowu gościć kibiców przyjezdnych, który pozostawili po sobie bardzo dobre wrażenie.
Re: I runda PO: Energa Toruń - ROW Rybnik
markylipek pisze:Jednak co play-offy to play-offy. Całkiem inne granie, więcej walki, większa mobilizacja, przyjemnie i ogólnie bezstresowo spędzone popołudnie na hali. Wygrana praktycznie od samego początku nie była zagrożona, w końcu przyzwoicie funkcjonowała zespołowa obrona, w wielu momentach fajna współpraca w ataku, sporo kombinacyjnych akcji i zabójcze przechodzenie z obrony do kontrataku (prym w tym wiodła wybudzona ze snu rundy zasadniczej Metcalf).
Co do Rybnika - podobać się mogła Dosty, zresztą można się było tego spodziewać. Zawiodły Fitz i Rack, zaskoczyła na plus Valentine, czytałem kiedyś tu na forum że to totalne nieporozumienie ale trzeba przyznać, że w porównaniu z naszą Wylie to klasa wręcz światowa - ma opanowane przynajmniej podstawowe ruchy podkoszowe![]()
Tak w ogóle 0/20 za 3 pkt ROWu to chyba jakiś rekord nieskuteczności, gdyby kilka rzutów z otwartych pozycji wpadło to mogłyby być jakieś emocje, a tak mecz bez nerwówki. W Rybniku powinno być więcej emocji ale nie spodziewałbym się 3 meczu w Toruniu, chociaż fajnie by było znowu gościć kibiców przyjezdnych, który pozostawili po sobie bardzo dobre wrażenie.
no co ja do tego mogę dodać?
Re: I runda PO: Energa Toruń - ROW Rybnik
Marky z Wylie nie przesadzaj. Czego mozna sie spodziewac od dzieczyny która przez ponad poł roku sama trenowała.
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)
Re: I runda PO: Energa Toruń - ROW Rybnik
hermes46 pisze:Czego mozna sie spodziewac od dzieczyny która przez ponad poł roku sama trenowała.
ja nie nazwałbym tego nawet trenowaniem po tym, jak zobaczyłem Adi po raz pierwszy w hali Spożywczaka.
-
Koszykarz (Toruń)
- Kadet
- Posty: 1758
- Rejestracja: 19 września 2010, 07:57
Re: I runda PO: Energa Toruń - ROW Rybnik
Dziwna sprawa , że nasz klub - mając do wyboru MULTUM zawodniczek z CALEGO ŚWIATA - zabrał się za zawodniczkę która przez rok nigdzie nie grała...Bez sensu... (podobnie rok temu z Radunović - GDZIE TU ROZUM? )
Po cichutku liczyłem że WYLIE będzie takim strzałem jak Ty Fluker - ale nic z tego...
Śmiałem się na początku z pani Valentine w Toruniu - ale teraz ona jest o lata świetlne niż nasza Wylie...
Z naszej Adi raczej już pożytku nie będzie. Tak jak przez cały sezon - trzeba - i to jeszcze mocniej - ZACISKAĆ kciuki za naszą Jelę Maksimović - oraz pozostałe 5,6 dziewczyn które decydują o sile Katarzynek.
Cieszy mnie postawa Metcalf - bo po nowym roku i tej kontuzji - grała po prostu słabo... Tymczasem z ROWEM zagrała - tak jak na prawdziwego generała przystało.. Była wszędzie .
Obawiałem się Rack i Fitz - tymczasem Energa je doskonale ZNEUTRALIZOWALA. One nie istniały. Skuteczność swoją drogą - ale dziewczyny WRESZCIE BRONIŁY tak jak trzeba.
Zaskoczyłem się postawą Alexis Rack - której - nie ukrywam styl gry bardzo mi się podoba. Bo ona jest typową rozgrywającą , ale teraz zagrała kaszanę..
Tak czy siak - liczę dziś na zwycięstwo ENERGI - natomiast co do Rybnika - fajna drużyna - trener Mikołajec zrobił z nich fajny i ciekawy zespół - i zadał kłam , że z Amerykanek nie da się zrobić zespołu... . mówię tu o przekroju całego sezonu - nie o meczu w Toruniu - bo tu zespołowo grał akurat jeden zespół.
Po cichutku liczyłem że WYLIE będzie takim strzałem jak Ty Fluker - ale nic z tego...
Śmiałem się na początku z pani Valentine w Toruniu - ale teraz ona jest o lata świetlne niż nasza Wylie...
Z naszej Adi raczej już pożytku nie będzie. Tak jak przez cały sezon - trzeba - i to jeszcze mocniej - ZACISKAĆ kciuki za naszą Jelę Maksimović - oraz pozostałe 5,6 dziewczyn które decydują o sile Katarzynek.
Cieszy mnie postawa Metcalf - bo po nowym roku i tej kontuzji - grała po prostu słabo... Tymczasem z ROWEM zagrała - tak jak na prawdziwego generała przystało.. Była wszędzie .
Obawiałem się Rack i Fitz - tymczasem Energa je doskonale ZNEUTRALIZOWALA. One nie istniały. Skuteczność swoją drogą - ale dziewczyny WRESZCIE BRONIŁY tak jak trzeba.
Zaskoczyłem się postawą Alexis Rack - której - nie ukrywam styl gry bardzo mi się podoba. Bo ona jest typową rozgrywającą , ale teraz zagrała kaszanę..
Tak czy siak - liczę dziś na zwycięstwo ENERGI - natomiast co do Rybnika - fajna drużyna - trener Mikołajec zrobił z nich fajny i ciekawy zespół - i zadał kłam , że z Amerykanek nie da się zrobić zespołu... . mówię tu o przekroju całego sezonu - nie o meczu w Toruniu - bo tu zespołowo grał akurat jeden zespół.
-
Septymiusz
- Młodzik
- Posty: 501
- Rejestracja: 16 grudnia 2009, 13:51
- Lokalizacja: Toruń
Re: I runda PO: Energa Toruń - ROW Rybnik
Tak jak już wspominaliście Panowie wcześniej kluczem do zwycięstwa okazała się obrona. Wszystkie niecelne rzuty za 3 punkty gości w środę miały swoją przyczynę jakim było szybkie dobieganie i często blokowanie tychże rzutów. Nie było tak jak wcześniej, że nasz przeciwnik miał sporo miejsca i mógł sobie spokojnie przymierzyć, np w tak jak w meczu z Pruszkowem. Jedyne do czego można się przyczepić to zastawianie centrów przeciwnika przy zbiórkach. To jest chyba nasz największy kłopot stąd tak dużo zbiórek ofensywnych Valentine. Już nie będę wspominał strat piłek spowodowanych nonszalanckimi podaniami, bo to jest nieodzownym elementem gry w koszykówce w damskim wydaniu.
Nie mam wątpliwości, że dzisiaj Rybnik będzie walczył z cały sił, żeby nas pokonać. Co prawda może się wydawać, że to bardziej gospodarze muszą wygrać, żeby pozostać w grze, ale z uwagi na odległy termin ostatniego ewentualnego spotkania Katarzynki też są pod małą presją, bo gdy dojdzie do decydującego meczu numer 3 wszystko może się zdarzyć, forma gdzieś uleci, gorszy dzień i możemy się pożegnać z grą w półfinale.
Nie mam wątpliwości, że dzisiaj Rybnik będzie walczył z cały sił, żeby nas pokonać. Co prawda może się wydawać, że to bardziej gospodarze muszą wygrać, żeby pozostać w grze, ale z uwagi na odległy termin ostatniego ewentualnego spotkania Katarzynki też są pod małą presją, bo gdy dojdzie do decydującego meczu numer 3 wszystko może się zdarzyć, forma gdzieś uleci, gorszy dzień i możemy się pożegnać z grą w półfinale.
Re: I runda PO: Energa Toruń - ROW Rybnik
Septymiusz pisze:ale z uwagi na odległy termin ostatniego ewentualnego spotkania Katarzynki też są pod małą presją, bo gdy dojdzie do decydującego meczu numer 3 wszystko może się zdarzyć, forma gdzieś uleci, gorszy dzień i możemy się pożegnać z grą w półfinale.
też tak uważam i tego najbardziej się obawiam. Jeśli, jak powiedział publicznie pan Mikołajec Rybnik ma co najmniej trzy zawodniczki rzucające zza linii 6,75 to Toruń ma ich chyba multum, bo tylko zdaje się Adi Wylie nie rzuca "za trzy".
Ścisłe krycie rybnickiego obwodu miało swój cel i efekt kosztem? lekkiego odpuszczania własnej deski, ale tutaj było raczej rzeczą wiadomą, że Sybil zrobi swoje (Valentine, jak na swoje możliwości zresztą też tylko tych licznych pudeł z osobistych nie można wybaczyć). Odnośnie Metcalf to zgadzam się z Koszykarzem......grała tak, ze przecierałem oczy ze zdziwienia
Re: I runda PO: Energa Toruń - ROW Rybnik
Ale tu cisza po wczorajszym meczu zero komentarzy kolegów z Torunia, oni zawsze tyle maja do powiedzenia
chyba nie po ich mysli miała być wygrana a tu d..., trenerio O. znów zabłysnął swym temperamentem o konferencji nie wspomne a i sędziowie znów dali popis na maxa. Garty dla dziewczyn teraz trzeci mecz który możemy a nie musimy wygrać w odróżnieniu do Torunianek
Jeszcze jedno. Czy ktoś zna powód dla którego trzecie mecze bedą grane dopiero w następną środe a nie np w sobotę?
Jeszcze jedno. Czy ktoś zna powód dla którego trzecie mecze bedą grane dopiero w następną środe a nie np w sobotę?
Re: I runda PO: Energa Toruń - ROW Rybnik
Prawdopodobnie ze względu na udział Wisły w F8.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: I runda PO: Energa Toruń - ROW Rybnik
Też tak myślałem , ale skoro Wisła juz jest w półfinale to nic nie stało by na przeszkodzie by te trzecie mecze rozegrać w sobote no ale termiarz jest chyba nie do ruszenia
Re: I runda PO: Energa Toruń - ROW Rybnik
Mecz sezonu w Rybniku, piękne emocje no i szczęśliwe zakończenie! Po statsach tego nie widać, ale to co wczoraj zagrała Rebecca...przepięknie się ją ogląda w akcji. Oby została znowu z nami w przyszłym sezonie
Po co takie prowokacje bodek? akurat kibice z Torunia są wporządku, będziemy mieli okazję się z nimi jeszcze raz niedlugo zobaczyć i nie potrzebne są jakieś spiny. Lepiej na meczu zedrzeć gardło, a po meczu wypić wspólnie browara zamiast się napinać. Do zobaczenia w Toruniu
bodek38 pisze:Ale tu cisza po wczorajszym meczu zero komentarzy kolegów z Torunia, oni zawsze tyle maja do powiedzeniachyba nie po ich mysli miała być wygrana a tu d...
Po co takie prowokacje bodek? akurat kibice z Torunia są wporządku, będziemy mieli okazję się z nimi jeszcze raz niedlugo zobaczyć i nie potrzebne są jakieś spiny. Lepiej na meczu zedrzeć gardło, a po meczu wypić wspólnie browara zamiast się napinać. Do zobaczenia w Toruniu
Re: I runda PO: Energa Toruń - ROW Rybnik
oleslaw pisze:Mecz sezonu w Rybniku, piękne emocje no i szczęśliwe zakończenie! Po statsach tego nie widać, ale to co wczoraj zagrała Rebecca...przepięknie się ją ogląda w akcji. Oby została znowu z nami w przyszłym sezonie
bodek38 pisze:Ale tu cisza po wczorajszym meczu zero komentarzy kolegów z Torunia, oni zawsze tyle maja do powiedzeniachyba nie po ich mysli miała być wygrana a tu d...
Po co takie prowokacje bodek? akurat kibice z Torunia są wporządku, będziemy mieli okazję się z nimi jeszcze raz niedlugo zobaczyć i nie potrzebne są jakieś spiny. Lepiej na meczu zedrzeć gardło, a po meczu wypić wspólnie browara zamiast się napinać. Do zobaczenia w Toruniu
daleko mi do prowokacji ciekaw jestem ich opini i tyle
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 109 gości