Polki zmierzą się z Rumunkami
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Reprezentacja Polski koszykarek pokonała Rumunię 81:46 (28:11, 22:10, 16:9, 15:16) w drugim towarzyskim meczu rozegranym w Krośnie.
Było to drugie zwycięstwo Polek, które we wtorek pokonały rywalki 76:49. Polki przygotowują się do baraży o finały mistrzostw Europy Turcja 2005. Rumunki są już pewne udziału w ME.
PAP
Było to drugie zwycięstwo Polek, które we wtorek pokonały rywalki 76:49. Polki przygotowują się do baraży o finały mistrzostw Europy Turcja 2005. Rumunki są już pewne udziału w ME.
PAP
-
misiek_pabianice
- Młodzik
- Posty: 994
- Rejestracja: 24 maja 2005, 15:11
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Anonymous pisze:Hersi - a ststs moze nie znasz ??
Polska - Rumunia 81:46 (28:11, 22:10, 16:9, 15:16)
Polska: Ewelina Kobryn 15, Emilia Lamparska 13, Elżbieta Międzik 11, Aleksandra Karpińska 10, Agnieszka Bibrzycka 9, Agnieszka Makowska 6, Agata Nowacka 5, Beata Krupska-Tyszkiewicz 4, Agnieszka Szott 4, Agnieszka Pałka 2, Natalia Mrozińska 2, Paulina Pawlak 0;
Rumunia: Svetlana Dragusin 16, Florina Diaconu 8, Florina Pascalau 8, Gabriela Toma 5, Corina Istratescu 4, Alexandra Cutas 3, Ildiko Vass 2, Marie Anne Parau 0, Bianca Vescan 0, Laura Nacu 0, Ildiko Nagy 0, Carmen Bagiu 0.
- don Ricardo
- Nowy na forum
- Posty: 15
- Rejestracja: 06 lipca 2005, 18:54
- Lokalizacja: Kraków eN-Ha
-
misiek_pabianice
- Młodzik
- Posty: 994
- Rejestracja: 24 maja 2005, 15:11
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Reprezentacja polskich koszykarek przygotowuje się do eliminacyjnych meczów mistrzostw Europy. Polki dwukrotnie pokonały w towarzyskich meczach silną Rumunię, głównie dzięki zawodniczkom Lotosu Gdynia. - Forma dopiero przyjdzie - zaznacza najskuteczniejsza z nich Ewelina Kobryn
Aby awansować do wrześniowych finałów mistrzostw Europy Polki muszą wygrać grupę z Węgierkami i Finkami. Dopiero potem, razem ze zwycięzcami dwóch pozostałych grup, zagrają o jedno miejsce w mistrzostwach Europy. W dwóch meczach z Rumunkami, które już tam awansowały, Polki okazały się zdecydowanie lepsze. Pokonały rywalki 76:49 i 81:46. Najwięcej, 30 punktów dla Polek w dwumeczu zdobyła zawodniczka Lotosu Gdynia Ewelina Kobryn. Świetnie spisały się także inne gdynianki: Agnieszka Bibrzycka była nie do zatrzymania w pierwszym meczu (20 punktów, w tym 3 razy za 3) i skuteczna w drugim (9 punktów). Na swoim wysokim poziomie zagrała również rozgrywająca Paulina Pawlak (w sumie 9 punktów).
Michał Sielski: Dwa wygrane mecze z Rumunkami pokazały, że w kadrze Polski rządzą i dzielą reprezentantki Lotosu Gdynia, a prym wiedzie Ewelina Kobryn.
Ewelina Kobryn: Spokojnie, spokojnie. Najwyższa forma dopiero przyjdzie. To dopiero początki, wygrałyśmy gładko dwa razy, ale jeszcze nie ma powodów do hurraoptymizmu. Dużo punktów zdobywałam głównie dlatego, że spoczęła na mnie spora odpowiedzialność. Nie ma z nami jeszcze podstawowej środkowej Małgosi Dydek [gra w amerykańskiej WNBA, dołączy do reprezentacji na wyjazdowe mecze - red.], a Agnieszka Pałka zachorowała na grypę.
Skoro forma ma dopiero przyjść, to ile punktów będzie Pani wtedy zdobywać? 40, 50 w meczu?
- (śmiech) To dopiero początek zgrupowania, więc na koniec na pewno będzie lepiej. O ile lepiej, to się dopiero okaże.
Dwa razy gładko wygrałyście z Rumunkami, które już wcześniej awansowały do mistrzostw Europy. Teraz musicie brnąć przez baraże. Nie szkoda trochę straconej szansy w eliminacjach?
- Pewnie, że szkoda i to nawet bardzo. Wszystkie jesteśmy w szoku, że tak słaby zespół, jak Rumunia mógł awansować do finałów. Ale dzięki temu tym bardziej cieszymy się ze zwycięstwa i nabrałyśmy więcej wiary w siebie, jest w nas więcej optymizmu.
Trener Arkadiusz Koniecki słynie z twardej ręki. Treningi nadal są ciężkie?
- Oj... Tu to się chyba już nigdy nic nie zmieni... Ostro pracujemy przede wszystkim nad przygotowaniem motorycznym i szybkim atakiem. Ale jak awansujemy do finałów mistrzostw Europy, to nikt nie będzie o tym pamiętał.
Ale wtedy nie będzie szans na wakacje...
- No tak, bo do września będziemy na zgrupowaniu kadry, które zakończy się finałami ME, a potem na początku października zaczyna się już liga. Tylko kto będzie myślał o wakacjach, gdy spełnia się jedno z marzeń jego życia? A jednym z moich jest awans z reprezentacją do mistrzostw Europy!
Rozmawiał Michał Sielski Gazeta Wyborcza
Aby awansować do wrześniowych finałów mistrzostw Europy Polki muszą wygrać grupę z Węgierkami i Finkami. Dopiero potem, razem ze zwycięzcami dwóch pozostałych grup, zagrają o jedno miejsce w mistrzostwach Europy. W dwóch meczach z Rumunkami, które już tam awansowały, Polki okazały się zdecydowanie lepsze. Pokonały rywalki 76:49 i 81:46. Najwięcej, 30 punktów dla Polek w dwumeczu zdobyła zawodniczka Lotosu Gdynia Ewelina Kobryn. Świetnie spisały się także inne gdynianki: Agnieszka Bibrzycka była nie do zatrzymania w pierwszym meczu (20 punktów, w tym 3 razy za 3) i skuteczna w drugim (9 punktów). Na swoim wysokim poziomie zagrała również rozgrywająca Paulina Pawlak (w sumie 9 punktów).
Michał Sielski: Dwa wygrane mecze z Rumunkami pokazały, że w kadrze Polski rządzą i dzielą reprezentantki Lotosu Gdynia, a prym wiedzie Ewelina Kobryn.
Ewelina Kobryn: Spokojnie, spokojnie. Najwyższa forma dopiero przyjdzie. To dopiero początki, wygrałyśmy gładko dwa razy, ale jeszcze nie ma powodów do hurraoptymizmu. Dużo punktów zdobywałam głównie dlatego, że spoczęła na mnie spora odpowiedzialność. Nie ma z nami jeszcze podstawowej środkowej Małgosi Dydek [gra w amerykańskiej WNBA, dołączy do reprezentacji na wyjazdowe mecze - red.], a Agnieszka Pałka zachorowała na grypę.
Skoro forma ma dopiero przyjść, to ile punktów będzie Pani wtedy zdobywać? 40, 50 w meczu?
- (śmiech) To dopiero początek zgrupowania, więc na koniec na pewno będzie lepiej. O ile lepiej, to się dopiero okaże.
Dwa razy gładko wygrałyście z Rumunkami, które już wcześniej awansowały do mistrzostw Europy. Teraz musicie brnąć przez baraże. Nie szkoda trochę straconej szansy w eliminacjach?
- Pewnie, że szkoda i to nawet bardzo. Wszystkie jesteśmy w szoku, że tak słaby zespół, jak Rumunia mógł awansować do finałów. Ale dzięki temu tym bardziej cieszymy się ze zwycięstwa i nabrałyśmy więcej wiary w siebie, jest w nas więcej optymizmu.
Trener Arkadiusz Koniecki słynie z twardej ręki. Treningi nadal są ciężkie?
- Oj... Tu to się chyba już nigdy nic nie zmieni... Ostro pracujemy przede wszystkim nad przygotowaniem motorycznym i szybkim atakiem. Ale jak awansujemy do finałów mistrzostw Europy, to nikt nie będzie o tym pamiętał.
Ale wtedy nie będzie szans na wakacje...
- No tak, bo do września będziemy na zgrupowaniu kadry, które zakończy się finałami ME, a potem na początku października zaczyna się już liga. Tylko kto będzie myślał o wakacjach, gdy spełnia się jedno z marzeń jego życia? A jednym z moich jest awans z reprezentacją do mistrzostw Europy!
Rozmawiał Michał Sielski Gazeta Wyborcza
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

