Samotna gwiazda reprezentacji
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Samotna gwiazda reprezentacji
Bez niej reprezentacja polskich koszykarek grałaby w III lidze europejskiej. 23-letnia Agnieszka Bibrzycka była jedyną gwiazdą w kadrze trenera Arkadiusza Konieckiego na koszykarskich mistrzostwach Europy w Turcji.
- Siódme miejsce reprezentacji oceniasz w kategoriach sukcesu czy porażki? - zapytaliśmy ?Bibę?.
- Na pewno nie była to porażka. Myślę, że już sam awans do finałów uznać należy za sukces reprezentacji, w której większość zawodniczek debiutowało na tej imprezie. A przecież w trakcie finałowego turnieju pojawiła się szansa awansu do czwórki. Nie udało się, ale sądzę że ta drużyna dobrze rokuje na przyszłość. Debiutantki szybko się uczyły i z meczu na mecz grałyśmy coraz lepiej.
- W jakim stopniu na wyniku końcowym zaważyła absencja Małgorzaty Dydek i Pauliny Pawlak?
- Trudno powiedzieć. Z Gosią pewnie wygrałybyśmy grupowe spotkanie z Łotwą, ale wówczas w ćwierćfinale trafiłybyśmy na Rosję, a nie na Litwę. Reprezentacja Polski powinna nauczyć radzić sobie bez Gosi, gdyż trzeba liczyć się z tym, że za kilka lat zakończy ona karierę. Paulina na pewno odciążyłaby Beatę Krupską Tyszkiewicz, która w Turcji nie mogła na tak wyczerpującej pozycji jako pierwsza rozgrywająca grać w każdym meczu przez pełne 40 minut. Być może z nią w składzie wygrałybyśmy z Litwą i awansowałybyśmy do czwórki.
- W tym meczu twoje 30 punktów nie wystarczyło do odniesienia zwycięstwa. Co czułaś po zakończeniu tego spotkania?
- Byłam potwornie zmęczona, załamana i bezradna. Robiłam, co mogłam, dawałam z siebie wszystko. W czwartej kwarcie Litwinki podwoiły obronę i zaczęły odcinać mnie od podań. W naszej drużynie nie było nikogo, kto zastąpiłby mnie w zdobywaniu punktów.
- Musiałaś brać na siebie ciężar zdobywania punktów w najważniejszych meczach. To zalecenie trenera czy koleżanki z drużyny obawiały się odpowiedzialności?
- Miałyśmy opracowane warianty wyprowadzania na pozycje rzutowe różnych zawodniczek. Koleżanki wyczuły jednak, że jestem w dobrej formie i intuicyjnie oddawały mi piłkę. W końcówkach spotkań z Litwą i Francją to się jednak zemściło.
- W klasyfikacji najskuteczniejszych zawodniczek turnieju zajęłaś drugie miejsce. Dwa lata temu w Grecji byłaś na piątym. Satysfakcja?
- Indywidualnie był to dla mnie udany turniej. Drugie miejsce w klasyfikacji rzutowej zawdzięczam koleżankom, które kierowały do mnie większość podań. Żałuję tylko, że żadnej z nich nie udało się znaleźć w pierwszej dziesiątce pozostałych klasyfikacji.
- Czujesz się teraz zmęczona i zamierzasz wypocząć, czy od razu z Lotosem rozpoczniesz przygotowania do nowego sezonu?
- Jestem bardzo zmęczona. W ciągu 14 dni rozegrałam 11 spotkań. Muszę teraz odpocząć, ale na dłuższe wakacje nie mam co liczyć. W przyszłym tygodniu zamierzam wznowić treningi.
Adam Suska - Dziennik Bałtycki
- Siódme miejsce reprezentacji oceniasz w kategoriach sukcesu czy porażki? - zapytaliśmy ?Bibę?.
- Na pewno nie była to porażka. Myślę, że już sam awans do finałów uznać należy za sukces reprezentacji, w której większość zawodniczek debiutowało na tej imprezie. A przecież w trakcie finałowego turnieju pojawiła się szansa awansu do czwórki. Nie udało się, ale sądzę że ta drużyna dobrze rokuje na przyszłość. Debiutantki szybko się uczyły i z meczu na mecz grałyśmy coraz lepiej.
- W jakim stopniu na wyniku końcowym zaważyła absencja Małgorzaty Dydek i Pauliny Pawlak?
- Trudno powiedzieć. Z Gosią pewnie wygrałybyśmy grupowe spotkanie z Łotwą, ale wówczas w ćwierćfinale trafiłybyśmy na Rosję, a nie na Litwę. Reprezentacja Polski powinna nauczyć radzić sobie bez Gosi, gdyż trzeba liczyć się z tym, że za kilka lat zakończy ona karierę. Paulina na pewno odciążyłaby Beatę Krupską Tyszkiewicz, która w Turcji nie mogła na tak wyczerpującej pozycji jako pierwsza rozgrywająca grać w każdym meczu przez pełne 40 minut. Być może z nią w składzie wygrałybyśmy z Litwą i awansowałybyśmy do czwórki.
- W tym meczu twoje 30 punktów nie wystarczyło do odniesienia zwycięstwa. Co czułaś po zakończeniu tego spotkania?
- Byłam potwornie zmęczona, załamana i bezradna. Robiłam, co mogłam, dawałam z siebie wszystko. W czwartej kwarcie Litwinki podwoiły obronę i zaczęły odcinać mnie od podań. W naszej drużynie nie było nikogo, kto zastąpiłby mnie w zdobywaniu punktów.
- Musiałaś brać na siebie ciężar zdobywania punktów w najważniejszych meczach. To zalecenie trenera czy koleżanki z drużyny obawiały się odpowiedzialności?
- Miałyśmy opracowane warianty wyprowadzania na pozycje rzutowe różnych zawodniczek. Koleżanki wyczuły jednak, że jestem w dobrej formie i intuicyjnie oddawały mi piłkę. W końcówkach spotkań z Litwą i Francją to się jednak zemściło.
- W klasyfikacji najskuteczniejszych zawodniczek turnieju zajęłaś drugie miejsce. Dwa lata temu w Grecji byłaś na piątym. Satysfakcja?
- Indywidualnie był to dla mnie udany turniej. Drugie miejsce w klasyfikacji rzutowej zawdzięczam koleżankom, które kierowały do mnie większość podań. Żałuję tylko, że żadnej z nich nie udało się znaleźć w pierwszej dziesiątce pozostałych klasyfikacji.
- Czujesz się teraz zmęczona i zamierzasz wypocząć, czy od razu z Lotosem rozpoczniesz przygotowania do nowego sezonu?
- Jestem bardzo zmęczona. W ciągu 14 dni rozegrałam 11 spotkań. Muszę teraz odpocząć, ale na dłuższe wakacje nie mam co liczyć. W przyszłym tygodniu zamierzam wznowić treningi.
Adam Suska - Dziennik Bałtycki
Re: Samotna gwiazda reprezentacji
Takie gadanie po stracie awansu...Trzeba było myśleć wtedy a nie po fakcie...Krupa zagrała tyle na ile było ją stać i na ile pozwolił Jej trener...PozdroHersi pisze: Paulina na pewno odciążyłaby Beatę Krupską Tyszkiewicz, która w Turcji nie mogła na tak wyczerpującej pozycji jako pierwsza rozgrywająca grać w każdym meczu przez pełne 40 minut. Być może z nią w składzie wygrałybyśmy z Litwą i awansowałybyśmy do czwórki.
-
Gość
Oczywiście,że Biba to samotna gwiazda skoro trener Koniecki bez przerwy kazał innym zawodniczkom jej szukać na boisku.Nikt nie podważa jej pozycji w reprezentacji,ale Koniecki bardzo skutecznie zablokował inne zawodniczki.Najlepszym przykładem może być Karpińska,która w jednym z meczy do przerwy była najlepszym strzelcem a w piątce i tak wyszła Międzik a o Karpińskiej trener zapomnial.Nagle okazało się,że Lamparska zapomniała jak się gra w koszykówke a Nowacka to wogole nie jest zawodniczka.W kilku meczach dała dobre zmiany ale Koniecki zamiast to wykorzystać sadzał ją na ławke i zapominał jak o Karpińskiej.Myśle,że sam sobie zgotował brak pewności siebie zmienniczek,ale czego wymagać od tego pana?Przecież to po jego błędach niepotrzebnie graliśmy dogrywke z Ukrainą ryzykując odpadnięcie z mistrzostw.A to co zrobił w meczu z Francją na 7 sek do końca spotkania kiedy przegrywaliśmy 3 pkt to skandal.Nawet początkujacy trener zarządziłby pudło przy rzucie wolnym Kobryń i próbe zbiórki z rzutem za 3 pkt.No ale ręka rękę myje i panowie w PZkosz nie zrobią mu krzywdy.Bo przecież 7 miejsce z tą SŁABIUTKĄ DRUŻYNĄ to sukces.
- Iwanek8
- Amator
- Posty: 108
- Rejestracja: 21 września 2005, 13:15
- Lokalizacja: Gorzow Wlkp
- Kontaktowanie:
Re: Samotna gwiazda reprezentacji
W naszej drużynie nie było nikogo, kto zastąpiłby mnie w zdobywaniu punktów.
No widac ze Biba ma w sobie samokrytycyzmu - Masakra......
NIEZASTAPIONA- Buahahahahah
No widac ze Biba ma w sobie samokrytycyzmu - Masakra......
NIEZASTAPIONA- Buahahahahah
Koszykowka to nie tylko MILOSC ................ to STYL ZYCIA....
-
Miki
-
Gość
-
insekt
ludzie zastanowcie sie co wy piszecie powinnismy byc dumni ze mamy w polsce takiego gracza jak agnieszka i nie tlyko gracza to jest wspaniala osoba ktora mimo ze osiagnela tak wiele nic sie nie zmienila w przeciwienstwie do np pustej i ....pani agnieszki szott ktora nie ma za grosz umyslu i wyglada jak ...bez komentarza noo chyba ze w gorzowie takie lubia a co do reperezentacji mysle ze popelniona jeden jedyny blad jest nim trener koniecki i to jego wina ze niektore dziewczyny nie mogly sie odnalezc pominimy juz to ze nasze reprezentantki oprocz biby i moze jeszcze paru sa beznadziejne i slabe psychicznie nie umieja wziasc na siebie odpowiedzilanosci .....brawo biba jestes the best 
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Zastanów się chamie co piszesz o Adze Szott. Zarzucasz innym że śmieją krytykować Bibę a sam zachowujesz się jak ostatnie bydle. A co do wyglądu Szottowej i Bibrzyckiej to wynik ostatnich wyborów Miss pokazał kogo cenią forumowicze. Takze opanuj sie albo szybko zostaniesz zbanowany.insekt pisze:ludzie zastanowcie sie co wy piszecie powinnismy byc dumni ze mamy w polsce takiego gracza jak agnieszka i nie tlyko gracza to jest wspaniala osoba ktora mimo ze osiagnela tak wiele nic sie nie zmienila w przeciwienstwie do np pustej i ....pani agnieszki szott ktora nie ma za grosz umyslu i wyglada jak ...bez komentarza noo chyba ze w gorzowie takie lubia a co do reperezentacji mysle ze popelniona jeden jedyny blad jest nim trener koniecki i to jego wina ze niektore dziewczyny nie mogly sie odnalezc pominimy juz to ze nasze reprezentantki oprocz biby i moze jeszcze paru sa beznadziejne i slabe psychicznie nie umieja wziasc na siebie odpowiedzilanosci .....brawo biba jestes the best
Pozdrowienia dla Zuzy 11

Iwanek8 pisze:Boshe....PO PIERWSZE NIE FACETPo drugie nawet sie nie mozna wypowiedziec :/ bo juz wytykaja Cie od nie wiadomo jakich..... To ma byc forum fanow kobiecej koszykowki...no coment....
tak na mrginesie Aga jest THE BEST :]
masz prawo sie wypowiedziec, masz prawo do wlasnego zdania, kazdy takie prawo ma, wiec loooz
a wypowiedziami roznych insektow, badz innych gosci, nie nalezy sie przejmowac i tyle.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości



