Zespoły Polfy i ŁKS-u zaczynają nowy sezon
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Zespoły Polfy i ŁKS-u zaczynają nowy sezon
Już jutro rozpoczyna się nowy sezon w ekstraklasie koszykarek. W pierwszym meczu Wisła Kraków zmierzy się z AZS Gorzów. Nasze zespoły przystąpią do rywalizacji w weekend. PZU Polfa Pabianice zagra w Poznaniu z AZS (sobota, godz. 17), zaś ŁKS podejmie w Łodzi Meblotap AZS Chełm (niedziela, godz. 17).
W ostatnim meczu sparingowym pabianiczanki wręcz rozgromiły w Puławach Meblotap 93:36 (26:8, 27:10, 23:12, 17:6). Było to pewne zwycięstwo podopiecznych trenera Tomasza Herkta. Widać, że forma Polfy zwyżkuje, przypominamy, że niedawno pokonała ona mistrzowski Lotos Gdynia.
Polfa grała w składzie: Pantelejewa 18, Pałka 17, Krystofova 16, Lamparska 15, Krupska-Tyszkiewicz 12, Mazurek 7, Szemraj 4, Kudłak i Toma po 2, Wlaźlak. Tym razem nie mogły wystąpić Brazylijka Karla da Costa oraz Serbka Tamara Ruzic. Powodem ich absencji była konieczność uzyskania wizy na pobyt w Polsce.
Również ełkaesianki zamierzały rozegrać mecz kontrolny, ale nie były w stanie znaleźć sparingpartnera. Nastroje w zespole są coraz lepsze. Te z zawodniczek, które narzekały na przeziębienie po zgrupowaniu w Brennej doszły już do siebie i koncentrują się przed pierwszym meczem.
– To dla nas bardzo istotne spotkanie – powiedział trener łodzianek Mirosław Trześniewski. – Jeśli zaczniemy od wygranej, moje zawodniczki nabiorą wiary w swoje możliwości. Interesuje nas tylko zwycięstwo.
(bart) - Express Ilustrowany
W ostatnim meczu sparingowym pabianiczanki wręcz rozgromiły w Puławach Meblotap 93:36 (26:8, 27:10, 23:12, 17:6). Było to pewne zwycięstwo podopiecznych trenera Tomasza Herkta. Widać, że forma Polfy zwyżkuje, przypominamy, że niedawno pokonała ona mistrzowski Lotos Gdynia.
Polfa grała w składzie: Pantelejewa 18, Pałka 17, Krystofova 16, Lamparska 15, Krupska-Tyszkiewicz 12, Mazurek 7, Szemraj 4, Kudłak i Toma po 2, Wlaźlak. Tym razem nie mogły wystąpić Brazylijka Karla da Costa oraz Serbka Tamara Ruzic. Powodem ich absencji była konieczność uzyskania wizy na pobyt w Polsce.
Również ełkaesianki zamierzały rozegrać mecz kontrolny, ale nie były w stanie znaleźć sparingpartnera. Nastroje w zespole są coraz lepsze. Te z zawodniczek, które narzekały na przeziębienie po zgrupowaniu w Brennej doszły już do siebie i koncentrują się przed pierwszym meczem.
– To dla nas bardzo istotne spotkanie – powiedział trener łodzianek Mirosław Trześniewski. – Jeśli zaczniemy od wygranej, moje zawodniczki nabiorą wiary w swoje możliwości. Interesuje nas tylko zwycięstwo.
(bart) - Express Ilustrowany
-
Gość
simon pisze:Interesuje nas tylko zwycięstwo.![]()
w sporcie, w którym nie ma remisów - jest to zwykle dość prawdopodobne...
![]()
![]()
Dobrze, że już się zaczyna - nie wiem tylko jakim szczęśliwym gwiazdom możemy podziękować za możliwość gry w niedzielę... - ale to dla kibiców oczywiście świetnie.
mecze są w niedzielę tylko dlatego że sędziowie mają w sobotę jakieś szkolenie i gdyby mecze były w sobotę to obsada sędziowska z dalekich tyłów. ale może to i lepiej by było
Rusza ekstraklasa koszykarek
PZU Polfa Pabianice i ŁKS Siemens chcą w nowym sezonie odegrać znaczącą rolę w ekstraklasie kobiet. Pabianiczanki chcą zdetronizować Lotos Gdynia, a łodzianki zając miejsce tuz za podium
Poprzedni sezon Polfy był najgorszy od wielu lat. Fatalna taktyka trenera Tadeusza Aleksandrowicza najpierw sprawiła, że pabianiczanki w ćwierćfinale nie dały rady Wiśle Kraków, a w meczu o brązowy uległy CCC Polkowice. Po raz pierwszy od 1998 roku zespół z Pabianic zakończył więc rozgrywki poza podium.
Szóste miejsce ŁKS było sporym sukcesem, bo klub przeżywał kłopoty finansowe. Teraz obie drużyny mają tytularnych sponsorów i duże nadzieje.
PZU POLFA PABIANICE
Latem działacze z Pabianic zmienili właściwie cały zespół, a przede wszystkim zatrudnili trenera Tomasza Herkta. Nie ma już w drużynie jej filara Elżbiety Trześniewskiej oraz trzech innych doświadczonych zawodniczek (Marzeny Głaszcz, Agnieszki Jaroszewicz i Renaty Piestrzyńskiej). Ich miejsce zajęły: Beata Krupska-Tyszkiewicz, Tamara Ruzić i Agnieszka Pałka.
Możliwości zespołu
Skład PZU Polfy ma gwarantować walkę o najwyższe laury. Największym atutem drużyny jest trener Herkt, który powinien sprawić, że drużyna będzie waleczna, nieustępliwa w obronie, a przede wszystkim doskonale ustawiona w ataku. Podczas turniejów towarzyskich pabianiczanki nie przegrały żadnego spotkania.
W decydującym momentach może jednak zabraknąć doświadczenia Trześniewskiej czy Marzeny Głaszcz, czego nie zapewnią ani Ruzić, ani dwie nastolatki z AZS Gorzów.
Objawienie
Karla da Costa. Brazylijka doskonale prezentowała się w sparingach. Trener Herkt liczy, że postępy zrobi Emilia Lamparska, uważana za jeden największych talentów w Polsce.
Kto potrzebny
Doświadczony center. Według Herkta w Polsce są dwie klasowe środkowe: Małgorzata Dydek i Trześniewska. - Jest jednak szansa, że sprowadzimy kogoś w przerwie zimowej - pociesza się szkoleniowiec.
Pierwszy rywal
AZS Poznań. Czyli drużyna, z której przyszedł Herkt i Krupska-Tyszkiewicz. Celem akademiczek w tym sezonie jest wywalczenie piątego miejsca, dlatego jeżeli pabianiczanki myślą o medalu muszą wygrać w Poznaniu.
ŁKS SIEMENS
W ŁKS nastąpiły spore zmiany. Nie ma już Marcina Witowskiego, wieloletniego prezes sekcji koszykówki. Na razie zastępuje go Mirosław Trześniewski, który funkcję trenera łączy z rolą menedżera. Sekcja ma wreszcie sponsora niemiecką firmę Siemens i przyszłość jest zabezpieczona. Wkrótce mają się pojawić kolejni, wśród których nich wymienia się m.in. producenta kawy firmę Galaxia z Wielunia.
Pożegnano się z jedyną reprezentantką Polski - Agnieszką Makowską. Postawiono na zawodniczki zagraniczne - Katarinę Hriczkovą, Kamila Kazimierova i Elena Czernij oraz doświadczoną Głaszcz.
Możliwości zespołu
Teoretyznie ŁKS Siemens ma najsilniejszy skład od kilku sezonów. Rozgrywać będzie Głaszcz, na obwodzie skutecznie grające siostry Milena Owczarek i Magdalena Włodarska, a na pozycji skrzydłowej Hriczkova. Pod koszem ma rządzić Rosjanka Czernij, choć na razie nie zaprezentowała pełni swoich możliwości. Drużyna ma potencjał i teraz najważniejsza rola Trześniewskiego, by poukładał "puzzle" w dobrze funkcjonującą całość.
Objawienie
Elena Czernij. Grzechem byłoby niewykorzystanie możliwości Rosjanki Czernij. Dobrej formy należy się spodziewać także po Hriczkovej i Głaszcz.
Kto potrzebny
Zmienniczki. Zwłaszcza dla wysokich ełkaesianek. Brakuje zawodniczki, która miałaby sporo zbiórek w ataku, a także trafiającej za trzy punkty. Powodem do optymizmu, jest to, że w najbliższych dniach ma zostać ogłoszony kolejny sponsor drużyny, a więc będą pieniądze na nowe zawodniczki.- Kandydatek jest kilka - zapewnia trener.
Pierwszy rywal
Meblotap Chełm. W poprzednim sezonie uratował się przed spadkiem dopiero po zwycięskim barażu z Ostrovią. Najbliższy rywal ŁKS przed sezonem zyskał nowego sponsora - Azoty Puławy. Najbardziej wartościowymi transferami było pozyskanie Renaty Piestrzyńskiej (z PZU Polfy), Krystyny Hołowczyc (z Odry Brzegu) i Joanna Szymczak-Górzyńska (Ostrovia). W niedzielnym meczu zdecydowanym faworytem będzie jednak ŁKS.
Jerzy Walczyk (Gazeta Wyborcza)
PZU Polfa Pabianice i ŁKS Siemens chcą w nowym sezonie odegrać znaczącą rolę w ekstraklasie kobiet. Pabianiczanki chcą zdetronizować Lotos Gdynia, a łodzianki zając miejsce tuz za podium
Poprzedni sezon Polfy był najgorszy od wielu lat. Fatalna taktyka trenera Tadeusza Aleksandrowicza najpierw sprawiła, że pabianiczanki w ćwierćfinale nie dały rady Wiśle Kraków, a w meczu o brązowy uległy CCC Polkowice. Po raz pierwszy od 1998 roku zespół z Pabianic zakończył więc rozgrywki poza podium.
Szóste miejsce ŁKS było sporym sukcesem, bo klub przeżywał kłopoty finansowe. Teraz obie drużyny mają tytularnych sponsorów i duże nadzieje.
PZU POLFA PABIANICE
Latem działacze z Pabianic zmienili właściwie cały zespół, a przede wszystkim zatrudnili trenera Tomasza Herkta. Nie ma już w drużynie jej filara Elżbiety Trześniewskiej oraz trzech innych doświadczonych zawodniczek (Marzeny Głaszcz, Agnieszki Jaroszewicz i Renaty Piestrzyńskiej). Ich miejsce zajęły: Beata Krupska-Tyszkiewicz, Tamara Ruzić i Agnieszka Pałka.
Możliwości zespołu
Skład PZU Polfy ma gwarantować walkę o najwyższe laury. Największym atutem drużyny jest trener Herkt, który powinien sprawić, że drużyna będzie waleczna, nieustępliwa w obronie, a przede wszystkim doskonale ustawiona w ataku. Podczas turniejów towarzyskich pabianiczanki nie przegrały żadnego spotkania.
W decydującym momentach może jednak zabraknąć doświadczenia Trześniewskiej czy Marzeny Głaszcz, czego nie zapewnią ani Ruzić, ani dwie nastolatki z AZS Gorzów.
Objawienie
Karla da Costa. Brazylijka doskonale prezentowała się w sparingach. Trener Herkt liczy, że postępy zrobi Emilia Lamparska, uważana za jeden największych talentów w Polsce.
Kto potrzebny
Doświadczony center. Według Herkta w Polsce są dwie klasowe środkowe: Małgorzata Dydek i Trześniewska. - Jest jednak szansa, że sprowadzimy kogoś w przerwie zimowej - pociesza się szkoleniowiec.
Pierwszy rywal
AZS Poznań. Czyli drużyna, z której przyszedł Herkt i Krupska-Tyszkiewicz. Celem akademiczek w tym sezonie jest wywalczenie piątego miejsca, dlatego jeżeli pabianiczanki myślą o medalu muszą wygrać w Poznaniu.
ŁKS SIEMENS
W ŁKS nastąpiły spore zmiany. Nie ma już Marcina Witowskiego, wieloletniego prezes sekcji koszykówki. Na razie zastępuje go Mirosław Trześniewski, który funkcję trenera łączy z rolą menedżera. Sekcja ma wreszcie sponsora niemiecką firmę Siemens i przyszłość jest zabezpieczona. Wkrótce mają się pojawić kolejni, wśród których nich wymienia się m.in. producenta kawy firmę Galaxia z Wielunia.
Pożegnano się z jedyną reprezentantką Polski - Agnieszką Makowską. Postawiono na zawodniczki zagraniczne - Katarinę Hriczkovą, Kamila Kazimierova i Elena Czernij oraz doświadczoną Głaszcz.
Możliwości zespołu
Teoretyznie ŁKS Siemens ma najsilniejszy skład od kilku sezonów. Rozgrywać będzie Głaszcz, na obwodzie skutecznie grające siostry Milena Owczarek i Magdalena Włodarska, a na pozycji skrzydłowej Hriczkova. Pod koszem ma rządzić Rosjanka Czernij, choć na razie nie zaprezentowała pełni swoich możliwości. Drużyna ma potencjał i teraz najważniejsza rola Trześniewskiego, by poukładał "puzzle" w dobrze funkcjonującą całość.
Objawienie
Elena Czernij. Grzechem byłoby niewykorzystanie możliwości Rosjanki Czernij. Dobrej formy należy się spodziewać także po Hriczkovej i Głaszcz.
Kto potrzebny
Zmienniczki. Zwłaszcza dla wysokich ełkaesianek. Brakuje zawodniczki, która miałaby sporo zbiórek w ataku, a także trafiającej za trzy punkty. Powodem do optymizmu, jest to, że w najbliższych dniach ma zostać ogłoszony kolejny sponsor drużyny, a więc będą pieniądze na nowe zawodniczki.- Kandydatek jest kilka - zapewnia trener.
Pierwszy rywal
Meblotap Chełm. W poprzednim sezonie uratował się przed spadkiem dopiero po zwycięskim barażu z Ostrovią. Najbliższy rywal ŁKS przed sezonem zyskał nowego sponsora - Azoty Puławy. Najbardziej wartościowymi transferami było pozyskanie Renaty Piestrzyńskiej (z PZU Polfy), Krystyny Hołowczyc (z Odry Brzegu) i Joanna Szymczak-Górzyńska (Ostrovia). W niedzielnym meczu zdecydowanym faworytem będzie jednak ŁKS.
Jerzy Walczyk (Gazeta Wyborcza)
ŁKS Siemens AGD tuż za plecami potentatów
Piątek, 7 października 2005r.
Dawno ŁKS nie zaczynał rozgrywek w tak optymistycznych nastrojach. Wydaje się, że sekcja ma szansę wyjść z finansowej zapaści. Nawiązanie współpracy z firmą Siemens stwarza nadzieję na odrodzenie się w przyszłości potęgi drużyny, która w historii zdobyła 30 medali mistrzostw Polski. Prezes Siemensa/Bosha na Europę Wschodnią Konrad Pokutycki był przed laty koszykarzem Piotrcovii i znakomicie czuje ducha sportu.
Trener Mirosław Trześniewski mocno chodzi po ziemi i ma świadomość, że to dopiero początek procesu stabilizacji. – Sukcesem będzie, jeśli zajmiemy piąte miejsce, a więc tuż za plecami czwórki potentatów, przewyższających pozostałe zespoły siłą swoich zespołów i rozmachem organizacyjnym – mówi Trześniewski. – Ucieszy mnie, jeśli w spotkaniach z silniejszymi zespołami moje dziewczyny podejmą walkę. Najważniejsze, żeby tworzyły drużynę i grały z entuzjazmem.
Nową liderką ŁKS Siemens AGD jest była reprezentantka Polski Marzena Głaszcz. Wydaje się, że ŁKS to wymarzony zespół dla „Jarzynki”, bo nie ma tu tak silnej presji, jak w Polfie. Wraz z bliźniaczkami Magdaleną Włodarską i Mileną Owczarek będzie decydować o obliczu drużyny.
Zmianą jakościową jest to, że w składzie ŁKS pojawiły się wreszcie zawodniczki wysokie. Elena Czernij i Kamila Kazimirova mogą pełnić rolę centra. Miejmy nadzieję, że podołają wymogom naszej ligi. Obiecujący jest powrót Moniki Białogór. Może w macierzystym klubie pełniej wykorzysta swoje możliwości. Wsparcie rzutowe dla Birute Dominauskaite powinna dać Katarina Hrickova. Skład, w którym wreszcie będzie rywalizacja, umożliwi trenerowi wzbogacenie taktyki.
(mk) - Dziennik Łódzki
Słowaczki: Katarina Hrickova (z piłką) i Kamila Kazimirova chcą zaistnieć w polskiej lidze i mieć znaczący wpływ na grę swojej nowej drużyny – ŁKS Siemens AGD Fot. Krzysztof Szymczak
Piątek, 7 października 2005r.
Dawno ŁKS nie zaczynał rozgrywek w tak optymistycznych nastrojach. Wydaje się, że sekcja ma szansę wyjść z finansowej zapaści. Nawiązanie współpracy z firmą Siemens stwarza nadzieję na odrodzenie się w przyszłości potęgi drużyny, która w historii zdobyła 30 medali mistrzostw Polski. Prezes Siemensa/Bosha na Europę Wschodnią Konrad Pokutycki był przed laty koszykarzem Piotrcovii i znakomicie czuje ducha sportu.
Trener Mirosław Trześniewski mocno chodzi po ziemi i ma świadomość, że to dopiero początek procesu stabilizacji. – Sukcesem będzie, jeśli zajmiemy piąte miejsce, a więc tuż za plecami czwórki potentatów, przewyższających pozostałe zespoły siłą swoich zespołów i rozmachem organizacyjnym – mówi Trześniewski. – Ucieszy mnie, jeśli w spotkaniach z silniejszymi zespołami moje dziewczyny podejmą walkę. Najważniejsze, żeby tworzyły drużynę i grały z entuzjazmem.
Nową liderką ŁKS Siemens AGD jest była reprezentantka Polski Marzena Głaszcz. Wydaje się, że ŁKS to wymarzony zespół dla „Jarzynki”, bo nie ma tu tak silnej presji, jak w Polfie. Wraz z bliźniaczkami Magdaleną Włodarską i Mileną Owczarek będzie decydować o obliczu drużyny.
Zmianą jakościową jest to, że w składzie ŁKS pojawiły się wreszcie zawodniczki wysokie. Elena Czernij i Kamila Kazimirova mogą pełnić rolę centra. Miejmy nadzieję, że podołają wymogom naszej ligi. Obiecujący jest powrót Moniki Białogór. Może w macierzystym klubie pełniej wykorzysta swoje możliwości. Wsparcie rzutowe dla Birute Dominauskaite powinna dać Katarina Hrickova. Skład, w którym wreszcie będzie rywalizacja, umożliwi trenerowi wzbogacenie taktyki.
(mk) - Dziennik Łódzki
Słowaczki: Katarina Hrickova (z piłką) i Kamila Kazimirova chcą zaistnieć w polskiej lidze i mieć znaczący wpływ na grę swojej nowej drużyny – ŁKS Siemens AGD Fot. Krzysztof Szymczak
Wyrównana czwórka kandydatów do trzech medali w ekstraklasie koszykarek
Piątek, 7 października 2005r.
Po raz 26. od czasu wprowadzenia systemu play-off rusza ekstraklasa koszykarek. W 2001 roku powstała Polska Liga Koszykówki Kobiet. Rok później rozgrywki firmowali sponsorzy Sharp i Torell, po dwóch sezonach zniknął z nazwy Sharp, a teraz Torell i została ekstraklasa kobiet. Utrata sponsorów niepokoi.
Wydaje się, że po raz pierwszy od siedmiu sezonów dominacja Lotosu nie będzie tak wyraźna. Cztery zespoły – ubiegłoroczni półfinaliści – jeszcze mocniej niż przed rokiem wybijają się nad resztę stawki. Oprócz Lotosu Gdynia są to: wicemistrz Wisła Kraków, brązowy medalista Polkowice i PZU Polfa Pabianice.
W każdej z tych drużyn nastąpiło wiele zmian. Aż 6 nowych zawodniczek ma trener Lotosu Krzysztof Koziorowicz z amerykańską rozgrywającą Doneeką Hodges na czele. Wśród nich są młode zawodniczki i nie zdziwi, jeśli mistrz będzie w słabszy niż w poprzednich sezonach.
Nowy trener Wisły, Bośniak Elmedin Omanić ma do dyspozycji debiutujące w naszej lidze Amerykanki Karę Braxton (198 cm!) i Annę DeForge (178 cm). Wisła wygrała mecz z AZS Gorzów tylko trzema punktami, ale po III kwartach prowadziła 60:42.
Do Polkowic przeszły pabianiczanki Agnieszka Jaroszewicz i Elżbieta Trześniewska. Jakość gry zespołu trenera Andrzeja Nowakowskiego powinna się wyraźnie poprawić.
Nowy trener PZU Polfy Tomasz Herkt, który w 1999 roku doprowadził naszą reprezentację do tytułu mistrza Europy i odnosił sukcesy z Olimpią Poznań i Lotosem, stawia sobie za cel powrócić z pabianiczankami na podium. Można być pewnym, że ambitnemu trenerowi marzy mu się znacznie więcej, a zwycięstwo nad Lotosem w memoriale Gliszczyńskiej podbudowało nadzieje.
Atuty Polfy przez lata znajdowały się pod koszem. Teraz będą na obwodzie. Chyba żadna drużyna w historii naszej ligi nie miała aż 5 klasowych rozgrywających (Sylwia Wlaźlak, Beata Krupska-Tyszkiewicz, Alicja Perlińska, Karla da Costa i Olga Pantelejewa). Wiele będzie zależało od tego, czy środkowa Agnieszka Pałka udźwignie ciężar odpowiedzialności i jakie wsparcie da jej Gabi Toma.
Marek Kondraciuk - Dziennik Łódzki
Po rocznej przerwie, spowodowanej kontuzją ścięgna Achillesa, wraca do drużyny PZU Polfy kapitan Sylwia Wlaźlak, która z pewnością jest głodna koszykówki. Wierzymy, że po ciężkim urazie szybko powróci do dawnej formy i znów będzie przywódcą zespołu fot. Paweł Nowak
Piątek, 7 października 2005r.
Po raz 26. od czasu wprowadzenia systemu play-off rusza ekstraklasa koszykarek. W 2001 roku powstała Polska Liga Koszykówki Kobiet. Rok później rozgrywki firmowali sponsorzy Sharp i Torell, po dwóch sezonach zniknął z nazwy Sharp, a teraz Torell i została ekstraklasa kobiet. Utrata sponsorów niepokoi.
Wydaje się, że po raz pierwszy od siedmiu sezonów dominacja Lotosu nie będzie tak wyraźna. Cztery zespoły – ubiegłoroczni półfinaliści – jeszcze mocniej niż przed rokiem wybijają się nad resztę stawki. Oprócz Lotosu Gdynia są to: wicemistrz Wisła Kraków, brązowy medalista Polkowice i PZU Polfa Pabianice.
W każdej z tych drużyn nastąpiło wiele zmian. Aż 6 nowych zawodniczek ma trener Lotosu Krzysztof Koziorowicz z amerykańską rozgrywającą Doneeką Hodges na czele. Wśród nich są młode zawodniczki i nie zdziwi, jeśli mistrz będzie w słabszy niż w poprzednich sezonach.
Nowy trener Wisły, Bośniak Elmedin Omanić ma do dyspozycji debiutujące w naszej lidze Amerykanki Karę Braxton (198 cm!) i Annę DeForge (178 cm). Wisła wygrała mecz z AZS Gorzów tylko trzema punktami, ale po III kwartach prowadziła 60:42.
Do Polkowic przeszły pabianiczanki Agnieszka Jaroszewicz i Elżbieta Trześniewska. Jakość gry zespołu trenera Andrzeja Nowakowskiego powinna się wyraźnie poprawić.
Nowy trener PZU Polfy Tomasz Herkt, który w 1999 roku doprowadził naszą reprezentację do tytułu mistrza Europy i odnosił sukcesy z Olimpią Poznań i Lotosem, stawia sobie za cel powrócić z pabianiczankami na podium. Można być pewnym, że ambitnemu trenerowi marzy mu się znacznie więcej, a zwycięstwo nad Lotosem w memoriale Gliszczyńskiej podbudowało nadzieje.
Atuty Polfy przez lata znajdowały się pod koszem. Teraz będą na obwodzie. Chyba żadna drużyna w historii naszej ligi nie miała aż 5 klasowych rozgrywających (Sylwia Wlaźlak, Beata Krupska-Tyszkiewicz, Alicja Perlińska, Karla da Costa i Olga Pantelejewa). Wiele będzie zależało od tego, czy środkowa Agnieszka Pałka udźwignie ciężar odpowiedzialności i jakie wsparcie da jej Gabi Toma.
Marek Kondraciuk - Dziennik Łódzki
Po rocznej przerwie, spowodowanej kontuzją ścięgna Achillesa, wraca do drużyny PZU Polfy kapitan Sylwia Wlaźlak, która z pewnością jest głodna koszykówki. Wierzymy, że po ciężkim urazie szybko powróci do dawnej formy i znów będzie przywódcą zespołu fot. Paweł Nowak
Pamela pisze:Wojteg pisze:
Pożegnano się z jedyną reprezentantką Polski - Agnieszką Makowską.
Raczej Szopen pozegnala ŁKS...Znowu Jurek W. miesza..a to menda
Przy nekrologach jak ktoś pisze, że "pożegnaliśmy wieloletniego... itd" to też jesteś skłonna uściślać, że tak właściwie to on nas pożegnał?
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
Nie lap mnie Simon za slowka
//Dobrze wiesz o co mi chodzilo..A odnosnie nekrologow..to o tym nie pomyslalam..Jakis pesymistyczny jestes
Ps.Zajmijcie mi miejsce-bo musze dobrze widziec "nasze" nowe gwiazdy w akcji
Ps.Zajmijcie mi miejsce-bo musze dobrze widziec "nasze" nowe gwiazdy w akcji
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk 
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
Na dobry początek
Sobota, 8 października 2005r.
Rozpoczyna rozgrywki ekstraklasa koszykarek. PZU Polfa Pabianice wystąpi dziś o godz. 17 w Poznaniu, gdzie jej rywalem będzie AZS. ŁKS Siemens AGD natomiast podejmie jutro o godz. 17 przy al. Unii Meblotap AZS Chełm.
Doświadczona Milena Owczarek z ŁKS Siemens AGD miała zwykle duży wpływ na grę drużyny
Liczymy na dwa zwycięstwa naszych zespołów na dobry początek rozgrywek. W Poznaniu piąty zespół ubiegłego sezonu podejmować będzie czwarty. To prestiżowe spotkanie dla poznańskiego trenera pabianiczanek Tomasza Herkta, a także dla Beaty Krupskiej-Tyszkiewicz, Gabrieli Tomy, Olgi Pantelejewej i Emili Lamparskiej, które występowały w AZS.
W Łodzi faworytem jest ŁKS Siemens AGD. Interesujące, jak wypadnie odmieniony zespół trenera Mirosława Trześniewskiego w konfrontacji z przedostatnią drużyną ubiegłego sezonu. Meblotap wzmocniły m.in. Renata Piestrzyńska z PZU Polfy i Karolina Żurkowska z Ostrovii. Ciężar gry w zespole trenera Sławomira Depty spoczywać będzie na nich oraz na Ludmile Zdziesińskiej i Annie Szyćko.
Pozostałe mecze jutro: o godz. 12 Lotos Gdynia - CCC Polkowice i o 17 AZS Jelenia Góra - Cukierki Odra Brzeg.
(mk) - Dziennik Łódzki
Sobota, 8 października 2005r.
Rozpoczyna rozgrywki ekstraklasa koszykarek. PZU Polfa Pabianice wystąpi dziś o godz. 17 w Poznaniu, gdzie jej rywalem będzie AZS. ŁKS Siemens AGD natomiast podejmie jutro o godz. 17 przy al. Unii Meblotap AZS Chełm.
Doświadczona Milena Owczarek z ŁKS Siemens AGD miała zwykle duży wpływ na grę drużyny
Liczymy na dwa zwycięstwa naszych zespołów na dobry początek rozgrywek. W Poznaniu piąty zespół ubiegłego sezonu podejmować będzie czwarty. To prestiżowe spotkanie dla poznańskiego trenera pabianiczanek Tomasza Herkta, a także dla Beaty Krupskiej-Tyszkiewicz, Gabrieli Tomy, Olgi Pantelejewej i Emili Lamparskiej, które występowały w AZS.
W Łodzi faworytem jest ŁKS Siemens AGD. Interesujące, jak wypadnie odmieniony zespół trenera Mirosława Trześniewskiego w konfrontacji z przedostatnią drużyną ubiegłego sezonu. Meblotap wzmocniły m.in. Renata Piestrzyńska z PZU Polfy i Karolina Żurkowska z Ostrovii. Ciężar gry w zespole trenera Sławomira Depty spoczywać będzie na nich oraz na Ludmile Zdziesińskiej i Annie Szyćko.
Pozostałe mecze jutro: o godz. 12 Lotos Gdynia - CCC Polkowice i o 17 AZS Jelenia Góra - Cukierki Odra Brzeg.
(mk) - Dziennik Łódzki
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


