ŁKS Łódź - Cukierki Odra Brzeg 77:69
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
-
Viallos nzl
Bylem na meczu i muszę powiedzieć że ŁKS bardzo milo mnie zaskoczyl. W Brzegu niewiele jasnych punktow. Drozd trzymala wynik rzucajac za 3pkt ale miala sporo strat natomiast w LKS bardzo fajnie graly siostry oraz Birbe. Do przerwy miazdzaca przewaga lodzianek natomiast po przerwie cos sie zacielo i Cukierki zaczely odrabiac straty. W drugiej polowie pokazala sie Kedzior podrywajac zespol do walki. Ale to nie wystarczylo na bardziej wyrownany zespol z Lodzi. Brzeg gra bardzo chaotycznie i ciezko zauwazyc jakas mysl taktyczna - wiekszosc opiera sie na indywidualnych akcjach - czesto tzw bicie glowa w mur. LKS bardziej zespolowo i kazda zawodniczka moze decydowac o obliczu zespolu. Nawet beznadziejna pod koszem Kasprzak w trudnym momencie trafiala za 3pkt. LKS wygral zasluzenie bedac w przekroju calego meczu zespolem lepszym od Cukierkow.[/list]
cóż również wpiszę się w litanię zdziwionych osób : dziwi mnie zwycię stwo łks-u nad cukrami . Łks ma po ostrovii i meblotapie najsłabszy skład w lidze a jednak wysmyczył zwycięstwo! Gratuluję po to znaczy ,że praca Witka Baka nie idzie na marne . Tym niemniej zmusza to do refleksji nad postacią trenera Krzysia Kubiaka -obawiam się ,że nawet w takim skladzie niewiele zdziała . Oczywiście nie należy drzeć szat to dopiero pierwszy mecz- ale prognostyk dla cukrów nie najlepszy . Niestety niedlugo cierpliwosc Cecy Zdebik moze się skończyć i wtedy wtedy po cukierkach pozostaną tylko puste szeleszczące na ulicy papierki.....
Z tego co można było usłyszeć w radiu, to raczej nie był udany mecz w wykonaniu brzeżanek... Anna Kędzior była po jego zakończeniu bardzo z siebie i całej drużyny niezadowolona, ale zapowiedziała walkę o wygraną w przyszłym tygodniu z Meblotapem. Może tam zespół wreszcie zagra jak zespół i na parkiet powróci Lena Proszczenko.
Co do Pani Zdebik, to na wczorajszym spotkaniu z zawodniczkami zapowidziała, że na pewno nie zmniejszy budżetu na ten sezon, a nawet w razie dobrych występów dziewczyn będzie je premiowała i bynajmniej nie chodziło jej o gratisowe porcje chałwy
Mario w Ostrowie, qiero w Łodzi a ja zaraz jade byczyć się do Zakopanego na kilka dni
Pozdrowienia!
Co do Pani Zdebik, to na wczorajszym spotkaniu z zawodniczkami zapowidziała, że na pewno nie zmniejszy budżetu na ten sezon, a nawet w razie dobrych występów dziewczyn będzie je premiowała i bynajmniej nie chodziło jej o gratisowe porcje chałwy
Mario w Ostrowie, qiero w Łodzi a ja zaraz jade byczyć się do Zakopanego na kilka dni
-
Don Igłata
- Młodzik
- Posty: 731
- Rejestracja: 26 lipca 2004, 12:03
Adam pisze:Mario w Ostrowie, qiero w Łodzi a ja zaraz jade byczyć się do Zakopanego na kilka dniPozdrowienia!
Mario w Lesznie
Szkoda porażki. Widać, że dziewczyny po raz kolejny nie potrafiły zagrać dobrze początku spotkania i dopiero w końcówce nadrabiały straty... Trzeba nad tym popracować, by już w meczu z Meblotapem w pierwszych minutach wypracować sobie przewagę.
..you got to lose, to know how to win..
-
Don Igłata
- Młodzik
- Posty: 731
- Rejestracja: 26 lipca 2004, 12:03
Ekstraklasa koszykarek: Wygrana ŁKS
Koszykarki ŁKS Łódź pokonały Cukierki Brzeg 77:69 w meczu 1. kolejki ekstraklasy koszykarek.
Osłabione brakiem wielu podstawowych zawodniczek z poprzedniego sezonu, koszykarki ŁKS Łódź dzięki wielkiej ambicji i zaangażowaniu pokonały w meczu pierwszej kolejki ekstraklasy Cukierki Odrę Brzeg 77:69.
Łodzianki znakomicie rozpoczęły mecz, prowadząc po rzucie Mileny Owczarek już w piątej minucie 12:4. Po wygranej 23:15 pierwszej kwarty, w drugiej znokautowały rywalki. W 14 minucie po celnym rzucie Agnieszki Makowskiej było 31:17, a trzy minuty później po kolejnym trafieniu zza linii 6,25 metra najlepszej na parkiecie Birute Dominauskaite 41:25.
Prowadzone po raz pierwszy przez trenera Witolda Baka łodzianki po dwóch kwartach wygrywały 45:27, ale szybko zaczęły tę przewagę tracić. W 26 minucie po trafieniu Anny Kędzior było już tylko 49:40.
Jedenastopunktowe prowadzenie po trzeciej kwarcie wydawało się być znaczącą przewagą przed ostatnią częścią gry. Tymczasem w 36 minucie po piątym rzucie za trzy punkty Nadieżdy Drozd, ŁKS wygrywał zaledwie 68:63. Łodzianki wytrzymały jednak napór zawodniczek z Brzegu i zasłużenie wygrały 77:69.
ŁKS Łódź - Cukierki Odra Brzeg 77:69 (23:15, 22:12, 14:21, 18:21)
ŁKS: Birute Dominauskaite 24, Milena Owczarek 22, Magdalena Włodarska 9, Agata Kasprzak 9, Agnieszka Makowska 8, Magdalena Arażny 3, Agnieszka Golemska 2.
Cukierki Odra: Nadieżda Drozd 19, Agnieszka Pietraszek 14, Joanna Chełczyńska 12, Krystyna Hołowczyc 10, Anna Kędzior 7, Małgorzata Babicka 3, Magdalena Pietrzak 2, Paulina Dąbkowska 2.
W drugim sobotnim meczu:
Meblotap AZS Chełm - AZS PWSZ Gorzów Wlkp. 73:83 (23:18, 7:22, 24:19, 19:24)
Najwięcej punktów:
dla Meblotapu: Kimya Murray 24, Snezana Mirkov 14, Agnieszka Pazur 13;
dla AZS: Agnieszka Szott 20, Justyna Żurowska 15, Dagmara Mroczek 13.
PAP
Koszykarki ŁKS Łódź pokonały Cukierki Brzeg 77:69 w meczu 1. kolejki ekstraklasy koszykarek.
Osłabione brakiem wielu podstawowych zawodniczek z poprzedniego sezonu, koszykarki ŁKS Łódź dzięki wielkiej ambicji i zaangażowaniu pokonały w meczu pierwszej kolejki ekstraklasy Cukierki Odrę Brzeg 77:69.
Łodzianki znakomicie rozpoczęły mecz, prowadząc po rzucie Mileny Owczarek już w piątej minucie 12:4. Po wygranej 23:15 pierwszej kwarty, w drugiej znokautowały rywalki. W 14 minucie po celnym rzucie Agnieszki Makowskiej było 31:17, a trzy minuty później po kolejnym trafieniu zza linii 6,25 metra najlepszej na parkiecie Birute Dominauskaite 41:25.
Prowadzone po raz pierwszy przez trenera Witolda Baka łodzianki po dwóch kwartach wygrywały 45:27, ale szybko zaczęły tę przewagę tracić. W 26 minucie po trafieniu Anny Kędzior było już tylko 49:40.
Jedenastopunktowe prowadzenie po trzeciej kwarcie wydawało się być znaczącą przewagą przed ostatnią częścią gry. Tymczasem w 36 minucie po piątym rzucie za trzy punkty Nadieżdy Drozd, ŁKS wygrywał zaledwie 68:63. Łodzianki wytrzymały jednak napór zawodniczek z Brzegu i zasłużenie wygrały 77:69.
ŁKS Łódź - Cukierki Odra Brzeg 77:69 (23:15, 22:12, 14:21, 18:21)
ŁKS: Birute Dominauskaite 24, Milena Owczarek 22, Magdalena Włodarska 9, Agata Kasprzak 9, Agnieszka Makowska 8, Magdalena Arażny 3, Agnieszka Golemska 2.
Cukierki Odra: Nadieżda Drozd 19, Agnieszka Pietraszek 14, Joanna Chełczyńska 12, Krystyna Hołowczyc 10, Anna Kędzior 7, Małgorzata Babicka 3, Magdalena Pietrzak 2, Paulina Dąbkowska 2.
W drugim sobotnim meczu:
Meblotap AZS Chełm - AZS PWSZ Gorzów Wlkp. 73:83 (23:18, 7:22, 24:19, 19:24)
Najwięcej punktów:
dla Meblotapu: Kimya Murray 24, Snezana Mirkov 14, Agnieszka Pazur 13;
dla AZS: Agnieszka Szott 20, Justyna Żurowska 15, Dagmara Mroczek 13.
PAP
-
Don Igłata
- Młodzik
- Posty: 731
- Rejestracja: 26 lipca 2004, 12:03
Udana inauguracja koszykarek ŁKS
Łodzianki pokonały wyżej notowane Cukierki Brzeg, a bohaterką spotkania była Birute Dominauskaite
Mający walczyć o utrzymanie łodzianki zdobyły punkty z Cukierkami Odrą Brzeg, które mają znacznie większe aspiracje. Byli i tacy, którzy nie dawali ŁKS żadnych szans. Zwłaszcza że w klubie z al. Unii zostały tylko cztery koszykarki z poprzedniego sezonu. Wszystkie wyszły w podstawowym składzie, a podstawową piątkę uzupełniła pozyskana z Wisły Kraków Agata Kasprzak. Pozostałe debiutantki usiadły na ławce rezerwowych, ale i tak tylko dwie z nich mają na tyle umiejętności, by podołać wymaganiom ekstraklasy.
O wyniku zdecydowała pierwsza połowa, wygrana przez gospodynie różnicą 18 punktów. Powiększanie przewagi wychodziło wtedy ełkaesiankom wyjątkowo łatwo, a Birucie Dominauskaite nie zadrżała ręka nawet w najtrudniejszych pozycjach. Litwinka zaliczyła cztery "trójki" i z pomocą przede wszystkim Mileny Owczarek wyprowadziła zespół na tak wysokie prowadzenie. - Nie wiem, dlaczego moja drużyna nie realizowała wówczas założeń taktycznych - dziwił się Krzysztof Kubiak, trener Cukierków. - Łodzianki bezkarnie osiągały przewagę i zdobywały punkty. Przecież wiedzieliśmy, jak groźna jest Dominauskaite i jej rzuty z dystansu. Mieliśmy ją ściśle kryć. Moje koszykarki zaczęły to robić dopiero po przerwie.
Za to Witold Bak, debiutujący w roli szkoleniowca ŁKS, ganił swój zespół za drugą połowę. - Dziewczyny wyszły na boisko zdekoncentrowane i już na początku straciły 11 punktów.
Zrobiło się nawet bardzo niebezpiecznie, bo w ostatnie kwarcie drużyna z Brzegu zmniejszyła dystans do pięciu "oczek". Przełomowa okazała się 37 min. Gdyby przy stanie 68:63 Anna Kędzior trafiła za trzy (piłka wyleciała z obręczy), losy spotkania mogły się jeszcze odwrócić. Na szczęście kilka chwil później skutecznym rzutem z dystansu odpowiedziała Dominauskaite, dwa punkty dołożyła Agnieszka Makowska i ŁKS prowadził 73:63.
- Odzyskanie równowagi kosztowało nas wiele sił - tłumaczył później trener Bak. - Mieliśmy też problem z atakiem pozycyjnym, nad czym musimy teraz solidnie popracować.
Małgorzata Babicka z Odry stwierdziła, że ich dekoncentracja była przyczyną zwycięstwa ŁKS. Dodała też, że łodzianki miały wiele szczęścia, z czym zupełnie nie zgodziły się gospodynie. - To nie było szczęście - odpowiadała jej Makowska. - Byłyśmy przygotowane do tego meczu i bardzo chciałyśmy wygrać.
Następna kolejka rozegrana zostanie już w środę. Ełkaesianki wyjeżdżają na mecz z Ostrovią. Dla PZU Polfy Pabianice będzie to ligowa inauguracja, ponieważ ich pierwsze spotkanie - właśnie z Ostrovią - zostało przełożone. Rywalem podopiecznych trenera Tadeusza Aleksandrowicza będzie CCC Polkowice, którego szkoleniowcem jest dobrze znany w Łodzi Andrzej Nowakowski.
ŁKS - CUKIERKI ODRA BRZEG 77:69 (23:15, 22:12, 14:21, 18:21)
SKŁADY I PUNKTY
ŁKS: Dominauskaite 24, Owczarek 22, Włodarska, Kasprzak po 9, Makowska 8, Arażny 3, Golemska 2.
Cukierki Odra: Drozd 19, Pietraszek 14, Chełczyńska 12, Hołowczyc 10, Kędzior 7, Babicka 3, Dąbkowska, Pietrzak po 2.
BOHATERKA MECZU
Birute Dominauskaite
Aż sześć razy trafiła za trzy punkty. Jej doświadczenie pomogło ŁKS odnieść pierwsze zwycięstwo
Pozostałe wyniki i tabela: Meblotap AZS Chełm - PWSZ Gorzów 73:83. Awansem: Lotos Gdynia - CCC Polkowice 88:68, Lotos Gdynia - Cukierki Odra Brzeg 70:63.
Przemysław Iwańczyk (Gazeta Wyborcza)
Łodzianki pokonały wyżej notowane Cukierki Brzeg, a bohaterką spotkania była Birute Dominauskaite
Mający walczyć o utrzymanie łodzianki zdobyły punkty z Cukierkami Odrą Brzeg, które mają znacznie większe aspiracje. Byli i tacy, którzy nie dawali ŁKS żadnych szans. Zwłaszcza że w klubie z al. Unii zostały tylko cztery koszykarki z poprzedniego sezonu. Wszystkie wyszły w podstawowym składzie, a podstawową piątkę uzupełniła pozyskana z Wisły Kraków Agata Kasprzak. Pozostałe debiutantki usiadły na ławce rezerwowych, ale i tak tylko dwie z nich mają na tyle umiejętności, by podołać wymaganiom ekstraklasy.
O wyniku zdecydowała pierwsza połowa, wygrana przez gospodynie różnicą 18 punktów. Powiększanie przewagi wychodziło wtedy ełkaesiankom wyjątkowo łatwo, a Birucie Dominauskaite nie zadrżała ręka nawet w najtrudniejszych pozycjach. Litwinka zaliczyła cztery "trójki" i z pomocą przede wszystkim Mileny Owczarek wyprowadziła zespół na tak wysokie prowadzenie. - Nie wiem, dlaczego moja drużyna nie realizowała wówczas założeń taktycznych - dziwił się Krzysztof Kubiak, trener Cukierków. - Łodzianki bezkarnie osiągały przewagę i zdobywały punkty. Przecież wiedzieliśmy, jak groźna jest Dominauskaite i jej rzuty z dystansu. Mieliśmy ją ściśle kryć. Moje koszykarki zaczęły to robić dopiero po przerwie.
Za to Witold Bak, debiutujący w roli szkoleniowca ŁKS, ganił swój zespół za drugą połowę. - Dziewczyny wyszły na boisko zdekoncentrowane i już na początku straciły 11 punktów.
Zrobiło się nawet bardzo niebezpiecznie, bo w ostatnie kwarcie drużyna z Brzegu zmniejszyła dystans do pięciu "oczek". Przełomowa okazała się 37 min. Gdyby przy stanie 68:63 Anna Kędzior trafiła za trzy (piłka wyleciała z obręczy), losy spotkania mogły się jeszcze odwrócić. Na szczęście kilka chwil później skutecznym rzutem z dystansu odpowiedziała Dominauskaite, dwa punkty dołożyła Agnieszka Makowska i ŁKS prowadził 73:63.
- Odzyskanie równowagi kosztowało nas wiele sił - tłumaczył później trener Bak. - Mieliśmy też problem z atakiem pozycyjnym, nad czym musimy teraz solidnie popracować.
Małgorzata Babicka z Odry stwierdziła, że ich dekoncentracja była przyczyną zwycięstwa ŁKS. Dodała też, że łodzianki miały wiele szczęścia, z czym zupełnie nie zgodziły się gospodynie. - To nie było szczęście - odpowiadała jej Makowska. - Byłyśmy przygotowane do tego meczu i bardzo chciałyśmy wygrać.
Następna kolejka rozegrana zostanie już w środę. Ełkaesianki wyjeżdżają na mecz z Ostrovią. Dla PZU Polfy Pabianice będzie to ligowa inauguracja, ponieważ ich pierwsze spotkanie - właśnie z Ostrovią - zostało przełożone. Rywalem podopiecznych trenera Tadeusza Aleksandrowicza będzie CCC Polkowice, którego szkoleniowcem jest dobrze znany w Łodzi Andrzej Nowakowski.
ŁKS - CUKIERKI ODRA BRZEG 77:69 (23:15, 22:12, 14:21, 18:21)
SKŁADY I PUNKTY
ŁKS: Dominauskaite 24, Owczarek 22, Włodarska, Kasprzak po 9, Makowska 8, Arażny 3, Golemska 2.
Cukierki Odra: Drozd 19, Pietraszek 14, Chełczyńska 12, Hołowczyc 10, Kędzior 7, Babicka 3, Dąbkowska, Pietrzak po 2.
BOHATERKA MECZU
Birute Dominauskaite
Aż sześć razy trafiła za trzy punkty. Jej doświadczenie pomogło ŁKS odnieść pierwsze zwycięstwo
Pozostałe wyniki i tabela: Meblotap AZS Chełm - PWSZ Gorzów 73:83. Awansem: Lotos Gdynia - CCC Polkowice 88:68, Lotos Gdynia - Cukierki Odra Brzeg 70:63.
Przemysław Iwańczyk (Gazeta Wyborcza)
Spodziewałem się jednak zgoła odmiennego wyniku. Szkoda. Zastanawia forma Martyny Koc. 17 min. i 0 pkt.?
Przecież w turniejach przedsezonowych była pierwszym centrem zespołu. A tutaj 14pkt. Cichej
, która przecież przed sezonem doprowadzała kibiców do białej gorączki swoimi zagraniami. No cóż, jak widać liga to nie to samo co mecze towarzyskie.
Oby dziewczyny rozkręcały się z meczu na mecz.
Oby dziewczyny rozkręcały się z meczu na mecz.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości




