AZS PWSZ Gorzów Wlkp. - AZS Poznań 71:69
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
no co za pokaz kretyńskiej wrecz indolencji i glupoty!Jak mozna wygrac pierwsza kwartę 27:10 i doprowadzic do remisu........Zenada . Sa chwile ,że naprawde odechciewa sie kibicowac babskiemu koszu- tylko kobiety potrafia zagrac tak bezsensownie i niekonsekwetnie.Przypomina mi sie Herkt w meczu z Hiszpania
- Matii
- Młodzik
- Posty: 921
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 13:07
- Lokalizacja: Chełm/Gdynia
- Kontaktowanie:
Statystyki http://www.plkk.pl/mecz.asp?r=EK4&m=127
-
Gość
-
Gość
Re: Tragiczna czwarta kwarta
Alexx pisze:Starsze panie nie wytrzymują kondycyjnie.![]()
Uważam ,że tym zawodniczkom powińniśmy już za grę podziękować.
W Poznaniu jest tyle zdolnych młodych zawodniczek i na nie powinno się
postawić.Nie po to są w tej drużynie by siedziały na ławie.
- Viallos
- Administrator
- Posty: 1827
- Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Dwa punkty będą musiały odrobić w rewanżu koszykarki AZS Poznań. Jeżeli to zrobią - zagrają o 5 miejsce w ekstraklasie
Wczorajsze spotkanie w Gorzowie było dość dziwne. - Wyglądało tak, jakby piłka chciała wpadać tylko do jednego kosza. Nam w pierwszej połowie, a im - w drugiej - mówił kierownik AZS Poznań Andrzej Słabęcki. W efekcie pierwszą połowę poznanianki wygrały 45:27, a drugą AZS Gorzów - 43:25.
Obie drużyny musiały sobie radzić bez swoich podstawowych środkowych - w AZS Poznań nie grała Reda Aleliunaite-Jankowska, która pojechała na Litwę na pogrzeb matki, a wśród gorzowianek brakowało kontuzjowanej Justyny Żurowskiej - ma pękniętą kość śródstopia. O ile Litwinka powinna już wystąpić w sobotnim rewanżu, to występ Żurowskiej jest wykluczony.
Pierwsza połowa układała się dla poznanianek znakomicie - od początku wysoko prowadziły, a jedyną zawodniczką z Gorzowa, która im nie ustępowała, była Agnieszka Szott (19 pkt w I połowie przy 8 pkt koleżanek z drużyny). Tyle że po przerwie Szott nadal spisywała się znakomicie (ze zdobyczą 37 pkt ustanowiła nowy rekord sezonu), a poznanianki pudłowały raz za razem. Na dodatek na początku trzeciej kwarty boisko - po piątym faulu - opuściła najwyższa w zespole Natalia Mrozińska.
W czwartej kwarcie AZS Gorzów wyrównał na 59:59, a później oba zespoły zdobywały punkty na przemian. Zwycięstwo gorzowianek mogło być wyższe, ale już po upływie czasu gry dwa rzuty wolne spudłowała Marta Pawłowska.
Rewanż w sobotę - o godz. 15 w hali przy ul. Chwiałkowskiego w Poznaniu.
AZS Gorzów 71
AZS Poznań 69
Kwarty: 10:27, 17:18, 22:17, 21:8.
Gorzów: Szott 37, Czubak 4, Kaszewska 8, Żyłczyńska 9, Mroczek 13, Pawłowska 0, Kozdroń 0, Zalesiak 0, Suwary 0.
Poznań: Sibora 3, Krupska-Tyszkiewicz 13, Ciecierska 15, Karpińska 14, Jarkowska 10, Lorek 7, Mrozińska 7.
grand Gazeta Wyborcza
Wczorajsze spotkanie w Gorzowie było dość dziwne. - Wyglądało tak, jakby piłka chciała wpadać tylko do jednego kosza. Nam w pierwszej połowie, a im - w drugiej - mówił kierownik AZS Poznań Andrzej Słabęcki. W efekcie pierwszą połowę poznanianki wygrały 45:27, a drugą AZS Gorzów - 43:25.
Obie drużyny musiały sobie radzić bez swoich podstawowych środkowych - w AZS Poznań nie grała Reda Aleliunaite-Jankowska, która pojechała na Litwę na pogrzeb matki, a wśród gorzowianek brakowało kontuzjowanej Justyny Żurowskiej - ma pękniętą kość śródstopia. O ile Litwinka powinna już wystąpić w sobotnim rewanżu, to występ Żurowskiej jest wykluczony.
Pierwsza połowa układała się dla poznanianek znakomicie - od początku wysoko prowadziły, a jedyną zawodniczką z Gorzowa, która im nie ustępowała, była Agnieszka Szott (19 pkt w I połowie przy 8 pkt koleżanek z drużyny). Tyle że po przerwie Szott nadal spisywała się znakomicie (ze zdobyczą 37 pkt ustanowiła nowy rekord sezonu), a poznanianki pudłowały raz za razem. Na dodatek na początku trzeciej kwarty boisko - po piątym faulu - opuściła najwyższa w zespole Natalia Mrozińska.
W czwartej kwarcie AZS Gorzów wyrównał na 59:59, a później oba zespoły zdobywały punkty na przemian. Zwycięstwo gorzowianek mogło być wyższe, ale już po upływie czasu gry dwa rzuty wolne spudłowała Marta Pawłowska.
Rewanż w sobotę - o godz. 15 w hali przy ul. Chwiałkowskiego w Poznaniu.
AZS Gorzów 71
AZS Poznań 69
Kwarty: 10:27, 17:18, 22:17, 21:8.
Gorzów: Szott 37, Czubak 4, Kaszewska 8, Żyłczyńska 9, Mroczek 13, Pawłowska 0, Kozdroń 0, Zalesiak 0, Suwary 0.
Poznań: Sibora 3, Krupska-Tyszkiewicz 13, Ciecierska 15, Karpińska 14, Jarkowska 10, Lorek 7, Mrozińska 7.
grand Gazeta Wyborcza
Zabrakło sił
Czwartek, 14 kwietnia 2005r.
Koszykarki poznańskiego AZS przegrały pierwszy mecz z gorzowskim akademiczkami 69: 71, w walce o miejsca 5-8 żeńskiej ekstraklasy. Drużyna trenera Romana Habera grała wczoraj bez swojej najwyższej zawodniczki Redy Aleliunaite-Jankowskiej, która wyjechała na pogrzeb swojej matki. Pojedynek w Gorzowie rozpoczął się bardzo dobrze dla ekipy gości, która po I kwarcie prowadziła wyraźnie 27: 10. W drugiej części dobrze grające poznanianki utrzymywały swoją przewagę. Po 30 minutach zespół gości wygrywał jeszcze 61:50 i wydawało się, że może zwyciężyć. Niestety, w ostatniej odsłonie meczu poznanianki opadły z sił i mimo ambitnej walki nie zdołały utrzymać nawet minimalnej przewagi. W 36 minucie gorzowianki doprowadziły do remisu 61:61 i w końcówce przechyliły szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Nieprawdopodobną wręcz skutecznością popisała się Katarzyna Szott, która zdobyła aż 37 punktów! Obie drużyny zagrają mecz rewanżowy w najbliższą sobotę w Poznaniu, w hali POSiR przy ul. Chwiałkowskiego (początek o godz. 15.00). Który z zespołów będzie miał lepszy bilans z dwumeczu – zagra o piąte miejsce.
AZS PWSZ Gorzów – AZS Poznań 71:69
(10: 27, 18: 17, 22: 17, 21:
Gorzów: Czubak 4, Szott 37, Kozdroń, Kaszewska 8 (1x3), Żyłczyńska 9 oraz Mroczek 13 (1x3), Pawłowska, Suwary, Zalesiak.
Poznań: Krupska-Tyskiewicz 13 (2x3), Ciecierska 15, Karpińska 14 (2x3), Lorek 7 (1x3), Mrozińska 7 oraz Sibora 3 (1x3), Jarkowska 10.
JAC - Gazeta Poznańska
Czwartek, 14 kwietnia 2005r.
Koszykarki poznańskiego AZS przegrały pierwszy mecz z gorzowskim akademiczkami 69: 71, w walce o miejsca 5-8 żeńskiej ekstraklasy. Drużyna trenera Romana Habera grała wczoraj bez swojej najwyższej zawodniczki Redy Aleliunaite-Jankowskiej, która wyjechała na pogrzeb swojej matki. Pojedynek w Gorzowie rozpoczął się bardzo dobrze dla ekipy gości, która po I kwarcie prowadziła wyraźnie 27: 10. W drugiej części dobrze grające poznanianki utrzymywały swoją przewagę. Po 30 minutach zespół gości wygrywał jeszcze 61:50 i wydawało się, że może zwyciężyć. Niestety, w ostatniej odsłonie meczu poznanianki opadły z sił i mimo ambitnej walki nie zdołały utrzymać nawet minimalnej przewagi. W 36 minucie gorzowianki doprowadziły do remisu 61:61 i w końcówce przechyliły szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Nieprawdopodobną wręcz skutecznością popisała się Katarzyna Szott, która zdobyła aż 37 punktów! Obie drużyny zagrają mecz rewanżowy w najbliższą sobotę w Poznaniu, w hali POSiR przy ul. Chwiałkowskiego (początek o godz. 15.00). Który z zespołów będzie miał lepszy bilans z dwumeczu – zagra o piąte miejsce.
AZS PWSZ Gorzów – AZS Poznań 71:69
(10: 27, 18: 17, 22: 17, 21:
Gorzów: Czubak 4, Szott 37, Kozdroń, Kaszewska 8 (1x3), Żyłczyńska 9 oraz Mroczek 13 (1x3), Pawłowska, Suwary, Zalesiak.
Poznań: Krupska-Tyskiewicz 13 (2x3), Ciecierska 15, Karpińska 14 (2x3), Lorek 7 (1x3), Mrozińska 7 oraz Sibora 3 (1x3), Jarkowska 10.
JAC - Gazeta Poznańska
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 2 gości




