"wiadro wody dla Iwony" ...lol.....
Mistrzostwa Europy U16 - Poznań (22-31 lipiec)
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Radość w kolorze brązu
Poniedziałek, 1 sierpnia 2005r.
Polskie kadetki brązowymi medalistkami mistrzostw Europy! To ogromny sukces
polskiej koszykówki, ale również i duża niespodzianka.
Cel przed naszą reprezentacją był jasno sprecyzowany – awans do czołowej ósemki, które gwarantuje utrzymanie się w gronie najlepszych zespołów Starego Kontynentu.O medalu nikt nie wspominał...
Zaskoczone Francuzki
A szansa była nawet na udział w wielkim finale, bo w sobotnim półfinale napędziły faworyzowanym Francuzkom sporo strachu. W drugiej kwarcie kilka rzutów za ,,trzy’’ pozwoliły Polkom na objecie prowadzenia 33:23. Świetnie grały Anita Szemraj i Agnieszka Skobel. W ,,Arenie’’ zapachniało niespodzianką, ale po 15-minutowej przerwie Francuzki wręcz zdeklasowały nasz zespół. Powtórzyła się historia z czwartkowego spotkania z Turcją, kiedy to w polskim zespole zapanowała jakaś niemoc, a wynik 38:7 mówi sam za siebie. W czwartej kwarcie udało się tylko zmniejszyć straty.
- Żeby wygrywać z Francją naszym dziewczynom brakuje doświadczenia. We Francji jest zupełnie inny system szkolenia, zawodniczki wcześniej zaczynają szkolenie i to widać na etapie kadetek – tłumaczyła Iwona Jabłońska, trenerka polskiej reprezentacji.
Charakter i serce
O brązowy medal Polkom przyszło grać z Turcją, z którą trzy dni wcześniej przegrały w meczu ćwierćfinałowym 51:56. Turczynki były też o krok od sprawienia sensacji, bowiem w półfinale minimalnie uległy Hiszpankom 49:51, tracąc decydujące punkty na dwie sekundy przed końcem.
Mecz niemal od samego początku toczył się przy kilkupunktowej przewadze Polek. W drugiej kwarcie imponującą skutecznością popisała się Skobel, która rzuciła 12 punktów. Końcówka była jednak bardzo emocjonująca, obu zespołom coraz trudniej przychodziło zdobywanie punktów, Turczynki w 36 min. zmniejszyły straty do dwóch ,,oczek’’ (53:55), ale ,,biało-czerwone’’ grały bardzo rozsądnie, wykorzystując błędy rywalek.
- Myślę, że charakterem i sercem wywalczyłyśmy ten medal – mówiła niezwykle szczęśliwa Agnieszka Skobel, liderka naszej reprezentacji.
- Dziewczyny zagrały przede wszystkim mądrze taktycznie – chwaliła swoje podopieczne Jabłońska. – Długo ze sobą rozmawiałyśmy o tym meczu i naprawdę jestem z nich dumna. Nie ukrywam, że nie wierzyłam, że mistrzostwami, że możemy zdobyć medal – to ogromny nasz sukces żeńskiej koszykówki – dodała.
Jako pierwsi z gratulacjami pospieszyli Piotr Nurowski, prezes PKOl-u oraz Andrzej Kraśnicki, szef Polskiej Konfederacji Sportu. A dziewczyny szalały z radości na parkiecie...
LIC - Gazeta Poznańska
Polskie kadetki sprawiły swoim kibicom ogromną niespodziankę. Fot. P. Jasiczek
Poniedziałek, 1 sierpnia 2005r.
Polskie kadetki brązowymi medalistkami mistrzostw Europy! To ogromny sukces
polskiej koszykówki, ale również i duża niespodzianka.
Cel przed naszą reprezentacją był jasno sprecyzowany – awans do czołowej ósemki, które gwarantuje utrzymanie się w gronie najlepszych zespołów Starego Kontynentu.O medalu nikt nie wspominał...
Zaskoczone Francuzki
A szansa była nawet na udział w wielkim finale, bo w sobotnim półfinale napędziły faworyzowanym Francuzkom sporo strachu. W drugiej kwarcie kilka rzutów za ,,trzy’’ pozwoliły Polkom na objecie prowadzenia 33:23. Świetnie grały Anita Szemraj i Agnieszka Skobel. W ,,Arenie’’ zapachniało niespodzianką, ale po 15-minutowej przerwie Francuzki wręcz zdeklasowały nasz zespół. Powtórzyła się historia z czwartkowego spotkania z Turcją, kiedy to w polskim zespole zapanowała jakaś niemoc, a wynik 38:7 mówi sam za siebie. W czwartej kwarcie udało się tylko zmniejszyć straty.
- Żeby wygrywać z Francją naszym dziewczynom brakuje doświadczenia. We Francji jest zupełnie inny system szkolenia, zawodniczki wcześniej zaczynają szkolenie i to widać na etapie kadetek – tłumaczyła Iwona Jabłońska, trenerka polskiej reprezentacji.
Charakter i serce
O brązowy medal Polkom przyszło grać z Turcją, z którą trzy dni wcześniej przegrały w meczu ćwierćfinałowym 51:56. Turczynki były też o krok od sprawienia sensacji, bowiem w półfinale minimalnie uległy Hiszpankom 49:51, tracąc decydujące punkty na dwie sekundy przed końcem.
Mecz niemal od samego początku toczył się przy kilkupunktowej przewadze Polek. W drugiej kwarcie imponującą skutecznością popisała się Skobel, która rzuciła 12 punktów. Końcówka była jednak bardzo emocjonująca, obu zespołom coraz trudniej przychodziło zdobywanie punktów, Turczynki w 36 min. zmniejszyły straty do dwóch ,,oczek’’ (53:55), ale ,,biało-czerwone’’ grały bardzo rozsądnie, wykorzystując błędy rywalek.
- Myślę, że charakterem i sercem wywalczyłyśmy ten medal – mówiła niezwykle szczęśliwa Agnieszka Skobel, liderka naszej reprezentacji.
- Dziewczyny zagrały przede wszystkim mądrze taktycznie – chwaliła swoje podopieczne Jabłońska. – Długo ze sobą rozmawiałyśmy o tym meczu i naprawdę jestem z nich dumna. Nie ukrywam, że nie wierzyłam, że mistrzostwami, że możemy zdobyć medal – to ogromny nasz sukces żeńskiej koszykówki – dodała.
Jako pierwsi z gratulacjami pospieszyli Piotr Nurowski, prezes PKOl-u oraz Andrzej Kraśnicki, szef Polskiej Konfederacji Sportu. A dziewczyny szalały z radości na parkiecie...
LIC - Gazeta Poznańska
Polskie kadetki sprawiły swoim kibicom ogromną niespodziankę. Fot. P. Jasiczek
-
MARAS niezalog.
Mytek pisze:Hersi pisze:
LIC - Gazeta Poznańska
Polskie kadetki sprawiły swoim kibicom ogromną niespodziankę. Fot. P. Jasiczek
a czemu zdjecie jest na Chwiałce a nie w Arenie lub w TP, czyli tam gdzie mecze rozgrywaly nasze reprezentantki![]()
Bo na Chwialce jak i na Mlynskiej druzyny kadetek trenowaly przed meczami w Arenie i TP
<joke>
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości
