W dyskusji "sędziowskiej" bliżej mi jednak tym razem do zdania Kibica;) Nie ma w przepisach chyba wyraznie wyartykułowane, że sędzia MUSI w takiej sytuacji zareagować, ale moim zdaniem z wielkim rozsądkiem jednak powinien. Oczywiscie nie jest rozwiązaniem przerwanie meczu i robienie wielkich awantur... łącznie z usuwaniem kibiców - nie tędy droga! Ale sprytny, inteligentny sędzia na poziomie znajdzie sposób, by dotrzeć do widzów i trochę ostudzić emocje. Sposobów wiele - jesli kibiców mało, pomaga najczęsciej rozmowa, wyjaśnienie spornych sytuacji.. bez nerwów, z usmiechem (tak było np podczas finału MPJS w Gorzowie, gdzie po pewnej decyzji zrobiło się BARDZO gorąco), czasem wystarczy po prostu wykorzystać przerwę w grze - trochę ja sztucznie przedłużając )np nakazując wytarcie parkietu)... najlepsi sedziowie potrafili po własnym błędzie zachować się z takim humorem i elegancją, że po prostu nie sposób się było na nich gniewać (np senior Kotulski

). Reakcja jednak musi byc - to sędzia MUSI panować nad meczem... a nie wydarzenia na parkiecie i trybunach rządzić nim;) A Zamojski tak zapanował, że się ośmieszył niestety

Szukał trenera Wisły za kotarami, gwizdał głupoty w obie strony... sędzia - chodzący kabaret
