II etap BLK: 1 kolejka 1-6 i 7-10

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Re: II etap BLK: 1 kolejka 1-6 i 7-10

Postautor: Ałgaja » 20 stycznia 2014, 20:46

matrix pisze:ann jak zwykły kibic może pisać, że Asia Walich nadaje się tylko do "takich drużyn". Jest trenerem? GM? Obejrzałem sobie spokojnie mecz w TV i co zauważyłem? Krystyna Ouvina czy też reprezentantka Polski kryły nasze obwodowe na tzw. radar. No, ale koszykówka to w końcu gra błędów.


Na tej zasadzie to nikt nic pisać nie powinien...
A "takich" to chyba nie jest pejoratywne, takich czyli walczących o 4kę w lidze, ale nie mających europejskich aspiracji (bo jednak Walich już swoją szansę w eurolidze miała i wyszło słabo).

I chciałabym, żeby jakiś fan talentu Walich merytorycznie odniósł się do tego, o czym pisałam o niej powyżej i wyjaśnił mi czemu i w czym jest lepsza od Szott i Żurowskiej, a jak się nie da, to lepiej skończyć temat.
Ostatnio zmieniony 20 stycznia 2014, 20:53 przez Ałgaja, łącznie zmieniany 1 raz.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: II etap BLK: 1 kolejka 1-6 i 7-10

Postautor: matrix » 20 stycznia 2014, 20:50

ann pisze:
Wisła w WNBA? no myślę, że Enerdze bliżej do tego, w końcu to Omanic podobno jest jak Phil Jackson a Idczak jak Jordan 8)


Omanić jest dla mnie w Toruniu niczym David Copperfield. Energa straciła w tym sezonie już dwie kluczowe koszykarki (kto wie czy nie trzecią?), a ciągle sportowo podnosi się z kolan. On jest "WYGRANY". No, ale o nim przecież Damian Juszczyk książki nie napisze. 8) Ałgaja pamiętam, jak zaczynałem na tym forum i napisałem pewien tekst o Ewelinie Kobryn (o jej możliwości rozwoju poza Polską zdaje się). Matko Bosko Częstochowsko, jakbym wsadził kij w mrowisko (jeden przez drugiego prześcigał się w tym, aby mnie "dobić"). Z reguły nie zaprzyjaźniam się tak bardzo z koszykarkami bo czy obiektywny (krytykuję także zawodniczki Energi po słabym meczu) byłby ton moich o nich wypowiedzi?

PS. Jakby komuś się chciało: http://marlow.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?5

ann za lokalnych redaktorów z wybujałą fantazją i polotem nie odpowiadam. 8)
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: II etap BLK: 1 kolejka 1-6 i 7-10

Postautor: Greebo » 20 stycznia 2014, 23:06

Głęboki wdech.. wydech.. wdech.. wydech

Raz człowiek zapomni ze porusz sie na gruncie toruńskiego duetu i odejdzie od pisania łopatologicznego i pojawia się problem.. heh.. coz, spróbuje naprawić ten błąd i rozwinąć wypowiedz, zwłaszcza ze spodziewam sie ze parę osob na to czeka :twisted:

Owszem napisałem ze Walich to zawodniczka dobra dla z"takich zespołów". Rozwijając - dla zespołów grających na poziomie ligowym a nie euroligowym. Podobnie jak Ałgaja nie widzę w tym znaczenia pejoratywnego, a jedynie stwierdzenie faktu, ale już nawet pomijając to są dwie możliwości -albo nie zrozumieliście sensu mojej wypowiedzi (w wypadku koszykarza jestem niemal pewny ze to przynajmniej w jakimś stopniu zachodzi) albo tez po sobotniej wygranej sodówka podskoczyła wam do poziomu zagrażającego zdrowiu. Wybierzcie sami.

Zeby było śmieszniej wszystko wskazuje na to ze cenię wasz zespół bardziej niż wy sami. Bo skoro wasz trener sam twierdzi ze zajęcie 4 miejsca z tym składem to mistrzostwo świata, dziennikarze przed meczem oczekują na przyjazd "wielkiej Wisły" a po meczu popadają w euforie obwieszczając sensacje, do tego tonu dostosowując sie kibice na hali a na dodatek na wy na forum zamiast sie cieszy z wygranej to czujecie sie pokrzywdzeni ze nikt was nie docenia, a na dodatek widać ewidentny bol ze my ta porażka nie jesteśmy jakoś strasznie przybici, to o czym my mówimy? Sami kreujecie sie na malutkich i biednych a potem macie jeszcze pretensje? Do pełni szczęścia zabrakło mi tylko tradycyjnego niemal frazesu ze goście "przecierali oczy ze zdumienia"..

Ustalmy wiec.. albo jesteśmy rywalami z jednej polki i wtedy możecie sie obrażać ze was nie doceniam, ale równocześnie przyznajecie sie wówczas ze zarówno Omanic, jaki dziennikarze i kibce sie błaźnią zachowując sie tak jak opisałem, albo jednak jesteście zespolę słabszym i ta wygrana to rzeczywiście niespodzianka. Wtedy jednak nie rozumiem pretensji do mojego wpisu. Tu tez wybór należy do was.

Porażkę przeżyliśmy w Krakowie spokojnie (pisze my, bo nie dotyczy to tylko mnie a także innych forumowiczów z którymi mam kontakt) bo po pierwsze zdajemy sobie sprawę ze we własnej hali jesteście wstanie nam sie w pojedynczym meczu postawić zwłaszcza w takim rozgrywanym w trakcie sezonu gdy tydzień przedmeczowy obie drużyny spędzają w diametralnie inny sposób, z drugiej jesteśmy wstanie zrozumieć zawodniczki ze po dwóch kluczowych zwycięstwach miały prawo odczuwać zmęczenie tak fizyczne jak i psychiczne i nie być w stanie zagrać na 100% swoich możliwości. co więcej - najwyraźniej podobne zdanie ma i nasz trener, ktory ta porażkę - podobnie jak i my - przełknął duzo łatwiej niz wygrane mecz, ale w z fatalnym stylu z Rybnikiem czy Szczecinem. To tez powinno dac wam do myślenia.

Kolejna kwestia to Polki. Koszykarz albo nigdy nie czyta tego co pisze o naszych krajowych zawodniczkach, albo po raz kolejny ma problemy ze zrozumieniem. (tu juz ocenę zostawiam każdemu forumowiczowi). Nie przypominam sobie bym kiedykolwiek jakos specjalnie wychwalał nasze obecne zawodniczki. Maksimum do czego sie posunąłem to radość z faktu ze Zurowska i Szott sa "euroligowo" przydatne. Łatwo to zauważyć np w moim wpisie o Skobel, w którym daleki jestem od euforii co do jej umiejętności i wyrażam tylko nadzieje ze moze okażą sie zawodniczka zbliżona do tej wspomnianej dwójki. tzn taką ktora bedzie można oglądać na parkietach euroligowych bez większego stresu.

Tak jak juz nie raz pisałem mamy w kraju dwie zawodniczki ktore mogą stanowić o sile drużyny chcącej sie liczyć w euolidze. Jedna gra w Jekach, druga w Fenerbahce. W każdym innym przypadku , czy to my, czy tez Polkowice muszą liczyć na to ze posiadane Polki będę - tak jak to zaznaczyłem "przydatne". Wiem ze nie jest to piękne określenie, ale dość dobrze oddaje moje intencje. A żeby byc przydatnymi muszą w pierwszej kolejności potrafić "ustac w obronie" a w ataku nie byc kłoda u nogi, tzn nie spowalniać gry. Jesli do tego jeszcze od czasu do czasu dorzuca jakieś punkty - to już jest super. I Aga z Justyna spełniają te warunki. (tak jak Aga Palka czy Lecia w Polkowicach)

A Walich nie. Ją można szanować za ambicje, za waleczność, doceniać zagazowanie w gre i przyzwoita sprawność ale jej parametry fizyczne w połączeniu ze słabym rzutem praktycznie zamykają jej drogę na - powtórzę - poziom europejski. Na trojce jest za wolna i nie grozi rzutem, dlatego gra bliżej kosza na pozycji silnej skrzydłowej. W meczach ligowych to wystarcza, choć tylko do pewnego momentu o czym przekonali sie w Polkowicach. tam tez długo pojawiały sie głosy ze jej nie doceniamy, bo rzeczywiście w meczach ligowych grała tak jak nas do tego przyzwyczaiła w Lesznie czy Poznaniu. Ale prawdziwa weryfikacja pojawiła sie w eurolidze a później w meczach finału ligi z nami. Tam każde jej pojawienie sie na placu powodować za natychmiast zaczynaliśmy grac na kryta przez nia zawodniczkę, zazwyczaj Ewke ktora robiła z Walich to co S.Rutneka z naszymi skrzydłowymi we wczorajszym meczu. Przestawiała. A jedynym ratunkiem dla "Asi" było to co robi nagminnie, nie mając w tym elemencie po kontuzji Makowskiej żadnej ligowej konkurentki - fauluje.

I to jest ta różnica która ustawia ja zarówno za Szott jak i za Żurowska (btw, warto tez spojrzeć na dorobek Justyny gdy grala przeciwko Walich w sobotę. I porównać z jej występami w eurolidze. Znamienne). Nie jest oczywiście jedyna tak zawodniczka. Bardzo podobna do niej była Kaska Kenig, a zawodniczek zagranicznych to samo można napisać np o A.Carter czy G.Robert. Wszystkie ona był gwiazdami swoich ligowych klubów w Polsce, a jakoś tak dziwnym trafem (pewnie przez moje posty.. :roll: ) żadna z nich nie podbiła choćby i tylko koszykarskiej europy. Tak samo jest z Walich. Na miły Bog, ona ma już 33 lata! a tak naprawdę występy w Polkowicach były jej jedyna przygodą na jako takim poziomie. A w przeciwieństwie do Agi Szott nie miała kariery zmarnowanej przez kontuzje.. Jakiekolwiek porównywanie jej do Ouviny, ktora w wieku lat 23 ma już na polce zloty medal mistrzostw europy grając w zespole mającym zdecydowanie najlepsze na kontynencie zawodniczki na jej pozycji, jest dla Hiszpanki obraźliwe.

To by bylo na tyle ode mnie w tym temacie. Postu tego by nie było gdyby pare osób nie zacytowało wypowiedzi "torunskich". Z tego tez kto chce może wyciągnąć wnioski.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

adrenalina
Amator
Posty: 198
Rejestracja: 04 czerwca 2007, 11:05

Re: II etap BLK: 1 kolejka 1-6 i 7-10

Postautor: adrenalina » 21 stycznia 2014, 08:29

Ja nie rozumiem po co się kopiecie. Energa zagrała szczyt swoich możliwości na tę chwilę i pokonała Wisłę. To jest piękno sportu. Bo któż na to liczył po ostatnich występach Katarzynek i tak wąskim składzie( jeszcze bardziej ograniczonym po kontuzji Vrdoljak na początku meczu)? Statystyki tego meczu też mówiły zupełnie co innego. Energa nie miała prawa teoretycznie wygrać tego meczu. I może właśnie dlatego GM Wisły, który nie od dziś wiadomo z utrzymaniem nerwów na wodzy ma problem, daje upust swojej wyobraźni, niedoleczonych kompleksów oraz słomy w butach i na Facebooku wypisuje takie brednie. Pytanie po co? Takie porażki się zdarzają i patrząc realnie na oba zespoły wystarczy się lekko uśmiechnąć, podejść na luzie i powiedzieć: " gratuluję, dzisiaj byliście lepsi", gdyż chyba każdy logicznie myślący człowiek wie, iż to pojedyncza sytuacja, która nie powinna mieć wpływu na ligową tabelę w przypadku Wisły. Chyba, że ktoś miał ambicję wygrania all inclusive w polskiej lidze i na dodatek nie mógł znieść porażki z Omaniciem? Jeśli to są ambicje drużyny z takim budżetem i takimi zawodniczkami to gratuluję! A Wy tutaj robicie jakieś wycieczki personalne do siebie, do konkretnych zawodniczek. Czemu to służy. Zdenerwowanie kibiców Torunia podsycił GM Wisły, co przeszło niemal bez echa, a zajmujecie się p... typu - czy Asia Walich zagra w Wiśle, a jeśli nie to dlaczego.

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Re: II etap BLK: 1 kolejka 1-6 i 7-10

Postautor: Ałgaja » 21 stycznia 2014, 09:44

Ale kto z Wiślaków, tutaj na forum, nie był w stanie znieść tej porażki?
To panowie z Torunia napisali o tym, że Walich jest lepsza od Szott i Żurowskiej.

To co pisze GM na fb mnie nie interesuje i tego nie czytam, jego prywatna sprawa, choć chyba powinien sobie zmienić ustawienia profilu, albo "wystrzelić" kilkuset znajomych.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: II etap BLK: 1 kolejka 1-6 i 7-10

Postautor: matrix » 21 stycznia 2014, 12:51

Ałgaja pisze: jego prywatna sprawa, choć chyba powinien sobie zmienić ustawienia profilu, albo "wystrzelić" kilkuset znajomych.


:lol: zbyt wielu kibiców z Torunia nie ma w znajomych imć jegomości tylko akurat zna osoby z którymi prowadził na swoim poziomie dialog.
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

Koszykarz (Toruń)
Kadet
Posty: 1758
Rejestracja: 19 września 2010, 07:57

Re: II etap BLK: 1 kolejka 1-6 i 7-10

Postautor: Koszykarz (Toruń) » 21 stycznia 2014, 13:08

Pamiętam jak kibice Wisły gadali o Żurowskiej , gdy ta grała w Gorzowie , że gra chamsko itp itd
Cóz za przemiana gdy gra w Wiśle... 8) 8) 8) 8)

Nie porównyjmy Wisly z Energą bo nie ma sensu....Drużyna toruńska z pewnością chciałaby ponownie zaistnieć w Pucharach niestety wciąż nie pozwalają na to finanse.

Troche przykre było przeczytać od wszechwiedzącego Greebo ,, takich druzyn '' - wszak jest to 3-4 druzyna ponoć jednej z silniejszych lig w Europie. Rozumiem gdyby to miało być w stosunku do jakiegoś outsidera......Ale chyba Energa prezentuje dośc przyzwoity poziom w lidze - co udowodniła w sobote z Wisłą..

Nikt w Toruniu się zbytnio nie podpala bo nie ma czym !!!! Osobiście bym wolał zdrową Vdroljak lub zwycięstwo z Artego - niż zwyciestwo z Wisła...

Co do WALICH - zgoda że brakuje jej tych 5 cm wiecej by mogła w pełni walczyć z innymi silnymi skrzydlowymi . Bo wtedy ucieka sie często do fauli.


PS 1. Ten wasz GM -to po prostu zwykły burak i dziad...no sorry. Wczesniej też WYDZIWIAŁ że został pobity w Polkowicach - no sorry.....
PS 2 - Greebo Twoją ,, pyszałkowatość '' mnie mocno irytuje - uwazasz się za ALFE i OMEGE tego forum i ogólnie basketu czy jak ? Jesteś mocno przemądrzały.....rzekłbym - glupio-madry...... :shock: :shock: :shock:

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: II etap BLK: 1 kolejka 1-6 i 7-10

Postautor: matrix » 21 stycznia 2014, 13:14

To jeden gościu z Krakowa zaczął lekko się podpalając Asią, a drugi go zgasił. Nikt tutaj z Torunia (na pewno nie ja) nie podjął się oceny całokształtu gry niektórych koszykarek Wisły.

Asia Walich w meczu z Wisłą ogrywała (40 minut na parkiecie), jak chciała koszykarki europejskiego i nie tylko formatu, a podanie będąc odwróconą tyłem do koleżanki skutecznie kończącej akcję było majstersztykiem.

PS. Dziewczyny ustawiajcie się w kolejce do Wisły, oprócz wielu walorów (medale, kasa, wojaże nie tam do Torunia tylko np. Madrytu) immunitet nietykalności na tym forum zapewniony
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Re: II etap BLK: 1 kolejka 1-6 i 7-10

Postautor: Ałgaja » 21 stycznia 2014, 14:34

Komu jak komu, ale na tym forum najczęściej obrywa się akurat koszykarkom Wisły. Bałwochwalczego stosunku brak.

Ps. Skoro ironizujesz odnośnie gry w Wiśle i Torunia a Madrytu, to jak rozumiem uważasz, że każda rozsądna koszykarka tydzień temu zamiast w Madrycie, wolałaby grać w Siedlcach... :roll:
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: II etap BLK: 1 kolejka 1-6 i 7-10

Postautor: matrix » 21 stycznia 2014, 14:47

Ałgaja pisze:Ps. Skoro ironizujesz odnośnie gry w Wiśle i Torunia a Madrytu, to jak rozumiem uważasz, że każda rozsądna koszykarka tydzień temu zamiast w Madrycie, wolałaby grać w Siedlcach... :roll:


No właśnie grać, a nie grzać często ławę.
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Re: II etap BLK: 1 kolejka 1-6 i 7-10

Postautor: Ałgaja » 21 stycznia 2014, 15:01

A kto nie gra?
Pawlak w lidze gra średnio koło 20 minut, do tego dochodzi kilka minut w eurolidze... to np. wychodzi tygodniowo więcej niż czas na parkiecie Gulak-Lipki.
Krężel obecnie ma kontuzje, ale też średnią około 20 minut w lidze zbierała.
O Jujce pisać nie warto, a o Szott i Żurowskiej pisać nie wypada, bo grają dużo i w eurolidze i na polskich parkietach.

Inna rzecz, że nie bardzo rozumiem czemu zawodniczka +/- 30 letnia powinna podpisywać kontrakt z klubem w którym ma pewny karnet, co tydzień na 40 minut... bo to świadczy o tym, że jest ambitna? czy powinna to zrobić, bo jeszcze się będzie rozwijać? A można czasem warto podpisać kontrakt z taki klubem jak obecnie Wisła żeby się sprawdzić? To zrobiła Aga Szott i wyszło całkiem nieźle. To też zrobiła Aśka Walich z Polkowicami, ale już tak dobrze nie było.
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: II etap BLK: 1 kolejka 1-6 i 7-10

Postautor: matrix » 21 stycznia 2014, 15:05

Ałgaja pisze:O Jujce pisać nie warto,


Dlaczego nie warto? My o tej pani mówimy do dziś. Jasno i otwarcie. Chodzi mi o grę w Eurolidze, bo przeciw np. Koninowi to nawet Marta Jujka w odpowiednim zestawieniu partnerek 40 minut pogra i średnią wyrobi.
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: II etap BLK: 1 kolejka 1-6 i 7-10

Postautor: paulo2907 » 21 stycznia 2014, 15:15

Widzę, że tutaj trwa jakaś dziwna polemika. Forumowiczów z Torunia zabolało coś, co jest de facto oczywiste. Walich (vel Jarkowska) zabłysnęła w lidze w relatywnie późnym jak na koszykarkę wieku - i to w zespole z roku na rok coraz słabszym, czyli AZS-ie Poznań. Potem również należała do liderek Tęczy Leszno, a w Polkowicach podczas dwóch sezonów gry furory nie zrobiła, dając jedynie solidne zmiany. Gra w CCC to już były dla niej klasyczne za wysokie progi. Nie ma się zresztą czemu dziwić, bo rzadko zdarza się, aby 30-letnia koszykarka grająca dotąd jedynie w drużynach bardziej walczących o utrzymanie niż medale w rozgrywkach ligowych, nagle staje się jedną z najlepszych zawodniczek drużyny z szerokiej europejskiej czołówki. Pobyt w Hiszpanii był dla niej powrotem do poprzedniej sytuacji, czyli fajne statystyki, ale w drużynie, która spadła z ekstraklasy. Zatem gra w czwartej drużynie w tabeli polskiej ligi i pozycja jednej z liderek niejako wpisują się w jej dotychczasową karierę, może i nawet są jakimś krokiem naprzód, bo przecież dotąd to raczej była wiodącą koszykarką w ekipach plasujących się niżej. Tylko, że jak sami torunianie podkreślają - też dla uwypuklenia wygranej z Wisłą - między pierwszą dwójką a resztą pod wieloma względami jest ogromna odległość. A skoro jest według nich taka różnica, to czy faktycznie 34-letnia koszykarka, której warunki fizyczne jak na pozycję nr 4 (a gra na niej w zasadzie całą karierę) pozostawiają niemało do życzenia, może być przydatna (w takim rozumieniu, jak ujął to Greebo) grając w Eurolidze w szeregach jednego z zespołów z miejsc 1-2?
Podobnym przykładem jest zresztą Mieloszyńska. Po powrocie z USA wyspecjalizowała się w odgrywaniu czołowych ról w drużynach sięgających po 4 miejsce w lidze. Najpierw Tęcza, potem przez 2 lata CCC, a następnie Lotos (gdzie notabene drugą połowę sezonu straciła z powodu kontuzji). Po osiągach za granicą zbliżonych do Walich (chociaż tylko w Hiszpanii, bo w euroligowym Tarbes rzekomo uwziął się na nią trener...), trafiła do Wisły. No i rozumiem - jakoś można tłumaczyć jej postawę kontuzją odniesioną tydzień przed startem sezonu, ale wróciła przecież w listopadzie i miała masę czasu na udowodnienie swojej wartości. Jednak zawsze było jakieś "ale". Nie pasowała do tej drużyny mentalnie, może oczekiwała, że będzie wychodzić w pierwszej piątce, a okazało się, że są zwyczajnie lepsze od niej zawodniczki (nawet uwzględniając, że De Mondt była cieniem samej siebie z popzredniego sezonu). Bardziej przydatna była już Krężel. Gra Artego nie opiera się na niej tak jak wcześniej w Tęczy czy CCC, ale bez wątpienia dużo bardziej się tam odnajduje.
Ten mój przydługi wywód ma na celu próbę uświadomienia, że Wiśle nie jest potrzebna każda wyróżniająca się w lidze zawodniczka, która ma już - mówiąc nieco nieładnie - swoje lata, a wcześniej nie dotknęła koszykówki klubowej na poważniejszym poziomie albo taka próba okazała się mniejszym czy większym niewypałem. Aga Szott jest tutaj wyjątkiem. Miała wszelkie możliwości i potencjał ku temu, żeby z powodzeniem grać w Eurolidze, ale 10 lat temu trafiła w Gdyni na niesamowitą konkurencję, dokuczały jej też kontuzje. Poza tym wydaje się, że w 2008 roku zrobiła błąd, wyjeżdżając do ligi słabszej od polskiej. Nie mówię, że gdyby wtedy przyjęła ofertę Wisły (a taka była), to jej kariera potoczyłaby się lepiej, ale na pewno miała większe perpektywy od bohaterki ostatnich dni na forum. Kończąc - nie wiem co zrobią na Reymonta po sezonie, bo kontrakt może być podpisany z każdą zawodniczką, ale jeśli skład Wisły w przyszłym sezonie pozostanie na zbliżonym poziomie i nadal będzie Euroliga, to transfer Walich uznałbym za dość nieracjonalny - nawet jeśli miałaby odgrywać w drużynie rolę zbliżoną do pełnionej obecnie przez Jujkę.

Koszykarz (Toruń) pisze:PS 1. Ten wasz GM -to po prostu zwykły burak i dziad...no sorry. Wczesniej też WYDZIWIAŁ że został pobity w Polkowicach - no sorry.....
PS 2 - Greebo Twoją ,, pyszałkowatość '' mnie mocno irytuje - uwazasz się za ALFE i OMEGE tego forum i ogólnie basketu czy jak ? Jesteś mocno przemądrzały.....rzekłbym - glupio-madry...... :shock: :shock: :shock:

No tak - ludzie mieszkający w Krakowie to w ogóle same pyszałki i gbury, na co zapewne wpływa zanieczyszczenie powietrza, które powodując zmiany w mózgu, kształtuje negatywne ludzkie postawy, w szczególności egoizm i zadufanie w sobie. :lol: Za to mieszkańcy Torunia są wysoce empatyczni i uduchowieni, dzięki wszelkiej dobroci płynącej z fal radiowych i wodom geotermalnym. :lol:

matrix pisze:PS. Wiśle proponuję zmienić ligę na czeską lub WNBA (tam inny poziom sportowy, a i pokora po występach zapewne też inna by była) skoro w naszej grają "takie drużyny".

Rozumiem, że według Ciebie liga czeska jest obecnie dużo silniejsza od polskiej, zbliżona poziomem do WNBA?? Na to wskazywałby ton Twojej wypowiedzi i użyte w zdaniu słowo "lub"... :roll:

matrix pisze:PS. Dziewczyny ustawiajcie się w kolejce do Wisły, oprócz wielu walorów (medale, kasa, wojaże nie tam do Torunia tylko np. Madrytu) immunitet nietykalności na tym forum zapewniony

A Energa to nie wojażowała np. do Saragossy? Zresztą wcale niewykluczone, że w przyszłym sezonie drużyna, której kibicujesz, zagra w jakimś atrakcyjnym turystycznie mieście - i to nie sparing. Wystarczy zgłosić drużynę do EuroCup. Wiem, że to jest zależne od stabilnej sytuacji finansowej, a z tą w Toruniu bywało w ostatnich latach różnie, ale... do odważnych świat należy. 8) Nie ma więc co w ten sposób czynić złośliwości, rozumując w stylu "bogaty zawsze sobie może pozwolić na więcej, a my tak jak dotąd będziemy biedni, smutni i pokrzywdzeni przez los".
Ostatnio zmieniony 21 stycznia 2014, 15:40 przez paulo2907, łącznie zmieniany 2 razy.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Re: II etap BLK: 1 kolejka 1-6 i 7-10

Postautor: Ałgaja » 21 stycznia 2014, 15:19

Bo jak ktoś gra zawodowo w koszykówkę, a na boisku jest absolutnie przerażony faktem, iż na owym parkiecie się znalazł, to nie warto. Jujka ma szczęście w życiu z 2 powodów - 1) warunki fizyczne do gry w koszykówkę i 2) w jej "kategorii wiekowej" totalnie nie mamy zawodniczek. Z tych dwóch powodów jest w stanie z koszykówki żyć. I jest to smutne, mniej więcej tak smutne jak kwota którą była winna Jujce Energa i tak smutne jak to jak przy każdym pojawieniu się Jujki na parkiecie Svitek nie ogarnia tego co ona robi...

A co do gry w eurolidze... Walich, Idczak czy Gulak-Lipka też teraz nie grają w eurolidze, więc w czym problem? i jaki to argument? Różnica jest taka, że Pawlak, Krężel czy Jujce w tym sezonie pewnie jeszcze nie raz uda się euroligowy parkiet "powąchać"...
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

danpe_
Żak
Posty: 388
Rejestracja: 21 października 2012, 13:46

Re: II etap BLK: 1 kolejka 1-6 i 7-10

Postautor: danpe_ » 21 stycznia 2014, 20:51

matrix pisze:To jeden gościu z Krakowa zaczął lekko się podpalając Asią, a drugi go zgasił. Nikt tutaj z Torunia (na pewno nie ja) nie podjął się oceny całokształtu gry niektórych koszykarek Wisły.



Co robiąc?
Proszę mnie tu nie imputować, pamiętam Walichową jak przyjeżdżała do nas z CCC i jedyne, z czego ją kojarzę, to z rozmowy przed halą, z meczu jakoś w ogóle... jednak w tym sezonie radzi sobie o wiele lepiej i o to mi chodziło.
I to tyle.

Do postów o GM się nie odniosę, nie dostąpiłem zaszczytu przynależności do znajomych IMĆ Dunina na FB.
Sądząc po tym, co kibice z Torunia zaprezentowali swoim (anty)dopingiem, podejrzewam w ciemno, że minimum 50% tego co napisał może być prawdą.

Panie matrix gratuluję bloga, fajnie się czyta i zapraszam na mecz do Krakowa, będziesz miał sposobność na hali u nas wykrzyczeć razem z kolegami po szalu swoją miłość do Cracovii . Chyba nawet bym to chciał zobaczyć :lol: ;)

paulo2907 pisze:No tak - ludzie mieszkający w Krakowie to w ogóle same pyszałki i gbury, na co zapewne wpływa zanieczyszczenie powietrza, które powodując zmiany w mózgu, kształtuje negatywne ludzkie postawy, w szczególności egoizm i zadufanie w sobie. :lol: Za to mieszkańcy Torunia są wysoce empatyczni i uduchowieni, dzięki wszelkiej dobroci płynącej z fal radiowych i wodom geotermalnym. :lol:

:lol:
Kolega Paweł to już zapomniał, że jest kinolem, który pokazuje na meczach na genitalia z zamiarem zachęcenia kibiców przyjezdnych do walki wręcz?


PS dawno nie pamiętam tak ciekawego wątku ligowego.



UWAGA:
Niniejszym chciałbym pogratulować jednemu z forumowiczów i jednej forumowiczce miejsca na ławce trenerskiej w meczu gwiazd ligi, czy jak tam się ten mecz ma nazywać.
Wytypowali dokładny skład reprezentacji. Chylę czoła i gratuluję.

Osobiście ten mecz uważam za bezsens i modlę się, aby nie było jak w przypadku kopaczy: co wyjazd na kadrę, to jakaś kontuzja. Najchętniej w obecnej sytuacji bym tam wysłał jedną Wiślaczkę: Krężel :mrgreen:
Apeluję więc do wspomnianej dwójki forumowiczów: nie grajcie Wiślaczkami! ;)


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości