Trenejro pisze:Dałeś przykłady bardzo dobrych zawodniczek... Natomiast mnie nie przekonałeś, ponieważ o kompletności zawodnika czy zawodniczki w grze zespołowej raczej mowic nie mozna... Mam na myśli fakt, że drużyna koszykówki liczy pięć zawodniczek na parkiecie, które się nawzajem uzupełniają i w zależności od osiągniętego poziomu uzupełnienia się jak i od umiejętności indywidualnych w DANEJ dziedzinie rzemiosła koszykarskiego drużyna wygrywa albo nie.
![]()
Sylwia Wlaźlak jest na przykład świetnym rozgrywającym, ale niestety nie zbiera piłek z tablicy i nie rzuca dużo punktów...
A Agnieszka Bibrzycka natomiast rzuca masę punktów, natomiast trener zwalnia ją z większości obowiązków defensywnych...
A Agnieszka Pałka ma na przykład głównie zadania obronne...
Każda specjalizuje się w czymś innym prawda? A jaki można by z nich zmontować zespół!!!
Idąc Twoim więc tropem, czy Sylwia rzeczywiście jest zawodniczką kompletną? Nie - ale jest świetną rozgrywającą i za to wszyscy ją cenią...
A Leo? No właśnie - to bardzo dobra skrzydłowa...
Zupełnie się nie zgadzam. W grach zespołowych jak najbardziej można mówić o "kompletności" zawodnika.
Oczywiście, gra cała drużyna i wszystko musi się zazębiać. Jednak po to jest podział na pozycje by każdy wykonywał swoje zadania.
I np. uważam, że Sylwia Wlaźlak jest zawodniczką kompletną. Piszesz, że Sylwia nie zbiera piłek.... Hmm.... to nie należy do Jej zadań. Przecież rozgrywająca ma rozgrywać a nie zbierać i blokować! To jest tak jakby w mojej ukochanej piłce nożnej, bramkarz miał bronić i strzelać bramki! Bezsensu....
Reasumując.
W koszykówce (i innych grach zespołowych) są gracze kompletni na swoich pozycjach.
Wracając do głównego zagadnienia. Według mnie, Krystofova nie jest kompletną zawodniczką na swojej pozycji.


