Postautor: Wojteg » 12 grudnia 2005, 08:05
CCC Polkowice - Lotos Gdynia 53:73
KOSZYKÓWKA. Koszykarki CCC Polkowice tylko statystowały w meczu z Lotosem Gdynia. Podopieczne Andrzeja Nowakowskiego zostały rozgromione przez Lotos Gdynia 53:73. - Zawodniczki muszą się zastanowić, gdzie jest ich miejsce - grzmiał po meczu trener polkowiczanek
Kibice w Polkowicach przeżyli kolejny srogi zawód. Od meczu z Wisłą ekipa Andrzeja Nowakowskiego zupełnie sobie nie radzi. I tym razem przegrała z kretesem, a jedynym pocieszeniem może być fakt, że choć chwilami polkowiczanki nawiązywały walkę z rywalkami.
Pierwszą połowę ekipa gospodarzy zupełnie przespała. Z potężną Sarenac zupełnie nie radziła sobie chora Trześniewska. Pod koszem dominowały mistrzynie Polski, więc zawodniczki CCC próbowały rzutów z dystansu, ale to było zdecydowanie za mało, aby powalczyć o zwycięstwo. Szybkie ataki prowadzone przez Pawlak zupełnie rozbijały obronę miejscowych, a łatwość, z jaką gdynianki zdobywały punkty, była wyraźnym sygnałem, że tym razem niespodzianki nie będzie.
Tylko w trzeciej kwarcie polkowiczanki spróbowały powalczyć, ale niewiele z tego wyszło. Charakterystyczne dla tego meczu było zachowanie Nowackiej, która była niemiłosiernie ogrywana przez Pawlak, ale też nie walczyła do końca. Gdy rozgrywająca Lotosu ją mijała, zawodniczka gospodarzy już tylko przypatrywała się, co będzie działo się dalej. Najlepsze wrażenie sprawiała Żytomirska, starająca się grać agresywnie - rzucała jednak bez wsparcia koleżanek i jej wysiłki były skazane na niepowodzenie. Fatalnie prezentowała się Marczewska, zupełnym nieporozumieniem były występy Pazur i Jaroszewicz.
Po meczu trener Andrzej Nowakowski nie miał chyba nic do powiedzenia swoim zawodniczkom, bo niemal natychmiast przyszedł na konferencję prasową. - Przegraliśmy w każdym elemencie gry. Mam swoje przemyślenia na temat naszej postawy w ostatnich meczach - mówił Nowakowski. - Zawodniczki muszą się zastanowić, gdzie jest ich miejsce. To tyle, co chciałbym powiedzieć na gorąco. Może pomoże nam ta przerwa w rozgrywkach.
Pełen kurtuazji Krzysztof Koziorowicz, szkoleniowiec Lotosu, starał się przekonać, że znowu w Polkowicach jego zespół miał trudną przeprawę, ale słowa brzmiały nieszczerze. - To był ważniejszy mecz niż najbliższe spotkanie w Eurolidze - przyznała natomiast Ewelina Kobryń, która zaliczyła świetne spotkanie.
CCC Polkowice - Lotos Gdynia 53:73
Kwarty: 12:20, 17:23, 12:16, 12:14
CCC: Janowska 14 (4), Trześniewska 13, Koryna 9 (1), Nowacka 7 (1), Marczewska 2 oraz Żytomirska 8, Jaroszewicz 0, Pazur 0, Pietrzak 0.
Lotos: Bibrzycka 18 (2), Kobryn 17, Kovacević 15 (2), Sarenac 14, Pawlak 7 (1) oraz Leciejewska 2, Cikosova 0, Janyga 0, Niewrzawa 0, Głocka 0, Gatialova 0.
Grzegorz Szczepaniak (Gazeta Wyborcza)