OLIMPIA POZNAŃ - MUKS Poznań (juniorki starsze) 88:61

Jeśli Twój zespół nie ma jeszcze osobnego podforum, pokaż w tym dziale, że na to zasługuje!

Moderatorzy: sawa_JGora, Platini, ludzik76, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Cegła
Nowy na forum
Posty: 38
Rejestracja: 20 stycznia 2006, 11:09

Postautor: Cegła » 20 stycznia 2006, 12:04

Hej Alicja, może rzeczywiście nie znamy dobrze całego tematu ale myślę, że ten fakt nie będzie przeszkadzal w towarzyskim spotkaniu na które serdecznie zapraszam. Szczegóły Twojego odejścia z Olimpii obgadamy przy soku jabłkowym lub jak wolisz cos mocniejszego to proponuje wino MArki JABOl. OJ bedzie smakowało!!!

KIBIC Z POZNANIA

Postautor: KIBIC Z POZNANIA » 20 stycznia 2006, 20:58

Moim skromnym zdaniem,jest to wybór zawodniczki i chyba słuszny.
Dziewczyna chce się rozwijac więc wybiera lepszą drużynę z którą
ma szanse na awans sportowy.
Można dyskutować czy w odpowiednim czasie,lecz gdy propozycje dostała
teraz chce ją wykorzystać.
Natomiast co do Olimpii to bardzo dobry trener,zawodniczki ,kibice
lecz nieudolni działacze którym na awansach nie żależy-chyba nie muszę przypominać,że Olimpia już kiedyś awansowała i co było dalej wszyscy wiemy.Olimpie ledwo stac na na utrzymanie grup młodzieżowych.
W obecnej tak zwanej pierwszej lidze(właściwie lidze wojewódzkiej)
wystartowała zapewne dzięki transferowi dwóch zawodniczek.
Pytam się co dalej maja robić zawodniczki które wchodzą w wiek seniorski.Wybór jest jeden ,jeśli nadarzy się okazja zmienic klub.

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 20 stycznia 2006, 23:16

Do kibica z Poznania: Pomijam wszystko co tyczy się zawodniczki,o której mowa, bo o tym poniżej... Małe tylko sprostowanie - zgadzam się co do działaczy, jednak nie można się zgodzić z kwestiami finansowymi - grupy młodzieżowe radzą sobie bardzo dobrze (wiadomo, że duża w tym rola rodzicow także), problem nie w finansach, ale niestety zainteresowaniu najmłodszych tą dyscypliną sportu w Poznaniu... Pierwsza liga zaś nie ma NIC wspólnego z transferami Olimpii, bo bez nich byłaby i tak... będzie również w przyszłym roku i mam nadzieję, że tym razem obędzie się bez ubytków osobowych. Chciałbym także, by zespół ten się rozwijał i zapewniam, że na temat sposobu, w jaki możnaby tego dokonać wiele rozmawiamy, wiele myślą także trenerzy i ci działacze, którzy że się tak wyrażę, nie są związani z "systemem" wiadomym ;) Wszyscy mają plany zbudowania solidnego zaplecza w pierwszej lidze dla tego, co wyżej - w ekstraklasie... taki zespół pierwszoligowy już zresztą w tym roku powstał, bo trzon naszych zawodniczek to już seniorki. Wiadomym, że droga rozwoju zespołu wiedze także po przez szkolenie jak najlepszych zawodniczek i ich pózniejsze "wypuszczanie" w świat z korzyścią (finansową także) dla wszystkich... Choć niestety bardzo to boli kibica, który zżywa się z zespołem i musi potem z konieczności podziwiać "swoje" zawodniczki w innym klubie (POZDRO Lecia ;) ).

Poniżej zaś odnosnie koszykarki, o której wspomniałeś i jej zachowaniu...

Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony 20 stycznia 2006, 23:43 przez Seba, łącznie zmieniany 1 raz.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 20 stycznia 2006, 23:36

Szanowna Pani A. Szarowska... ja także ubolewam, że nie było okazji, dyskutując całe noce, poznać na pewno bardzo głębokie wnętrze Pani osobowości. Nie widzę jednak żadnego związku między tym, jaką Pani jest osobą, a oceną Pani czynu w związku z Pani występami w zespole Olimpii Poznań. Nawet gdyby posiadała Pani charakter Matki Teresy i inteligencję Einsteina, i znalibyśmy się, jak przysłowiowe łyse konie, ocena Pani postępowania pozostałaby dokładnie taka sama. Koszykówka to sport zespołowy, jest Pani (a raczej była) częścią takiego zespołu i nawet, gdyby Pani kometa wylądowała na balkonie, nie jest to wystarczającym usprawiedliwieniem moim zdaniem na to, jak potraktowała Pani w połowie sezonu zespół i grające w nim, znane Pani od wielu lat, dziewczyny. Nie da się ukryć, że po prostu wypięła się Pani na nie, bez słowa pozostawiając same w przeddzień ważnego meczu. Nie zawarła Pani w swoim wpisie ANI JEDNEGO ARGUMENTU na to, by spojrzeć na całą sprawę inaczej. Prawda jest też taka, że olała Pani jedyny zespół, w którym mogła się Pani czuć potrzebna. Niestety każdy choć odrobinę myślący człowiek w Poznaniu zdaje sobie doskonale sprawę, że w MUKSie mającym ambicje ekstraklasowe jest Pani potrzebna, jak dziura w moście. Proponuję porozmawiać na przykład z zawodniczką o Pani poziomie sportowym, która w tym sezonie przyszła do tego klubu... z całkiem nieodległego nam miasta... co sądzi o swojej decyzji i jak szybko by chciała zmienić klub grzejąc tam ławę. W AZSie doskonale Pani sama wie, jak Panią traktowano i co Pani dostawała... potrzeba zapychania dziur na treningu i czasem w składzie.. i tyle. Zawiodła więc Pani jedyny zespół, który Pani potrzebował, którego elementem Pani była. Proste pytania - czy wiedziała Pani, że i tak w tym sezonie już nie będzie mogła zagrać? Czy próbując mieszać w zespole rywala i go osłabiać (bo to było jedynym celem), działacze Pani nowego klubu poinformowali Panią o tym fakcie, a także o tym, że będzie trzeba za Panią zapłacić (już widzę, jak klub ten płaci!)?. Jak więc oceniać Pani postępowanie? Moje zdanie jest podobne, jak Żołnierza... dziewczyny pokazały w meczu z MUKSem na co je stać! Jednak zespół z tego co wiem, postanowił do Pani wyciagnąć rękę... dać Pani szansę ponownego zaistnienia w tej grupie i grania w tym sezonie w koszykówkę. Niestety sądzę, że zabraknie Pani charakteru, żeby zrobić jedyną rzecz, którą w takiej sytuacji można zrobić - przeprosić koleżanki i maksymalnym zaangazowaniem na KAŻDYM treningu tego zespołu i w każdym meczu, pomóc im i sobie (jako ZESPOŁOWI) osiagnąć w tym sezonie to, o co te ambitne dziewczyny chcą grać - powalczyć o mistrzostwo Polski w juniorkach starszych. Póki co z tego co wiem, nie stać Pani było choćby i na słowo wytłumaczenia w kierunku zespołu... no cóż...

Pozdrawiam.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 21 stycznia 2006, 00:01

KIBIC Z POZNANIA pisze:(...)
Pytam się co dalej maja robić zawodniczki które wchodzą w wiek seniorski.Wybór jest jeden ,jeśli nadarzy się okazja zmienic klub.


Jeszcze coś... a ja się Ciebie zapytam... jak ocenić tę "okazję" w sytuacji, gdy ściemniacze z tego innego klubu "zapomnieli" ponoć poinformować zawodniczkę o fakcie, że już w tym sezonie z przyczyn regulaminowych nie zagra, a ponadto, że będą musieli za nią zapłacić (co jeszcze im się nigdy nie zdarzyło)? Pomijam już fakt, że mając tak szeroki skład i perspektywy wzmocnień w przypadku przejęcia miejsca w ekstraklasie, zawodniczka ta i całe zamieszanie w tym momencie było im potrzebne tylko w jednym celu... zacytuję tutaj autentyczne słowa trenera J. z meczu, który przegrał ostatnio 61:88... "ja tę Olimpię p... i zabiorę Wam te flagi za mistrzostwa Polski!!!" ... Więc nastepnym razem troszcząc się o dobro zawodniczek pomyśl także trochę szerzej o całej sprawie. "Okazja" ... taaaaa... do zakończenia kariery... i tyle... a ZESPÓŁ rzecz święta i szczerze mówiąc gdybym był trenerem z dziesięć razy bym się zastanowił czy potrzebny mi w zespole, ktoś, kto potraktował swój poprzedni w podobny sposób w środku sezonu... I na koniec jeszcze jedna sprawa... piszesz "wybór jest jeden" - przypominam Ci, że mówisz o zawodniczce, która dzięki umowie o współpracy między Olimpią, a ekstraklasowym AZSem trenowała i teoretycznie miała szansę grania w ekstraklasie... praktycznie była zawodniczką AZSu... Twój punkt widzenia więc trochę traci sens w tym przypadku, bo nie zapominaj, że zawodniczka rezygnowała także w takiej sytuacji z szans występów także w AZSie (pomijając już wszelkie aspekty związane z tym akurat klubem), a to chyba najlepsza "okazja" z możliwych... ekstraklasa mimo wszystko.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

_zenon

Postautor: _zenon » 23 stycznia 2006, 01:19

Hehe, zawodnik przychodzący do klubu powinien iść się przywitać z kibicami. - Cześć, jestem Zenon, będę tu grał, hehe.
Dobre, bardzo dobre na sen, hehe. Mają ludzie poczucie humoru, hehe

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 23 stycznia 2006, 01:27

_zenon pisze:Hehe, zawodnik przychodzący do klubu powinien iść się przywitać z kibicami. - Cześć, jestem Zenon, będę tu grał, hehe.
Dobre, bardzo dobre na sen, hehe. Mają ludzie poczucie humoru, hehe


Tak Zenonie... podobnie, jak pretensje 19-latki, że facet 35-letni nie pędzi do niej rozmawiać, poznawać i się pytać, czy przypadkiem ma ochotę zagrać w połowie sezonu w ważnym meczu w drużynie, której kibicuje od 20 lat, czy już nie bardzo... masz rację - mają ludzie poczucie humoru... a Ty nie zrozumiałeś IRONII, którą posłużył się tak Zołnierz, jaki i Cegła.

Pozdrawiam.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Żołnierz1

Postautor: Żołnierz1 » 24 stycznia 2006, 00:03

Zenon. Ona to nie musi mi mówić ,,dzień dobry,,. Ale jeżeli robi numer i ma pretensje,że nikt jej nie zna to do kogo? Do mnie?

Awatar użytkownika
Rybak
Nowy na forum
Posty: 92
Rejestracja: 29 maja 2005, 22:31
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: Rybak » 24 stycznia 2006, 22:20

Cóż jest młoda a młodzi ludzie robią często głupie rzeczy bez pomyślunku, no chyba że to wszystko "przemyślała" i nie żałuje....


Wróć do „Inne kluby”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości