18 kolejka:Włókniarz Pabianice-AZS Poznań 62-60
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Jeśli wygracie w Łodzi to Wasza ewentualna nieobecnosc w play-offach tymbardziej byłaby wielką szkodą dla rozgrywek ligowych. Choc mam nadzieję że teren będzie dla Wlókniarza niezwykle gorący i nasze laski, zwłaszcza te które mają cos do udowodnienia zarządowi z Pabianic zrobia wszystko zeby dopasowac sie poziomem do tego co będzie mialo miejsce na trybunach, a dziac się bedzie więcej niż na Wisle, przynajmniej na to liczymyMłody21 pisze:Brawo dziewczyny... Oby tak do konca:)) Wygrac w Łodzi derby bedzie dobrze:))

- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
Z trudem, ale koszykarki pabianickiej Polfy zdołały rozstrzygnąć na swoją korzyść ważny dla nich mecz z AZS Poznań. Teraz są już blisko awansu do pierwszej ósemki drużyn, które systemem play off walczyć będą o mistrzostwo Polski.
Po trzeciej kwarcie pabianiczanki przegrywały 46:51. I zaraz na początku kwarty świetnie spisała się Emilia Lamparska, która przechwyciła piłkę i zdobyła 2 punkty. A w chwilę później do remisu (51: 51), rzutem za 3 pkt., doprowadziła Alicja Perlińska, zaś w niespełna minutę później na prowadzenie wyszła Polfa (53: 51).
Spotkanie, w przeciwieństwie do jego pierwszej połowy, nabrało rumieńców. Pabianiczanki z postawy pasywnej przeszły do gry bardziej dynamicznej, agresywniejszej i zarazem skuteczniejszej, tak w ataku, jak i w obronie. Tą samą bronią starały się walczyć koszykarki AZS, na czym zyskała atrakcyjność widowiska.
Na 3 minuty przed końcem meczu drużyna gości doprowadziła do remisu (58: 58). W tej fazie pojedynku większą odporność psychiczną wykazały jednak zawodniczki gospodarzy, które na 90 s przed jego zakończeniem wyszły na prowadzenie 62: 58. One też, skutecznie stopując większość ataków rywalek, zdołały osiągnąć upragniony sukces. Zwycięstwo tym cenniejsze, że zdobyte nad wyżej notowanym zespołem, a więc uznać je można za sporą niespodziankę.
Za determinację, ogromną wolę walki, w trzeciej i czwartej kwarcie, słowa uznania należą się wszystkim koszykarkom Polfy, a w szczególności Emilii Lamparskiej, Agnieszce Pałce i Senegalce Aya Traore.
Polfa Pabianice - INEA AZS Poznań 62:60 (17:19, 11:16, 18:16, 16:9)
Polfa: Lamparska 22, Traore 16, Pałka 11, Perlińska 9, Kovacic 2, Agalareva 2.
AZS Poznań: Sibora 17, Jankowska 13, Worthy 11, Aleliunate - Jankowska 5, Ciecierska 4, Waligórska 4, Pamuła 3, Idczak 3, Mrozińska 0.
(m. st.) - Express Ilustrowany
Po trzeciej kwarcie pabianiczanki przegrywały 46:51. I zaraz na początku kwarty świetnie spisała się Emilia Lamparska, która przechwyciła piłkę i zdobyła 2 punkty. A w chwilę później do remisu (51: 51), rzutem za 3 pkt., doprowadziła Alicja Perlińska, zaś w niespełna minutę później na prowadzenie wyszła Polfa (53: 51).
Spotkanie, w przeciwieństwie do jego pierwszej połowy, nabrało rumieńców. Pabianiczanki z postawy pasywnej przeszły do gry bardziej dynamicznej, agresywniejszej i zarazem skuteczniejszej, tak w ataku, jak i w obronie. Tą samą bronią starały się walczyć koszykarki AZS, na czym zyskała atrakcyjność widowiska.
Na 3 minuty przed końcem meczu drużyna gości doprowadziła do remisu (58: 58). W tej fazie pojedynku większą odporność psychiczną wykazały jednak zawodniczki gospodarzy, które na 90 s przed jego zakończeniem wyszły na prowadzenie 62: 58. One też, skutecznie stopując większość ataków rywalek, zdołały osiągnąć upragniony sukces. Zwycięstwo tym cenniejsze, że zdobyte nad wyżej notowanym zespołem, a więc uznać je można za sporą niespodziankę.
Za determinację, ogromną wolę walki, w trzeciej i czwartej kwarcie, słowa uznania należą się wszystkim koszykarkom Polfy, a w szczególności Emilii Lamparskiej, Agnieszce Pałce i Senegalce Aya Traore.
Polfa Pabianice - INEA AZS Poznań 62:60 (17:19, 11:16, 18:16, 16:9)
Polfa: Lamparska 22, Traore 16, Pałka 11, Perlińska 9, Kovacic 2, Agalareva 2.
AZS Poznań: Sibora 17, Jankowska 13, Worthy 11, Aleliunate - Jankowska 5, Ciecierska 4, Waligórska 4, Pamuła 3, Idczak 3, Mrozińska 0.
(m. st.) - Express Ilustrowany
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
Koszykarki Polfy przedłużyły nadzieje na awans do ósemki, która w drugiej fazie rozgrywek ekstraklasy rywalizować będzie w play off.
Brązowe medalistki ubiegłego sezonu, po emocjonującym meczu, pokonały poznanianki dwoma punktami, choć przed ostatnią częścią gry przegrywały pięcioma. Polfa, która w tym sezonie przegrała kilka spotkań, właśnie w czwartej kwarcie tym razem miała lepszy finisz od rywalek.
To był mecz, w którym mogły praktycznie rozstrzygnąć się losy Polfy. Ewentualna porażka oddaliłaby marzenia o miejscu w ósemce. Poznańska przeszłość trenera Tomasza Herkta oraz Beaty Krupskiej-Tyszkiewicz i Emilii Lamparskiej dodatkowo mobilizowała pabianicki zespół.
Początkowo mecz układał się jednak po myśli akademiczek. Na początku drugiej kwarty był wprawdzie remis 19:19, ale za chwilę poznanianki odskoczyły na 26:35 i była to ich najwyższa przewaga w tym spotkaniu.
Trzecia ćwiartka (18:16) była pojedynkiem snajperskim pabianiczanki Ayi Traore (12) i poznanianki Moniki Sibory (10).
Kluczowe znaczenie dla losów meczu miała faza gry na przełomie trzeciej i czwartej kwarty. W 29 minucie było 42:51, w 3 minuty później, po dwóch z rzędu trafieniach Emilii Lamparskiej, zrobiło się 53:51.
Końcówka była nerwowa, AZS jeszcze odzyskał prowadzenie (53:54), ale znakomita wstawka Alicji Perlińskiej dała Polfie zwycięstwo.
Polfa Pabianice - INEA AZS Poznań 62:60 (17:19, 11:16, 18:16, 16:9)
Polfa: Traore 16, Lamparska 13, Pałka 11, Perlińska i Krupska-Tyszkiewicz po 9, Kovacic i Agalareva po 2, Piestrzyńska 0. Trener: Tomasz Herkt.
INEA AZS: Sibora 17, Jarkowska 13, Worthy 11, Aleliunaite-Jankowska 5, Ciecierska i Waligórska po 4, Pamuła i Idczak po 3, Mrozińska 0. Trener: Roman Haber.
(mk) - Dziennik Łódzki
Brązowe medalistki ubiegłego sezonu, po emocjonującym meczu, pokonały poznanianki dwoma punktami, choć przed ostatnią częścią gry przegrywały pięcioma. Polfa, która w tym sezonie przegrała kilka spotkań, właśnie w czwartej kwarcie tym razem miała lepszy finisz od rywalek.
To był mecz, w którym mogły praktycznie rozstrzygnąć się losy Polfy. Ewentualna porażka oddaliłaby marzenia o miejscu w ósemce. Poznańska przeszłość trenera Tomasza Herkta oraz Beaty Krupskiej-Tyszkiewicz i Emilii Lamparskiej dodatkowo mobilizowała pabianicki zespół.
Początkowo mecz układał się jednak po myśli akademiczek. Na początku drugiej kwarty był wprawdzie remis 19:19, ale za chwilę poznanianki odskoczyły na 26:35 i była to ich najwyższa przewaga w tym spotkaniu.
Trzecia ćwiartka (18:16) była pojedynkiem snajperskim pabianiczanki Ayi Traore (12) i poznanianki Moniki Sibory (10).
Kluczowe znaczenie dla losów meczu miała faza gry na przełomie trzeciej i czwartej kwarty. W 29 minucie było 42:51, w 3 minuty później, po dwóch z rzędu trafieniach Emilii Lamparskiej, zrobiło się 53:51.
Końcówka była nerwowa, AZS jeszcze odzyskał prowadzenie (53:54), ale znakomita wstawka Alicji Perlińskiej dała Polfie zwycięstwo.
Polfa Pabianice - INEA AZS Poznań 62:60 (17:19, 11:16, 18:16, 16:9)
Polfa: Traore 16, Lamparska 13, Pałka 11, Perlińska i Krupska-Tyszkiewicz po 9, Kovacic i Agalareva po 2, Piestrzyńska 0. Trener: Tomasz Herkt.
INEA AZS: Sibora 17, Jarkowska 13, Worthy 11, Aleliunaite-Jankowska 5, Ciecierska i Waligórska po 4, Pamuła i Idczak po 3, Mrozińska 0. Trener: Roman Haber.
(mk) - Dziennik Łódzki
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk 
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
sukcesu Włókniarkom życzyc niestety nie mogę
a ja mogę - jeśli nim będzie nikła porażka...
A swoją drogą walka Włókniarza o awans do 8 zajmuje mnie chyba bardziej niż nasza o 3 miejsce (wszak i z 4 czy 5 można zdobyć MP...
To taka analiza - macie:
1.(zakładam wygraną Wisły z Tęczą) tyle samo punktów co Tęcza ale "+" bezpośredni
2. 2 zwycięstwa straty do 8 miejsca - AZS Poznań oraz bezpośredni "-" niestety - czyli tak jakby 3 pkt straty
- oraz 3 do JG i "-" (raczej poza zasięgiem) i Odry "+" (tu szansa jeszcze jest).
TABELA DLA WAS JEST TAKA:
6. AZS KK JG 3,1 pkt.
7. Odra Brzeg 2,9 pkt
8. AZS Poznań 2,1 pkt
................................................
9. Włókniarz Pabianice 0 pkt.
10 Tęcza Leszno -0,1 pkt.
Sytuacja nie do pozazdroszczenia - jak nasza w ub. roku...
4 kolejki do końca, max 4 pkt do nadrobienia...
Musice wygrać (przy założeniu, że Tęcza nie wygra o jeden mecz więcej niż Włókniarz):
o 3 mecze więcej niż AZS Poznań (rywalke: Toruń (nie wiadomo czy zagra tym razem "normalnie"...), JG, ŁKS, Tęcza)
lub
o 3 mecze więcej niż Odra Brzeg (rywale: AZS JG, Lotos, Wisła, CCC)
lub
o 4 mecze więcej niż AZS KK JG (właściwie poza zasięgiem ale teoretycznie - zatem rywale: Cukierki, AZS Poznań, Lotos ŁKS)
Wasi rywale to ŁKS, Tęcza Leszno, Gorzów i SMS - czyli źle, bowiem niestety żaden z bezpośrednich rywali.
-------------------------------------------------------------------
Jeszcze jeden wniosek - ustawienie Waszego "+" z Odrą Brzeg działa tylko jeśli nie będzie jeszcze trzeciego zespołu z tą samą liczbą punktów - bowiem wtedy raczej na pewno macie najgorszy bilans - wliczając i Odrę
-------------------------------------------------------------------
Reasumując - realnie widzę szanse na dogonienie jedynie Odry Brzeg - ale za to zupełnie i całkowicie realne - warunek jest jeden, derby to włąściwie dla Was "mecz o życie" - no i fajnie
- BasketFan
- Kadet
- Posty: 1166
- Rejestracja: 24 kwietnia 2005, 12:57
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Kilka fotek z meczu pod poniższym adresem:
http://kosz.webd.pl/kkforum/viewtopic.php?t=5918
A co do meczu, to niezwykle zacięty i emocjonujący.
Zwłaszcza końcówka
Pierwsza i druga kwarta przez nasze dziewczyny przespana całkowicie.
Słaba skuteczność w tej części gry.
Trzecia już trochę lepiej, choć nie odrabiamy ,ale i nie tracimy.
Natomist czwarta kwarta to już gra na("normalnym"
) poziomie
.
Zdecydowanie lepsza obrona i lepsza skutecznośc.
Ocknęła się Aya, która wcześniej strasznie pudłowała.
Pałka zbierała praktycznie wszystko
Cieszy wygrana, ale w kontekscie następnego meczu z ŁKS-em, to taka gra może nie wystarczyć
W poznańskiej drużynie prym wiodła Sibora
Naprawdę dobry mecz w jej wykonaniu.
A i jeszcze słówko o p.Karinie(o sedzinie znaczy)
W pierwszej kwarcie myliła się okrutnie
Przykład: Beata Krupska-Tyszkiewicz w szybkim ataku, kozłuje piłkę przy linii bocznej, i wtedy jest popychana "na zewnątrz" przez którąś zawodniczkę z Poznania. Ewidentny faul. W wyniku tego Beata K-T wkozłowała sobie piłkę w nogi i ta wychodzi na aut.
Co robi p. Karina, która stoi 3 metry dalej
Faulu nie gwiżdże, więc chyba piłka dla Poznania
Nie.Piłka z boku dla nas
Jeszcze parę razy gwizdnęła coś ciekawego, w tym techniczny dla Ali.
To był chyba efekt kilku ciepłych słów pod jej adresem z trybun, bo ja tam żadnego faulu nie widziałem, a juz tym bardziej niesportowego.
Z tego co gwizdnęła nawet się tłumaczyła drugiemu sedziemu, bo on też bidak nie wiedział o co chodzi.
Trzeba przyznać, że druga połowa już gwizdana poprawnie.
http://kosz.webd.pl/kkforum/viewtopic.php?t=5918
A co do meczu, to niezwykle zacięty i emocjonujący.
Zwłaszcza końcówka
Pierwsza i druga kwarta przez nasze dziewczyny przespana całkowicie.
Słaba skuteczność w tej części gry.
Trzecia już trochę lepiej, choć nie odrabiamy ,ale i nie tracimy.
Natomist czwarta kwarta to już gra na("normalnym"
Zdecydowanie lepsza obrona i lepsza skutecznośc.
Ocknęła się Aya, która wcześniej strasznie pudłowała.
Pałka zbierała praktycznie wszystko
Cieszy wygrana, ale w kontekscie następnego meczu z ŁKS-em, to taka gra może nie wystarczyć
W poznańskiej drużynie prym wiodła Sibora
Naprawdę dobry mecz w jej wykonaniu.
A i jeszcze słówko o p.Karinie(o sedzinie znaczy)
W pierwszej kwarcie myliła się okrutnie
Przykład: Beata Krupska-Tyszkiewicz w szybkim ataku, kozłuje piłkę przy linii bocznej, i wtedy jest popychana "na zewnątrz" przez którąś zawodniczkę z Poznania. Ewidentny faul. W wyniku tego Beata K-T wkozłowała sobie piłkę w nogi i ta wychodzi na aut.
Co robi p. Karina, która stoi 3 metry dalej
Faulu nie gwiżdże, więc chyba piłka dla Poznania
Nie.Piłka z boku dla nas
Jeszcze parę razy gwizdnęła coś ciekawego, w tym techniczny dla Ali.
To był chyba efekt kilku ciepłych słów pod jej adresem z trybun, bo ja tam żadnego faulu nie widziałem, a juz tym bardziej niesportowego.
Z tego co gwizdnęła nawet się tłumaczyła drugiemu sedziemu, bo on też bidak nie wiedział o co chodzi.
Trzeba przyznać, że druga połowa już gwizdana poprawnie.
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
- BasketFan
- Kadet
- Posty: 1166
- Rejestracja: 24 kwietnia 2005, 12:57
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Mikey pisze:Za co ten dach dla Ali? Bo to ciekawe...
O to chodzi, że ja np. nie wiem za co
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
Mikey pisze:Za co ten dach dla Ali? Bo to ciekawe...
właśnie. ogladałam i się tam nie dopatrzyłam niesportowego.
pewnie dostała go na tej samej zasadzie co Skera w Walencji
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
W końcu miałam przyjemność obejrzeć meczyk plkk. I połowa to bardzo ładna gra Poznanianek i słabiutka Polfy. Liczyłam, że AZS do końca utrzyma taką dyspozycję i zasłużenie wygra. Nawet byłam w stanie pochwalić Worthy, która pierwsze wrażenie stworzyła bardzo pozytywne. Szybka, dynamiczna zawodniczka. Niestety po przerwie Poznań dostosował się do poziomu gospodyń, a gra zawodniczek z wielkopolski zaczęła odbiegać od przyzwoitych norm. Zbyt dużo strat, zbyt wiele niecelnych podań. Ponadto Monika Sibora po przerwie straciła swoją świetną skuteczność z pierwszych 20 min meczu. Akcje AZS-u opierały sie własnie na tej zawodniczce. Kiedy ona nie trafiała, nikt nie wziął na siebie cięzaru gry. Do złudzenia przypomina mi to chełmianki w poprzednim sezonie. Wszystkie przerażone z błagalnym wzrokiem i pytaniem "gdzie jest Natalka" Bo jak ona nie rzuci, to juz nikt tego nie zrobi. Podobnie było wczoraj w ekipie z Poznania. Doświadczone zawodniczki z Pabianic musiały to wykorzystać. Gratulacje za wygraną i zimną krew w ostatnich minutach.
Dziwi mnie troche postawa trenera AZS-u. Trzyma taki wielki talent jak Idczak na ławce. Dziewczyna wybiegła na parkiet, od razu rzuciła za 3pkt, nie popełniła żadnego błędu i... natychmiast została zmieniona. Monice wtedy juz nie szło wiec nie można było spróbować z Weronika??
Heh...
Dziwi mnie troche postawa trenera AZS-u. Trzyma taki wielki talent jak Idczak na ławce. Dziewczyna wybiegła na parkiet, od razu rzuciła za 3pkt, nie popełniła żadnego błędu i... natychmiast została zmieniona. Monice wtedy juz nie szło wiec nie można było spróbować z Weronika??
Natalia Marczanka- najlepsza rozgrywająca w PLKK
natalia pisze:(...)
Dziwi mnie troche postawa trenera AZS-u. Trzyma taki wielki talent jak Idczak na ławce. Dziewczyna wybiegła na parkiet, od razu rzuciła za 3pkt, nie popełniła żadnego błędu i... natychmiast została zmieniona. Monice wtedy juz nie szło wiec nie można było spróbować z Weronika??Heh...
A przypomnieć, że kilka dni wcześniej to właśnie ona (wraz z drugą rezerwową - Pamułą) poderwała AZS do walki, gdy w drugiej kwarcie przegrywał już przeszło 10pkt i bardzo dobrą grą (sporo punktów, kilka zbiórek, asyst, przechwytów i tym razem malutko strat) wyprowadziła swój zespół na prowadzenie. No cóż... ogrywanie... a raczej "ogrywanie"... i przegrywanie
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 81 gości






