doproszcz pisze:Zupełni nie zgadzam sie ze zdaniem Dawcia, bo gra w pucharach fiba ma też dużo plusuw, przedewszysdkim zdobywanie nowych doświadczeń za granicą. Endriu, może zdasz nam relacje jak było w Rożemberoku??
1. Dokładnie, zdobywanie doswiadczen i nie tylko...
Gdybysmy nie grali w pucharach podejrzewam ze nie bylibysmy na 1 miejscu w tabeli... bo nie mielibysmy takich zawodniczek jak np. Anne Breitreiner czy innych.
Wiec zeby miec mocny skład nie mozemy grac tylko w polskiej lidze.
Co do relacji z Ruzomberoku...
Moze powiem jak było na meczu...
Początkowe dobre wejscie w mecz Gorzowianek jednak słowaczki szybko odskoczyły duza przewage... ktora probowalismy zneutralizowac... jednak potrafilismy dojsc tylko do 7pkt.. i Słowaczki nam oskakiwały... Duzo kontrowersyjnych decyzji sedziow... jednak nie mozemy na nich zwalac winy... trzeba bylo pokazac ze jest sie lepszym... a niestety wczoraj zespołem lepszym nie bylismy... chociaz przy odrobinie szczescia moglismy pokusic sie o zwyciestwo.
Fajna hala bardzo akustyczna... doping miejscowi prowadza praktycznie przez caly mecz... na cos kolo 5-7 bebnach
Mecz przegrany jednak nie wszystko stracone.
Jednak najwazniejsze mecze przed nami... JG, Polkowice, Lotos i Wisla.
