60-70 procent - rozmowa z Agnieszką Pazur
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
-
Rafał Szeremeta
Widzę, że temat nadal kwitnie.
Wyobraż sobie Viallos, że komuś specjalnie chciałoby sie zmieniać adres, żeby był dokładnie taki sam, jak pewnego forumowicza, który dokonał ostatniego ataku na kkforum.prv.pl Podstawowa sprawa - musiałby znać dokładne, pełne IP osoby, którą próbowałby wrocbić. Nie rozumiem też dlaczego tak cały czas się usprawiedliwiasz? Przecież tego nie zrobiłeś. To, że była to ewidentna próba zniszczenia forum i skłócenia to pewne na 100%. Temat o Depcie i do tego celowe zarejestrowanie się na forum, przylepienie ponad 25 takich samych tematów pt "Depta Out", żeby zablokować bierzące działanie forum. Ix wszystko mi opowiedział. Opatrzność Boska, że kilka dni wczesniej przekazałem Ix-owi hasło do forum. Jak widzisz można się było do mnie dodzwonić i z chęcią przekazałem hasło do administracji.
Dla mnie to może sobie istnieć nawet 50 kkforum, nie lubię tylko jak pewne osoby publicznie piszą nieprawdę albo jak próbują niszczyć czyjąś pracę. Nikt tego nie lubi.
A z PLKK możesz dać sobie spokój, ja już to przerabiałem. Chyba, że zamierzasz jeszcze płacić pasibrzuchom?
Wyobraż sobie Viallos, że komuś specjalnie chciałoby sie zmieniać adres, żeby był dokładnie taki sam, jak pewnego forumowicza, który dokonał ostatniego ataku na kkforum.prv.pl Podstawowa sprawa - musiałby znać dokładne, pełne IP osoby, którą próbowałby wrocbić. Nie rozumiem też dlaczego tak cały czas się usprawiedliwiasz? Przecież tego nie zrobiłeś. To, że była to ewidentna próba zniszczenia forum i skłócenia to pewne na 100%. Temat o Depcie i do tego celowe zarejestrowanie się na forum, przylepienie ponad 25 takich samych tematów pt "Depta Out", żeby zablokować bierzące działanie forum. Ix wszystko mi opowiedział. Opatrzność Boska, że kilka dni wczesniej przekazałem Ix-owi hasło do forum. Jak widzisz można się było do mnie dodzwonić i z chęcią przekazałem hasło do administracji.
Dla mnie to może sobie istnieć nawet 50 kkforum, nie lubię tylko jak pewne osoby publicznie piszą nieprawdę albo jak próbują niszczyć czyjąś pracę. Nikt tego nie lubi.
A z PLKK możesz dać sobie spokój, ja już to przerabiałem. Chyba, że zamierzasz jeszcze płacić pasibrzuchom?
- Viallos
- Administrator
- Posty: 1827
- Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Widzisz ja się nie usprawiedliwiam. Jak również nie ukrywam i nigdy nie ukrywałem że chodze do szkoły z której był atak. Napisac post ze szkoły mógłbyś nawet ty. Jest kawiarenka na ok 100 kompów - ogólnie dostępna. Ponadto w każdej sali po 20 kompów. I zapewne adresy z których pisuje są różne (różne końcówki - w różnych salach zajęcia).
Co do kontaktu z Tobą. Musisz przyznać że kilkakrotnie próbowałem z Toba gadać. Dzwoniłem, pisałem maile i PM i nawet rozmawiałem z Toba przez telefon i prosiłem o hasło do administracji (przykre wjazdy na Martę itp - mówiłeś że zajrzysz i usuniesz - nie stało się to jednak). Jednak Ty nie chciałeś mi go podać, zasłaniałeś się że podasz forumowiczowi z Wrocka (nicku nie pamiętam - i mówiłeś że aktualnie jest w interesach gdzieś za granicą). Tak wiec nieprawdą jest że nikt nie kwapił się do przejęcia administracji. Próbowałem kilkakrotnie interweniować u Ciebie jednak bez skutku. Przykro że dzieło na którym swego czasu mi tak zależało i chyba nie tylko mi - stoczyło się (trzeba to sobie powiedzieć) tak nisko. Miałem ambicję (udało się) stworzenia jakiejś formalnej stronki (portal) i to forum mogło być jego zapleczem. I tutaj chylę czoła przed Hersim przede wszystkim bo bez niego forum raczej by umarło śmiercią naturalną.
Więcej nie mam ochoty na ten temat dyskutować. Moje zdanie jest następujące: Zrobiłeś kawał dobrej roboty - to dzięki Tobie tutaj piszemy jak również pisaliśmy na pozostałych forach, stworzyliśmy niezły team, rodzinke można powiedzieć, ale na koniec popełniłeś wielki błąd pozostawiając forum samopas. To była zbyt impulsywna i do końca nieprzemyślana decyzja - natomiast decyzja Twoja i należy ją uszanować. Niemniej uważam Cię za "ojca chrzestnego" internetowej koszykówki kobiet i serdecznie pozdrawiam. Szacuneczek za to co zrobiłeś.
Co do kontaktu z Tobą. Musisz przyznać że kilkakrotnie próbowałem z Toba gadać. Dzwoniłem, pisałem maile i PM i nawet rozmawiałem z Toba przez telefon i prosiłem o hasło do administracji (przykre wjazdy na Martę itp - mówiłeś że zajrzysz i usuniesz - nie stało się to jednak). Jednak Ty nie chciałeś mi go podać, zasłaniałeś się że podasz forumowiczowi z Wrocka (nicku nie pamiętam - i mówiłeś że aktualnie jest w interesach gdzieś za granicą). Tak wiec nieprawdą jest że nikt nie kwapił się do przejęcia administracji. Próbowałem kilkakrotnie interweniować u Ciebie jednak bez skutku. Przykro że dzieło na którym swego czasu mi tak zależało i chyba nie tylko mi - stoczyło się (trzeba to sobie powiedzieć) tak nisko. Miałem ambicję (udało się) stworzenia jakiejś formalnej stronki (portal) i to forum mogło być jego zapleczem. I tutaj chylę czoła przed Hersim przede wszystkim bo bez niego forum raczej by umarło śmiercią naturalną.
Więcej nie mam ochoty na ten temat dyskutować. Moje zdanie jest następujące: Zrobiłeś kawał dobrej roboty - to dzięki Tobie tutaj piszemy jak również pisaliśmy na pozostałych forach, stworzyliśmy niezły team, rodzinke można powiedzieć, ale na koniec popełniłeś wielki błąd pozostawiając forum samopas. To była zbyt impulsywna i do końca nieprzemyślana decyzja - natomiast decyzja Twoja i należy ją uszanować. Niemniej uważam Cię za "ojca chrzestnego" internetowej koszykówki kobiet i serdecznie pozdrawiam. Szacuneczek za to co zrobiłeś.
-
Rafał Szeremeta
Viallos pisze:Co do kontaktu z Tobą. Musisz przyznać że kilkakrotnie próbowałem z Toba gadać. Dzwoniłem, pisałem maile i PM i nawet rozmawiałem z Toba przez telefon i prosiłem o hasło do administracji (przykre wjazdy na Martę itp - mówiłeś że zajrzysz i usuniesz - nie stało się to jednak). Jednak Ty nie chciałeś mi go podać, zasłaniałeś się że podasz forumowiczowi z Wrocka (nicku nie pamiętam - i mówiłeś że aktualnie jest w interesach gdzieś za granicą). Tak wiec nieprawdą jest że nikt nie kwapił się do przejęcia administracji. Próbowałem kilkakrotnie interweniować u Ciebie jednak bez skutku.
Więcej nie mam ochoty na ten temat dyskutować. Moje zdanie jest następujące: Zrobiłeś kawał dobrej roboty - to dzięki Tobie tutaj piszemy jak również pisaliśmy na pozostałych forach, stworzyliśmy niezły team, rodzinke można powiedzieć, ale na koniec popełniłeś wielki błąd pozostawiając forum samopas. To była zbyt impulsywna i do końca nieprzemyślana decyzja - natomiast decyzja Twoja i należy ją uszanować. Niemniej uważam Cię za "ojca chrzestnego" internetowej koszykówki kobiet i serdecznie pozdrawiam. Szacuneczek za to co zrobiłeś.
Widzisz Viallos właśnie chodzi o rozpowiadanie takiej oto historyjki przez Ciebie. Rozmawialiśmy raz, raptem kilka minut. Dorwałeś mnie w Szczecinie, na komórkę. Rozmowa się nie kleiła i była krótka, bo powiedziałem Ci już na wstępie, że w tamtej chwili miałem inne, poważniejsze sprawy na głowie. Coś tam mówiłeś o forum, że pojawiły się negatywne wpisy. Ja Ci odpowiedziałem, że już nie bawię się w cenzora, zresztą, że w tej chwili nie mam czasu (bo i nie miałem, wyobraż sobie, że człowiek może mieć inne problemy na głowie niż internet i forum). Nic nie powiedziałeś na temat ewentualngo przejęcia kkforum, tylko zasugerowałeś, ze skoro ja nie mam czasu na przejrzenie forum i usuwanie czegoś, to że Ty to możesz zrobić. Na co odpowiedziałem Ci (zgodnie z prawdą), że nie mam przy sobie hasła dostępowego (nie wożę go ze sobą po Polsce, zresztą nasza rozmowa miała miejsce w okolicach lutego/marca, więc już 2-3 miesiące po mojej rezygnacji z kkforum). Miałem się spotkać za kilka dni z JK (forumowiczem z Wrocławia) i powiedziałem, że jak go spotkam, to jemu przekarzę (spotkanie we Wrocławiu). Miałem jednak póżniej tyle innych problemów na głowie, ze choć się spotkaliśmy, to po prostu o tej sprawie zapomniałem (dla mnie nie była to najpilniejsza sprawa - sprawa życia i śmierci).
To, ze w póżniejszym okresie (info od Ix-a i innych znajomych), wiele osób nie mogło się do mnie dodzwonić (maj-lipiec), było spowodowane tym, że używałem przez pewien czas innego numeru telefonu. Posiałem też swój notes z hasłami netowymi (w tym m.in passwordy do kilku moich kont e-mail oraz do kilku forum). Stąd praktycznie był uniemożliwiony kontakt ze mną. Rozumiesz?
Tymczasem dowiaduję się póżniej, że byłem taki niedobry i nie chciałem się podzielić hasłem do forum, że nie chciałem Ci go udostępnić, jakieś dziwne opowiesći itd.
Widzisz Viallos najpierw trzeba poznać całą sprawę z dwóch stron, bo można kogoś urazić lub skrzywdzić.
Jeżeli chodzi o moje odejście z kkforum i generalnie z koszykówki, to jest kilka powodów o których może kiedy indziej i w innym miejscu. Jestem troszeczkę przy baskecie, nakręca mnie WTK Ślęza i to co się dzieje wokół tego klubu. Gdyby to był klub działaczy, kolejne bagno, nie ruszyłbym nawet tyłka, ale jest to klub, który powstał z marzeń kilku ludzi, założyła go koszykarka i kibic przy udziale naszych koszykarek, które same chcą grać i sprawia im to przyjemność, robią to dla własnej satysfakcji i dla nas - wiernych kibiców. Taki klub zawsze będzie mógł liczyć na kibiców i dlatego dalej jesteśmy. Po za tym zespół tworzą nasprawdę super dziewczyny, one mają dla kogo grać, a my mamy komu kibicować.
Cieszy mnie fakt, że patrząc po ilości odsłon wątków o WTK Ślęzie i po ilości wejść na stronę WTK Ślęza, wiele osób nie zapomniało o Ślęzie. Cieszę się też, że wiele osób nie zapomniało o kibicach Ślęzy, czego mieliśmy dowód np ostatnio w Polkowicach (pozdrowienia dla fanów CCC i dzięki za serdecznie przyjęcie). Nawet prezes CCC, pan Korsak o nas pamiętał, co jest bardzo miłe.
Nie zmienia to faktu, że moja przygoda z kkforum już się skończyła. Dobrze, że ktoś kontyunuje rozpoczętą prze ze mnie i kilku najstarszych stażem forumowiczów pracę, że kkforum w takiej czy innej postaci nadal istnieje i że są wykorzystywane prawie wszystkie stare pomysły dotyczące rozwoju kkforum (relacje live, portal itd, itp).
To forum istnieje dzięki Wam, zawsze istniało dzięki Wam, fans kk. Dopóki będzie zainteresowanie kk w Polsce, to forum będzie istniało. Może nie jest to już ta sama atmosfera, jaka była na początku, może nie ma na forum już wielu charakterystycznych postaci, a inne udzielaja się rzadko lub sporadycznie, ale forum trwa nadal. Jaka będzie przyszłość kkforum, to już zależy od Was.
Pozdrowienia dla wszystkich.
Rafał Szeremeta pisze:Widzisz Viallos najpierw trzeba poznać całą sprawę z dwóch stron, bo można kogoś urazić lub skrzywdzić.
(...)
Nie chciałem zabierać udziału w Waszej dyskusji, ale... jak zwykle nie zapanowałem nad językiem
Twoje zdanie jest takie, ktoś inny może widzieć sprawy inaczej. Tobie brak dowodów nie przeszkadzał zacząć tej bezsensownej dyskusji i zarzucać próby niszczenia dzieła, w które wielu tutaj włożyło sporo czasu i serca od samego początku, kilku ładnych lat. To też może urazić lub skrzywdzić, a na pewno jest próbą deprecjonowania pracy wkładanej w obecny projekt wielu osób. Moje zdanie od dawna jest takie - dla chcącego nic trudnego, nie uwierzę, że kontakt z Adamem na przykład byłby dla Ciebie jakimkolwiek problemem. Można teraz zarzucać sobie wzajemnie różne ciekawe rzeczy - mówić, tak jak napisałeś, że nie pozwolisz, by "ktoś publicznie głosił kłamstwa" (ja ich szczerze mówiąc nie widziałem, ale Ty oczywiście możesz mieć inne zdanie - pisząc tak podawaj jedynie przykłady tychże kłamstw). Fakt jest jednak niepodważalny, że zostawiłeś bez żadnej opieki, kontroli, szans jakichkolwiek zmian, rozwoju tamto Forum. Możesz mówić, że chciałeś, planowałeś, że miałeś ważniejsze sprawy (o których będzie jeszcze poniżej), ale nie zmienia to rzeczywistości. Jej obraz, obojętnie co byś nie pisał o wielkich kłamstwach Viallosa, nie zmieni się już. Po naszej małej sprzeczce dawno, dawno temu o powrót do uprawnień moderatorskich z pierwszego KKForum, pisałem Ci kilka razy, że ja już i tak ich nie przyjmę, jeśli wachaleś się je z własnej woli przywrócić, ale na miłość boską przydziel je chociaż tak zaufanym osobom jak Waldi czy Adam. Powtarzałem, że bez tego KKForum będzie miało bardzo utrudniona rację bytu. Odmówiłeś tłumacząc się naciskami różnych grup - co dziwiło mnie zawsze, bo zupełnie nie mogę sobie wyobrazić, jak takie naciski mogą mieć wpływ na podjęcie tak błędnej moim zdaniem decyzji.
Wracając do tych "ważniejszych spraw" - to jest główny powód tego, że zdecydowałem się nie trzymać języka za zębami. Wiele osób poświęcało swój czas (niemniej cenny niż Twój) na budowanie KKForum od samego jego założenia przez Ciebie, to co piszesz powiem szczerze boli... wynika z tego, że przez tyle miesięcy po prostu miałeś te osoby dokładnie gdzieś, nie martwiac się jak im się wiedzie bez lidera, jak radzi sobie Forum. Wystarczyło przecież pogadać z którymś z twoich licznych znajomych, w tajemnicy nawet przekazać mu hasło na Twoje konto i zostawić jakis kontakt. Mogę się założyć, że ta osoba z przyjemnością informowała by Cię o ważniejszych problemach. Szkoda, że porzucając koszykówkę z dnia na dzień przestali Cię interesować ludzie, którzy z Tobą często walczyli z różnymi problemami ramię w ramię, dnie i noce. Pozostało jak widzę zarzucanie wielu strasznych kłamstw, prób niszczenia wszystkiego...
Pozdrawiam.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
-
Rafał Szeremeta
Widzę jednak, że niepotrzebnie tu cokolwiek pisałem. Ok, nie napiszę już ani słowa. Szkoda Seba, że zapomniałeś o pewnych sprawach, o tym co kiedyś napisałem. Nie pamiętasz też dlaczego zostawiłem forum bez nadzoru? Przecież pisałem Ci. Nie pamiętasz już co pisałem o osobach, którym nie do końca podobała się"jedynie słuszna linia" kilku forumowiczów?
ps: Co do Adama, to nie widzieliśmy się od bardzo, bardzo dawno. Ja nawet nie mam zapisanego jego numeru telefonu. Widziałem się za to kilkanaście razy z Mario i nigdy nic mi nie mówił na temat problemów z kkforum. Jak sam widzisz, jak nie wiesz jak sprawa wygląda z bliska, to nie oskarżaj kogoś.
Zarzuciłem pisanie nieprawdy w konkretnych przypadkach, nie pisz więc o "wielu" i o "straszliwych". Nie nadinterpretuj moich słów. Proszę.
Jeżeli uważasz, że te ataki na kkforum nie były próbami jego zniszczenia, to...
I jeszcze jedno Seba. Pamiętaj, świat nie kończy się na internecie, na tym czy innym forum. Pewne sprawy w życiu człowieka są ważniejsze, nieporównywalnie ważniejsze. Jeżeli nie umiesz tego zrozumieć, nie chcesz pojąć tego faktu, to nie ma sensu tłumaczyć tu czegokolwiek.
Nie każdy żyje wirtualnym światem. Może kiedyś to zrozumiesz. Gdybym nie szanował pracy innych, to 31.12.2003 po prostu zlikwidowałbym kkforum i do widzenia. Nie zrobiłem tego. Co więcej, kilka osób miało na mnie namiary, jednak nikt nie kontaktował się w sprawie kkforum, za wyjątkiem Viallosa (opisana powyżej, króciótka i niezobowiązująca rozmowa)...
I pamiętaj Seba, koszykówki nie porzuciłem z dnia na dzień i dobrze o tym wiesz.
Na tym kończę dyskusję na tym forum.
Pozdrawiam.
To był mój ostatni post.
ps: Co do Adama, to nie widzieliśmy się od bardzo, bardzo dawno. Ja nawet nie mam zapisanego jego numeru telefonu. Widziałem się za to kilkanaście razy z Mario i nigdy nic mi nie mówił na temat problemów z kkforum. Jak sam widzisz, jak nie wiesz jak sprawa wygląda z bliska, to nie oskarżaj kogoś.
Zarzuciłem pisanie nieprawdy w konkretnych przypadkach, nie pisz więc o "wielu" i o "straszliwych". Nie nadinterpretuj moich słów. Proszę.
Jeżeli uważasz, że te ataki na kkforum nie były próbami jego zniszczenia, to...
I jeszcze jedno Seba. Pamiętaj, świat nie kończy się na internecie, na tym czy innym forum. Pewne sprawy w życiu człowieka są ważniejsze, nieporównywalnie ważniejsze. Jeżeli nie umiesz tego zrozumieć, nie chcesz pojąć tego faktu, to nie ma sensu tłumaczyć tu czegokolwiek.
Nie każdy żyje wirtualnym światem. Może kiedyś to zrozumiesz. Gdybym nie szanował pracy innych, to 31.12.2003 po prostu zlikwidowałbym kkforum i do widzenia. Nie zrobiłem tego. Co więcej, kilka osób miało na mnie namiary, jednak nikt nie kontaktował się w sprawie kkforum, za wyjątkiem Viallosa (opisana powyżej, króciótka i niezobowiązująca rozmowa)...
I pamiętaj Seba, koszykówki nie porzuciłem z dnia na dzień i dobrze o tym wiesz.
Na tym kończę dyskusję na tym forum.
Pozdrawiam.
To był mój ostatni post.
Niestety ... widzę, że polemika nie ma sensu. Wlasciwie móglbym do większości co napisałeś dorzucić kilka słów komentarza, ale to zupełnie mija się z celem. Ty widzisz sprawy tak, ja od dawna inaczej. Więc tylko malutkie uwagi...
Co ma do wiatraka nie przywrócenie uprawnień Adamowi i Waldiemu z tym, że niektórzy mieli do Ciebie jakieś pretensje? Pisałeś o naciskach, ale dla mnie to pozostanie po prostu wymówką - łatwiej było pisać o tym, jacy to niektórzy są straszni i nie przydzielić nikomu uprawnień, nawet mimo tego, że skutki tego faktu od razu wielu przewidziało, niż... zresztą ja tego nigdy nie rozumiałem o czym Ci wielokrotnie pisałem. Nie rozumiem co zmieniało ustanowienie jednego więcej Moderatora "Newsów" (np ten z grupy nacisku zastąpiłby mnie) w sytuacji, gdy i tak jego władza była żadna, a zadanie jedynie porządkowe.
Adam był tylko przykładem...
Zarzuciłeś pisanie nieprawdy nie podając żadnego wcześniej przykładu. Powyżej jedynie wypomniałeś coś Viallosowi, w czym mimo naprawdę uslinych starań nie daje się zauważyć żadnej zbrodni. Uważam, że ataki na KKForum były próbami jego zniszczenia! I napisałem Ci też, jak zostały przyjete przeze mnie, Viallosa i oficjalnie na tym Forum. Nie masz dowodów, jedynie się domyślasz, a nie przeszkadza Ci to wysuwać sto lat po fakcie dziwnych oskarżeń. Więc może pomyśl nad znaczeniem słowa, którym tak chętnie się posługujesz... nadinterpretacja...
Co do ważnych spraw ... nie wiele się zmieniło, nadal potrafisz przedstawić sprawy w takim świetle, że wszystko wygląda cacy. Tylko niestety takie nie jest. Pokaż mi JEDEN wpis na starym Forum, w który informujesz ogół Twoich kolegów i Forumowiczów o odejściu z pracy nad projektem. fakt - pisałeś o takich planach w privach, nie wskazując jednak żadnej daty, ani żadnego rozwiazania co dalej. Niestety ja i chyba nie tylko ja odebralismy Twoje znikniecie jako nagłe, postawieni przed faktem dokonanym dopiero po kilku tygodniach Twojej nieobecności bez żadnej wiadomosci. Nie jest prawdą, że nikt się nie próbował kontaktować - próbował nie tylko Viallos, na pewno był to i Yaro, i Ix, i pewnie jeszcze inni. I na koniec najważniejsze... fakt - ja taki tępy, że nie mogę zrozumieć, że są sprawy ważniejsze niż KKForum i nie ma sensu mi niczego tłumaczyć, nawet tego, jakie to trudne i niemożliwe do wykonania w natłoku tych super ważnych spraw poświęcenie słownie pięciu minut w ciągu przeszło pół roku na dowiedzenie się, co się dzieje z Forum, z Forumowiczami, czy żeby po prostu odzwonić do Viallosa. No oczywiście też nie uda mi się zrozumieć nigdy, jakie to życie jest ważne, żeby wiedząc, że się odchodzi nie zadbać wcześniej o przyszlość projektu przy którym pracowało sporo ludzi. Podjąłeś decyzję o zostawieniu Forum swojemu losowi - Twoje prawo... nie staraj się jednak dodawać do tego na siłę historyjek odbarwniających, których rzecz jasna też nie jestem w stanie zrozumieć.
Co ma do wiatraka nie przywrócenie uprawnień Adamowi i Waldiemu z tym, że niektórzy mieli do Ciebie jakieś pretensje? Pisałeś o naciskach, ale dla mnie to pozostanie po prostu wymówką - łatwiej było pisać o tym, jacy to niektórzy są straszni i nie przydzielić nikomu uprawnień, nawet mimo tego, że skutki tego faktu od razu wielu przewidziało, niż... zresztą ja tego nigdy nie rozumiałem o czym Ci wielokrotnie pisałem. Nie rozumiem co zmieniało ustanowienie jednego więcej Moderatora "Newsów" (np ten z grupy nacisku zastąpiłby mnie) w sytuacji, gdy i tak jego władza była żadna, a zadanie jedynie porządkowe.
Adam był tylko przykładem...
Zarzuciłeś pisanie nieprawdy nie podając żadnego wcześniej przykładu. Powyżej jedynie wypomniałeś coś Viallosowi, w czym mimo naprawdę uslinych starań nie daje się zauważyć żadnej zbrodni. Uważam, że ataki na KKForum były próbami jego zniszczenia! I napisałem Ci też, jak zostały przyjete przeze mnie, Viallosa i oficjalnie na tym Forum. Nie masz dowodów, jedynie się domyślasz, a nie przeszkadza Ci to wysuwać sto lat po fakcie dziwnych oskarżeń. Więc może pomyśl nad znaczeniem słowa, którym tak chętnie się posługujesz... nadinterpretacja...
Co do ważnych spraw ... nie wiele się zmieniło, nadal potrafisz przedstawić sprawy w takim świetle, że wszystko wygląda cacy. Tylko niestety takie nie jest. Pokaż mi JEDEN wpis na starym Forum, w który informujesz ogół Twoich kolegów i Forumowiczów o odejściu z pracy nad projektem. fakt - pisałeś o takich planach w privach, nie wskazując jednak żadnej daty, ani żadnego rozwiazania co dalej. Niestety ja i chyba nie tylko ja odebralismy Twoje znikniecie jako nagłe, postawieni przed faktem dokonanym dopiero po kilku tygodniach Twojej nieobecności bez żadnej wiadomosci. Nie jest prawdą, że nikt się nie próbował kontaktować - próbował nie tylko Viallos, na pewno był to i Yaro, i Ix, i pewnie jeszcze inni. I na koniec najważniejsze... fakt - ja taki tępy, że nie mogę zrozumieć, że są sprawy ważniejsze niż KKForum i nie ma sensu mi niczego tłumaczyć, nawet tego, jakie to trudne i niemożliwe do wykonania w natłoku tych super ważnych spraw poświęcenie słownie pięciu minut w ciągu przeszło pół roku na dowiedzenie się, co się dzieje z Forum, z Forumowiczami, czy żeby po prostu odzwonić do Viallosa. No oczywiście też nie uda mi się zrozumieć nigdy, jakie to życie jest ważne, żeby wiedząc, że się odchodzi nie zadbać wcześniej o przyszlość projektu przy którym pracowało sporo ludzi. Podjąłeś decyzję o zostawieniu Forum swojemu losowi - Twoje prawo... nie staraj się jednak dodawać do tego na siłę historyjek odbarwniających, których rzecz jasna też nie jestem w stanie zrozumieć.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
Widzę, że na dyskusję się trochę spóźniłem... No cóż - nie będę po raz n-ty pisał dlaczego przestałem udzielać się na tamtym Forum. Teraz jestem tutaj i chociaż nie w takim wymiarze jak na pierwszym Forum, czy nawet tym drugim, to staram się śledzić wszystkie posty i od czasu do czasu się udzielać. Rozumiem Cię, Rafale, że są sprawy ważniejsze niż internet i dlatego też właśnie jestem tu w takim wymiarze, jakim jestem.
Nie wiem jednak czy Ty, czy Seba ma 100% racji. Chyba żaden z was nie ma jej całkowicie. Skłaniam się do poglądów Seby - wiesz dlaczego? Seba zawsze był z nami na dobre i na złe. Nawet jak nie udzielaliśmy się na żadnym z for, to zapewne nie byłoby problemu w organizacji jakiegoś spotkania w większym, "starym" gronie przy piwku czy od biedy na jakimś czacie. Kontakt ze mną też był i jest zawsze możliwy choćby przez redakcję opolskiej GW. Żaden z nas całkowicie nie zniknął... ale też nam nie zlikwidowano klubu i dlatego Cię tym faktem też usprawidliwiam. Na pewno miałeś dość koszykówki kobiet po tym, co się stało i rozumiem Cię.
Nie warto jednak już teraz zastanawiać się dlaczego z tym hasłem skończyło się w taki głupi sposób. Trochę na to za późno. Ja pamiętam tyle, że jeszcze przy powstaniu drugiego forum nie chciałeś zgodzić się na stworzenie drugiego admina, chcąc zapanować samodzielnie nad wszystkim. Tutaj jest trochę inaczej - Viallos od razu postawił na pełną demokrację i póki co wychodzi to nam na dobre. Goście się wpisują, ale przeważają rozmowy zalogowanych forumowiczów. Wierz mi, że zawodniczki wchodzą tutaj i gdy zachodzi taka potrzeba zapewne się wpisują i nawet nikt o tym nie wie
Nikomu chyba jednak nie przeszkadza, że nie ma tyle "afer", co na kkforum.prv.pl. Czy to faktycznie chodzi o nie? Chyba nie. Chodzi o stworzenie grupy ludzi - Forumowiczów przez duże F. Wydaje mi się, że taka grupa po tych kilku latach wpisywania się na forach się wykształciła. Może brakuje w niej kilku osób (JK, Ix, vipa czy Ciebie), ale i tak myślę, że nikt nie narzeka.
Pozdrowienia
Nie wiem jednak czy Ty, czy Seba ma 100% racji. Chyba żaden z was nie ma jej całkowicie. Skłaniam się do poglądów Seby - wiesz dlaczego? Seba zawsze był z nami na dobre i na złe. Nawet jak nie udzielaliśmy się na żadnym z for, to zapewne nie byłoby problemu w organizacji jakiegoś spotkania w większym, "starym" gronie przy piwku czy od biedy na jakimś czacie. Kontakt ze mną też był i jest zawsze możliwy choćby przez redakcję opolskiej GW. Żaden z nas całkowicie nie zniknął... ale też nam nie zlikwidowano klubu i dlatego Cię tym faktem też usprawidliwiam. Na pewno miałeś dość koszykówki kobiet po tym, co się stało i rozumiem Cię.
Nie warto jednak już teraz zastanawiać się dlaczego z tym hasłem skończyło się w taki głupi sposób. Trochę na to za późno. Ja pamiętam tyle, że jeszcze przy powstaniu drugiego forum nie chciałeś zgodzić się na stworzenie drugiego admina, chcąc zapanować samodzielnie nad wszystkim. Tutaj jest trochę inaczej - Viallos od razu postawił na pełną demokrację i póki co wychodzi to nam na dobre. Goście się wpisują, ale przeważają rozmowy zalogowanych forumowiczów. Wierz mi, że zawodniczki wchodzą tutaj i gdy zachodzi taka potrzeba zapewne się wpisują i nawet nikt o tym nie wie
Pozdrowienia
-
Rafał Szeremeta
Co prawda mój poprzedni post miał być ostatni, ale jako, że pojawił się Twój wpis Adamie, więc napiszę coś jeszcze. Do Ciebie, bo z Sebą niestety nie możemy się zrozumieć.
Nikt nie ma 100% racji. Wiem, że pracujesz w GW Opole i że taki mógł być kontakt z Tobą. Tyle Adamie, że ja przez pewien czas zupełnie byłem wyłączony z wirtualnego, internetowego życia, miałem inne problemy i sprawy na głowie. Sam wiesz, jak to nie raz jest. Moje odejscie z kkforum nie było związane tylko ze "śmiercią" starej Ślęzy. To jeden z chyba najmniejszych powodów. Oprócz sportu, kibicowania są jeszcze ważniejsze sprawy. Do swojej decyzji dojrzewałem kilkanaście tygodni, nie nastąpiło to z dnia na dzień. Taką, a nie inną decyzję, ułatwił mi jeszcze splot kilku spraw, jakie wydarzyły się w moim życiu. Mogę pisać tu 10, 20 razy, a np Seba dalej nie potrafi pewnych spraw zrozumieć
Cóż, powiem jedno, nigdy nie życzę Sebie, Tobie Adamie czy innym osobom tego, co w pewnym okresie czasu mnie spotkało. Nie mam ochoty na spowiedż na forum, wywlekanie prywatnych spraw, ale uwierzcie mi chłopacy, że wydarzyły się w moim życiu na tyle poważne sprawy, wydarzenia, że przez pewien okres czasu nie tylko nie myślałem o kkforum, o Was ale i o setce innych spraw...
Skoro Viallos potrafił założyć nowe forum i forum to sobie doskonale radzi bez Rafała Szeremety i jeszcze wielu innych osób, to widać, że skoro wielu osobom nie odpowiadał stan, w jakim kkforum znalazło się po 31.12.2003, można było utworzyć nowe kkforum. Bez oglądania się i czekania na mnie, prób kontaktu ze mną i szukania hasła do administracji forum. Nie byłem nigdy właścicielem nazwy kkforum czy praw licencyjnych do tegoż forum. Nic chyba nie stało na przeszkodzie kontynuować kkforum w nowej wersji? Obecny stan potwierdza to. Przecież wiele osób, wiele razy podkreślało, że kkforum to nie nazwa, nie miejsce, nie adres, tylko grupa ludzi od kilku lat ze sobą zaprzyjażniona, dobrze czująca się w swoim gronie, dyskutująca o koszykówce kobiet. Skoro uznaliście, że forum stało się bezpańśkie, stało się "kołchozem" forum bez przyszłości, denerwowali was goście itd, to przecież chyba nic nie stało na przeszkodzie założyć, stworzyć nowe kkforum, jak zrobił to w końcu Viallos. Zajęło to Wam pół roku i gdyby nie poważna, kilkudniowa awaria kkforum.prv.pl, to pewnie taki stan rzeczy trwałby do dzisiaj, bo nikomu nie przyszłoby do głowy założyć nowe forum.
Jeżeli jeszcze wziąść pod uwagę fakt, że kilku forumowiczów ma odpowiednie umiejętności i wiedzę internetową, założenie takiego nowego forum, to była "pestka".
Przecież na Rafale Szeremecie i jego odejściu, nie kończyło się istnienie tej grupy ludzi, skupionej wokół kkforum prawda? Czy powiedzmy odejście Viallosa z tego forum, oznaczałoby koniec kkforum i tej grupy ludzi, która tu się wpisuje?
Tak więc brak kontaktu ze mną (w póżniejszym okresie) i tym samym brak dostępu do hasła, nie był chyba powodem tego, że nie mogło powstać nowe forum, kontynuacja kkforum? To forum jest najlepszym przykładem, że kkforum moze się obyć bez Rafała Szeremety.
To, że wymyśliłem kkforum, stworzyłem je od podstaw, nie oznacza, że be ze mnie takie forum nie może funkcjonować. Jeszcze raz powtarzam, nie mam monopolu na to forum, nie uważam też, że tylko ja mam prawo wykorzystywać tą nazwę i że be ze mnie to forum nie ma prawa, nie może istnieć.
A gościach i niezalogowanych pisałem już w poprzednich postach.
Adam napisał:
Chodzi o stworzenie grupy ludzi - Forumowiczów przez duże F. Wydaje mi się, że taka grupa po tych kilku latach wpisywania się na forach się wykształciła. Może brakuje w niej kilku osób (JK, Ix, vipa czy Ciebie), ale i tak myślę, że nikt nie narzeka.
Dlatego chyba nie ważne czy forum prowadzę ja, czy Viallos czy Seba czy ktoś inny, tylko najważniejsi są ludzie. A z tego co tu przeczytałem w ostatnich wpisach, to niektórzy myślą, ze bez Rafała Szeremety i hasła do forum, kkforum nie mogło istnieć. Może istnieć, może powstać też nowe i sami o tym doskonale wiecie. Już się chyba o tym przekonaliście prawda?
A z perspektywy czasu pewnie jesteście zadowoleni z powstania tego nowego forum. Tu znalazła sobie miejsce pewna grupa starych forumowiczów, jeszcze inna na kkforum.prv.pl , a jeszcze inna grupa byłych uczestniczek i uczestników pierwszego kkforum, znalazła sobie miejsce na basketmanii. I jak się domyślam prawie wszyscy są zadowoleni z takiego stanu rzeczy. I wszystko funkcjonuje bez Rafała Szeremety. Jak więc widzicie nie ma ludzi niezastąpionych
Pozdrawiam.
ps: Jeżeli ktoś poczuł się urażony, obrażony itd moimi wczesniejszymi wpisami, to przepraszam.
Peace i powodzenia, niech wszystkie trzy obecnie istniejace fora o kk i rózne fora klubowe zespołów kk kwitną, rozwijają się i mają się dobrze. Czego życzę wszystkim forumowiczk i forumowiczom z tych forów.
Nikt nie ma 100% racji. Wiem, że pracujesz w GW Opole i że taki mógł być kontakt z Tobą. Tyle Adamie, że ja przez pewien czas zupełnie byłem wyłączony z wirtualnego, internetowego życia, miałem inne problemy i sprawy na głowie. Sam wiesz, jak to nie raz jest. Moje odejscie z kkforum nie było związane tylko ze "śmiercią" starej Ślęzy. To jeden z chyba najmniejszych powodów. Oprócz sportu, kibicowania są jeszcze ważniejsze sprawy. Do swojej decyzji dojrzewałem kilkanaście tygodni, nie nastąpiło to z dnia na dzień. Taką, a nie inną decyzję, ułatwił mi jeszcze splot kilku spraw, jakie wydarzyły się w moim życiu. Mogę pisać tu 10, 20 razy, a np Seba dalej nie potrafi pewnych spraw zrozumieć
Cóż, powiem jedno, nigdy nie życzę Sebie, Tobie Adamie czy innym osobom tego, co w pewnym okresie czasu mnie spotkało. Nie mam ochoty na spowiedż na forum, wywlekanie prywatnych spraw, ale uwierzcie mi chłopacy, że wydarzyły się w moim życiu na tyle poważne sprawy, wydarzenia, że przez pewien okres czasu nie tylko nie myślałem o kkforum, o Was ale i o setce innych spraw...
Skoro Viallos potrafił założyć nowe forum i forum to sobie doskonale radzi bez Rafała Szeremety i jeszcze wielu innych osób, to widać, że skoro wielu osobom nie odpowiadał stan, w jakim kkforum znalazło się po 31.12.2003, można było utworzyć nowe kkforum. Bez oglądania się i czekania na mnie, prób kontaktu ze mną i szukania hasła do administracji forum. Nie byłem nigdy właścicielem nazwy kkforum czy praw licencyjnych do tegoż forum. Nic chyba nie stało na przeszkodzie kontynuować kkforum w nowej wersji? Obecny stan potwierdza to. Przecież wiele osób, wiele razy podkreślało, że kkforum to nie nazwa, nie miejsce, nie adres, tylko grupa ludzi od kilku lat ze sobą zaprzyjażniona, dobrze czująca się w swoim gronie, dyskutująca o koszykówce kobiet. Skoro uznaliście, że forum stało się bezpańśkie, stało się "kołchozem" forum bez przyszłości, denerwowali was goście itd, to przecież chyba nic nie stało na przeszkodzie założyć, stworzyć nowe kkforum, jak zrobił to w końcu Viallos. Zajęło to Wam pół roku i gdyby nie poważna, kilkudniowa awaria kkforum.prv.pl, to pewnie taki stan rzeczy trwałby do dzisiaj, bo nikomu nie przyszłoby do głowy założyć nowe forum.
Jeżeli jeszcze wziąść pod uwagę fakt, że kilku forumowiczów ma odpowiednie umiejętności i wiedzę internetową, założenie takiego nowego forum, to była "pestka".
Przecież na Rafale Szeremecie i jego odejściu, nie kończyło się istnienie tej grupy ludzi, skupionej wokół kkforum prawda? Czy powiedzmy odejście Viallosa z tego forum, oznaczałoby koniec kkforum i tej grupy ludzi, która tu się wpisuje?
Tak więc brak kontaktu ze mną (w póżniejszym okresie) i tym samym brak dostępu do hasła, nie był chyba powodem tego, że nie mogło powstać nowe forum, kontynuacja kkforum? To forum jest najlepszym przykładem, że kkforum moze się obyć bez Rafała Szeremety.
To, że wymyśliłem kkforum, stworzyłem je od podstaw, nie oznacza, że be ze mnie takie forum nie może funkcjonować. Jeszcze raz powtarzam, nie mam monopolu na to forum, nie uważam też, że tylko ja mam prawo wykorzystywać tą nazwę i że be ze mnie to forum nie ma prawa, nie może istnieć.
A gościach i niezalogowanych pisałem już w poprzednich postach.
Adam napisał:
Chodzi o stworzenie grupy ludzi - Forumowiczów przez duże F. Wydaje mi się, że taka grupa po tych kilku latach wpisywania się na forach się wykształciła. Może brakuje w niej kilku osób (JK, Ix, vipa czy Ciebie), ale i tak myślę, że nikt nie narzeka.
Dlatego chyba nie ważne czy forum prowadzę ja, czy Viallos czy Seba czy ktoś inny, tylko najważniejsi są ludzie. A z tego co tu przeczytałem w ostatnich wpisach, to niektórzy myślą, ze bez Rafała Szeremety i hasła do forum, kkforum nie mogło istnieć. Może istnieć, może powstać też nowe i sami o tym doskonale wiecie. Już się chyba o tym przekonaliście prawda?
A z perspektywy czasu pewnie jesteście zadowoleni z powstania tego nowego forum. Tu znalazła sobie miejsce pewna grupa starych forumowiczów, jeszcze inna na kkforum.prv.pl , a jeszcze inna grupa byłych uczestniczek i uczestników pierwszego kkforum, znalazła sobie miejsce na basketmanii. I jak się domyślam prawie wszyscy są zadowoleni z takiego stanu rzeczy. I wszystko funkcjonuje bez Rafała Szeremety. Jak więc widzicie nie ma ludzi niezastąpionych
Pozdrawiam.
ps: Jeżeli ktoś poczuł się urażony, obrażony itd moimi wczesniejszymi wpisami, to przepraszam.
Peace i powodzenia, niech wszystkie trzy obecnie istniejace fora o kk i rózne fora klubowe zespołów kk kwitną, rozwijają się i mają się dobrze. Czego życzę wszystkim forumowiczk i forumowiczom z tych forów.
Matii pisze:Juz Ci pisalem ze wszystko to bylo skierowane do trenera, jednego trenera - S. D. ...A drugie pytanie takie, jaka atmosfere w klubie wprowadza Depta i Mollow.
Wracając do tematu...
Matii byłeś tam po meczu? Jesteś pewnien co tam było napisane? Bo moim zdaniem na samochodzie Depty było "Depta to h.., Depta do domu" natomiast na samochodzie Agnieszki Pazur "Mołłow do domu" Chyba Meblotap rzeczywiście za rzadko przyjeżdża bo kibice nie wiedzą, który samochód jest Mołłowa. A tak na poważnie to powiedz mi jaką atmosferę w klubie wprowadza Depta i Mołłow? Bo naprawde nie wiem i inni pewnie też. Pewnie zaraz sie wszyscy odezwiecie, że jestem z Lublina i bronię swoich. Wcale nie jest tak, ale ludzie ile można czytać to co wypisujecie???? Matii rozmawialiśmy kilka razy na temat tej całej popieprzonej sytuacji i wiesz jakie jest moje zdanie ale wszystko ma swoje granice. Ile można czytać, że to Lublin rządzi, że to wszystko już było dawno zaplanowane. Że jest dwóch trenerów bo Depta ma zastąpić Mołłowa?Że dziewczyny trenują w Lublinie bo zarząd chce tam przenieśc drużynę. Pieniądze dają ludzie z Chełma i oni też mają coś do powiedzenia. A że godzą się na ten chory system... Zawodniczki studiują w Lublinie do tego nie ma pieniędzy na mieszkania a i dziewczyny nie chcą siedzieć cały czas w Chełmie. Ile zostało w Chełmie ludzi, którzy odwarzyliby się wynajmować mieszkania drużynie? A moze sami sie zrzucicie na hotel, albo jeszcze lepiej - niech każdy weźmie po jednej zawodniczce do domu i tam bezie mieszkała? Lublin be a Chełm cacy. Proponuję od następnego sezonu MKS Biomlek od II ligi w Chełmie zasilony kasą z Meblotapu i PWSZ a AZS w II lidze w Lublinie. I skończy się gadanie typu, że wszystkie sukcesy w Lublinie były dzięki firmie Meblotap. Dlaczego pan Gębski nie zainwestował w Chełmie??? To w Lublinie drużyna została zgłoszona do II ligi i dziewczyny jeszcze jako juniorki awansowały do ekstraklasy z trenerem Deptą i zarządem Lubelskim. Wy dostaliście drużynę grającą w ekstraklasie i rządacie niewiadomo czego. Ciągle Wam coś nie pasuje. Drużyna składa się z trenera i zawodniczek. I ta drużyna trenuje i gra dla kibiców. I zawsze będzie to tworzyło całość. W przypadku Meblotapu kibice zaczynają rządzić więc trenerzy są niepotrzebni. Dlatego Mołlow chce odejść bo i tak nie ma szans.
Matii czy wiesz dlaczego od meczu z CCC, Meblotap będzie grał w niedziele?Jesteś blisko drużyny więc na pewno wiesz to się podziel.
A i rzeczywiście proponuję zapytać inne zawodniczki co sądzą o tej sytuacji w klubie. Tylko nie wiem czy nie jest za późno bo pewnie zawodniczki "lubelskie" już je odpowiednio nastawiły.
Przepraszam, jeżeli kogoś obraziłm ale troszke mnie poniosło.
Pozdrawiam
System jest chory i władają nim potwory.
Rafał Szeremeta pisze:Co prawda mój poprzedni post miał być ostatni, ale jako, że pojawił się Twój wpis Adamie, więc napiszę coś jeszcze. Do Ciebie, bo z Sebą niestety nie możemy się zrozumieć.
(...)
Zacząłeś tę dyskusję - przedstawiłeś swoje zdanie, ja swoje... wiadomo. Jeśli one się nie pokrywają Ty zakładasz automatycznie, że masz monopol na całą prawdę, ja podobnie.. takie życie. Mówiłeś też o pisaniu "nieprawdy" - uważam podobnie, dlatego pisałem jak ta prawda widziana jest innymi oczami niż Twoje. Nie ma tu nic do rozumienia. Co do reszty Twojego wpisu... ehhh.. piszesz cały czas o sobie, kkforum i znowu o Tobie... nie pamiętasz, że drugie KKForum było wspólnym tworem wielu osób, dziełem, któremu tez oddali swój czas i uważasz, że skoro Ty odszedłeś, to automatycznie ci wszyscy ludzie zamiast dalej walczyć o takie Forum, jakim marzyli je widzieć, mają je według Ciebie od razu zostawić? Tylko dlatego, że coraz bardziej im sie niektóre sprawy nie podobały i że co gorsza tylko Twoją decyzją zostali pozbawieni jakiejkolwiek możliwości dalszego kształtowania tego marzenia. Ehhh.. wiele osób staralo się walczyć, tworzyć, budować tamto dzieło aż do samego końca - kilkudniowa awaria stała się początkiem obecnego projektu. Zostali tam jednak nasi koledzy, których szanujemy (mam nadzieję z wzajemnością) i nie zmienia to faktu, że w tamtym Forum również ciagle tkwi cząstka sporej większości Forumowiczów stąd. Myślę, że tym podsumowanie o niezrozumieniu wzajemnym można zakończyć odgrzebywanie dawno zakopanych problemów, które dziś rozdrapałeś.
Szczerze życzę powodzenia Ślęzie i Pozdrawiam.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
-
Gość
Niejako zostałem wywołany do tablicy to odpowiem:
ALBI akurat w tej chwili uprawiasz demagogię godną Depty czy Mołłowa (przeczytałem właśnie wywiad z Mołłowem w dzisiejszej GW - takiego steku bzdur dawno nie czytałem) Tak się składa, że wiem dużo co dzieje się w klubie – mam swoje źródła informacji. Nie chcę wyciągać wielu spraw na forum publicznym, choć żałuję, bo być może wiele osób dowiedziałoby się o wielu ciekawych rzeczach. Odniosę się tylko do tego co napisałeś.
Ja osobiście nie widziałem całego zdarzenia, ale znam dobrze całą sprawę od dwóch naocznych świadków. Potwierdzają oni, że na samochodzie Depty było napisane (palcem na sniegu): "Depta do domu" i nic więcej. Żadnych obraźliwych wyrazów. Co było później wolę to przemilczeć, bo to wstyd, żeby nauczyciel tak się zachowywał wobec małoletnich dzieci, a później wobec kibiców.
Tak się składa, że ja również pochodzę z Lublina (choć mieszkam w Chełmie), ale w tym wypadku jestem z kibicami z Chełma. I nie pozwolę, żeby taki Depta czy Mołłow opluwał kibiców na łamach prasy czy radia, bo klub to kibice, jeśli ich zabraknie to zabraknie sponsorów i istnienie klubu traci sens (chyba, że będzie to klub typowo amatorski). Na boga przecież świat się nie kończy na Depcie czy Mołłowie, tej czy tamtej zawodniczce. Wiem coś o atmosferze jaką wywierają trenerzy na zawodniczkach, ale uwierz mi, to nie jest miejsce, żeby pisać o takich sprawach. Mnie osobiście przeraziło zdarzenie po meczu z Ostrovią, gdzie kibice przejechali ponad 900 km płacąc spore pieniadze za wyjazd. I co ich spotkało? Nie chodzi mi wcale o to, że mecz był przegrany, ponieważ to jest sport i porażki są przecież częscią sportu, ale o sposób w jaki potraktowano kibiców po meczu. Czy nie uważasz, że sponsorzy którzy są z Chełma nie powinni mieć wpływu na to co dzieje się w klubie i na co są wydawane są ich pieniądze? Ale akurat to nie moja sprawa, ponieważ to nie ja to finansuję i nie mój to problem.
A ile tych zawodniczek studiuje? Raptem dwie? Wybacz, ale to jest sport zawodowy, a nie liga TKKF. A co do mieszkań to jest kolejna wymówka działaczy, w tym temacie orientuję się lepiej od ciebie i uwierz mi, nie jest tak jak przedstawiają co poniektórzy.
Nie mnie jest oceniać czy lepiej startować od II ligi czy dalej się męczyć w ekstraklasie. Skoro strony były zainteresowane grą w ekstraklasie to widac miały powody. Mnie natomiast dziwi sytuacja, że ciągle się podkresla, że ta drużyna istnieje po to żeby "zaspokoić potrzeby sportowo-emocjonalne publiczności w Chełmie" a tak naprawdę są to tylko puste słowa, ponieważ ani treningi nie są prowadzone w Chełmie, ani zawodniczki wraz z trenerem nie mieszkają w Chełmie, ani siedziba klubu nie znajduje się w Chełmie, więc po co oszukiwać kibiców (choć czytając gazety przed sezonem działacze zapewniali, że druzyna będzie trenować w Chełmie). Trener Mołłow prowadził raptem 5 lub 6 treningów w Chełmie (sic!). Pomijam tutaj fakt treningów w małej salce przyszkolnej, a później rozgrywania meczów w hali o całkiem innych parametrach, innym parkiecie itd. Nie moja to sprawa, bo nie ja odpowiadam za wyniki przed sponsorami.
Uwierz mi, mógłbym jeszcze dużo, nawet bardzo dużo napisać o innych sprawach, ale nie chcę podgrzewać i tak gorącej już atmosfery. Ja osobiście to życzę klubowi, działaczom, trenerom i zawodniczkom jak najlepiej, bo kibicuję temu klubowi od kilku, gdy grał jeszcze w Lublinie, ale nie mogę przyglądać się biernie na nagonkę jaka jest w ostatnim czasie w mediach na kibiców, którzy są niby całymi winowajcami złej sytuacji w klubie itp. Drażni mnie fakt, że niektóre osoby ciągle podkreślają, że to oni ratują koszykówkę na Lubelszczyznie, a tak naprawdę to sami doprowadzili ją do takiego stanu.
Pozdrawiam
Hersi
ALBI akurat w tej chwili uprawiasz demagogię godną Depty czy Mołłowa (przeczytałem właśnie wywiad z Mołłowem w dzisiejszej GW - takiego steku bzdur dawno nie czytałem) Tak się składa, że wiem dużo co dzieje się w klubie – mam swoje źródła informacji. Nie chcę wyciągać wielu spraw na forum publicznym, choć żałuję, bo być może wiele osób dowiedziałoby się o wielu ciekawych rzeczach. Odniosę się tylko do tego co napisałeś.
Matii byłeś tam po meczu? Jesteś pewnien co tam było napisane? Bo moim zdaniem na samochodzie Depty było "Depta to h.., Depta do domu" natomiast na samochodzie Agnieszki Pazur "Mołłow do domu" Chyba Meblotap rzeczywiście za rzadko przyjeżdża bo kibice nie wiedzą, który samochód jest Mołłowa.
Ja osobiście nie widziałem całego zdarzenia, ale znam dobrze całą sprawę od dwóch naocznych świadków. Potwierdzają oni, że na samochodzie Depty było napisane (palcem na sniegu): "Depta do domu" i nic więcej. Żadnych obraźliwych wyrazów. Co było później wolę to przemilczeć, bo to wstyd, żeby nauczyciel tak się zachowywał wobec małoletnich dzieci, a później wobec kibiców.
A tak na poważnie to powiedz mi jaką atmosferę w klubie wprowadza Depta i Mołłow? Bo naprawde nie wiem i inni pewnie też. Pewnie zaraz sie wszyscy odezwiecie, że jestem z Lublina i bronię swoich. Wcale nie jest tak, ale ludzie ile można czytać to co wypisujecie???? Matii rozmawialiśmy kilka razy na temat tej całej popieprzonej sytuacji i wiesz jakie jest moje zdanie ale wszystko ma swoje granice. Ile można czytać, że to Lublin rządzi, że to wszystko już było dawno zaplanowane. Że jest dwóch trenerów bo Depta ma zastąpić Mołłowa?Że dziewczyny trenują w Lublinie bo zarząd chce tam przenieśc drużynę. Pieniądze dają ludzie z Chełma i oni też mają coś do powiedzenia. A że godzą się na ten chory system...
Tak się składa, że ja również pochodzę z Lublina (choć mieszkam w Chełmie), ale w tym wypadku jestem z kibicami z Chełma. I nie pozwolę, żeby taki Depta czy Mołłow opluwał kibiców na łamach prasy czy radia, bo klub to kibice, jeśli ich zabraknie to zabraknie sponsorów i istnienie klubu traci sens (chyba, że będzie to klub typowo amatorski). Na boga przecież świat się nie kończy na Depcie czy Mołłowie, tej czy tamtej zawodniczce. Wiem coś o atmosferze jaką wywierają trenerzy na zawodniczkach, ale uwierz mi, to nie jest miejsce, żeby pisać o takich sprawach. Mnie osobiście przeraziło zdarzenie po meczu z Ostrovią, gdzie kibice przejechali ponad 900 km płacąc spore pieniadze za wyjazd. I co ich spotkało? Nie chodzi mi wcale o to, że mecz był przegrany, ponieważ to jest sport i porażki są przecież częscią sportu, ale o sposób w jaki potraktowano kibiców po meczu. Czy nie uważasz, że sponsorzy którzy są z Chełma nie powinni mieć wpływu na to co dzieje się w klubie i na co są wydawane są ich pieniądze? Ale akurat to nie moja sprawa, ponieważ to nie ja to finansuję i nie mój to problem.
Zawodniczki studiują w Lublinie do tego nie ma pieniędzy na mieszkania a i dziewczyny nie chcą siedzieć cały czas w Chełmie. Ile zostało w Chełmie ludzi, którzy odwarzyliby się wynajmować mieszkania drużynie? A moze sami sie zrzucicie na hotel, albo jeszcze lepiej - niech każdy weźmie po jednej zawodniczce do domu i tam bezie mieszkała? Lublin be a Chełm cacy.
A ile tych zawodniczek studiuje? Raptem dwie? Wybacz, ale to jest sport zawodowy, a nie liga TKKF. A co do mieszkań to jest kolejna wymówka działaczy, w tym temacie orientuję się lepiej od ciebie i uwierz mi, nie jest tak jak przedstawiają co poniektórzy.
Proponuję od następnego sezonu MKS Biomlek od II ligi w Chełmie zasilony kasą z Meblotapu i PWSZ a AZS w II lidze w Lublinie. I skończy się gadanie typu, że wszystkie sukcesy w Lublinie były dzięki firmie Meblotap. Dlaczego pan Gębski nie zainwestował w Chełmie??? To w Lublinie drużyna została zgłoszona do II ligi i dziewczyny jeszcze jako juniorki awansowały do ekstraklasy z trenerem Deptą i zarządem Lubelskim. Wy dostaliście drużynę grającą w ekstraklasie i rządacie niewiadomo czego. Ciągle Wam coś nie pasuje. Drużyna składa się z trenera i zawodniczek. I ta drużyna trenuje i gra dla kibiców. I zawsze będzie to tworzyło całość. W przypadku Meblotapu kibice zaczynają rządzić więc trenerzy są niepotrzebni. Dlatego Mołlow chce odejść bo i tak nie ma szans.
Nie mnie jest oceniać czy lepiej startować od II ligi czy dalej się męczyć w ekstraklasie. Skoro strony były zainteresowane grą w ekstraklasie to widac miały powody. Mnie natomiast dziwi sytuacja, że ciągle się podkresla, że ta drużyna istnieje po to żeby "zaspokoić potrzeby sportowo-emocjonalne publiczności w Chełmie" a tak naprawdę są to tylko puste słowa, ponieważ ani treningi nie są prowadzone w Chełmie, ani zawodniczki wraz z trenerem nie mieszkają w Chełmie, ani siedziba klubu nie znajduje się w Chełmie, więc po co oszukiwać kibiców (choć czytając gazety przed sezonem działacze zapewniali, że druzyna będzie trenować w Chełmie). Trener Mołłow prowadził raptem 5 lub 6 treningów w Chełmie (sic!). Pomijam tutaj fakt treningów w małej salce przyszkolnej, a później rozgrywania meczów w hali o całkiem innych parametrach, innym parkiecie itd. Nie moja to sprawa, bo nie ja odpowiadam za wyniki przed sponsorami.
Uwierz mi, mógłbym jeszcze dużo, nawet bardzo dużo napisać o innych sprawach, ale nie chcę podgrzewać i tak gorącej już atmosfery. Ja osobiście to życzę klubowi, działaczom, trenerom i zawodniczkom jak najlepiej, bo kibicuję temu klubowi od kilku, gdy grał jeszcze w Lublinie, ale nie mogę przyglądać się biernie na nagonkę jaka jest w ostatnim czasie w mediach na kibiców, którzy są niby całymi winowajcami złej sytuacji w klubie itp. Drażni mnie fakt, że niektóre osoby ciągle podkreślają, że to oni ratują koszykówkę na Lubelszczyznie, a tak naprawdę to sami doprowadzili ją do takiego stanu.
Pozdrawiam
Hersi
bo klub to kibice, jeśli ich zabraknie to ...............istnienie klubu traci sens
ja z tym się zgadzam i właśnie to popieram - jak również we wszelkich rozważaniach dotyczących rzeczy dziejących się teraz u Was proponuję wyjść właśnie od tego i pamiętać o tym przy ocenie poprzednich i kolejnych zdarzeń
pozdrawiam
- Matii
- Młodzik
- Posty: 921
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 13:07
- Lokalizacja: Chełm/Gdynia
- Kontaktowanie:
Od paru dni nie mam internetu w domu, awaria - nom nie wazne, ale zaluje ze nie przeczytalem Twojego postu Albi jak tylko sie tu pojawil. Tak jak napisal Hersi, wiem bardzo duzo rzeczy jednak nie moge ich tu napisac. Nawet w rozmowie z Toba nie moge Ci wielu rzeczy wyjasnic gdy sie spotkamy na meczu. Przekaz kolezance Agnieszce Pazur, zeby sobie to wbila do glowki ze te wszelkie gwizdy i inne zdarzenia byly skierowane do jednej osoby. Nigdy w kierunku zawodniczek. Bronisz mi tu Depte i dzialania AZS-u, a Hersi dobrze Ci przedstawil jak to wyglada. I tak napisal tu moze 30% "dziwnych" rzeczy ktore nie powinny miec w zawodowym sporcie. Nie masz zielonego pojecia jak stoi sprawa mieszkan u nas w Chelmie. Jakos Daria studiujaca w tamtym roku i jeszcze wczesniej potrafila trenowac w Chelmie. Ja rozumiem ze to Depta doszedl do ekstraklasy, ale jednak gdyby nie pomoc Chelma dawno by juz tego klubu nie bylo. W lublinie z waszymi dzialaczami wszystko spada, przyklad START LUBLIN. To samo czekalo Meblotap i jedyny ratunek, bylo przeniesienie do Chelma. Tutaj sa ludzie ktorzy beda potrafili zadbac o klub, ale zawsze im w tym przeszkadzaja pewne osoby, ktore placza wszystkim ze zabrano im ich klub!!! I prosze Cie, nie rozmawiajmy na ten temat gdy sie spotkamy na hali, bo nie mam zamiaru z nikim rozmawiac o tym, gdy ta osoba jest z Lublina i obraca sie w towarzystwie lubelskich zawodniczek.... ( tu nawiazanie do ostatnich wywiadow i wypowiedzi na konferencjach prasowych lubelskich zawodniczek).
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

