komentator pisze:Niestety zawiodę Cię BARTOLINO nie jestem byłym trenerem Wisły, jestem zwolennikiem polskiej myśli szkoleniowej i szlag mnie trafia jak szczególnie jedna osoba na tym forum zachwala i zachwyca się zagranicznymi trenerami jacy to oni są ah i oh. ( chyba nie muszę pisać o kogo chodzi bo jest to oczywiste ) W piłce nożnej tez zatrudnili zbawce Leo a skutek wszyscy widzą.... Przykładów można by podać dużo więcej ale to nie czas i nie miejsce.
Ciekawe czy o mnie
Dalej - jesli chodiz o puchaty to żaden trener nie potrafił z silnych zespołów wycisnąć 100% potencjału , co najwyzej 80% i wtedy wszyscy byli super zadowoleni. Jak to sie np działo, że Sopron pomimo słabszego składu, bez markowych koszykarek gra na np 120% mozliwosci i eliminuje Wisłę? Dla naszych trenerow, stworzenie zespołu z charakterem to makabra, te 20% ponad tą stówę do wyciągnięcia jest nieosiągalne. A treenr Sopronu jakoś potrafił. Ciekawe,ze jakoś Borges tez co roku pomimo słabego składu, walczy o czolowe miejsca w eurolidze. Tutuaj to jest dopiero wykorzystanie ponad 100% potencjału. Gdyby jakis Polski trener prowadził Borges, to grałoby ono zapewne na 50% swoich mozliwości , nie łapiąc sie nawet do play-off
Koniec off-topu- irytują mnie takie komentarze, bo uważam, że jezeli jestesmy kompletnym frajerstwem w dziedzinie trenerki, to potrafmy to przyznać a przede wszystkim bierzmy Francuzow do naszych klubow nawet kosztem słabszego składu.
I jeszcze ostatnie zdanie- ilu to znamienitych przedstawicieli rodzimej myśli szkoleniowej pracuje za granicą? Odpowiedz na to pytanie jest zarazem odpowiedzią na inne- jak bardzo Europa ceni naszych pseudo-szkoleniowcow.
