23 kolejka FGE(awansem):Energa Toruń - TS Wisła Kraków 81-67

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: 23 kolejka FGE(awansem):Energa Toruń - TS Wisła Kraków 81-67

Postautor: matrix » 18 lutego 2010, 19:18

Wasz Pan 666 pisze:napisze tyle 3 lata mineły od ostatniego zwyciestwa torunianek z Wislaczkami. Dla mnie dobry wynik i dobry prognostyk przed nastepnymi meczami!
PS. Takie pytanie do kibiców z Krakowa. Było Was paru, wsród Was była dziewczyna w koszulce Ewki (na meczu). Wielki szacun dla Niej, bo widze Ja po raz kolejny na naszych meczach!
Panowie i Panie z Krakowa jesteście groźni dla wszystkich, pamietajcie ze w sobote graliście tez cieżki mecz i napewno nie był to spacer wiec szacunek za dobra postawe przez 3 kwarty

oczywiście,że szacunek!!!,bo do stworzenia widowiska potrzebna jest bardzo dobra gra dwóch zespołów...Wisełka ma cały czas spory potencjał i jestem pewien,że prędzej czy później w FGE go wykorzysta...Dziewczynę też zapamiętałem i też gratki dla niej!!! poraz enty w Toruniu...

Obrazek
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

koszykarz

Re: 23 kolejka FGE(awansem):Energa Toruń - TS Wisła Kraków 81-67

Postautor: koszykarz » 19 lutego 2010, 20:04


Koszykarki Wisły w strachu. Byle nie wracać do Torunia




Wisła Kraków nie wierzy, torunianki - również. Po tym, jak Energa w najlepszym swoim meczu ligowym od lat wyraźnie pokonała czołowy zespół Europy czas zastanowić się: na co właściwie stać w tym sezonie zespół Elmedina Omanicia?

W środę wieczorem torunianki wygrały - i to nieprzypadkowo, a wyraźnie i nie zostawiając wątpliwości kto jest lepszy - Wisłę. Tę, która w ostatnich latach regularnie zdobywa medale mistrzostw Polski, a w tym sezonie awansował do czołowej "ósemki" w Eurolidze.

Ale w Toruniu krakowianki przegrały aż 67:81. - Już widziałem komentarze, że naszych poprzednich sześć kolejnych zwycięstw to efekt gry ze słabszymi rywalami. Teraz już chyba nikt nie powie, że to przypadek. Ale jeśli mam być szczery, ja aż tak bardzo nie jestem zaskoczony - powiedział Elmedin Omanic trener Energi.



Właściwie wszystko przemawiało na korzyść rywalek: większy budżet, większe doświadczenie i lepsza zawodniczka na każdej pozycji. Ale okazuje się że krakowiankom zabrakło tak wielkiej woli walki i ambicji, jaka cechowała gospodynie. Te przez całe spotkanie grały znakomicie, bez przestojów. Dzięki wygranej toruński zespól zachował szanse nawet na trzecie miejsce po sezonie zasadniczym. Jednak największe prawdopodobieństwo jest takie, że Energa będzie czwarta i powalczy z Wisłą w pierwszej fazie play-off mając przewagę własnego parkietu.

- Zrobiłyśmy dokładnie to, czego oczekiwał od nas trener. Miałyśmy rozpracowane rywalki i tylko realizowałyśmy wszystko na parkiecie. "Siedział" nam rzut z dystansu, co też miało duże znaczenie. Cieszę się, ze kibicom mogłyśmy sprawić taką niespodziankę - powiedziała zawodniczka Energi Monika Krawiec. Obok toruńskiej skrzydłowej wyśmienicie zaprezentowała się także Patrycja Gulak-Lipka. - Ja nadal nie mogę uwierzyć. Nie dość, że pokonałyśmy Wisłę, to wygrałyśmy różnicą aż 14 punktów. Powiem jeszcze jedno. Zupełnie inaczej gra się przy tak znakomitym dopingu. Kibice w hali stworzyli w hali taką atmosferę, jakiej jeszcze nigdy tu nie doświadczyłam - powiedziała Gulak-Lipka. Pod wrażeniem zachowania kibiców był też Omanic. - Przez kilka lat narzekałem, że w Toruniu brakuje fanów. Ludzie przychodzą, ale siedzą cicho. W środę chyba wszyscy widzieli, jak dużo mogą zrobić kibice. Przy takim głośnym dopingu, dziewczyny grały znakomicie - powiedział toruński szkoleniowiec.

Długo po zakończeniu meczu nie mógł wrócić do równowagi szkoleniowiec Wisły Jose Hernandez. - Toruń nas zaskoczył. Wiedziałem, że nie będzie łatwo, ale porażki tutaj nie zakładałem. Energa zagrał niemal tak samo jak dominujący w lidze zespół z Gorzowa - powiedział szkoleniowiec krakowianek. - Zespół z Torunia zagrał świetnie. Ostatnie wygrane to nie jest przypadek. Chciałbym, by moje dziewczyny były równie ambitne jak te z Energi. Przyznam szczerze, że w fazie play-off wolałbym zmierzyć się z Lotosem niż z drużyną prowadzoną przez Elmedina Omanicia.


- Nie zlekceważyłyśmy dziewczyny z Energi. Doskonale wiemy, że drużyna prowadzona przez Omanicia gra szybko i pressingiem na całym boisku. Kiedy swój dzień ma Krawiec, faktycznie ciężko zatrzymać rywalki. Poza tym muszę coś powiedzieć. Grałam już w tym sezonie raz w Toruniu z Lotosem i wygrałyśmy bardzo wysoko. Wtedy nie było drużyny, jedności. Dzisiaj to piekielnie niebezpieczny zespół. Ładne miasto macie, ale wolałabym już tu więcej nie przyjeżdżać - powiedziała rozgrywająca Wisły Paulina Pawlak.


PS . Nie wiem - czy trener rzeczywiście tak powiedział ? Czy to kurtuazja jest ? Paula podobnie...

źródło??????


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 0 gości