Postautor: Zyzia » 10 stycznia 2005, 21:49
Królestwo za środkową
Felieton Wiesława Pawłata
Już straciłem rachubę, który mecz w tym sezonie koszykarki chełmskiego Meblotapu AZS przegrały w ostatnich sekundach. Wydaje się, że ten sposób kończenia spotkań wszedł już w krew drużynie trenera Todora Mołłowa. Nie wiem tylko, jak długo serce tego szkoleniowca wytrzyma ogromny stres, na który jest narażone praktycznie w każdym meczu, no może poza spotkaniem z Lotosem Gdynia. W ostatniej kolejce było podobnie. Chełmianki przez 39 minut walczyły na wyjeździe z Cukierkami Brzeg, by oczywiście zejść z parkietu pokonane. Nie może jednak być inaczej, skoro do tej pory nie zatrudniono w Meblotapie środkowej z prawdziwego zdarzenia. Zawodniczki walczą z olbrzymią ambicją, jednak statystyki są bezlitosne. Chełmianki w katastrofalny sposób przegrywają rywalizację pod tablicami. Dopóki im starcza sił, brak wzrostu nadrabiają olbrzymią ambicją, ale w końcówkach spotkań już nie dają rady - stąd piękne, lecz nieprzynoszące satysfakcji porażki.
Koszykówka w naszym regionie przechodzi głęboki kryzys. Męska drużyna lubelskiego Startu po spadku z ligi zawodowej gra od dwie klasy niżej, czyli w II lidze. Podobnie zresztą jak AZS Lublin. Panie z Meblotapu aktualnie zamykają tabelę ekstraklasy i są na najlepszej drodze do pójścia w ślady kolegów. Można do tego nie dopuścić, ale pod jednym warunkiem - trzeba natychmiast zaangażować centerkę.
Gazeta Wyborcza