W budżecie znalazły się środki dla białostockich ligowców

Wiadomości z niższych lig

Moderator: Moderatorzy

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

W budżecie znalazły się środki dla białostockich ligowców

Postautor: Hersi » 20 grudnia 2004, 21:52

Sportowcy doczekają się pomocy miasta. Prezydent Ryszard Tur zdecydował o przeznaczeniu 300 tys. zł z budżetu Białegostoku na 2005 rok dla drużyn promujących miasto w ligach centralnych

Poprawkę o dofinansowaniu sześciu drużyn ligowych w wysokości 400 tys. złotych złożył Krzysztof Bil-Jaruzelski, radny lewicy, a jednocześnie wiceprezes koszykarskiej drużyny Włókniarz PJG. Rajcy zastanawiali się, w którym punkcie budżetu zaksięgować środki finansowe na seniorski sport, którego dotychczas nie wspierano w taki sposób. Ostatecznie obyło się bez głosowania. Autor wycofał swoją poprawkę, a prezydent Ryszard Tur zmniejszył kwotę do 300 tys., zgłosił jako autopoprawkę (nie wymaga głosowania) i zaproponował umieszczenie w rezerwie budżetowej, z przeznaczeniem na promocję kultury fizycznej i sportu.

- Aby móc wspomagać sport wyczynowy, muszą być jasne i czytelne zasady finansowania - zastrzegł jednak prezydent. - Zgłosiłem autopoprawkę w celu zapisania rezerwy celowej z przeznaczeniem na promocję sportu. Najpierw jednak musi pojawić się regulamin, według którego środki będą rozdzielane. Liczę, że będzie on wspólnym projektem mojego wydziału i radnych.

Tak przygotowany regulamin trafi pod głosowanie radnych. Jeśli będzie przyjęty - co jest raczej przesądzone - środki powinny szybko trafić na klubowe konta. Czym będą kierować się urzędnicy i radni przy pracy nad regulaminem?

- Podstawowym kryterium powinien być poziom rozgrywek, w jakim uczestniczą białostockie zespoły i zajmowane w nich miejsce - mówi Michał Karpowicz, przewodniczący komisji sportu. - Im lepsze, tym większe środki powinny trafić do drużyn. Osiągnięcia będą głównym wskaźnikiem, choć pod uwagę będzie brane także zainteresowanie kibiców danymi rozgrywkami.

Regulamin rozdzielenia środków na poszczególne drużyny powinien być gotowy do końca stycznia. Do drużyn pieniądze mogą trafić na początku lutego.

- Czekały latami na pomoc, więc do końca stycznia jakoś dwojąc się i trojąc powinny przetrwać - dodaje Bil-Jaruzelski. - Ale te 300 tys. to dopiero pierwszy krok. Jeśli ekipy wykorzystają środki i awansują na wyższe poziomy rozgrywek, taka pozycja w budżecie Białegostoku ma szansę pojawiać się co roku.

Podobnego zdania jest prezydent Tur.

- Nie opracowuje się zasad, które mogą obowiązywać tylko przez rok - tłumaczy prezydent Białegostoku. - Myślę, że sytuacja finansowa w sporcie nie poprawi się. Można więc spodziewać się, że drużyny będą liczyły na podobną pomoc w kolejnych latach. Drużyny, które mają ambitne plany sportowe, powinny mieć szansę na pieniądze. Pod warunkiem że Rada Miejska zaakceptuje ten kierunek.

W trakcie wczorajszej sesji Rady Miejskiej zarzucono Bil-Jaruzelskiemu, że w ten sposób chce promować klub, którego jest wiceprezesem.

- Skorzystają na tym wszystkie zespoły - odpierał zarzuty radny. - Włókniarz jest najbliżej osiągnięcia klasy mistrzowskiej i rywalizacji z uczestnikami europejskich pucharów, takimi jak Lotos Gdynia czy Wisła Kraków. Ale na sercu leży nam dobro koszykarzy Żubrów, siatkarek AZS-u i BTPS-u, a także piłkarek ręcznych MOKS Słoneczny Stok czy szczypiornistów SSBO. Połowa z tych drużyn bez pomocy miasta nie dotrwałaby do kolejnych rozgrywek, a być może i do końca obecnego sezonu.

Decyzję radnych z radością odebrali sportowcy i działacze.

- To ogromna pomoc, która pomoże nam dotrwać do końca rozgrywek - ocenia Jerzy Karpiuk, trener koszykarzy Żubrów. - Zazdrościłem kiedyś drużynom z innych miast, bo były w różny sposób wspierane środkami z miejskiej kasy. Teraz sami mamy szansę skorzystać z takiej pomocy. Przy podziale środków powinno się uwzględnić koszty utrzymania zespołu, a także plany na przyszłość. Awans do pierwszej ligi naszej drużyny jest realny. Środki przeznaczylibyśmy na opłatę hali, która kosztuje nas kilka tysięcy miesięcznie, a także wyjazdy ligowe.

Artur Wnuk Gazeta Wyborcza

hehe

Postautor: hehe » 21 grudnia 2004, 16:49

Nie musi on wypełniać żadnych obowiązków wobec klubu, ale ten będzie musiał mu płacić pobory do końca kontraktu – czyli do 30 czerwca 2008 roku. Głos w sprawie Kasperczaka zabrał prezes Wisły Janusz Basałaj.

- Trener nie ułatwiał nam negocjacji. Za każdym razem żegnaliśmy się stwierdzeniem: „Dobra, nie rozmawiamy przez media”. Po czym trener wyjeżdżał za bramę i mówił telewizji, że zarząd nie przyjął jego propozycji. Robił użytek z mediów: mówił, że w zarządzie panuje komuna, że się kompromitujemy. Wykazywał wiele oporu i konsekwencji w utrzymaniu się na stanowisku. Wpadki w Pucharze UEFA pokazały jednak, że formuła jego pracy w Wiśle wyczerpała się – wyjaśnia Basałaj.

- Kasperczak biegał do zarządu PZPN, na galę „Piłki Nożnej” i skarżył się, że w Wiśle jest komuna. Według mnie to Kasperczak jest dzieckiem komuny, bo grał w Stali Mielec, która była pupilkiem komunistycznych władz. Burzył dobry wizerunek klubu. Nie żałował razów wymierzanych we mnie, czy władze klubu. Jest wielkim trenerem. Był wielkim piłkarzem, ale pewien ład korporacyjny obowiązuje. Jeżeli w piątek przedstawiam nowy sztab szkoleniowy i mówię: Henryk wyjdź, bo głupio będzie wobec nowego trenera, a on zostaje i budzi sensację? Nie wyrzuciłem go przecież. Został do końca konferencji. Nie interesuje mnie, czy ja będę w opinii czytelników bucem czy impertynentem. Prezesa nie musi się kochać. Wisła nie jest Basałaja, Kapserczaka, czy Szymkowiaka. Jest klubem wszystkich , którzy jej kibicują – dodaje prezes Wisły.

- Kasperczak łamał zasady ładu korporacyjnego, pomijał tamten zarząd. Starał się wszystko załatwiać z właścicielem. Na wszystkim się znał, wszystko chciał robić. W głowie mu się nie mieściło, że jakiś mały miś Basałaj chce z nim rozmawiać i wręczyć mu jakieś pismo., Poczuł się panem i władcą. Wykroczył poza swoje kompetencje. Chyba trochę źle rozumiał swoją rolę w klubie. Tym aneksem do umowy chcieliśmy pokazać trenerowi jego miejsce w strukturze klubu. Trochę go zdyscyplinować i zmusić do wyciągnięcia wniosków z tego, co się stało w meczach z Dinamem – zakończył Basałaj


Wróć do „I/II liga”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość