6 kolejka FGE: Lotos Gdynia - Odra Brzeg
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
6 kolejka FGE: Lotos Gdynia - Odra Brzeg
Niedziela, 30.10.2011 g.14:00
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
- ODRAKOSZFAN
- Nowy na forum
- Posty: 8
- Rejestracja: 21 października 2011, 15:09
- Lokalizacja: BRZEG
Re: 6 kolejka FGE: Lotos Gdynia - Odra Brzeg
Mecz na żywo tutaj http://sporttv.com.pl/?p=1440
-
reaktywacja
- Junior
- Posty: 2236
- Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 22:38
- Lokalizacja: kiedyś koszykarska stolica Polski
Re: 6 kolejka FGE: Lotos Gdynia - Odra Brzeg
Właściwie nie ma o czym pisać. Nasze chciały udowodnić, że im zależy (zwłaszcza obie liderki punktowe), znowu nasza obrona nie była specjalnie szczelna. bo na dobrą sprawę powinniśmy zatrzymać Odrę na 30-35 punktach, no ale przy kilkudziesięciopunktowym prowadzeniu można dziewczynom wybaczyć.
Dlatego przyjrzałem się obronie gdynianek, bo o tym, że potrafią grać w ataku, nietrudno się było już wcześniej przekonać. I dochodzę do wniosku, że faktycznie największym problemem tej drużyny jest brak przyzwoitej klasy obrońców. Dobrze i aktywnie broni właściwie tylko (przynajmniej w meczu z Odrą tak było) Justyna Żurowska, jako tako Robert i Anderson. Na podstawie tego meczu nie da się nic powiedzieć o obronie Henry, bo ona po prostu przeszła obok meczu, ale ze wcześniejszych wynikało, że jako jedyna z gdynianek jest dla rywalek problemem w polu trzech sekund. Aktywna w strefie jest Ajanović, ale akurat to jakoś wybitnie rywalkom nie przeszkadza. Knezević byłaby bardzo dobrym graczem, gdyby umiała bronić, bo jest jedynym kreatywnym zawodnikiem w Lotosie, niestety obrona to jej pięta achillesowa. Jalcova jest w obronie po prostu słaba i nawet Inna Kochubei gubiła ją jak dziecko.
Z pozostałych - bronić nie umie Plumbi, a do tego prezentuje kulturę gry MUKS-u, a nie Lotosu. Ziętara jest nieustępliwa, brakuje jej cwaniactwa, ale radzi sobie coraz lepiej - widać, że gra w lidze i Eurolidze jej służy. Kaczmarska jest cieniem samej siebie z ubiegłego roku i niestety zasłużenie grzeje ławę. Kinga Bandyk zagrała bardzo fajne zawody, ale i jej do miana obrońcy duuuuużo brakuje. Za to poprawna w obronie - przynajmniej jak na absolutny debiut w ekstraklasie była Dominika Duraj - zagrała 10 minut i pokazała się z bardzo dobrej strony - brawo! Poza tym, chyba pierwszy raz w tym sezonie, mecz kończyliśmy pięcioma Polkami na parkiecie, choć jedna trochę przyszywana.
Plumbi - Ziętara - Kaczmarska - Duraj - Bandyk.
Wierzę, że będzie jeszcze okazja, aby je razem zestawić.
Dlatego przyjrzałem się obronie gdynianek, bo o tym, że potrafią grać w ataku, nietrudno się było już wcześniej przekonać. I dochodzę do wniosku, że faktycznie największym problemem tej drużyny jest brak przyzwoitej klasy obrońców. Dobrze i aktywnie broni właściwie tylko (przynajmniej w meczu z Odrą tak było) Justyna Żurowska, jako tako Robert i Anderson. Na podstawie tego meczu nie da się nic powiedzieć o obronie Henry, bo ona po prostu przeszła obok meczu, ale ze wcześniejszych wynikało, że jako jedyna z gdynianek jest dla rywalek problemem w polu trzech sekund. Aktywna w strefie jest Ajanović, ale akurat to jakoś wybitnie rywalkom nie przeszkadza. Knezević byłaby bardzo dobrym graczem, gdyby umiała bronić, bo jest jedynym kreatywnym zawodnikiem w Lotosie, niestety obrona to jej pięta achillesowa. Jalcova jest w obronie po prostu słaba i nawet Inna Kochubei gubiła ją jak dziecko.
Z pozostałych - bronić nie umie Plumbi, a do tego prezentuje kulturę gry MUKS-u, a nie Lotosu. Ziętara jest nieustępliwa, brakuje jej cwaniactwa, ale radzi sobie coraz lepiej - widać, że gra w lidze i Eurolidze jej służy. Kaczmarska jest cieniem samej siebie z ubiegłego roku i niestety zasłużenie grzeje ławę. Kinga Bandyk zagrała bardzo fajne zawody, ale i jej do miana obrońcy duuuuużo brakuje. Za to poprawna w obronie - przynajmniej jak na absolutny debiut w ekstraklasie była Dominika Duraj - zagrała 10 minut i pokazała się z bardzo dobrej strony - brawo! Poza tym, chyba pierwszy raz w tym sezonie, mecz kończyliśmy pięcioma Polkami na parkiecie, choć jedna trochę przyszywana.
Wierzę, że będzie jeszcze okazja, aby je razem zestawić.
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
-
reaktywacja
- Junior
- Posty: 2236
- Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 22:38
- Lokalizacja: kiedyś koszykarska stolica Polski
Re: 6 kolejka FGE: Lotos Gdynia - Odra Brzeg
Skoro sędziowie to taki modny temat w tym tygodniu, to wspomnę jeszcze o niejakiej Annie Roguz, która "sędziowała" spotkanie Lotosu z Odrą. Wyniku meczu oczywiście nikt nie wypaczył, ale gwizdki były wyjątkowo niesprawiedliwe. I nie chodzi o to, że sędziowie (partnerował Roguz Piotr Pastusiak) kontaktową grę ze strony Lotosu od razu przerywali gwizdkiem. Chodzi o sprawiedliwe sędziowanie, którego w Hali Gdynia nie uświadczyliśmy. Żadnej równowagi i konsekwencji ze strony tzw. sędziów. Gdy Adrijanie Knezević odgwizdano błąd piłki niesionej, w trzech kolejnych, ewidentnych przypadkach "niesienia" piłki przez brzeżanki gwizdki milczały. Roguz nie wiedziała nic niestosownego, że Odra wyprowadza kilka metrów od niej piłkę z własnej połowy przez 11 sekund, o błędach, a raczej tajemniczemu niestosowaniu przepisu o polu trzech sekund w przypadku zawodniczek Odry (szczególnie Ellis) nie ma co wspominać. I warto zaznaczyć, że mecz był łatwy do sędziowania, bez szczególnej agresji w grze, z gigantyczną różnicą punktową. Strach się bać jak Roguz z Pastusiakiem zaczną sędziować mecze na styku i o coś.
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 105 gości