Przewoźnik czeka
Na domiar złego sosnowiczanki będą musiały podróżować na mecze do odległych miast Polski. Wyprawa do Tczewa, Siedlec czy Bydgoszczy to dodatkowe koszta działalności klubu.
— Rozmawiałem z wiceprezydentem, zgłaszałem nasz problem — mówi Marek Juszkiewicz, prezes i trener Filara. — Sytuacja jest niewesoła, ciągle dokładam z własnej kieszeni. W sobotę mamy mecz w Warszawie (zespół Sure Shot Wołomin gra w stolicy — przyp. red.) Firma przewozowa, z którą współpracujemy ciągle godzi się na to, że zapłacimy im później. Jednak oni też mogą stracić cierpliwość.
Jeden wyjazd zespołu kosztuje około 1.500 złotych. Uwzględniając długi klubu i potrzeby do końca sezonu, Filar potrzebuje 30 tysięcy. Zawodniczki grają za darmo. Tylko trzy otrzymują stypendium z miasta — 150 złotych miesięcznie!
Prezes pesymista
— Za wycofanie drużyny z rozgrywek trzeba zapłacić trzy tysiące, pod względem finansowym, to byłoby najlepsze rozwiązanie — przyznaje smutno Juszkiewicz. — Jednak mamy ambicje sportowe i chcemy dograć ten sezon do końca. Nasz pech polegał na tym, że zespół rezerw Wisły Kraków mógł sterować ligą. Kiedy była taka potrzeba, krakowianki brały większą ilość zawodniczek ze swojej drużyny w ekstraklasie i wygrywały, co miały wygrać. W ten sposób dla nas zabrakło miejsca w grupie walczącej o awans. Jestem powinien, że poradzimy sobie bez problemów w stawce ekip grających o utrzymanie. To jest sport, ale znam wartość zespołu i wiem, że nie wpakujemy się do baraży o pozostanie w I lidze.
Dziewiąte, najniżej dziesiąte miejsce, to realny cel.
Oczywiście, jeśli znajdą się środki na dalsze funkcjonowanie klubu. A co do tego, to jestem już pesymistą. Parę osób przeczyta wasz artykuł, pokiwa głową i na tym się skończy...
Kibice poczekają
Filar przystąpił do obecnych rozgrywek bez kilku podstawowych zawodniczek, które odeszły z klubu, głównie z powodu braku możliwości otrzymania chociażby najmniejszych wypłat. Drużyna radziła sobie dzielnie, jednak znalazła się w grupie słabszej. Będzie w niej rywalizować sześć zespołów: MKS Wrocław, Sure Shot AZS Warszawa (Wołomin), Unia Tczew, Basket Bydgoszcz, Pogoń Siedlce i Filar.
Rywalizacja odbędzie się na zasadzie każdy z każdym. W tym etapie nie liczą się uzyskane wcześnie wyniki. Zajęcie miejsca 13 i 14 oznacza konieczność rozegrania baraży z drużynami drugoligowymi. Sosnowiczanki zagrają u siebie dopiero 12 lutego, z drużyną z Tczewa. Jeśli nie znajdą się środki na zespół koszykarek w Sosnowcu, kibice mogą się nie doczekać na ten mecz.
Tomasz Kuczyński - Dziennik Zachodni
Koszykarki Filara (jasne stroje) zagrają u siebie dopiero 12 lutego.