Koszykarki ŁKS już zapewniły sobie miejsce w pierwszej ósemce i tym samym utrzymanie w ekstraklasie. Powinny jednak szybko zapomnieć o świętowaniu zwycięstwa nad AZS Gorzów, bo w sobotę czeka je trudny sprawdzian w Krakowie. Wisła to wicelider tabeli - do prowadzącego Lotosu traci cztery punkty.
W pierwszym meczu w Łodzi krakowianki zwyciężyły 70:58. - Na pewno w Krakowie trudno liczyć na dobry wynik - nie ukrywa Mirosław Trześniewski, trener łodzianek. Zapowiada jednak, że jego podopieczne łatwo się nie poddadzą.
Porównując składy obu drużyn nietrudno wskazać faworyta. Łodzianki mogą liczyć co najwyżej na słabszy dzień gospodyń. Wiślaczki zmęczone występami w Eurolidze ostatnio grają nierówno. Świadczy o tym porażka z CCC Polkowice (61:62) i minimalne zwycięstwo u siebie nad ostatnim w tabeli Meblotapem Chełm (86:84).
Jerzy Walczyk Gazeta Wyborcza
Przed meczem: Wisła Kraków - ŁKS Łódz
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Wisła Can-Pack zagra w sobotę (godz. 17) we własnej hali ligowy mecz z ŁKS-em Łódź. To już 29 spotkanie wiślaczek w tym sezonie.
- Nie wyobrażam sobie, byśmy nie wygrali dwóch ostatnich spotkań. Po prostu nie wypada przegrać, jeśli chcemy do play-off wystartować z drugiego miejsca - wyjaśnia trener Wisły Wojciech Downar-Zapolski. Katarzyna Kenig wciąż ma kontuzjowany staw skokowy. Joanna Czarnecka, Magdalena Radwan i Magdalena Skorek pojadą do Swarzędza z rezerwami Wisły, by rozegrać mecz w I lidze z Unią. Dzięki temu będą mogły zagrać nawet pełne 40 minut.
W pierwszej rundzie krakowianki wygrały w Łodzi 70:58. Nasze koszykarki są już nieco zmęczone, bo to - wliczając rozgrywki Euroligi - 29. mecz sezonu. - Jest mało czasu na odnowę biologiczną - przyznaje trener.
W klubie już myślą o wyjazdowym meczu Euroligi z Dynamem Moskwa (22 lutego). Teraz Wisła czeka na rosyjskie wizy.
wak Gazeta wyborcza
- Nie wyobrażam sobie, byśmy nie wygrali dwóch ostatnich spotkań. Po prostu nie wypada przegrać, jeśli chcemy do play-off wystartować z drugiego miejsca - wyjaśnia trener Wisły Wojciech Downar-Zapolski. Katarzyna Kenig wciąż ma kontuzjowany staw skokowy. Joanna Czarnecka, Magdalena Radwan i Magdalena Skorek pojadą do Swarzędza z rezerwami Wisły, by rozegrać mecz w I lidze z Unią. Dzięki temu będą mogły zagrać nawet pełne 40 minut.
W pierwszej rundzie krakowianki wygrały w Łodzi 70:58. Nasze koszykarki są już nieco zmęczone, bo to - wliczając rozgrywki Euroligi - 29. mecz sezonu. - Jest mało czasu na odnowę biologiczną - przyznaje trener.
W klubie już myślą o wyjazdowym meczu Euroligi z Dynamem Moskwa (22 lutego). Teraz Wisła czeka na rosyjskie wizy.
wak Gazeta wyborcza
Ciągle bez Kenig
Sobota, 12 lutego 2005r.
Po emocjach związanych z Euroligą, koszykarki Wisły Can-Pack wracają na ligowe parkiety. Już dzisiaj o godz. 17 podejmować będą w hali przy ul. Reymonta Łódzki Klub Sportowy.
Podobnie jak podczas niedawnego meczu z Ostrovią, wiślaczki są zdecydowanymi faworytkami dzisiejszej konfrontacji. Każdy inny wynik niż zwycięstwo krakowskiej ekipy uznać należałoby za sensację.
Trener Wojciech Downar-Zapolski nie będzie mógł dzisiaj skorzystać jedynie z kontuzjowanej Katarzyny Kenig. Pozostałe zawodniczki są do dyspozycji krakowskiego szkoleniowca, ale nie wszystkie zagrają one z ŁKS-em.
- Chcemy część dziewczyn oddelegować do drugiej drużyny - mówi Wojciech Downar-Zapolski. - Chodzi o to, żeby pograły po 40 minut, a na to w pierwszym zespole raczej liczyć by nie mogły. W meczu z ŁKS-em chcielibyśmy odbić sobie środowe niepowodzenie. Tamten mecz nam zupełnie nie wyszedł i teraz pora, żeby dziewczyny zagrały skuteczniej, chociaż rywal nie wydaje się najmocniejszy. Powoli zbliżamy się do końca sezonu zasadniczego i chcemy koniecznie utrzymać drugie miejsce przed fazą play off. Dlatego nie możemy pozwolić sobie na najmniejszą wpadkę.
Wiślaczki trenowały wczoraj we własnej hali. Na dzisiaj również mają zaplanowane zajęcia na godz. 10. Po tym ostatnim szlifie pozostanie im już tylko wyjść na parkiet i ograć ŁKS.
bk - Gazeta Krakowska
Sobota, 12 lutego 2005r.
Po emocjach związanych z Euroligą, koszykarki Wisły Can-Pack wracają na ligowe parkiety. Już dzisiaj o godz. 17 podejmować będą w hali przy ul. Reymonta Łódzki Klub Sportowy.
Podobnie jak podczas niedawnego meczu z Ostrovią, wiślaczki są zdecydowanymi faworytkami dzisiejszej konfrontacji. Każdy inny wynik niż zwycięstwo krakowskiej ekipy uznać należałoby za sensację.
Trener Wojciech Downar-Zapolski nie będzie mógł dzisiaj skorzystać jedynie z kontuzjowanej Katarzyny Kenig. Pozostałe zawodniczki są do dyspozycji krakowskiego szkoleniowca, ale nie wszystkie zagrają one z ŁKS-em.
- Chcemy część dziewczyn oddelegować do drugiej drużyny - mówi Wojciech Downar-Zapolski. - Chodzi o to, żeby pograły po 40 minut, a na to w pierwszym zespole raczej liczyć by nie mogły. W meczu z ŁKS-em chcielibyśmy odbić sobie środowe niepowodzenie. Tamten mecz nam zupełnie nie wyszedł i teraz pora, żeby dziewczyny zagrały skuteczniej, chociaż rywal nie wydaje się najmocniejszy. Powoli zbliżamy się do końca sezonu zasadniczego i chcemy koniecznie utrzymać drugie miejsce przed fazą play off. Dlatego nie możemy pozwolić sobie na najmniejszą wpadkę.
Wiślaczki trenowały wczoraj we własnej hali. Na dzisiaj również mają zaplanowane zajęcia na godz. 10. Po tym ostatnim szlifie pozostanie im już tylko wyjść na parkiet i ograć ŁKS.
bk - Gazeta Krakowska
Lotos Gdynia gra w Pabianicach, ŁKS w Krakowie
Sobota, 12 lutego 2005r.
Bardzo trudnych przeciwników mają w najbliższej serii ekstraklasy koszykarek zespoły PZU Polfy Pabianice i ŁKS. Zmierzą się z drużynami, które awansowały do szesnastki najlepszych w Eurolidze, a w naszej ekstraklasie zajmują pozycje lidera i wicelidera.
Koszykarki ŁKS z Wisłą zagrają w Krakowie dziś o godz. 17. Podopieczne trenera Mirosława Trześniewskiego wystąpią podbudowane ważnym zwycięstwem nad AZS Gorzów, gwarantującym im pozostanie w ekstraklasie. Dla łodzianek mecz w Krakowie będzie ostatnim w rundzie zasadniczej. Faworytkami na pewno są wiślaczki, które w tym sezonie na własnym parkiecie przegrały tylko z Lotosem (56:71), a pozostałe trzy porażki poniosły na wyjazdach. W Łodzi ŁKS przegrał z Wisłą 58:70, choć po dwóch kwartach prowadził różnicą 12 punktów!
(dk) - Dziennik Łódzki
Sobota, 12 lutego 2005r.
Bardzo trudnych przeciwników mają w najbliższej serii ekstraklasy koszykarek zespoły PZU Polfy Pabianice i ŁKS. Zmierzą się z drużynami, które awansowały do szesnastki najlepszych w Eurolidze, a w naszej ekstraklasie zajmują pozycje lidera i wicelidera.
Koszykarki ŁKS z Wisłą zagrają w Krakowie dziś o godz. 17. Podopieczne trenera Mirosława Trześniewskiego wystąpią podbudowane ważnym zwycięstwem nad AZS Gorzów, gwarantującym im pozostanie w ekstraklasie. Dla łodzianek mecz w Krakowie będzie ostatnim w rundzie zasadniczej. Faworytkami na pewno są wiślaczki, które w tym sezonie na własnym parkiecie przegrały tylko z Lotosem (56:71), a pozostałe trzy porażki poniosły na wyjazdach. W Łodzi ŁKS przegrał z Wisłą 58:70, choć po dwóch kwartach prowadził różnicą 12 punktów!
(dk) - Dziennik Łódzki
Pokrzepione zwycięstwem z AZS Gorzów koszykarki ŁKS zagrają dzisiaj w Krakowie z Wisłą. Mecz rozpocznie się o godz. 17, dla łodzianek będzie to ostatnie spotkanie w rundzie zasadniczej.
Podopieczne trenera Mirosław Trześniewskiego wystąpią w stolicy Małopolski w osłabionym składzie (zabraknie rekonwalescentki Agaty Kasprzak i Daivy Jodeikaite). Absencja tej drugiej jest zrozumiała. Nie ma sensu, by jechała na mecz w sytuacji, kiedy zespół zapewnił już sobie utrzymanie w ekstraklasie. Zawodniczki do dziś są pod wrażeniem wspaniałego dopingu kibiców w trakcie meczu z AZS. Liczymy, że tak będzie na wszystkich spotkaniach. Takie wsparcie jest im bardzo potrzebne.
Sezon się jeszcze nie skończył, ale działacze sekcji koszykarskiej już myślą o następnym. Mówi się o solidnych wzmocnieniach, co będzie jednak możliwe tylko w wypadku znacznego zwiększenia klubowego budżetu. Czas pokaże, czy to się powiedzie.
(bart) - Express Ilustrowany
Podopieczne trenera Mirosław Trześniewskiego wystąpią w stolicy Małopolski w osłabionym składzie (zabraknie rekonwalescentki Agaty Kasprzak i Daivy Jodeikaite). Absencja tej drugiej jest zrozumiała. Nie ma sensu, by jechała na mecz w sytuacji, kiedy zespół zapewnił już sobie utrzymanie w ekstraklasie. Zawodniczki do dziś są pod wrażeniem wspaniałego dopingu kibiców w trakcie meczu z AZS. Liczymy, że tak będzie na wszystkich spotkaniach. Takie wsparcie jest im bardzo potrzebne.
Sezon się jeszcze nie skończył, ale działacze sekcji koszykarskiej już myślą o następnym. Mówi się o solidnych wzmocnieniach, co będzie jednak możliwe tylko w wypadku znacznego zwiększenia klubowego budżetu. Czas pokaże, czy to się powiedzie.
(bart) - Express Ilustrowany
Tylko zwycięstwo
Dziś koszykarki Wisły Can-Pack grają z ŁKS Łódź
Koszykarki Wisły Can-Pack dziś o godz. 17 rozegrają ligowy mecz z ŁKS Łódź. Krakowski zespół jest zdecydowanym faworytem tego spotkania.
Wiślaczki chcą sobie i kibicom poprawić humor po niedawnej porażce w Eurolidze z Lietuvosem Telekomas Wilno. Okazją do tego będzie dzisiejszy mecz z zajmującym 8. miejsce w ligowej tabeli ŁKS, z którym Wisła wygrała w Łodzi 70-58.
- Musimy wygrać ten mecz. Tylko zwycięstwo gwarantuje nam zachowanie drugiego miejsca w tabeli, które jest bardzo ważne przed rozgrywkami play off - mówi Wojciech Downar-Zapolski, trener Wisły Can-Pack. - Jesteśmy zdecydowanym faworytem tego spotkania, ale łodzianki na pewno nie poddadzą się bez walki. Drużyny teoretycznie słabsze grają z nami bez psychicznego obciążenia. Dzięki temu nieraz wychodzą im bardzo dobre mecze. W Łodzi przez długi czas ŁKS dotrzymywał nam kroku. O naszym zwycięstwie zadecydowała dopiero dobra gra w końcówce.
W ostatnim - rozegranym awansem - ligowym meczu ŁKS pokonał u siebie AZS Gorzów 54-44. W łódzkim zespole dużym wydarzeniem był powrót w tym meczu na koszykarski parkiet Daivy Jodeikaite. Najsłynniejsza łódzka Litwinka po kilkumiesięcznej przerwie postanowiła wspomóc młodsze koleżanki i była mocnym ogniwem swojej drużyny. Zwycięstwem z Ostrovią łodzianki przerwały fatalną serię dwunastu porażek. Wygrana bardzo przybliżyła je do utrzymania się w ekstraklasie.
Pozostałe mecze 17. kolejki ekstraklasy: Ostrovia - Cukierki Brzeg, AZS Poznań - AZS Gorzów, CCC Polkowice - Meblotap Chełm, Polfa Pabianice - Lotos Gdynia.
(TYM) Dziennik Polski
Dziś koszykarki Wisły Can-Pack grają z ŁKS Łódź
Koszykarki Wisły Can-Pack dziś o godz. 17 rozegrają ligowy mecz z ŁKS Łódź. Krakowski zespół jest zdecydowanym faworytem tego spotkania.
Wiślaczki chcą sobie i kibicom poprawić humor po niedawnej porażce w Eurolidze z Lietuvosem Telekomas Wilno. Okazją do tego będzie dzisiejszy mecz z zajmującym 8. miejsce w ligowej tabeli ŁKS, z którym Wisła wygrała w Łodzi 70-58.
- Musimy wygrać ten mecz. Tylko zwycięstwo gwarantuje nam zachowanie drugiego miejsca w tabeli, które jest bardzo ważne przed rozgrywkami play off - mówi Wojciech Downar-Zapolski, trener Wisły Can-Pack. - Jesteśmy zdecydowanym faworytem tego spotkania, ale łodzianki na pewno nie poddadzą się bez walki. Drużyny teoretycznie słabsze grają z nami bez psychicznego obciążenia. Dzięki temu nieraz wychodzą im bardzo dobre mecze. W Łodzi przez długi czas ŁKS dotrzymywał nam kroku. O naszym zwycięstwie zadecydowała dopiero dobra gra w końcówce.
W ostatnim - rozegranym awansem - ligowym meczu ŁKS pokonał u siebie AZS Gorzów 54-44. W łódzkim zespole dużym wydarzeniem był powrót w tym meczu na koszykarski parkiet Daivy Jodeikaite. Najsłynniejsza łódzka Litwinka po kilkumiesięcznej przerwie postanowiła wspomóc młodsze koleżanki i była mocnym ogniwem swojej drużyny. Zwycięstwem z Ostrovią łodzianki przerwały fatalną serię dwunastu porażek. Wygrana bardzo przybliżyła je do utrzymania się w ekstraklasie.
Pozostałe mecze 17. kolejki ekstraklasy: Ostrovia - Cukierki Brzeg, AZS Poznań - AZS Gorzów, CCC Polkowice - Meblotap Chełm, Polfa Pabianice - Lotos Gdynia.
(TYM) Dziennik Polski
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości
