Niespodzianka jest możliwa
Czwartek, 24 lutego 2005r.
Po wtorkowej przegranej z Dynamem 58:65 w Eurolidze koszykarek wiślaczki wróciły do Krakowa wczoraj przed godz. 20. Zespół był chwalony za swój występ przeciwko faworyzowanej drużynie rosyjskiej, trudno się dziwić, że w tej sytuacji wszyscy robimy sobie sporo nadziei przed piątkowym rewanżem. Czy Wisłę stać na niespodziankę? Mówi o tym kapitan zespołu, Patrycja Czepiec.
- Uważam, że taka niespodzianka rzeczywiście jest możliwa - mówi Patrycja Czepiec. - W Moskwie zagrałyśmy bardzo dobry mecz, bo ta wyrównana gra wcale nie była następstwem jakiegoś słabszego występu Dynama. Nie, to my byłyśmy dla nich na tyle trudnym przeciwnikiem, że nie mogły sobie pograć. Najlepiej świadczy o tym to, że jedna z najlepszych rozgrywających na świecie, Sue Bird, miała 6 strat. I były to straty wymuszone przez nas. Przy naszej agresywnej obronie kłopoty z trafianiem do kosza miały też Baranowa czy Wodopianowa. To wszystko wynikało z siły naszej defensywy.
- Ta nieco opadła w decydującym momencie spotkania.
- Rzeczywiście końcówka była bardzo ciężka, przytrafiły się dwie niepotrzebne straty i przegrałyśmy różnicą 7 pkt. A mogło być tak, że losy końcowego wyniku ważyłyby się do ostatniej syreny.
- Jak wytłumaczyć tę waszą postawę w kontekście wyczynów ligowych?
- Gdybyśmy w Brzegu zagrały tylko 50 procent z tego co pokazałyśmy w Moskwie, to wygrałybyśmy zdecydowanie z Odrą. Niestety te kłopoty z koncentracją wiele nas już kosztowały i tego nie ma nawet co tłumaczyć. Same musimy zdać sobie sprawę z tego, że do żadnego przeciwnika nie można podchodzić na luzie. Nawet i w tej naszej lidze.
- Czego potrzeba, by w piątek ta niespodzianka w rewanżu z Dynamem była możliwa?
- Poza tym co zależy od samej drużyny: koncentracja, walka, gra na maksimum umiejętności, na pewno potrzebne będzie jeszcze wsparcie kibiców. Bardzo na nich liczymy.
JK - Gazeta Krakowska
Przed meczem: Wisła Kraków - Dynamo Moskwa
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Jeżeli wiślaczki chcą podtrzymać swoje nadzieje na awans do 1/4 finału Euroligi, muszą wygrać rewanż z Dynamem Moskwa (piątek, godz. 17.30). Wisła w pierwszym meczu poczynała sobie nadspodziewanie dobrze, przegrała minimalnie (58:65).
W środę po meczu krakowianki zwiedzały Moskwę. Niestety, z powodu święta państwowego wiślaczki nie zobaczyły placu Czerwonego, bo był zamknięty. W zamian nasze zawodniczki zwiedziły cerkwie, Uniwersytet Łomonosowa, Wzgórza Leninowskie i Łużniki.
W Krakowie ekipa zameldowała się w czwartek po północy.
- Jeśli zawodniczki czują się tak jak ja, to im współczuję, a one jeszcze musiały grać - opisuje zmęczenie zespołu trener Wojciech Downar-Zapolski.
W drużynie nie ma poważniejszych urazów, które by wykluczyły kogokolwiek z meczu rewanżowego. - Skoro ładnie powalczyliśmy w Moskwie, to dlaczego nie wygrać zawodów w naszej hali? - zastanawia się trener. Downar-Zapolski już wie, czego może się spodziewać po rosyjskim Dynamie. Najważniejsze zadanie, jakie stoi przed wiślaczkami, to zniwelowanie różnicy wzrostu - moskwianki są wyższe. - Zespołowa gra w obronie i ambicja - natychmiast odpowiada trener. - Musimy wyjść na boisko z nastawieniem, że się bijemy - dodaje.
Działacze i trenerzy po cichu liczą, że kibice zapomną o słabszych występach Wisły w lidze i w piątek przyjdą licznie wspomóc koszykarki. - Pełna hala to szósty zawodnik - przypomina Downar-Zapolski.
W pozostałych parach 1/8 finału: Delta Koszyce - VBM SGAu Samara (stan rywalizacji po pierwszym meczu: 0:1), Kozaczka Zalk Zaporoże - MiZo Pecs (0:1), Lavezzini Basket Parma - Gambrinus JME Brno (0:1), Dexia Namur - Lietuvos/Telekomas Wilno (0:1), MKB Euroleasing Sopron - Lotos Gdynia (0:1), Gespe Bigorre Tarbes - CJM Bourges (0:1), US Olympic Valenciennes - ROS Casares Walencja (0:1).
Waldemar Kordyl Gazeta Wyborcza
W środę po meczu krakowianki zwiedzały Moskwę. Niestety, z powodu święta państwowego wiślaczki nie zobaczyły placu Czerwonego, bo był zamknięty. W zamian nasze zawodniczki zwiedziły cerkwie, Uniwersytet Łomonosowa, Wzgórza Leninowskie i Łużniki.
W Krakowie ekipa zameldowała się w czwartek po północy.
- Jeśli zawodniczki czują się tak jak ja, to im współczuję, a one jeszcze musiały grać - opisuje zmęczenie zespołu trener Wojciech Downar-Zapolski.
W drużynie nie ma poważniejszych urazów, które by wykluczyły kogokolwiek z meczu rewanżowego. - Skoro ładnie powalczyliśmy w Moskwie, to dlaczego nie wygrać zawodów w naszej hali? - zastanawia się trener. Downar-Zapolski już wie, czego może się spodziewać po rosyjskim Dynamie. Najważniejsze zadanie, jakie stoi przed wiślaczkami, to zniwelowanie różnicy wzrostu - moskwianki są wyższe. - Zespołowa gra w obronie i ambicja - natychmiast odpowiada trener. - Musimy wyjść na boisko z nastawieniem, że się bijemy - dodaje.
Działacze i trenerzy po cichu liczą, że kibice zapomną o słabszych występach Wisły w lidze i w piątek przyjdą licznie wspomóc koszykarki. - Pełna hala to szósty zawodnik - przypomina Downar-Zapolski.
W pozostałych parach 1/8 finału: Delta Koszyce - VBM SGAu Samara (stan rywalizacji po pierwszym meczu: 0:1), Kozaczka Zalk Zaporoże - MiZo Pecs (0:1), Lavezzini Basket Parma - Gambrinus JME Brno (0:1), Dexia Namur - Lietuvos/Telekomas Wilno (0:1), MKB Euroleasing Sopron - Lotos Gdynia (0:1), Gespe Bigorre Tarbes - CJM Bourges (0:1), US Olympic Valenciennes - ROS Casares Walencja (0:1).
Waldemar Kordyl Gazeta Wyborcza
Miłoby bylo gdyby Wisełka wygrała jeden mecz u siebie z Dynamem,a polskie zawodniczki rzuciły chociaż ponad 20 pkt....Jestem ciekawy czy Tangela pojawi się jeszcze w tym sezonie.Chciałbym ,żeby AZS postawił solidny opór, jednakże gra w tym sezonie tak słabo, że niestety w to wątpię.Wynika to m.in. z słabego prowadzenia treningówi kiepskiego prowadzenia drużyny przez trenera. Wiele możnabyło zarzucać Tomkowi Herktowi, ale niezaprzeczalny fakt był taki ,że umiał prowadzić wzorcowe i b.dobre treningi.
- Mytek
- Junior
- Posty: 2580
- Rejestracja: 24 października 2004, 15:42
- Lokalizacja: Poznań!
- Kontaktowanie:
Szymon pisze:Teraz to napisałeś.... Znaczy się że [b]dobro AZSu Poznań jest ważniejsze od dobra polskiej koszykówki?????
nie, nie! bron Boże! mialem na mysli to ze jesli Wisła przejdzie dalej(czego jej zycze oczywiscie) to nasze play-offy beda przelozone: najprawdopodobniej na dzien powszedni(czyli od poniedzialku do piatku) a wtedy ewentualny wyjazd na te mecze bylby niemozliwy praktycznie(uczelnia). jesli wisla przejdzie dalej, a nasze mecze beda przelozone na jakis inny weekend to nie mam nic przeciwko...
a tak generalnie mowiac to dopbra Polskiej koszykowki i dobro AZSu Poznan stawiam na tym samym, rownym poziomie.
reloaded :]
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości




