Rozgrywającą Lotosu może być Katie Smith lub Lindsay Whalen

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Rozgrywającą Lotosu może być Katie Smith lub Lindsay Whalen

Postautor: Hersi » 10 czerwca 2005, 06:16

- Rozgrywającą Lotosu ma być koszykarka światowego formatu - zapowiada prezes Lotosu Mieczysław Krawczyk. "Gazeta" dowiedziała się, że może nią być grająca już w Gdyni Katie Smith lub wschodząca gwiazda WNBA Lindsay Whalen

31-letnia Smith to złota medalistka Igrzysk Olimpijskich w Sydney w 2000 roku oraz złota medalistka mistrzostw świata z 1998 roku. Grała już w Gdyni w sezonach 2001/02 i 2002/03. Gdy za pierwszym razem wylądowała na gdańskim lotnisku, kibice gdyńskiej drużyny byli zachwyceni. Był to najbardziej spektakularny transfer w historii polskiej żeńskiej koszykówki. Smith, która jest bardzo wszechstronna, grała jako rozgrywająca, ale pełniła też rolę skrzydłowej. Słynęła ze znakomitej skuteczności, zwłaszcza w rzutach za trzy punkty. Szybko stała się jedną z faworytek gdyńskich kibiców. Teraz gra w amerykańskiej lidze WNBA w Minnesocie Lynx i nadal jest w znakomitej formie. - Jest jedną z opcji - przyznaje prezes Krawczyk.

Trener gdynianek Krzysztof Koziorowicz wolałby jednak zawodniczkę, która bardziej skupi się na podaniach do partnerek niż zdobywaniu punktów. - Mamy kilka znakomicie punktujących zawodniczek. Jest Agnieszka Bibrzycka, Małgosia Dydek, sporo punktów zdobywają także pozostałe. Potrzebujemy kogoś kto poprowadzi grę, tak jak Elaine Powell w poprzednim sezonie - zaznacza Koziorowicz.

Powell chciałaby wrócić do Lotosu, tym bardziej że z powodu sprawy sądowej za pobicie zawodniczki Wisły Kraków Jeleny Skerović, zapewne będzie musiała nasz kraj odwiedzać. - Wtedy łatwiej byłoby tę sprawę zakończyć, ale to nie będzie decydujące - twierdzi II trener Lotosu Katarzyna Dydek, która za tydzień wylatuje do USA w poszukiwaniu wzmocnień drużyny Lotosu. - Zawsze lepiej zobaczyć zawodniczkę na żywo. Bo statystyki to jedno, ale pełnej oceny można dokonać dopiero po obserwacji. Tak było z wszystkimi transferami Amerykanek w ostatnich latach. Sprawdzało się, więc nadal będziemy korzystać z tego wzorca - mówi trener Koziorowicz.

Katarzyna Dydek, która wyprawę za ocean połączy z wakacjami, najpierw uda się do siostry Małgorzaty, która od tego sezonu gra w Connecticut Sun. I już tam natknie się na prawdziwą perłę amerykańskiej koszykówki. Jest nią rozgrywającą Lindsay Whalen. To 23-letnia zawodniczka, która robi karierę w zawrotnym tempie. W ubiegłym roku została wybrana w pierwszej rundzie draftu przez Connecticut Sun. Po premierowym sezonie kibice wybrali ją do meczu gwiazd. W tym sezonie gra jeszcze lepiej niż w poprzednim. Na razie ma 5,75 asysty na mecz, co plasuje ją na trzecim miejscu wśród podających w WNBA!

W przyszłym sezonie w Lotosie nie będzie grała Deanna Nolan, która podpisała kontrakt z izraelską drużyną Anda Ramat Hasharon. Wcześniej Amerykanka była już po wstępnym słowie z działaczami rosyjskiej Samary. - Pewnie pomyślała sobie, że siedem miesięcy w zimnej Samarze to nic przyjemnego - przypuszcza prezes Krawczyk. - W Izraelu mogła nawet dostać mniej pieniędzy [Samara oferowała jej około 400 tys. dolarów za sezon - red.], ale będzie miała przyjemniejsze życie. Grała tam przecież Joanna Cupryś. Według niej te rejony nie są zagrożone zamachami terrorystycznymi - dodaje.

Nadal nie wiadomo, kiedy zapadną decyzje w sprawie Moniki Veselovski i Tatiany Troiny, którym Lotos złożył oferty przedłużenia kontraktów. Odpowiedzi zawodniczek spodziewane są w przyszłym tygodniu.

Michał Sielski Gazeta Wyborcza

Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości