W poniedziałek między firmą Meblotap i AZS Lublin doszło do porozumienia, które oddaliło niebezpieczeństwo wycofania zespołu z rozgrywek ligowych
Groźba, że chełmskie koszykarki nie wystartują w tym sezonie była całkiem realna. Przypomnijmy, że AZS Lublin, który dysponuje miejscem w ekstraklasie, przejął po klubie Chełmska Koszykówka prowadzenie zespołu. Uzyskał deklaracje finansowe od trzech sponsorów - władz Chełma, chełmskiej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej i Meblotapu. Jest także obietnica pomocy ze strony Urzędu Marszałkowskiego. Poważne kłopoty jednak pojawiły się, gdy przyszło uzgodnić terminy wpłat. Miasto i PWSZ będą dysponowały odpowiednimi środkami dopiero w przyszłorocznych budżetach. Z kolei prezes Meblotapu Waldemar Gębski nie chciał na początku rozgrywek samodzielnie finansować zespołu. Nauczony doświadczeniem poprzednich sezonów obawiał się, że wiosną zabraknie pieniędzy i będą narastały długi. Ponadto podkreślał, że interesuje go drużyna walcząca o wysokie pozycje w lidze, dlatego część swoich środków chciał wypłacić w formie premii za wyniki sportowe. Sekretarz AZS Lublin Robert Żołnierowicz wskazywał, że przy tak podzielonym budżecie nie starczy pieniędzy na bieżące funkcjonowanie zespołu i poważnie rozważał wycofanie go z rozgrywek. Tłumaczył, że podpisując kontrakty z zawodniczkami, nie chce przyjmować na siebie zobowiązań, z których nie będzie mógł się wywiązać.
Wczoraj doszło jednak do podpisania umowy między firmą i AZS Lublin. - Przyjęliśmy warunki Meblotapu. Przystępujemy zatem do rozgrywek i będziemy szukali pieniędzy na dopięcie budżetu. Podjęliśmy ryzyko, ale uznaliśmy, że trzeba przede wszystkim ratować ligową koszykówkę w Chełmie. Wycofanie się oznaczałoby, że o ponownym wywalczeniu miejsca w czołówce krajowej mogłoby myśleć w naszym regionie dopiero któreś z następnych pokoleń koszykarek - mówi Robert Żołnierowicz.
Tymi samymi względami kierował się Waldemar Gębski: - W Chełmie jest olbrzymie zainteresowanie tym zespołem, więc po raz kolejny postanowiliśmy uruchomić środki, żeby nie stracić miejsca w ekstraklasie. Mam nadzieję, że na przyszłość wzorem uczelni gorzowskiej bardziej zaangażuje się PWSZ, widząc w tym narzędzie promocji - powiedział szef Meblotapu.
Czas nagli, rozgrywki rozpoczynają się 16 października. Robert Żołnierowicz zapowiada, że w najbliższych dniach zostaną ściągnięte na testy koszykarki. Nie chciał zdradzić ich nazwisk, wiadomo tylko, że chodzi o dwie Amerykanki, dwie lub trzy zawodniczki z krajów europejskich i kilka Polek. Gotowe do gry w Meblotapie PWSZ AZS Chełm są także Daria Cybulak i Agnieszka Pazur. Także trenera zespołu mamy poznać za kilka dni.
mp- Gazeta Wyborcza
Będzie w Chełmie ekstraklasa koszykarek
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Będzie w Chełmie ekstraklasa koszykarek
Ostatnio zmieniony 13 września 2004, 21:13 przez Zyzia, łącznie zmieniany 1 raz.
Mimo wszystko całe szczęście , że AZS wystartuje w lidze i liga nie zostanie zdeokmpletowana . Po względem szkoleniowym lepiej by było gdyby drużyn było 12 - niestety wiemy z praktyki ,że wtedy jeszcze więcej drużyn może się wycofać i robi to . Tym niemniej 18 meczy w sezonie to stanowczo za mało . Myślę , że powinnismy brać przykład z ńą , w której liczba meczy jest znacznie większa -nie mówię żeby grać nie wiadomo ile meczy w sezonie , ale 18 jest śmieszne - natomiast Amerykanki są przecież kobietami tak jak nasz e panie - stąd ie iwdze powodów aby meczy nie było znacznie więcej ( co prawda rasa czarna jest lepsza pod względem wydolnościowym i wytrzymałościowym -ale powiedzmy sobie :bez przesady -myślę , że najlepszym rozwiązaniem byłoby rozgrywanie 2 meczy u siebie i 2 na wyjeżdzie z daną drużyną - przy 10 zespołowej lidze daloby to 36 meczy w sezonie - niestety jak znam życie podniosłoby się larum -ze strony zawodniczek i nie tylko.... a wystarczyłoby rozpocząć rozgrywki miesiąc wcześniej a zakończyć miesiąc pożniej -niestety jest to perspektywa na razie utopijna.......może za 10 lat.....
nie nawiązując do technicznych propozycji Saletry zgadzam się z jego postem - może rozgrywki trzystopniowe, tak by każdy zagrał z każdym, każdy zagrał jeszcze raz z zespołami ze swojego "koszyka" umiejętnościowego, wreszcie decydujące rozstrzygnięcia. To nie byłoby aż tyle - ale około (powiedzmy koszyki 6 i 4 zespoły) - odpowiednio 10 i 6 meczów więcej - w dodatku zaciętych, bo na mniej/więcej zbliżonym poziomie zespołów...Saletra pisze:Mimo wszystko całe szczęście , że AZS wystartuje w lidze i liga nie zostanie zdeokmpletowana . Po względem szkoleniowym lepiej by było gdyby drużyn było 12 - niestety wiemy z praktyki ,że wtedy jeszcze więcej drużyn może się wycofać i robi to . Tym niemniej 18 meczy w sezonie to stanowczo za mało . Myślę , że powinnismy brać przykład z ńą , w której liczba meczy jest znacznie większa -nie mówię żeby grać nie wiadomo ile meczy w sezonie , ale 18 jest śmieszne - natomiast Amerykanki są przecież kobietami tak jak nasz e panie - stąd ie iwdze powodów aby meczy nie było znacznie więcej ( co prawda rasa czarna jest lepsza pod względem wydolnościowym i wytrzymałościowym -ale powiedzmy sobie :bez przesady -myślę , że najlepszym rozwiązaniem byłoby rozgrywanie 2 meczy u siebie i 2 na wyjeżdzie z daną drużyną - przy 10 zespołowej lidze daloby to 36 meczy w sezonie - niestety jak znam życie podniosłoby się larum -ze strony zawodniczek i nie tylko.... a wystarczyłoby rozpocząć rozgrywki miesiąc wcześniej a zakończyć miesiąc pożniej -niestety jest to perspektywa na razie utopijna.......może za 10 lat.....
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

