Alicia Lopez jest na razie jedyną zagraniczną zawodniczką trenującą z zespołem Wisły. Fot. Jacek BARTLEWICZ
Pisaliśmy już na naszych łamach o olbrzymich pieniądzach jakie zainwestowano w zespół, który ma w tym roku walczyć zarówno o zdetronizowanie w ekstraklasie Lotosu Gdynia jak i o dobry wynik w Eurolidze. Zespół jest rzeczywiście bardzo mocny, ale te trudności w przygotowaniach związane z igrzyskami, z eliminacjami ME, mogą spowodować, że na początku sezonu zespół będzie się dopiero docierał.
- My nie mamy takiego przekonania, że grają same pieniądze - mówi wiceprezes Can-Packu Jerzy Sarna. - Zdajemy sobie sprawę jak trudno stworzyć na nowo drużynę, która w komplecie spotka się dopiero na dwa tygodnie przed rozpoczęciem ligi. Początki nie będą więc łatwe, ale tworzyliśmy ten zespół z myślą o kibicach. Jeżeli oni będą ,grali" wraz z nami, z czasem te wszystkie nasze cele będziemy realizować.
- W tej chwili z zagranicznych koszykarek z zespołem trenuje tylko Hiszpanka Lopez - mówi prezes TS Wisła Ludwik Miętta-Mikołajewicz. - Wcześniej pod okiem trenera Downara-Zapolskiego ćwiczyły obie Białorusinki, Trafimava i Kress, ale po 20 sierpnia wyjechały na mecze swojej reprezentacji. Z kolei Serbki Perovanović i Skerović w Polsce były tylko na meczu w Jaworznie, gdzie przegrały z naszą kadrą w eliminacjach ME. W Wiśle mają się pojawić we wtorek. Wtedy też wrócą zawodniczki z Białorusi i nasza reprezentantka kraju, Kenig.
- A kiedy można spodziewać się Amerykanek Johnson i Smith?
- Ta pierwsza poinformowała klub, że przyleci do Polski 30 września. Z kolei Smith z zespołem Sacramento Monarchs awansowała do fazy play off w WNBA i jej przylot do Krakowa uzależniony jest od tego jak daleko jej zespół w tym play off zabrnie.
Jak już informowaliśmy złota medalistka olimpijska z Aten Johnson, to najdroższa w historii klubu koszykarka. Jej kontrakt opiewa na 100 tys. dolarów, ta kwota może wzrosnąć, o ile zrealizowane zostaną postawione przed zespołem cele. Jej rodaczka Smith ma kontrakt na poziomie 80 tys. dolarów. Uposażenia Hiszpanki, Białorusinek i Serbek, to 4-5 tys. dolarów miesięcznie.
Dziś Wisła wyjeżdża w mocno okrojonym składzie na turniej do Koszyc. Na Słowacji grać będzie Lopez, ale z kolei zabraknie kontuzjowanej Czepiec, która ma skręcony staw skokowy. Wisła na Słowacji rywalizować będzie z BSE Budapeszt, USK Praga i Deltą Koszyce.
Janusz KOZIOŁ - Gazeta Krakowska
