W sobotę swój pierwszy mecz sezonu 2004/2005 w ekstraklasie kobiet rozegrają koszykarki AZS PWSZ TelecomMedia Gorzów Wlkp.
Należycie skoncentrowane, z respektem dla utytułowanych rywalek, ale bez kompleksów przystąpią gorzowskie akademiczki do swego pierwszego sezonu w żeńskiej ekstraklasie. W przygotowania do rozgrywek beniaminek włożył wiele wysiłku, by godnie zaprezentować swoje miasto, uczelnię i patronów.
Długa lista sponsorów
- Jest to najmłodsza drużyna w ekstraklasie i najładniejsza – zapewnia wiceprezes klubu, poseł Kazimierz Marcinkiewicz. – Choć jesteśmy beniaminkiem, udało nam się pozyskać wielu sponsorów. Tytularnym została warszawska firma z branży teleinformatycznej TelecomMedia, a sponsorem głównym, działająca na polskim rynku firma ubezpieczeniowa Tryg-Polska. Poza tym mamy 21 sponsorów z naszego regionu, a z kolejnymi prowadzimy rozmowy. W ten sposób udało nam się na najbliższy sezon zapiąć budżet całego klubu w wysokości 800 tysięcy złotych, co ma pomóc w osiągnięciu podstawowego celu, jakim jest utrzymanie w ekstraklasie.
Podwojone pieniądze
zasługa wiceprezesa Ireneusza Madeja. Można jednak dodać, że krezusi polskiej Sharp Torell Basket Ligi – kluby z Gdyni i Krakowa, dysponują budżetami pięciomilionowymi...
Kadra pierwszego zespołu gorzowianek składa się z 16 zawodniczek.
- Niemal wszystkie dziewczęta wychowały się w Gorzowie lub się tu uczą – mówi trener Dariusz Maciejewski. – Jedyne wzmocnienia, to Agnieszka Szott i Marta Żyłczyńska, które też zaczynały swą karierę w gorzowskim klubie. Doszły wychowanki z zespołu juniorek i w tym składzie – z dotychczasową kadrą szkoleniową – postaramy się stawić skutecznie czoła rywalkom.
Drugim trenerem jest Janusz Wierzbicki, kierownikiem drużyny i asystentem trenera Robert Pieczyrak, lekarzem Anna Łoś, a trenerem odnowy Robert Brałko.
Rywalki z importem
Do pierwszego występu pozostało kilka dni. Z jakiego pułapu startują gorzowianki?
- Myślę, że jesteśmy w dobrej formie, nasze przygotowania przebiegały bez zakłóceń, a jedyną komplikacją były kontuzje bądź urazy kilku zawodniczek, zwłaszcza Basi Kaszewskiej i Agnieszki Szott – dodaje szkoleniowiec. – Na początku rozgrywek mamy trudne rywalki. Lublinianki mają w swych szeregach dwie Amerykanki, Czeszkę, Słowaczkę. Liczę jednak na naszą zespołowość i solidne przygotowanie.
Gorzowski trener uważa, że faworytem rozgrywek jest jak zwykle Lotos VBW Clima Gdynia, a bardzo silna będzie też Wisła Can-Pack Kraków, która zakontraktowała aż dziewięć zawodniczek zagranicznych, w tym dwie z amerykańskiej ekipy na igrzyska w Atenach. Między nimi rozstrzygnie się zapewne kwestia tytułu mistrza Polski. Mocne będą też zapewne PZU Polfa Pabianice i CCC Polkowice. – Pozostałe zespoły leżą w naszym zasięgu, więc postaramy się sprawić kilka niespodzianek i wygrać tyle spotkań, by zapewnić sobie dalsze występy w ekstraklasie – deklaruje Maciejewski.
JANUSZ DOBRZYŃSKI Gazeta Lubuska
Pod nową nazwą
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Re: Pod nową nazwą
Viallos pisze:- Jest to najmłodsza drużyna w ekstraklasie i najładniejsza – zapewnia wiceprezes klubu, poseł Kazimierz Marcinkiewicz.
tu bym sie kłócił
fakt, są Agnieszka Szott i Magda Kozdroń, ale (nie ujmując nic pozostałym zawodniczkom z Gorzowa) to chyba na tyle
nie musze chyba mówić, że moim zdaniem najładniejsze dziewczyny grają w Polkowicah
Gorzowskie koszykarki po sześciu latach przerwy znów zagrają w ekstraklasie
Nasza drużyna będzie występowała pod nazwą AZS PWSZ Telecommedia Gorzów.
Pierwsze dwa pojedynki w Torell Basket Lidze (tak nazywają się oficjalnie rozgrywki pań) mają już za sobą mistrzynie Polski Lotos Gdynia, które ograły awansem zespoły z Polkowic i Brzegu. Oficjalnie ekstraliga rusza w najbliższą sobotę. Zagra w niej 10 zespołów. Jeden pod koniec marca przyszłego roku opuści elitę. W doborowym towarzystwie zagra też AZS PWSZ Telecommedia Gorzów.
PODWOJONY BUDŻET
Nazwa gorzowskiej drużyny po awansie wydłużyła się. Działacze AZS PWSZ Telecommedia po bardzo pracowitym lecie zdobyli pieniądze na występy zespołu w najwyższej klasie. - Mamy najmłodszą i najładniejszą drużynę w ekstraklasie, dlatego mimo, że jesteśmy beniaminkiem udało nam się namówić do współpracy sporą liczbę sponsorów - mówił wiceprezes AZS PWSZ Kazimierz Marcinkiewicz. - Sponsorem tytularnym jest warszawska firma z branży teleinformatycznej, a sponsorem głównym firma ubezpieczeniowa Tryg. Poza tym wspiera nas ponad 20 sponsorów lokalnych.
Budżet całego klubu, czyli nie tylko drużyny seniorek, ale także wszystkich grup młodzieżowych, na najbliższy sezon zamknie się kwotą 800 tys. zł - dwa razy większą niż w I lidze. Nie jest to wiele przy budżetach Lotosy Gdynia i Wisły Kraków - około 5 mln zł, czy Pabianic - 3,5 mln złotych. Inaczej jednak buduje się zespół na mistrzostwo, ściągając armię zaciężną i zagraniczne gwiazdy, inaczej, dużo taniej, gdy na razie nie ma się medalowych aspiracji, a skład oparty jest na własnych wychowankach. - Drużyna powinna tylko myśleć o grze i walczyć ze wszystkich sił o utrzymanie się w ekstraklasie, taki stawiamy przed zespołem cel - mówił Marcinkiewicz.
TYLKO NASZE DZIEWCZYNY
Po awansie do ekstraklasy w zespole doszło tylko do dwóch istotnych zmian. Do drużyny doszły 23-letnia Marta Żyłczyńska i o rok młodsza Agnieszka Szott. Są to koszykarki, które sześć lat temu, po rozwiązaniu zespołu seniorek w Stilonie, jako juniorki odeszły z Gorzowa. - Kadra naszego zespołu będzie liczyła 16 zawodniczek - mówił trener AZS PWSZ Dariusz Maciejewski. - Wszystkie są naszymi wychowankami. Te, które nas wzmocniły, pasowały do naszej koncepcji budowania drużyny i też są gorzowiankami, tutaj zaczynały swoje kariery. Przygotowania komplikowały nam trochę urazy. Basia Kaszewska leczyła złamany nos. Kontuzje dopadły także Agnieszkę Szott, która miejmy nadzieję wykuruje kolano i zagra w sobotę w Chełmie.
Od początku na liderkę zespołu kreowana jest właśnie mierząca 186 cm skrzydłowa Agnieszka Szott. Jest to jedna z najbardziej utalentowanych koszykarek w Polsce. Przymierzana do narodowej drużyny seniorek. W kilku sparingach pokazała wielkie możliwości. Nie omijały ją niestety urazy i to może być problem AZS PWSZ. - Na niej koncentruje się uwaga przeciwniczek - mówił Maciejewski. - Jest bardzo mocno atakowana. Koszykówka jest coraz bardziej kontaktowa i trzeba się z tym pogodzić, że w lidze nie będzie inaczej. Nasza w tym głowa, sztabu szkoleniowego i lekarzy, aby nasza liderka była z zespołem do ostatniego meczu.
Gorzowianki w okresie przygotowawczym rozegrały 17 spotkań towarzyskich, wszystkie z zespołami polskiej ekstraklasy lub z ligi zagranicznych. - Plan na ten sezon jest prosty. Musimy wygrać tyle spotkań, aby zostać w najwyższej lidze - zapowiada Maciejewski. - Sprawienie kilku miłych niespodzianek też leży w naszym zasięgu, co pokazały gry kontrolne.
WOJNA GDYŃSKO-KRAKOWSKA
W ostatnich latach żeńska liga koszykówki była wyjątkowo nudna. Od początku wiadomo było, że mistrzem i tak zostanie Lotos Gdynia, a jedyną niewiadomą było to, czy któremuś zespołowi choć raz uda się pokonać gdynianki, które nieprzerwanie od 1998 roku kończą rozgrywki ze złotym medalem.
W tym sezonie może się to zmienić. Działacze Wisły Kraków zbudowali bowiem skład, który ma ogromne szanse nie tylko na zdetronizowanie Lotosu, ale także na sukces w rozgrywkach europejskich. Do Krakowa sprowadzono nowego trenera Arkadiusza Konieckiego i aż dziesięć koszykarek. Nową zawodniczką "Białej Gwiazdy" stała się 30-letnia Shannon Johnson. - Uważana za najlepiej wyszkoloną koszykarkę na świecie - mówił trener Maciejewski. To aktualna mistrzyni olimpijska z Aten z reprezentacją USA. W Stanach występuje na pozycji rozgrywającej w klubie WNBA (zawodowej ligi kobiet w USA) z San Antonio. W Krakowie ma zarabiać ponad 10 tys. dolarów miesięcznie. Na nieco mniejsze zarobki może liczyć kolejna krakowska Amerykanka Tangela Smith. To z kolei gwiazda Sacramento Monarchs, zespołu, który dotarł w tym sezonie do finału Konferencji Zachodniej WNBA.
Broniący tytułu Lotos ma również silny skład. W gdyńskim klubie pozostały najlepsze polskie koszykarki - Małgorzata Dydek oraz Agnieszka Bibrzycka, a także Amerykanka Elaine Powell. Natomiast w miejsce innych podstawowych zawodniczek - Natalii Wodopianowej oraz Chasity Melvin zatrudniono m.in. gwiazdę Detroit Shock Deanne Nolan, reprezentantkę Serbii i Czarnogóry Monikę Veselovski oraz Ewelinę Kobryń z Krakowa.
- Bardzo silne składy mają także zespoły z Pabianic i Polkowic - tak prognozuje trener Maciejewski. - Pozostałe drużyny będą w naszym zasięgu. Gdzie będzie miejsce AZS PWSZ trudno powiedzieć. W tym sezonie liga jest nieprzewidywalna. Na pozycjach od piątej do dziesiątej wszystko może się wydarzyć.
TEN MECZ MUSIMY WYGRAĆ
Dodatkowym utrudnieniem dla beniaminka będzie kalendarz rozgrywek. Przez remont hali uczelni pierwsze cztery spotkania ligowe AZS PWSZ Telecommedia rozegra na wyjeździe. Od razu gorzowianki trafią na rywalki, które mają walczyć o medale. O aktualnym poziomie ekstraklasy przekonają się jeszcze w październiku w Gdyni, Pabianicach i Polkowicach. W każdym ze spotkań nasze akademiczki chcą się pokazać z jak najlepszej strony. W najbliższą sobotę do Chełma pojadą jednak wygrać. - Mecz z Meblotapem AZS PWSZ będzie niezwykle ważny - mówił Maciejewski. - Zespół rywalek został zebrany tuż przed ligą, nie grał nawet spotkań towarzyskich. Działacze ściągają jednak doświadczone zawodniczki, także zagraniczne, w tym Amerykanki. Jeśli to nie będą jakieś wielkie indywidualności to liczę na naszą zespołowość.
Hala Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej przy ul. Chopina powinna być gotowa na 30 października. - Wtedy zagramy bardzo ważny mecz z Ostrovią Ostrów, z którą prawdopodobnie będziemy się bili o utrzymanie w ekstraklasie, a wszystko co ponad to ugramy to będzie nasz ogromny sukces - mówił wiceprezes AZS PWSZ Ireneusz Madej. - Do dyspozycji kibiców będą dwie trybuny. Mecze będzie mogło oglądać około tysiąca widzów.
Bilety na mecze w Gorzowie będą kosztować 10 i 5 zł. Od 20 października w klubie przy ul. Chopina będzie można kupować karnety na cały sezon - mecze ligowe sezonu zasadniczego i play off oraz Pucharu Polski (AZS PWSZ zagra w tych rozgrywkach od listopada). Karnet normalny będzie kosztował 150 zł, a ulgowy 75 zł.
KADRA GORZOWSKIEJ DRUŻYNY:
Rozgrywające - Katarzyna Czubak (19 lat), Weronika Toporowska (21), Marta Pawłowska (24).
Skrzydłowe - Joanna Sochacka (21), Alicja Suwary (26), Magdalena Kozdroń (24), Joanna Semerda (22), Barbara Kaszewska (24), Joanna Zalesiak (16), Agnieszka Szott (22), Marta Żyłczyńska (23), Małgorzata Cichocka (18), Martyna Torchała (18).
Środkowe - Dagmara Mroczek (20), Justyna Żurowska (19), Monika Kramer (20).
Trener - Dariusz Maciejewski, drugi trener - Janusz Wierzbicki, asystent trenera i kierownik drużyny - Krzysztof Pieczyrak, trener odnowy - Robert Brałko, lekarz - Anna Łoś.
Ireneusz Klimczak (Gazeta Wyborcza)
Nasza drużyna będzie występowała pod nazwą AZS PWSZ Telecommedia Gorzów.
Pierwsze dwa pojedynki w Torell Basket Lidze (tak nazywają się oficjalnie rozgrywki pań) mają już za sobą mistrzynie Polski Lotos Gdynia, które ograły awansem zespoły z Polkowic i Brzegu. Oficjalnie ekstraliga rusza w najbliższą sobotę. Zagra w niej 10 zespołów. Jeden pod koniec marca przyszłego roku opuści elitę. W doborowym towarzystwie zagra też AZS PWSZ Telecommedia Gorzów.
PODWOJONY BUDŻET
Nazwa gorzowskiej drużyny po awansie wydłużyła się. Działacze AZS PWSZ Telecommedia po bardzo pracowitym lecie zdobyli pieniądze na występy zespołu w najwyższej klasie. - Mamy najmłodszą i najładniejszą drużynę w ekstraklasie, dlatego mimo, że jesteśmy beniaminkiem udało nam się namówić do współpracy sporą liczbę sponsorów - mówił wiceprezes AZS PWSZ Kazimierz Marcinkiewicz. - Sponsorem tytularnym jest warszawska firma z branży teleinformatycznej, a sponsorem głównym firma ubezpieczeniowa Tryg. Poza tym wspiera nas ponad 20 sponsorów lokalnych.
Budżet całego klubu, czyli nie tylko drużyny seniorek, ale także wszystkich grup młodzieżowych, na najbliższy sezon zamknie się kwotą 800 tys. zł - dwa razy większą niż w I lidze. Nie jest to wiele przy budżetach Lotosy Gdynia i Wisły Kraków - około 5 mln zł, czy Pabianic - 3,5 mln złotych. Inaczej jednak buduje się zespół na mistrzostwo, ściągając armię zaciężną i zagraniczne gwiazdy, inaczej, dużo taniej, gdy na razie nie ma się medalowych aspiracji, a skład oparty jest na własnych wychowankach. - Drużyna powinna tylko myśleć o grze i walczyć ze wszystkich sił o utrzymanie się w ekstraklasie, taki stawiamy przed zespołem cel - mówił Marcinkiewicz.
TYLKO NASZE DZIEWCZYNY
Po awansie do ekstraklasy w zespole doszło tylko do dwóch istotnych zmian. Do drużyny doszły 23-letnia Marta Żyłczyńska i o rok młodsza Agnieszka Szott. Są to koszykarki, które sześć lat temu, po rozwiązaniu zespołu seniorek w Stilonie, jako juniorki odeszły z Gorzowa. - Kadra naszego zespołu będzie liczyła 16 zawodniczek - mówił trener AZS PWSZ Dariusz Maciejewski. - Wszystkie są naszymi wychowankami. Te, które nas wzmocniły, pasowały do naszej koncepcji budowania drużyny i też są gorzowiankami, tutaj zaczynały swoje kariery. Przygotowania komplikowały nam trochę urazy. Basia Kaszewska leczyła złamany nos. Kontuzje dopadły także Agnieszkę Szott, która miejmy nadzieję wykuruje kolano i zagra w sobotę w Chełmie.
Od początku na liderkę zespołu kreowana jest właśnie mierząca 186 cm skrzydłowa Agnieszka Szott. Jest to jedna z najbardziej utalentowanych koszykarek w Polsce. Przymierzana do narodowej drużyny seniorek. W kilku sparingach pokazała wielkie możliwości. Nie omijały ją niestety urazy i to może być problem AZS PWSZ. - Na niej koncentruje się uwaga przeciwniczek - mówił Maciejewski. - Jest bardzo mocno atakowana. Koszykówka jest coraz bardziej kontaktowa i trzeba się z tym pogodzić, że w lidze nie będzie inaczej. Nasza w tym głowa, sztabu szkoleniowego i lekarzy, aby nasza liderka była z zespołem do ostatniego meczu.
Gorzowianki w okresie przygotowawczym rozegrały 17 spotkań towarzyskich, wszystkie z zespołami polskiej ekstraklasy lub z ligi zagranicznych. - Plan na ten sezon jest prosty. Musimy wygrać tyle spotkań, aby zostać w najwyższej lidze - zapowiada Maciejewski. - Sprawienie kilku miłych niespodzianek też leży w naszym zasięgu, co pokazały gry kontrolne.
WOJNA GDYŃSKO-KRAKOWSKA
W ostatnich latach żeńska liga koszykówki była wyjątkowo nudna. Od początku wiadomo było, że mistrzem i tak zostanie Lotos Gdynia, a jedyną niewiadomą było to, czy któremuś zespołowi choć raz uda się pokonać gdynianki, które nieprzerwanie od 1998 roku kończą rozgrywki ze złotym medalem.
W tym sezonie może się to zmienić. Działacze Wisły Kraków zbudowali bowiem skład, który ma ogromne szanse nie tylko na zdetronizowanie Lotosu, ale także na sukces w rozgrywkach europejskich. Do Krakowa sprowadzono nowego trenera Arkadiusza Konieckiego i aż dziesięć koszykarek. Nową zawodniczką "Białej Gwiazdy" stała się 30-letnia Shannon Johnson. - Uważana za najlepiej wyszkoloną koszykarkę na świecie - mówił trener Maciejewski. To aktualna mistrzyni olimpijska z Aten z reprezentacją USA. W Stanach występuje na pozycji rozgrywającej w klubie WNBA (zawodowej ligi kobiet w USA) z San Antonio. W Krakowie ma zarabiać ponad 10 tys. dolarów miesięcznie. Na nieco mniejsze zarobki może liczyć kolejna krakowska Amerykanka Tangela Smith. To z kolei gwiazda Sacramento Monarchs, zespołu, który dotarł w tym sezonie do finału Konferencji Zachodniej WNBA.
Broniący tytułu Lotos ma również silny skład. W gdyńskim klubie pozostały najlepsze polskie koszykarki - Małgorzata Dydek oraz Agnieszka Bibrzycka, a także Amerykanka Elaine Powell. Natomiast w miejsce innych podstawowych zawodniczek - Natalii Wodopianowej oraz Chasity Melvin zatrudniono m.in. gwiazdę Detroit Shock Deanne Nolan, reprezentantkę Serbii i Czarnogóry Monikę Veselovski oraz Ewelinę Kobryń z Krakowa.
- Bardzo silne składy mają także zespoły z Pabianic i Polkowic - tak prognozuje trener Maciejewski. - Pozostałe drużyny będą w naszym zasięgu. Gdzie będzie miejsce AZS PWSZ trudno powiedzieć. W tym sezonie liga jest nieprzewidywalna. Na pozycjach od piątej do dziesiątej wszystko może się wydarzyć.
TEN MECZ MUSIMY WYGRAĆ
Dodatkowym utrudnieniem dla beniaminka będzie kalendarz rozgrywek. Przez remont hali uczelni pierwsze cztery spotkania ligowe AZS PWSZ Telecommedia rozegra na wyjeździe. Od razu gorzowianki trafią na rywalki, które mają walczyć o medale. O aktualnym poziomie ekstraklasy przekonają się jeszcze w październiku w Gdyni, Pabianicach i Polkowicach. W każdym ze spotkań nasze akademiczki chcą się pokazać z jak najlepszej strony. W najbliższą sobotę do Chełma pojadą jednak wygrać. - Mecz z Meblotapem AZS PWSZ będzie niezwykle ważny - mówił Maciejewski. - Zespół rywalek został zebrany tuż przed ligą, nie grał nawet spotkań towarzyskich. Działacze ściągają jednak doświadczone zawodniczki, także zagraniczne, w tym Amerykanki. Jeśli to nie będą jakieś wielkie indywidualności to liczę na naszą zespołowość.
Hala Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej przy ul. Chopina powinna być gotowa na 30 października. - Wtedy zagramy bardzo ważny mecz z Ostrovią Ostrów, z którą prawdopodobnie będziemy się bili o utrzymanie w ekstraklasie, a wszystko co ponad to ugramy to będzie nasz ogromny sukces - mówił wiceprezes AZS PWSZ Ireneusz Madej. - Do dyspozycji kibiców będą dwie trybuny. Mecze będzie mogło oglądać około tysiąca widzów.
Bilety na mecze w Gorzowie będą kosztować 10 i 5 zł. Od 20 października w klubie przy ul. Chopina będzie można kupować karnety na cały sezon - mecze ligowe sezonu zasadniczego i play off oraz Pucharu Polski (AZS PWSZ zagra w tych rozgrywkach od listopada). Karnet normalny będzie kosztował 150 zł, a ulgowy 75 zł.
KADRA GORZOWSKIEJ DRUŻYNY:
Rozgrywające - Katarzyna Czubak (19 lat), Weronika Toporowska (21), Marta Pawłowska (24).
Skrzydłowe - Joanna Sochacka (21), Alicja Suwary (26), Magdalena Kozdroń (24), Joanna Semerda (22), Barbara Kaszewska (24), Joanna Zalesiak (16), Agnieszka Szott (22), Marta Żyłczyńska (23), Małgorzata Cichocka (18), Martyna Torchała (18).
Środkowe - Dagmara Mroczek (20), Justyna Żurowska (19), Monika Kramer (20).
Trener - Dariusz Maciejewski, drugi trener - Janusz Wierzbicki, asystent trenera i kierownik drużyny - Krzysztof Pieczyrak, trener odnowy - Robert Brałko, lekarz - Anna Łoś.
Ireneusz Klimczak (Gazeta Wyborcza)
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości
