PZU Polfa Pabianice - AZS PWSZ Gorzów W. 83-57
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- Viallos
- Administrator
- Posty: 1827
- Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
PZU Polfa Pabianice - AZS PWSZ Gorzów W. 83-57
Trwa prezentacja zawodniczek.
Do przerwy:
Polfa: Głaszcz 12pkt, Pantelejeva 10pkt
AZS: Szott 6pkt, Żurowska 4pkt
Po meczu:
Perlińska i Głaszcz 16pkt
Szott 15pkt
Do przerwy:
Polfa: Głaszcz 12pkt, Pantelejeva 10pkt
AZS: Szott 6pkt, Żurowska 4pkt
Po meczu:
Perlińska i Głaszcz 16pkt
Szott 15pkt
- Viallos
- Administrator
- Posty: 1827
- Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Kolejne zwycięstwo w TBL odniosły koszykarki PZU Polfy Pabianice. Przeciwnikiem pabianiczanek był beniaminek naszej ligi AZS PWSZ Gorzów.
Mecz od początku do końca toczył się pod dyktando gospodyń i ich zwycięstwo ani na moment nie było zagrożone.
Gospodynie od początku wysoko odskoczyły i w kolejnych częściach meczu stopniowo powiększały przewagę. Bardzo dobre spotkanie rozgrywały Perlińska i Pantelejeva. Pierwsza imponowała rzutami za 3pkt. W dogrywanej akcji (2sek) z zimną krwią oddała piękny rzut mimo mocnej obrony rywalek. Natomiast Pantelejeva tradycyjnie pewnie kończyła solowe akcje. Na uwage zasługuje też świetny początek Głaszcz i to głównie dzięki niej w pierwszej kwarcie Polfa tak wysoko prowadziła. Należy pochwalić jednak cały zespół, który gra ładną dla oka kombinacyjna koszykówkę, a co najważniejsze skuteczną. Jednak prawdziwy test przed zespołem już w najbliższą środę. Przeciwnikiem będzie krakowska Wisła. Ten mecz pokaże ile wart jest pabianicki zespół. Zespołowi z Gorzowa walki i ambicji odmówić nie można jednak zastanawiają pewne ruchy poczynione w ostatnich dniach. Nieporozumieniem wydaje się sprowadzeniem do zespołu centra z USA, zawodniczka która zapewne zarabia niemałe pieniądze, jednak jej gra pozostawia wiele do życzenia. Dużo strat, niecelnych rzutów i w efekcie częste zmiany i siedzenie na ławce - napewno inaczej wyobrażali sobie to "wzmocnienie" trenerzy AZSu. Gra zespołu opiera się na Agnieszce Szott, która bez odpowiedniego wsparcia koleżanek sama meczu nie wygra. Pzebłyski dobrej gry mają Semerda oraz Żurowska - jednak to za mało na silny, wyrównany zespół z Pabianic. Gorzowianki będą musiały szukać punktów w meczach z takimi zespołami jak Ostrovia czy Cukierki.
PZU Polfa Pabianice - AZS PWSZ Gorzów 83:57
Najskuteczniejsze:
Polfa: Pantelejeva 17, Perlińska i Głaszcz 17
AZS: Szott 16
Mecz od początku do końca toczył się pod dyktando gospodyń i ich zwycięstwo ani na moment nie było zagrożone.
Gospodynie od początku wysoko odskoczyły i w kolejnych częściach meczu stopniowo powiększały przewagę. Bardzo dobre spotkanie rozgrywały Perlińska i Pantelejeva. Pierwsza imponowała rzutami za 3pkt. W dogrywanej akcji (2sek) z zimną krwią oddała piękny rzut mimo mocnej obrony rywalek. Natomiast Pantelejeva tradycyjnie pewnie kończyła solowe akcje. Na uwage zasługuje też świetny początek Głaszcz i to głównie dzięki niej w pierwszej kwarcie Polfa tak wysoko prowadziła. Należy pochwalić jednak cały zespół, który gra ładną dla oka kombinacyjna koszykówkę, a co najważniejsze skuteczną. Jednak prawdziwy test przed zespołem już w najbliższą środę. Przeciwnikiem będzie krakowska Wisła. Ten mecz pokaże ile wart jest pabianicki zespół. Zespołowi z Gorzowa walki i ambicji odmówić nie można jednak zastanawiają pewne ruchy poczynione w ostatnich dniach. Nieporozumieniem wydaje się sprowadzeniem do zespołu centra z USA, zawodniczka która zapewne zarabia niemałe pieniądze, jednak jej gra pozostawia wiele do życzenia. Dużo strat, niecelnych rzutów i w efekcie częste zmiany i siedzenie na ławce - napewno inaczej wyobrażali sobie to "wzmocnienie" trenerzy AZSu. Gra zespołu opiera się na Agnieszce Szott, która bez odpowiedniego wsparcia koleżanek sama meczu nie wygra. Pzebłyski dobrej gry mają Semerda oraz Żurowska - jednak to za mało na silny, wyrównany zespół z Pabianic. Gorzowianki będą musiały szukać punktów w meczach z takimi zespołami jak Ostrovia czy Cukierki.
PZU Polfa Pabianice - AZS PWSZ Gorzów 83:57
Najskuteczniejsze:
Polfa: Pantelejeva 17, Perlińska i Głaszcz 17
AZS: Szott 16
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
I się Pan Panie kolego bardzo mylisz bo miałem przyjemnosć oglądac grę gorzowianek i rozmawiac z trenerem i zawodniczkami Włókniarza. Gorzów mimo wysokiej porażki zagrał bardzo mocno i agresywnie w obronie, energicznie i na pewno wynik nie odzwierciedla tego co działo się na parkiecie. Oczywiscie gospodynie były w każdym elemencie lepsze ale musiały się naprawfe namachać. Po tym co zobaczyłem myśle ze Gorzów spokojnie idzie na szóste jeśli nie na piąte miejsce.Saletra pisze:Tylko jedno zdanie komentarza : po dwóch ostatnich meczach AZS-u -moża powiedzieć, że lepszą nazwą zespołu byłaby raczej Tele-comedia. Bo inaczej występów Gorzowianek scharakteryzować się nie da.

- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
Potwierdzm. Dwa mecze Gorzowa - dwie wysokie porażki. Jednak biorąc pod uwage z kim, to wydaje się to całkiem normalne. Tym bardziej patrząc na układ sił w lidze. Według mnie to gorzowianki mogą zająć wysokie miejsce w lidze (nawet 4-5). tylko M.K. musi więcej i odważniej grać
.
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Tak, tak M.K., a przede wszystkim musi szybciej się przebierac a tak starciła ta niepowtarzalną szansę...Szymon pisze:Potwierdzm. Dwa mecze Gorzowa - dwie wysokie porażki. Jednak biorąc pod uwage z kim, to wydaje się to całkiem normalne. Tym bardziej patrząc na układ sił w lidze. Według mnie to gorzowianki mogą zająć wysokie miejsce w lidze (nawet 4-5). tylko M.K. musi więcej i odważniej grać![]()
.


- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
Mikey pisze:Tak, tak M.K., a przede wszystkim musi szybciej się przebierac a tak starciła ta niepowtarzalną szansę...Szymon pisze:Potwierdzm. Dwa mecze Gorzowa - dwie wysokie porażki. Jednak biorąc pod uwage z kim, to wydaje się to całkiem normalne. Tym bardziej patrząc na układ sił w lidze. Według mnie to gorzowianki mogą zająć wysokie miejsce w lidze (nawet 4-5). tylko M.K. musi więcej i odważniej grać![]()
.
Pewnie że straciła. Ale to wina tylko i wyłącznie pana D.R. że on nie bierze prysznica
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
Ta amerykanka to tak coś mi się zdaje że będzie kolejnym "egzotycznym śladem" w naszej lidze. Co do większego oporu gorzowianek. Mecz praktycznie był rozstrzygnięty po pierwszej kwarcie i tak sobie myślę że po co grać i tracić siły, narażac się na ewentualne kontuzje (czyt. A.Szott) by przegrać mecz różnicą np. 5 punktów? Wydaje mi się że lepiej zgrywać zespół, ćwiczyć nowe zagrywki na przyszłość. I tak sobie czaszkuje że takie właśnie mecze, wysoko przegrane jak z nami czy Gdynią (najprawdopodbniej również z Wisłą) mogą przynieść wiele pożytku dla gorzowskiego beniaminka na przyszłość.
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


- Viallos
- Administrator
- Posty: 1827
- Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Mikey pisze:Amerykanka jak na razie słabiuteńka, jedna ze slabszych ogniw drużyny, moze potem cos pokaże bo dziś była fatalna
Dokładnie! Napisałem to samo wyżej ale powtórzę - nie wiem czy słuszne było jej sprowadzenie i burzenie trochę przy tym koncepcji budowania zespołu opartego na własnych wychowankach. Może się nagle okazać że zaczynają się jakieś tarcia w zespole. Ale czas pokaże.
Zgadzam się Viallos w 100%... zresztą pisałem o tym zaraz po informacji o jej zatrudnieniu. Najlepsze jest to, że ta biedulka praktycznie od razu stoi na straconej pozycji. Dotąd spełniała jedynie zadania typowej "role-player'ki". Zebrać jak najwięcej piłek, dorzucić kilka punktów - żadna liderka, jak chcieli ją widzieć w Gorzowie. Do tego strasznie młoda pierwszy raz wyjezdza z USA, a w Polsce już nie takie "żołtodzioby" kompletnie się kompromitowały. W Gorzowie na dodatek wywarto na niej straszną presję - pierwsza zagraniczna zawodniczka w historii. "Czy wie, że w naszym kraju grają Powell, Nolan, Shannon Johnson?", "Czy wie, że jest pierwszą..." - po takim powitaniu na pewno jej się trzęsa ręcę. Każdej by się trzęsły. To byłby dobry transfer, gdyby np planowano ją zatrzymac na dwa, trzy lata, jednak znając życie po kilku słabych meczach po prostu przyjmie się opinia, że jest słaba i nawet do Świąt nie dogra w Polsce.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
- Viallos
- Administrator
- Posty: 1827
- Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Zapraszam do obejrzenia w Hyde Parku specjalnych zdjęć z tego meczu.
http://www.kosz.webd.pl/kkforum/viewtopic.php?t=675
http://www.kosz.webd.pl/kkforum/viewtopic.php?t=675
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości



