Natalia Trafimava

Jeśli Twój zespół nie ma jeszcze osobnego podforum, pokaż w tym dziale, że na to zasługuje!

Moderatorzy: sawa_JGora, Platini, ludzik76, Moderatorzy

Awatar użytkownika
garnett
Junior
Posty: 2553
Rejestracja: 27 grudnia 2006, 22:44
Lokalizacja: Kraków

Natalia Trafimava

Postautor: garnett » 12 października 2007, 14:56

Medal ME ze szczególną dedykacją


W czwartek pierwszy trening z zespołem Wisły Can-Pack Kraków odbyła brązowa medalistka mistrzostw europy Natalia Trafimava. Białorusinka "zadedykowała" krążek byłemu trenerowi "Białej Gwiazdy" Elmedinowi Omaniciowi, który nie chciał przekonać się do jej talentu.

INTERIA.PL: Trudno sobie wyobrazić lepszy debiut na mistrzostwach Europy. W pierwszym starcie w imprezie reprezentacja Białorusi wskoczyła na podium!

Natalia Trafimava, Wisła Can-Pack Kraków: - To dla nas fantastyczny rezultat, tym bardziej, że nikt się tego nie spodziewał. Dlatego radość jest podwójna.

Kiedy uwierzyłyście, że ten medal jest możliwy?

- Myślę, że wtedy kiedy ograłyśmy Czeszki w ćwierćfinale. Wiedziałyśmy wcześniej, że Łotwa pokonała Francję i ewentualnie jeśli przegramy w półfinale z Hiszpanią to w meczu o brąz spotkamy się z Łotwą, z którą co roku gramy i regularnie wygrywamy. Wtedy pomyślałyśmy, że gorzej niż na trzecim miejscu nie będziemy (śmiech).

Pani wkład w ten medal, jako pierwszoplanowej postaci kadry był bardzo duży.

- Czy ja wiem? Najważniejsze, że mój zespół wygrał, a to ile kto punktów rzucił i jak zagrał schodzi na dalszy plan.

Co było najmocniejszą stroną waszego zespołu?

- Wszyscy na turnieju zwrócili uwagę, że bardzo dobrze bronimy. Czasami gra w defensywie wychodziła wręcz fantastycznie. Najlepiej ta obrona funkcjonowała właśnie w meczu z Czeszkami.

Nie pozwoliłyście faworytkom do medali zdobyć nawet 50 punktów w meczu.

- Dokładnie. To bardzo wysoka drużyna. Mogli wystawić w piątce nawet cztery dziewczyny mierzące powyżej 190 cm wzrostu.

Władze Wisły Can-Pack stawiają przed zespołem bardzo ambitne cele. Trener Herkt podkreśla, że w ciągu dwóch lat awansujecie do Final Four Euroligi.

- Wzmocnienia są na pozycji trenera i wśród zawodniczek. Chyba głupio by było sobie stawiać niski cel a robić mocną drużynę? To dla nas spore wyzwanie, ale bardzo przyjemne.

Czy ten medal oznacza dla Pani odrodzenie po słabszym sezonie pod okiem Elmedina Omanicia, który rzadko widział dla Pani miejsce na parkiecie?

- Ja myślę, że zadedykuje ten medal dla trenera Omanicia. Dlaczego? Żeby zobaczył, że Natalia Trafimava też potrafi grać, chociaż on w to nie wierzył.

Liczy Pani teraz na dłuższe występy?

- To będzie zależało od trenera Herkta. Ale z naszych wcześniejszych rozmów wiem, że trener chce dać szansę każdej z nas.

Zapytam jeszcze o reprezentację Polski. Czy brak naszej kadry na ME był dla Pani sporym zaskoczeniem?

- Tak na pewno. Pisałam nawet sms-a koleżankom, że już doleciałyśmy i spotkamy się we Włoszech, a w odpowiedzi dostałam wiadomość, że właśnie odpadły i wracają do Polski. To na pewno było duże zaskoczenie.

Rozmawiał: Dariusz Jaroń, INTERIA.PL

Awatar użytkownika
garnett
Junior
Posty: 2553
Rejestracja: 27 grudnia 2006, 22:44
Lokalizacja: Kraków

Postautor: garnett » 22 października 2007, 18:42

Wywiad z Natalią Trafimavą




O brązowym medalu Mistrzostw Europy 2007, decyzji pozostania w Wiśle Kraków,"nowej" drużynie Białej Gwiazdy oraz o decyzji w sprawie polskiego obywatelstwa opowiada Natalia Trafimava.




Zanim przejdziemy do rozmowy, chciałbym pogratulować Pani brązowego medalu Mistrzostw Europy. To nie lada osiągniecie...

-Na pewno, bo nie przypuszczałyśmy, że tak daleko dojedziemy. Bardzo się z tego cieszymy, ponieważ był to nasz pierwszy występ w finale Mistrzostw Europy i od razu zakończony takim sukcesem!




Nie miała Pani za wiele czasu na odpoczynek po zapewne męczących Mistrzostwach Europy, jednak mimo tego takie osiągnięcie chyba dodaje sił i pozwala na jeszcze lepsze wyniki?

-Oczywiście, to też w jakimś sensie dodaje motywacji, ale myślę, że najważniejsze jest to, że mamy fajny zespół, dobrego trenera i trzeba to wszystko tak ułożyć, żeby wyniki były jak najlepsze.



Zaliczając bardzo dobre występy w reprezentacji potwierdziła nam, zaś trenerowi Omanicowi udowodniła Pani, że nie bez powodu reprezentuje Pani Białoruś oraz Wisłę. To chyba daje dodatkową satysfakcję...

-Wydaje mi się, że nikomu nic nie muszę udowadniać i nie chcę, żeby ten sukces w reprezentacji był tak postrzegany. Gram dla samej przyjemności, bo koszykówka jest grą, która daje naprawdę wiele przyjemności, a zwłaszcza, kiedy masz takie wyniki.



Co zadecydowało, że jednak zostanie Pani w Wiśle na kolejny sezon? Decyzja była trochę trudna?

-Duży wpływ na tą decyzję miała kandydatura trenera Herkta. A ponieważ pracowałam z tym trenerem, wiem jaki jest wymagający i jakie cele sobie stawia, dlatego też chciałam z nim ponownie współpracować.



Niedawno miała miejsce prezentacja drużyny w Parku Wodnym. Co sądzi Pani o tego typu spotkaniach?

-Są to bardzo przydatne spotkania, ponieważ za pomocą takich imprez promujemy koszykówkę i chcemy, żeby jak najwięcej ludzi przychodziło na mecze i żeby zobaczyli oni, że koszykówka jest bardzo fajnym sportem, na który warto poświęcić chwilę czasu.



Wszystkie nowe zawodniczki dołączyły już do drużyny. Jak pierwsze wrażenia?

-Nowe dziewczyny są bardzo miłe i sympatyczne. Nie mamy żadnych problemów, ani językowych, ani kulturowych, ani żadnych innych. Wydaje mi się, że w tym roku znowu mamy bardzo fajny zespół i mam nadzieję, że szybko przełoży się to na grę i wspólnie wykonamy stawiane przed nami cele.




A na boisku? W meczu z Dudą Leszno świetnie rozumiała się Pani z Candice Dupree, co zaowocowało wieloma skutecznymi akcjami.

-Myślę, że każdej zawodniczce dobrze współpracuje się z Candice, która mimo młodego wieku jest bardzo doświadczoną koszykarką.




Co według Pani spowodowało, że drużyna odniosła porażkę w meczu o Superpuchar?

-Ciężko powiedzieć, gdyż był to nasz pierwszy mecz w nowym składzie. Możliwe, że za mało czasu spędziłyśmy razem na treningach. Było widać brak zgrania, niedokładność, bałagan. Jednak staramy się wykorzystać każdy mecz, żeby jak najlepiej przygotować się do Euroligii, bo to są dla nas najważniejsze rozgrywki.



Jak ocenia Pani swoją grę w ostatnich dwóch meczach? Szczególnie mecz Lesznem może zaliczyć Pani do udanych?

-Nie uważam, żeby było to coś wyjątkowego. To był chyba normalny mecz...



Czy ma Pani już polskie obywatelstwo? Czy coś „ruszyło” w tej sprawie?

-Póki co nic jeszcze nie ruszyło i chyba jeszcze muszę na nie poczekać...


Autorem wywiadu jest Parisien

www.forzawisla.pl


Wróć do „Inne kluby”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 11 gości