Spokój w Lotosie
Poniedziałek, 8 listopada 2004r.
Przed inauguracyjnym meczem sezonu Euroligi z belgijską Dexią Namur (Gdynia, 11. listopada, godz. 17.30) w drużynie koszykarek Lotosu panuje spokój i koncentracja.
W poniedziałek trener Krzysztof Koziorowicz zarządził tylko jeden wieczorny trening. Rano gdyńskie koszykarki odpoczywały po niedzielnym starciu z Gwiazdami Ligi (100:90). - Dla Deanny Nolan był to pierwszy mecz po zdjęciu z ręki opatrunku gipsowego, a dla Małgorzaty Dydek po przeziębieniu. Rozmawiałem z nimi po meczu i obie powiedziały mi, że czują się już dobrze i na czwartek będą gotowe do gry - dowiedzieliśmy się od trenera gdyńskiego zespołu, który na dziś zaplanował dwa treningi. Na porannym oprócz zajęć w hali, drużyna odwiedzi siłownię. W środę będzie tylko jeden trening przed południem i projekcja video.
- Dysponujemy tylko kasetą z meczu belgijskiej drużyny z poprzedniego sezonu. Podjęliśmy wprawdzie starania o nagranie ze spotkania Dexi z Vojevodiną (76:66), ale prawdę mówiąc nie bardzo wierzę, że je otrzymamy - przyznał Koziorowicz.
W dniu meczu gdynianki odbędą rano tradycyjny trening rzutowy. Kibicom przypominamy, że w bilety (cena od 7 do 20 zł) zaopatrywać się można w siedzibie SSA Basketball Investments w godz. 8.30 - 16.30. W dniu meczu kasy czynne będą od godz. 16.
(sus) - Dziennik Bałtyck
Przed meczem: Lotos Gdynia - Dexia Namur
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Lotos wchodzi do gry
Wtorek, 9 listopada 2004r.
Dzień Niepodległości będzie także dniem przystąpienia do rozgrywek Euroligi w sezonie 2004/05 koszykarek Lotosu. O godz. 17.30 w gdyńskiej hali GOSiR mistrzynie Polski rozpoczną grę z najlepszym belgijskom zespołem Dexia Namur.
Większość drużyn powiększonej w tym roku do 21 zespołów kobiecej Euroligi pierwszą kolejkę spotkań rozegrało w ubiegłym tygodniu. Lotos pauzował, a mistrzynie Belgii pokonały na własnym parkiecie innego debiutanta, Vojevodinę Nowy Sad 76:66.
Choć z Dexią koszykarki Lotosu nigdy jeszcze nie grały, zawodniczki tej drużyny są im dobrze znane. Amerykanki Nakia Sanford (193cm) i Rebekkah Brunson (191) w sezonie letnim występują w lidze WNBA. Pierwsza z nich reprezentuje barwy Washington Mystics, a druga Sacramento Monarchs. Podstawowymi zawodniczkami belgijskiej drużyny są też trzy Polki - Krystyna Szymańska Lara, Anna Wielebnowska i Elżbieta Międzik. W czwartkowym meczu większość atutów będzie jednak po stronie gospodyń, które wystąpią w najsilniejszym składzie. W pierwszej piątce wyjdą zapewne: Powell, Nolan, Bibrzycka, Troina i Dydek. W bardzo dobrej formie znajduje się Monika Veselovsky, która w trakcie meczu powinna zmieniać Deannę Nolan. Amerykanka niedawno zdjęła z ręki opatrunek gipsowy i trener Krzysztof Koziorowicz nie będzie chciał obciążać jej w pełnym zakresie. Z dużym zainteresowaniem oglądać będziemy wchodzące na parkiet z ławki rezerwowych młode gdyńskie środkowe, Ewelinę Kobryn i Aleksandrę Chomać. Takie mecze są dla nich doskonałą okazją do nabrania międzynarodowego doświadczenia.
Spotkanie w Gdyni poprowadzi łotewsko-fiński duet arbitrów, Oleks Latisavs i Juha-Pekka Orava, a funkcję komisarza pełnić będzie Algimantos Pavilonis z Litwy. Retransmisję z całego meczu przeprowadzi w czwartek regionalna Trójka od godz. 18.35-19.55. W bilety (cena od 7 do 20 zł) zaopatrywać się można w siedzibie SSA Basketball Investments w godz. 8.30 - 16.30. W dniu meczu kasy czynne będą od godz. 16.
Szybko i agresywnie
Krzysztof Koziorowicz
trener Lotosu
- Znamy dobrze poszczególne zawodniczki belgijskiej drużyny, ale nie wiemy do końca jaką wartość prezentują w zespole. Do końca nie wiemy również na co stać naszą drużynę w nowym składzie. Z pewnością w tym sezonie większy ciężar gry spoczywał będzie na zawodniczkach obwodu. Agresywna obrona, szybkie kontry oraz celne rzuty z dystansu, powinny być naszą mocną stroną. Z tego meczu powinniśmy wyjść obronną ręką.
Zestawienie kolejki
Grupa A: Kozaczka - Valenciennes, Gambrinus Brno - Wisła Can-Pack Kraków, Lietuvos Wilno - Sopron
Grupa B: Sporting Ateny - Dynamo Moskwa, Pecs - Lokomotiv Trutnov, Walencja - Delta Koszyce
Grupa C: Szolnok - Parma, Vojevodina Nowy Sad - Tarbes, Lotos Gdynia - Dexia Namur
Pierwsze piątki
Lotos Gdynia: Powell, Nolan, Bibrzycka, Troina, Dydek. Trener: Krzysztof Koziorowicz.
Dexia Namur: Szymańska-Lara, Charlier, Agabalova, Brunson, Wielebnowska. Trener: Benny Mertens.
Adam Suska - Dziennik Bałtycki
Wtorek, 9 listopada 2004r.
Dzień Niepodległości będzie także dniem przystąpienia do rozgrywek Euroligi w sezonie 2004/05 koszykarek Lotosu. O godz. 17.30 w gdyńskiej hali GOSiR mistrzynie Polski rozpoczną grę z najlepszym belgijskom zespołem Dexia Namur.
Większość drużyn powiększonej w tym roku do 21 zespołów kobiecej Euroligi pierwszą kolejkę spotkań rozegrało w ubiegłym tygodniu. Lotos pauzował, a mistrzynie Belgii pokonały na własnym parkiecie innego debiutanta, Vojevodinę Nowy Sad 76:66.
Choć z Dexią koszykarki Lotosu nigdy jeszcze nie grały, zawodniczki tej drużyny są im dobrze znane. Amerykanki Nakia Sanford (193cm) i Rebekkah Brunson (191) w sezonie letnim występują w lidze WNBA. Pierwsza z nich reprezentuje barwy Washington Mystics, a druga Sacramento Monarchs. Podstawowymi zawodniczkami belgijskiej drużyny są też trzy Polki - Krystyna Szymańska Lara, Anna Wielebnowska i Elżbieta Międzik. W czwartkowym meczu większość atutów będzie jednak po stronie gospodyń, które wystąpią w najsilniejszym składzie. W pierwszej piątce wyjdą zapewne: Powell, Nolan, Bibrzycka, Troina i Dydek. W bardzo dobrej formie znajduje się Monika Veselovsky, która w trakcie meczu powinna zmieniać Deannę Nolan. Amerykanka niedawno zdjęła z ręki opatrunek gipsowy i trener Krzysztof Koziorowicz nie będzie chciał obciążać jej w pełnym zakresie. Z dużym zainteresowaniem oglądać będziemy wchodzące na parkiet z ławki rezerwowych młode gdyńskie środkowe, Ewelinę Kobryn i Aleksandrę Chomać. Takie mecze są dla nich doskonałą okazją do nabrania międzynarodowego doświadczenia.
Spotkanie w Gdyni poprowadzi łotewsko-fiński duet arbitrów, Oleks Latisavs i Juha-Pekka Orava, a funkcję komisarza pełnić będzie Algimantos Pavilonis z Litwy. Retransmisję z całego meczu przeprowadzi w czwartek regionalna Trójka od godz. 18.35-19.55. W bilety (cena od 7 do 20 zł) zaopatrywać się można w siedzibie SSA Basketball Investments w godz. 8.30 - 16.30. W dniu meczu kasy czynne będą od godz. 16.
Szybko i agresywnie
Krzysztof Koziorowicz
trener Lotosu
- Znamy dobrze poszczególne zawodniczki belgijskiej drużyny, ale nie wiemy do końca jaką wartość prezentują w zespole. Do końca nie wiemy również na co stać naszą drużynę w nowym składzie. Z pewnością w tym sezonie większy ciężar gry spoczywał będzie na zawodniczkach obwodu. Agresywna obrona, szybkie kontry oraz celne rzuty z dystansu, powinny być naszą mocną stroną. Z tego meczu powinniśmy wyjść obronną ręką.
Zestawienie kolejki
Grupa A: Kozaczka - Valenciennes, Gambrinus Brno - Wisła Can-Pack Kraków, Lietuvos Wilno - Sopron
Grupa B: Sporting Ateny - Dynamo Moskwa, Pecs - Lokomotiv Trutnov, Walencja - Delta Koszyce
Grupa C: Szolnok - Parma, Vojevodina Nowy Sad - Tarbes, Lotos Gdynia - Dexia Namur
Pierwsze piątki
Lotos Gdynia: Powell, Nolan, Bibrzycka, Troina, Dydek. Trener: Krzysztof Koziorowicz.
Dexia Namur: Szymańska-Lara, Charlier, Agabalova, Brunson, Wielebnowska. Trener: Benny Mertens.
Adam Suska - Dziennik Bałtycki
Koszykarki Lotosu Gdynia inaugurują Euroligę
Waldemar Gabis 09-11-2004 , ostatnia aktualizacja 09-11-2004 17:22
- Naszym głównym zadaniem to awans do fazy play off - mówi asekuracyjnie Mieczysław Krawczyk, prezes gdyńskiej drużyny. Ale Lotos, choć do rozgrywek przystąpi w zmienionym składzie, bronić będzie tytułu klubowego wicemistrza Europy. I w tej walce nie jest bez szans
Tegoroczna Euroliga wygląda zupełnie inaczej niż poprzednie. Najważniejsza zmiana to zwiększenie liczby startujących drużyn do 21 (wcześniej 16), które rozlosowano do trzech grup (wcześniej 2). Zespoły w grupach grają systemem każdy z każdym mecz i rewanż. Do fazy play off awansuje po pięć najlepszych drużyn z każdej grupy oraz jedna z najlepszym bilansem punktowym z szóstego miejsca.
Dzięki rozszerzeniu Euroligi do rywalizacji dołączyły nowe zespoły. Lotos Gdynia trafił do grupy C, w której zagrają także mistrz Rosji VBM SGAU Samara, włoski Lavezzini Basket Parma, francuski Tarbes GB, Szolnoki COOP MAV, Vojvodina Nowy Sad z Serbii i Czarnogóry oraz belgijski Dexia Namur.
- Losowanie Euroligi było dla nas udane. To dobra grupa - mówił prezes gdyńskiego klubu Mieczysław Krawczyk. - Naszym celem jest wyjście z grupy, czyli dotarcie do fazy play off oraz ogrywanie młodych koszykarek.
- W związku z tym, że do play off awansuje z każdej grupy aż po pięć zespołów, nie będzie takiego ciśnienia. Jak jeden mecz nie wyjdzie, to straty zawsze można odrobić w następnym - tłumaczy trener Krzysztof Koziorowicz.
Euroliga kobiet rozpoczęła się tydzień temu, mistrzynie Polski w pierwszej kolejce miały wolny los i sezon 2004/2005 zainaugurują dopiero w czwartek. Pierwszym rywalem będzie mistrz Belgii, w którego składzie są trzy Polki: Krystyna Szymańska-Lara, Anna Wielebnowska i Elżbieta Międzik (o nich czytaj poniżej). Główne role w drużynie odgrywają jednak Amerykanki: środkowa Nakia Sanford i skrzydłowa Rebekkah Brunson. Obie grają także w lidze WNBA. Sanford od dwóch lat reprezentuje barwy Washington Mystics, gdzie rzucała średnio 5,5 punktu na mecz. Brunson jest tegoroczną debiutantką, w barwach Sacramento Monarchs miała w meczu średnio 4,4 punktu i 3,6 zbiórki.
Tydzień temu w debiucie Dexii w Eurolidze najskuteczniejsza była Brunson, notując 23 punkty i 17 zbiórek.
- Oglądałem fragment jednego z meczów, ale tak naprawdę nie wiem, jaka jest siła tego zespołu. Niebezpieczne dla nas na pewno będą Amerykanki, problemy sprawiać może Ukrainka Oksana Agabałowa. No i oczywiście polskie zawodniczki - wylicza Koziorowicz. - Każdy w grupie rozegrał dopiero jeden mecz, my jeszcze żadnego i tak naprawdę ciężko cokolwiek powiedzieć o sile każdej z drużyn. Po trzech, czterech kolejkach będziemy wiedzieli więcej.
Być może Lotos potrzebuje jeszcze czasu na lepsze zgranie, ale z Małgorzatą Dydek, Agnieszką Bibrzycką, Elaine Powell czy Deanną Nolan w składzie to nadal jeden z najsilniejszych zespołów w Europie.
Mecz Lotosu z Dexią Namur rozegrany zostanie w czwartek w hali GOSiR przy ul. Olimpijskiej w Gdyni. Początek o godz. 17.30
KRAKOWIANKI W BELGII
Krystyna Szymańska-Lara (rozgrywająca, 170 cm wzrostu, 35 lat) - urodziła się w niewielkiej Nidzicy, największe sukcesy odnosiła jako zawodniczka Wisły Kraków. Najlepszy dla niej był 1999 rok, kiedy razem z reprezentacją Polski zdobyła mistrzostwo Europy. Trafiła do piątki All Stars tej imprezy, niedługo potem wyjechała do najlepszej ligi świata, amerykańskiej WNBA. Tydzień temu przeciwko Vojvodinie grała przez 35 minut, zdobyła 4 punkty, miała 6 asyst, ale też 9 strat.
Anna Wielebnowska (środkowa, 188, 26 lat) - rodowita krakowianka, zawodniczka z dużym potencjałem, ale jeszcze nie do końca zrealizowanym. Wyjechała z Polski, ponieważ nie mogła dojść do porozumienia z działaczami Wisły. Do zespołu mistrza Belgii trafiła dzięki Szymańskiej-Larze. W debiucie w Eurolidze była jedną z najlepszych zawodniczek swojej drużyny: 18 punktów, w tym wysoka skuteczność w rzutach za dwa (62,5 proc.) i wolnych (71,4).
Elżbieta Międzik (skrzydłowa, 180, 21) - pochodzi także z Krakowa. Cztery lata temu była w reprezentacyjnej drużynie juniorek, która we Władysławowie zdobyła brązowy medal mistrzostw Europy w tej kategorii wiekowej. Nadal należy do najbardziej obiecujących polskich koszykarek, w zespole Dexii nie jest jeszcze podstawową zawodniczką, ale ostatni występ w Eurolidze był wielce obiecujący: 25 minut gry, 20 punktów, 6 zbiórek, 2 asysty
wag
Gazeta Wyborcza
Waldemar Gabis 09-11-2004 , ostatnia aktualizacja 09-11-2004 17:22
- Naszym głównym zadaniem to awans do fazy play off - mówi asekuracyjnie Mieczysław Krawczyk, prezes gdyńskiej drużyny. Ale Lotos, choć do rozgrywek przystąpi w zmienionym składzie, bronić będzie tytułu klubowego wicemistrza Europy. I w tej walce nie jest bez szans
Tegoroczna Euroliga wygląda zupełnie inaczej niż poprzednie. Najważniejsza zmiana to zwiększenie liczby startujących drużyn do 21 (wcześniej 16), które rozlosowano do trzech grup (wcześniej 2). Zespoły w grupach grają systemem każdy z każdym mecz i rewanż. Do fazy play off awansuje po pięć najlepszych drużyn z każdej grupy oraz jedna z najlepszym bilansem punktowym z szóstego miejsca.
Dzięki rozszerzeniu Euroligi do rywalizacji dołączyły nowe zespoły. Lotos Gdynia trafił do grupy C, w której zagrają także mistrz Rosji VBM SGAU Samara, włoski Lavezzini Basket Parma, francuski Tarbes GB, Szolnoki COOP MAV, Vojvodina Nowy Sad z Serbii i Czarnogóry oraz belgijski Dexia Namur.
- Losowanie Euroligi było dla nas udane. To dobra grupa - mówił prezes gdyńskiego klubu Mieczysław Krawczyk. - Naszym celem jest wyjście z grupy, czyli dotarcie do fazy play off oraz ogrywanie młodych koszykarek.
- W związku z tym, że do play off awansuje z każdej grupy aż po pięć zespołów, nie będzie takiego ciśnienia. Jak jeden mecz nie wyjdzie, to straty zawsze można odrobić w następnym - tłumaczy trener Krzysztof Koziorowicz.
Euroliga kobiet rozpoczęła się tydzień temu, mistrzynie Polski w pierwszej kolejce miały wolny los i sezon 2004/2005 zainaugurują dopiero w czwartek. Pierwszym rywalem będzie mistrz Belgii, w którego składzie są trzy Polki: Krystyna Szymańska-Lara, Anna Wielebnowska i Elżbieta Międzik (o nich czytaj poniżej). Główne role w drużynie odgrywają jednak Amerykanki: środkowa Nakia Sanford i skrzydłowa Rebekkah Brunson. Obie grają także w lidze WNBA. Sanford od dwóch lat reprezentuje barwy Washington Mystics, gdzie rzucała średnio 5,5 punktu na mecz. Brunson jest tegoroczną debiutantką, w barwach Sacramento Monarchs miała w meczu średnio 4,4 punktu i 3,6 zbiórki.
Tydzień temu w debiucie Dexii w Eurolidze najskuteczniejsza była Brunson, notując 23 punkty i 17 zbiórek.
- Oglądałem fragment jednego z meczów, ale tak naprawdę nie wiem, jaka jest siła tego zespołu. Niebezpieczne dla nas na pewno będą Amerykanki, problemy sprawiać może Ukrainka Oksana Agabałowa. No i oczywiście polskie zawodniczki - wylicza Koziorowicz. - Każdy w grupie rozegrał dopiero jeden mecz, my jeszcze żadnego i tak naprawdę ciężko cokolwiek powiedzieć o sile każdej z drużyn. Po trzech, czterech kolejkach będziemy wiedzieli więcej.
Być może Lotos potrzebuje jeszcze czasu na lepsze zgranie, ale z Małgorzatą Dydek, Agnieszką Bibrzycką, Elaine Powell czy Deanną Nolan w składzie to nadal jeden z najsilniejszych zespołów w Europie.
Mecz Lotosu z Dexią Namur rozegrany zostanie w czwartek w hali GOSiR przy ul. Olimpijskiej w Gdyni. Początek o godz. 17.30
KRAKOWIANKI W BELGII
Krystyna Szymańska-Lara (rozgrywająca, 170 cm wzrostu, 35 lat) - urodziła się w niewielkiej Nidzicy, największe sukcesy odnosiła jako zawodniczka Wisły Kraków. Najlepszy dla niej był 1999 rok, kiedy razem z reprezentacją Polski zdobyła mistrzostwo Europy. Trafiła do piątki All Stars tej imprezy, niedługo potem wyjechała do najlepszej ligi świata, amerykańskiej WNBA. Tydzień temu przeciwko Vojvodinie grała przez 35 minut, zdobyła 4 punkty, miała 6 asyst, ale też 9 strat.
Anna Wielebnowska (środkowa, 188, 26 lat) - rodowita krakowianka, zawodniczka z dużym potencjałem, ale jeszcze nie do końca zrealizowanym. Wyjechała z Polski, ponieważ nie mogła dojść do porozumienia z działaczami Wisły. Do zespołu mistrza Belgii trafiła dzięki Szymańskiej-Larze. W debiucie w Eurolidze była jedną z najlepszych zawodniczek swojej drużyny: 18 punktów, w tym wysoka skuteczność w rzutach za dwa (62,5 proc.) i wolnych (71,4).
Elżbieta Międzik (skrzydłowa, 180, 21) - pochodzi także z Krakowa. Cztery lata temu była w reprezentacyjnej drużynie juniorek, która we Władysławowie zdobyła brązowy medal mistrzostw Europy w tej kategorii wiekowej. Nadal należy do najbardziej obiecujących polskich koszykarek, w zespole Dexii nie jest jeszcze podstawową zawodniczką, ale ostatni występ w Eurolidze był wielce obiecujący: 25 minut gry, 20 punktów, 6 zbiórek, 2 asysty
wag
Gazeta Wyborcza
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości
