Wtorek, 16 listopada 2004r.
Koszykarki Unii Swarzędz przewodzą tabeli na półmetku pierwszego etapu rozgrywek grupy A I ligi. Nie jest to zaskoczeniem, ponieważ podopieczne Zbigniewa Grześczyka już od dwóch lat ocierają się o koszykarską elitę.
Rozgrywająca Unii, Anna Talarczyk (z prawej) nie ma wartościowej zmienniczki. Fot. A. Szozda
W siedmiu meczach zawodniczki ze Swarzędza doznały tylko jednej porażki z Włókniarzem Białystok. – Jesteśmy bardzo zadowoleni z postawy zespołu. Przed sezonem drużyna została osłabiona i wydawało się, że będzie nam o wiele trudniej walczyć na pierwszoligowych parkietach. Na razie omijają nas kontuzje i wszystko układa się jak najlepiej. Praktycznie jedyną bolączką jest brak rozgrywającej z prawdziwego zdarzenia – mówi Roman Donarski, menedżer Unii. Na uwagę zasługuje również fakt, że koszykarki Unii ze względu na remont hali musiały rozgrywać swoje mecze na wyjazdach. Dopiero sobotni pojedynek z Basketem 25 Bydgoszcz zainaugurował nowy sezon w Swarzędzu. Spotkanie ostatniej kolejki było także specjalne z innego powodu. Przed meczem uroczyście pożegnano Wiolettę Lewandowską, która po dwudziestu pięciu latach gry w koszykówkę postanowiła zakończyć karierę. Pod nieobecność Lewandowskiej pierwsze skrzypce w zespole Grześczyka odgrywają młode zawodniczki na czele z byłą koszykarką MUKS Poznań, Agnieszką Budnik. Działacze na razie ze spokojem patrzą w przyszłość. – Na pewno chcemy awansować do ekstraklasy, jednak teraz skupiamy się wyłącznie na jak najlepszej postawie w lidze. Pamiętajmy, że jest jeszcze play – off, gdzie bardzo łatwo wypaść z walki o awans – zaznacza Donarski. Wiadomo, że ewentualny występ w ekstraklasie wiąże się z dużymi nakładami finansowymi i wzmocnieniami. – Póki co staramy się pozyskiwać ludzi sprzyjających koszykówce, ale to na razie wszystko. Na konkrety jeszcze trochę poczekajmy, bo do ekstraklasy jeszcze bardzo długa droga – kończy menedżer Unii.
SZKI - Gazeta Poznańska
