XI kolejka FGE:Orzeł Polkowice-Lotos PKO BP Gdynia
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
XI kolejka FGE:Orzeł Polkowice-Lotos PKO BP Gdynia
09.11.08, godz. 18:30
Ostatnio zmieniony 11 listopada 2008, 09:37 przez ann, łącznie zmieniany 1 raz.
W najbliższy weekend zostanie rozegrana 11 kolejka Ford German Esktrakalsy. Jeden z ciekawiej zapowiadających się meczów odbędzie się w Polkowicach. Nasze dziewczyny zmierzą się z wicemistrzem Polski - Lotosem PKO BP Gdynia.
Niedzielny pojedynek zapowiada się arcyciekawie z kilku względów. Po pierwsze, Lotos to drużyna doskonała, dysponująca zawodniczkami, które bez trudu znalazłyby zatrudnienie w najmocniejszych klubach z całej Europy. Drużyna z Trójmiasta regularnie występuje w elitarnej Eurolidze. Zobaczenie w akcji takiego zespołu to z pewnością dla fanów żeńskiego basketu będzie doznanie, które zapadnie w pamięć. Po drugie, w niedzielę naprzeciwko Lotosu stanie nasze CCC prowadzone przez trenera, który kojarzony jest z największymi sukcesami nadmorskiego klubu. Krzysztof Koziorowicz z Lotosem dwa razy wywalczył wicemistrzostwo Euroligi i mało kto zna gdyńską drużynę tak jak on. Czy znajdzie receptę na pokonanie Lotosu? Odpowiedź poznamy w niedzielę.
Po trzecie wreszcie, Lotos nie gra w tym sezonie olśniewająco, by nie powiedzieć, że gra słabo. Co prawda ostatnie spotkanie grupowe Euroligi z Jolly JBS Sibenik wygrał, ale swoją postawą nie zachwycił, a zwycięstwo wyrwał rywalkom w końcówce. W Ford Germaz Ekstraklasie z kolei gdynianki sprawiały największą jak dotychczas niespodziankę sezonu przegrywając z nie należącym do ligowych potentatów zespołem Finepharmu AZS KK Jelenia Góra i to na własnym parkiecie. Wydaje się więc, że moment na to, by dopaść gdynianki jest idealny. Z drugiej strony jednak owa niespodziewana porażka z pewnością podziałała mobilizująco na ekipę z Wybrzeża i do spotkania z naszymi dziewczynami przystąpi ona mocno zdeterminowana. Polkowiczanki mają ostatnio świetną passę. Wygrały siedem kolejnych spotkań i w tabeli Ford Germaz Ekstraklasy wyprzedziły Lotos. Z tak trudnym rywalem jak drużyna prowadzona przez Jacka Winnickiego póki co nasze dziewczyny jeszcze się nie potykały. Ogranie gdynianek będzie tym trudniejsze, że trener Koziorowicz najprawdopodobniej nie będzie mógł skorzystać ze środkowej DeMyi Walker, która od czwartku jest chora, bierze antybiotyki i jej udział w niedzielnym spotkaniu jest bardzo mało prawdopodobny. Niezależnie od tego, czy center z USA wyjdzie na parkiet, czy nie, polkowiczanki z pewnością będą walczyć o każdy centymetr parkietu, a to gwarantuje niesamowite emocje.
Spotkanie CCC Polkowice – Lotos PKOBP Gdynia zostanie rozegrane w hali sportowej przy ulicy Dąbrowskiego, w niedzielę. Początek o godzinie 18.30.
www.ccckosz.polkowice.pl
Niedzielny pojedynek zapowiada się arcyciekawie z kilku względów. Po pierwsze, Lotos to drużyna doskonała, dysponująca zawodniczkami, które bez trudu znalazłyby zatrudnienie w najmocniejszych klubach z całej Europy. Drużyna z Trójmiasta regularnie występuje w elitarnej Eurolidze. Zobaczenie w akcji takiego zespołu to z pewnością dla fanów żeńskiego basketu będzie doznanie, które zapadnie w pamięć. Po drugie, w niedzielę naprzeciwko Lotosu stanie nasze CCC prowadzone przez trenera, który kojarzony jest z największymi sukcesami nadmorskiego klubu. Krzysztof Koziorowicz z Lotosem dwa razy wywalczył wicemistrzostwo Euroligi i mało kto zna gdyńską drużynę tak jak on. Czy znajdzie receptę na pokonanie Lotosu? Odpowiedź poznamy w niedzielę.
Po trzecie wreszcie, Lotos nie gra w tym sezonie olśniewająco, by nie powiedzieć, że gra słabo. Co prawda ostatnie spotkanie grupowe Euroligi z Jolly JBS Sibenik wygrał, ale swoją postawą nie zachwycił, a zwycięstwo wyrwał rywalkom w końcówce. W Ford Germaz Ekstraklasie z kolei gdynianki sprawiały największą jak dotychczas niespodziankę sezonu przegrywając z nie należącym do ligowych potentatów zespołem Finepharmu AZS KK Jelenia Góra i to na własnym parkiecie. Wydaje się więc, że moment na to, by dopaść gdynianki jest idealny. Z drugiej strony jednak owa niespodziewana porażka z pewnością podziałała mobilizująco na ekipę z Wybrzeża i do spotkania z naszymi dziewczynami przystąpi ona mocno zdeterminowana. Polkowiczanki mają ostatnio świetną passę. Wygrały siedem kolejnych spotkań i w tabeli Ford Germaz Ekstraklasy wyprzedziły Lotos. Z tak trudnym rywalem jak drużyna prowadzona przez Jacka Winnickiego póki co nasze dziewczyny jeszcze się nie potykały. Ogranie gdynianek będzie tym trudniejsze, że trener Koziorowicz najprawdopodobniej nie będzie mógł skorzystać ze środkowej DeMyi Walker, która od czwartku jest chora, bierze antybiotyki i jej udział w niedzielnym spotkaniu jest bardzo mało prawdopodobny. Niezależnie od tego, czy center z USA wyjdzie na parkiet, czy nie, polkowiczanki z pewnością będą walczyć o każdy centymetr parkietu, a to gwarantuje niesamowite emocje.
Spotkanie CCC Polkowice – Lotos PKOBP Gdynia zostanie rozegrane w hali sportowej przy ulicy Dąbrowskiego, w niedzielę. Początek o godzinie 18.30.
www.ccckosz.polkowice.pl
Orła nazwę zhańbiliście, jakieś gówno wybraliśCCCie!
Nigdy nie zginie, Nasz Orzeł nigdy nie zginie!
Nigdy nie zginie, Nasz Orzeł nigdy nie zginie!
Hit kolejki w Polkowicach!
W ostatnim spotkaniu XI kolejki Ford Germaz Ekstrklasy koszykarki CCC podejmą na własnym parkiecie Lotos PKO BP. - To gdynianki są faworytkami - uważa Krzysztof Koziorowicz, twórca potęgi gdyńskiej koszykówki, a obecnie szkoleniowiec CCC.
W poprzedniej kolejce ekstraklasy podopieczne Jacka Winnickiego niespodziewanie dały się ograć na własnym parkiecie zespołowi Finepharmu Jelenia Góra i już pojawiły się głosy, że Lotos gra najsłabiej od paru sezonów. - Nie do końca zgadzam się z tą opinią. Zdarzył się rzeczywiście słabszy mecz, ale personalnie to jest mocna drużyna i sądzę, że będzie grała coraz lepiej - uważa Krzysztof Koziorowicz. - Pojedyncze słabsze spotkania zdarzały się też, kiedy ja prowadziłem ten zespół. Chociażby pamiętna porażka w Polkowicach, po paru latach dominacji na polskich parkietach.
Z kolei CCC kontynuuje swoją fantastyczną serię i po wygraniu siódmego meczu z rzędu awansowało już na trzecią pozycję w tabeli. Jednak dwóch punktów wywieźć z Łodzi nie było łatwo, bo do przerwy to ŁKS dyktował warunki na parkiecie. - Niejednokrotnie mogą się zdarzać słabsze momenty, jak te w Łodzi, bo na tyle stabilni to my jeszcze nie jesteśmy - uważa szkoleniowiec polkowiczanek. - Trzeba też powiedzieć, że ŁKS zagrał dobre zawody. My natomiast zreflektowaliśmy się w drugiej połowie, zaczęliśmy grać swoje w obronie i ataku. Nie da się przez cały sezon grać regularnie i równo - dodaje.
Właśnie osoba trenera CCC, Krzysztofa Koziorowicza, dodaje niesamowitego smaczku temu pojedynkowi. Jest to bowiem bezsprzeczny twórca potęgi Lotosu nie tylko w Polsce, ale i w Europie, gdzie gdynianki dwukrotnie wywalczyły wicemistrzostwo prestiżowej Euroligi - Teraz zależy mi na tym, by to zespół CCC wygrywał - nie ukrywa Koziorowicz. - Na pewno jednak w sercu uczucia i sentyment względem tego klubu zostały. Z pewnością jednak nie będzie sentymentów podczas niedzielnego wieczoru i polkowiczanki dołożą wszelkich starań, by sprawić sobie i swojemu trenerowi niemały prezent. - Musimy zagrać na 150%, żeby myśleć o pokonaniu Lotosu. Podejdziemy w meczu z szacunkiem do rywala, ale i z wielką determinacją - zapowiada "Kozioł", jak nazywają swojego trenera polkowiccy kibice. Jeśli ich zespół chce pokusić się o zwycięstwo w tym spotkaniu do musi wspiąć się na wyżyny swoich możliwości. Tutaj bowiem może nie wystarczyć niesamowicie skuteczna obrona, którą polkowiczanki imponują od początku sezonu. Ważna będzie także dyspozycja strzelecka.
W Lotosie ostatnio sporo było zamieszania. Klub zwolnił bowiem dwie koszykarki a w ich miejsce zatrudnił Monique Currie, obwodową Amerykankę, która dołączyła już do swojego nowego zespołu i wystąpi w niedzielnym meczu. - Wiemy jak Currie grała w WNBA, znamy jej statystyki ze Stanów i Europy. Jej umiejętności indywidualne są nam znane, natomiast zupełnie inaczej będzie to wyglądało już w zestawieniu z nową drużyną. - uważa Krzysztof Koziorowicz.
Szkoleniowiec CCC ma jednak jeden problem, bowiem od czwartku z gorączką i przeziębieniem zmaga się jego center - DaMya Walker. Oficjalna strona zespołu podaje, że jej występ jest mało prawdopodobny. - Myślę, że zagra w niedzielę. Jak to będzie wyglądało - trudno powiedzieć - uważa jednak trener Koziorowicz. - Zależy to też od tego, jak będzie przebiegało spotkanie.
Czy polkowiczankom, oprócz własnej hali, pomoże fakt, że ich szkoleniowiec pracował wcześniej w Gdyni? W tej chwili to zupełnie inny zespół od tego, który ja pamiętam. Nowy trener, który ma swoją filozofię gry. Przygotowujemy się na bazie tego, co widzimy w lidze, bo ze wszystkich zawodniczek Lotosu w moim zespole były tylko Paulina Pawlak i Magda Leciejewska- twierdzi trener CCC.
Początek meczu CCC Polkowice - Lotos PKO BP Gdynia już w najbliższą niedzielę o godzinie 18:30 w polkowickiej hali przy ulicy Dąbrowskiego. Bezpośrednią transmisję z tego spotkania przeprowadzi oddział wrocławski Telewizji Polskiej.
www.SportoweFakty.pl
W ostatnim spotkaniu XI kolejki Ford Germaz Ekstrklasy koszykarki CCC podejmą na własnym parkiecie Lotos PKO BP. - To gdynianki są faworytkami - uważa Krzysztof Koziorowicz, twórca potęgi gdyńskiej koszykówki, a obecnie szkoleniowiec CCC.
W poprzedniej kolejce ekstraklasy podopieczne Jacka Winnickiego niespodziewanie dały się ograć na własnym parkiecie zespołowi Finepharmu Jelenia Góra i już pojawiły się głosy, że Lotos gra najsłabiej od paru sezonów. - Nie do końca zgadzam się z tą opinią. Zdarzył się rzeczywiście słabszy mecz, ale personalnie to jest mocna drużyna i sądzę, że będzie grała coraz lepiej - uważa Krzysztof Koziorowicz. - Pojedyncze słabsze spotkania zdarzały się też, kiedy ja prowadziłem ten zespół. Chociażby pamiętna porażka w Polkowicach, po paru latach dominacji na polskich parkietach.
Z kolei CCC kontynuuje swoją fantastyczną serię i po wygraniu siódmego meczu z rzędu awansowało już na trzecią pozycję w tabeli. Jednak dwóch punktów wywieźć z Łodzi nie było łatwo, bo do przerwy to ŁKS dyktował warunki na parkiecie. - Niejednokrotnie mogą się zdarzać słabsze momenty, jak te w Łodzi, bo na tyle stabilni to my jeszcze nie jesteśmy - uważa szkoleniowiec polkowiczanek. - Trzeba też powiedzieć, że ŁKS zagrał dobre zawody. My natomiast zreflektowaliśmy się w drugiej połowie, zaczęliśmy grać swoje w obronie i ataku. Nie da się przez cały sezon grać regularnie i równo - dodaje.
Właśnie osoba trenera CCC, Krzysztofa Koziorowicza, dodaje niesamowitego smaczku temu pojedynkowi. Jest to bowiem bezsprzeczny twórca potęgi Lotosu nie tylko w Polsce, ale i w Europie, gdzie gdynianki dwukrotnie wywalczyły wicemistrzostwo prestiżowej Euroligi - Teraz zależy mi na tym, by to zespół CCC wygrywał - nie ukrywa Koziorowicz. - Na pewno jednak w sercu uczucia i sentyment względem tego klubu zostały. Z pewnością jednak nie będzie sentymentów podczas niedzielnego wieczoru i polkowiczanki dołożą wszelkich starań, by sprawić sobie i swojemu trenerowi niemały prezent. - Musimy zagrać na 150%, żeby myśleć o pokonaniu Lotosu. Podejdziemy w meczu z szacunkiem do rywala, ale i z wielką determinacją - zapowiada "Kozioł", jak nazywają swojego trenera polkowiccy kibice. Jeśli ich zespół chce pokusić się o zwycięstwo w tym spotkaniu do musi wspiąć się na wyżyny swoich możliwości. Tutaj bowiem może nie wystarczyć niesamowicie skuteczna obrona, którą polkowiczanki imponują od początku sezonu. Ważna będzie także dyspozycja strzelecka.
W Lotosie ostatnio sporo było zamieszania. Klub zwolnił bowiem dwie koszykarki a w ich miejsce zatrudnił Monique Currie, obwodową Amerykankę, która dołączyła już do swojego nowego zespołu i wystąpi w niedzielnym meczu. - Wiemy jak Currie grała w WNBA, znamy jej statystyki ze Stanów i Europy. Jej umiejętności indywidualne są nam znane, natomiast zupełnie inaczej będzie to wyglądało już w zestawieniu z nową drużyną. - uważa Krzysztof Koziorowicz.
Szkoleniowiec CCC ma jednak jeden problem, bowiem od czwartku z gorączką i przeziębieniem zmaga się jego center - DaMya Walker. Oficjalna strona zespołu podaje, że jej występ jest mało prawdopodobny. - Myślę, że zagra w niedzielę. Jak to będzie wyglądało - trudno powiedzieć - uważa jednak trener Koziorowicz. - Zależy to też od tego, jak będzie przebiegało spotkanie.
Czy polkowiczankom, oprócz własnej hali, pomoże fakt, że ich szkoleniowiec pracował wcześniej w Gdyni? W tej chwili to zupełnie inny zespół od tego, który ja pamiętam. Nowy trener, który ma swoją filozofię gry. Przygotowujemy się na bazie tego, co widzimy w lidze, bo ze wszystkich zawodniczek Lotosu w moim zespole były tylko Paulina Pawlak i Magda Leciejewska- twierdzi trener CCC.
Początek meczu CCC Polkowice - Lotos PKO BP Gdynia już w najbliższą niedzielę o godzinie 18:30 w polkowickiej hali przy ulicy Dąbrowskiego. Bezpośrednią transmisję z tego spotkania przeprowadzi oddział wrocławski Telewizji Polskiej.
www.SportoweFakty.pl
-
Endrju
- Senior
- Posty: 3346
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Widzicie co Beard gra ?
4/4 za 2, 3/3 za 3, 4/4 za 1
LOL
(dobrze miec takiego gracza w fantasy
)
Polkowice duzo zbiorek w ataku
To moze byc kluczem do ew. zwyciestwa.
4/4 za 2, 3/3 za 3, 4/4 za 1
(dobrze miec takiego gracza w fantasy
Polkowice duzo zbiorek w ataku
Ostatnio zmieniony 09 listopada 2008, 19:22 przez Endrju, łącznie zmieniany 1 raz.
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
-
Roberto930
- Żak
- Posty: 265
- Rejestracja: 07 października 2008, 19:24
- Lokalizacja: BRZEG
JaroTS pisze:jedną Beard właśnie nie wygrają...Kozior juz szykuje niespodziankę!
Forza CCC...
Widze, że "CCC" wraca...
Oglądam właśnie mecz w tv i słysze "CCC", a co z "Orłem"?
Ostatnio zmieniony 09 listopada 2008, 19:47 przez Roberto930, łącznie zmieniany 2 razy.
Endrju pisze:Widzicie co Beard gra ?
4/4 za 2, 3/3 za 3, 4/4 za 1LOL
(dobrze miec takiego gracza w fantasy)
Polkowice duzo zbiorek w ataku Wink To moze byc kluczem do ew. zwyciestwa.
ja ja mam
ale skutecznoscia osobistych nie grzesza
-
Endrju
- Senior
- Posty: 3346
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
Roberto930 pisze:JaroTS pisze:jedną Beard właśnie nie wygrają...Kozior juz szykuje niespodziankę!
Forza CCC...
Widze, że "CCC" wraca...
Oglądam właśnie mecz w tv i słysze "CCC", a co z "Orłem"?
... z CCC wiecej osob moze sie wlaczyc co moze bardziej pomoc zawodniczkom
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
gratulacje dla Lotosu, choć wynik zdecydowanie zbyt wysoki.
byliśmy dziś słabszym zespołem, ale z szansami na ugryzienie Gdyni. neistety się nie udało. Miło było patrzeć, jak dziewczyny do końca wręcz rzucały się na parkiet po każdą piłkę - walka do końca, pomimo wyniku. To imponuje. Wysoką przewagę Lotosowi załatwiła Snytsina i Pawlak. głównie za sprawą osobistych.
Szkoda, że nie udało się wygrać, a na to myślę, że sporo osób liczyło.
na meczu obecny był coach Gorzowa - Maciejewski. Wiele nie zobaczył, bo nie graliśmy do końca swojej koszykówki.
Za tydzien Kraków, gdzie będzie jeszcze trudniej niż z Lotosem - mam nadzieję, ze dojdzie do siebie Walker, zmianę Siwej da Małaszewska i zobaczymy...
pozdro
byliśmy dziś słabszym zespołem, ale z szansami na ugryzienie Gdyni. neistety się nie udało. Miło było patrzeć, jak dziewczyny do końca wręcz rzucały się na parkiet po każdą piłkę - walka do końca, pomimo wyniku. To imponuje. Wysoką przewagę Lotosowi załatwiła Snytsina i Pawlak. głównie za sprawą osobistych.
Szkoda, że nie udało się wygrać, a na to myślę, że sporo osób liczyło.
na meczu obecny był coach Gorzowa - Maciejewski. Wiele nie zobaczył, bo nie graliśmy do końca swojej koszykówki.
Za tydzien Kraków, gdzie będzie jeszcze trudniej niż z Lotosem - mam nadzieję, ze dojdzie do siebie Walker, zmianę Siwej da Małaszewska i zobaczymy...
pozdro
Liczyłem że CCC sie bardziej postawi...ale Beard i Snitsyna super zawody i w sumie pełna kontrola od początku...
No cóż teraz czekamy na 3 wielkie kolejki i wielkie gry miedzy wielka trójką Wisłą AZS-em i Lotosem i zdecyduje sie rozstawienie na play-off...
półfinał Wisła-Lotos to byłaby strata dla ligii...juz przyzwyczailem sie do starego dobrze wszystkim znanego finału...no i teraz okaże sie jak wielka siłą dysponuje gorzowski AzS!!!
No cóż teraz czekamy na 3 wielkie kolejki i wielkie gry miedzy wielka trójką Wisłą AZS-em i Lotosem i zdecyduje sie rozstawienie na play-off...
półfinał Wisła-Lotos to byłaby strata dla ligii...juz przyzwyczailem sie do starego dobrze wszystkim znanego finału...no i teraz okaże sie jak wielka siłą dysponuje gorzowski AzS!!!
WISŁA-MISTRZ POLSKI 2008!!!
-
Endrju
- Senior
- Posty: 3346
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
No coz... myslalem ze CCC bardziej sie postawi...
i po cichu liczylem na niespodzianke.
Z drugiej strony pokazalo ze nie jest wcale az tak bardzo mocne i duze prawdopodobienstwo ze i my mozemy wywiesc z Polkowic komplet punktów.
... trzymam kciuki za zwyciestwo w Krakowie
Pozdro
Z drugiej strony pokazalo ze nie jest wcale az tak bardzo mocne i duze prawdopodobienstwo ze i my mozemy wywiesc z Polkowic komplet punktów.
... trzymam kciuki za zwyciestwo w Krakowie
Pozdro
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
Momentami było gorąco jak Carter i Robbins rzucały punkty na +7 dla nas.. ale na szczęście wreszcie zagraliśmy lepiej w obronie. Powodzenia dalej Orzeł.
Fajne wejście zaliczyła Monique - pierwszy kontakt z piłką, rzut i od razu celna trójka.
Lotos PKO BP zatrzymał CCC
Każda seria kiedyś się kończy. Wspaniała passa siedmiu zwycięstw CCC Polkowice została przerwana dziś przez wicemistrzynie Polski z Gdyni. - Lotos wygrał zasłużenie - skomentował trener Krzysztof Koziorowicz.
Dzisiejszy mecz zapowiadał się arcyciekawie z co najmniej kilku względów. Po pierwsze, rywal gospodyń – Lotos PKO BP to zespół, z którym największe sukcesy odnosił obecny szkoleniowiec "pomarańczowych". Po drugie, to właśnie w Polkowicach w barwach ekipy z Wybrzeża miała zadebiutować sprowadzona przed weekendem Monique Currie, która ma za sobą bardzo dobry sezon spędzony w WNBA, gdzie broniła barw Washington Mystics. Po trzecie wreszcie, ekipa z Gdyni nie ma ostatnio najlepszej passy. Co prawda w Eurolidze ograła Jilly Sibenik, ale w ekstraklasie gdynianki zaliczyły spektakularną wpadkę przegrywając z nie zaliczającym się do potentatów zespołem z Jeleniej Góry. Nic dziwnego, że do hali przy ulicy Dąbrowskiego przyszedł nadkomplet publiczności.
Spotkanie rozpoczęło się od mocnego uderzenia Amishy Carter, która celnymi rzutami kończyła trzy kolejne akcje i otwarcie należało do CCC. Polkowiczanki prowadzenie utrzymały do 5 minuty, kiedy to Magdalena Leciejewska przedziurawia kosz "pomarańczowych" z dystansu i było po 16. Pod koniec pierwszej kwarty popisowo zaczęła grać gwiazda z Trójmiasta Alana Beard, która trafiała praktycznie z każdej pozycji. Do tego, cała ekipa Lotosu wspaniale rzucała za trzy, a na dodatek z linii rzutów wolnych gdynianki praktycznie nie popełniały błędów (do przerwy myliły się tylko dwukrotnie). Na szczęście przed syreną kończącą pierwszą połowę CCC złapało wiatr w żagle i zaczęło seryjnie punktować. Dobrą partię rozgrywały zwłaszcza Jillian Robbins oraz Daria Mieloszyńska i wynosząca dotychczas kilkanaście oczek przewaga gdynianek stopniała do zaledwie pięciu oczek tuż przed przerwą.
Po zmianie stron Lotos, za sprawą zwłaszcza Beard i Jekatariny Snytsiny, kontrolował przebieg wydarzeń na parkiecie. Co prawda "pomarańczowe" momentami dochodziły na siedem, osiem punktów, ale praktycznie rzecz biorąc przewaga gdynianek nie była zagrożona nawet przez moment. W czwartej kwarcie polkowiczanki broniły bardzo mocno na całym parkiecie, ale na niewiele się to zdało. Pokonać drużynę tak stuteczną jak Lotos dziś jest niezwykle trudno. CCC ta sztuka się nie udała. Ostatecznie ekipa z Trójmiasta zwyciężyła różnicą 15 punktów – 85:70. O jej sukcesie zdecydowały zwłaszcza "trójki" - polkowiczanki trafiły zza linii 6,25 tylko trzy razy, rywalkom ta sztuka wyszła dziewięciokrotnie, oraz wspaniała skuteczność na linii rzutów osobistych.
- Lotos był mocno zdeterminowany i to było widać. Gdynianki zagrały świetnie w defensywie, a my popełnialiśmy zbyt dużo błędów, by odnieść sukces - powiedział Krzysztof Koziorowicz, trener CCC. - Jestem zadowolony z dzisiejszego meczu. Drużyna powoli zaczyna grać tak, jak tego oczekujemy. Defensywa, która w baskecie jest kluczem do wszystkiego, zaczyna funkcjonować należycie. Oby tak było i w kolejnych spotkaniach - skomentował z kolei Jacek Winnicki, trener Lotosu.
Alana Beard MVP 11. kolejki FGE
21 punktów po dwudziestu minutach gry i 27 "oczek" w całym spotkaniu - takimi osiągnięciami popisała się we wczorajszym spotkaniu pomiędzy CCC Polkowice a Lotosem PKO BP Gdynia Alana Beard. To w głównej mierze dzięki tej zawodniczce drużyna wicemistrzyń Polski odniosła zwycięstwo, przerywając tym samym serię siedmiu zwycięstw z rzędu polkowickiej ekipy.
Rzucająca gdyńskiego zespołu trafiła 6 z 9 rzutów za 2 punkty, 3 z 6 rzutów zza linii 6,25 oraz wszystkie rzuty wolne (6/6). Do swojego dorobku punktowego Alana Beard "dorzuciła" także sześć zbiórek, trzy asysty, trzy przechwyty i trzy bloki. Łącznie w klasyfikacji evaluation koszykarka Lotosu PKO BP zdobyła 32 punkty co dało jej tytuł MVP 11. kolejki Ford Germaz Ekstraklasy.
Drugie miejsce zajęła Ashley Shields (PKM Duda Super-Pol Leszno), a na trzecim uplasowała się Ewelina Kobryn (Wisła Can-Pack Kraków).
plkk.pl
Fajne wejście zaliczyła Monique - pierwszy kontakt z piłką, rzut i od razu celna trójka.
Lotos PKO BP zatrzymał CCC
Każda seria kiedyś się kończy. Wspaniała passa siedmiu zwycięstw CCC Polkowice została przerwana dziś przez wicemistrzynie Polski z Gdyni. - Lotos wygrał zasłużenie - skomentował trener Krzysztof Koziorowicz.
Dzisiejszy mecz zapowiadał się arcyciekawie z co najmniej kilku względów. Po pierwsze, rywal gospodyń – Lotos PKO BP to zespół, z którym największe sukcesy odnosił obecny szkoleniowiec "pomarańczowych". Po drugie, to właśnie w Polkowicach w barwach ekipy z Wybrzeża miała zadebiutować sprowadzona przed weekendem Monique Currie, która ma za sobą bardzo dobry sezon spędzony w WNBA, gdzie broniła barw Washington Mystics. Po trzecie wreszcie, ekipa z Gdyni nie ma ostatnio najlepszej passy. Co prawda w Eurolidze ograła Jilly Sibenik, ale w ekstraklasie gdynianki zaliczyły spektakularną wpadkę przegrywając z nie zaliczającym się do potentatów zespołem z Jeleniej Góry. Nic dziwnego, że do hali przy ulicy Dąbrowskiego przyszedł nadkomplet publiczności.
Spotkanie rozpoczęło się od mocnego uderzenia Amishy Carter, która celnymi rzutami kończyła trzy kolejne akcje i otwarcie należało do CCC. Polkowiczanki prowadzenie utrzymały do 5 minuty, kiedy to Magdalena Leciejewska przedziurawia kosz "pomarańczowych" z dystansu i było po 16. Pod koniec pierwszej kwarty popisowo zaczęła grać gwiazda z Trójmiasta Alana Beard, która trafiała praktycznie z każdej pozycji. Do tego, cała ekipa Lotosu wspaniale rzucała za trzy, a na dodatek z linii rzutów wolnych gdynianki praktycznie nie popełniały błędów (do przerwy myliły się tylko dwukrotnie). Na szczęście przed syreną kończącą pierwszą połowę CCC złapało wiatr w żagle i zaczęło seryjnie punktować. Dobrą partię rozgrywały zwłaszcza Jillian Robbins oraz Daria Mieloszyńska i wynosząca dotychczas kilkanaście oczek przewaga gdynianek stopniała do zaledwie pięciu oczek tuż przed przerwą.
Po zmianie stron Lotos, za sprawą zwłaszcza Beard i Jekatariny Snytsiny, kontrolował przebieg wydarzeń na parkiecie. Co prawda "pomarańczowe" momentami dochodziły na siedem, osiem punktów, ale praktycznie rzecz biorąc przewaga gdynianek nie była zagrożona nawet przez moment. W czwartej kwarcie polkowiczanki broniły bardzo mocno na całym parkiecie, ale na niewiele się to zdało. Pokonać drużynę tak stuteczną jak Lotos dziś jest niezwykle trudno. CCC ta sztuka się nie udała. Ostatecznie ekipa z Trójmiasta zwyciężyła różnicą 15 punktów – 85:70. O jej sukcesie zdecydowały zwłaszcza "trójki" - polkowiczanki trafiły zza linii 6,25 tylko trzy razy, rywalkom ta sztuka wyszła dziewięciokrotnie, oraz wspaniała skuteczność na linii rzutów osobistych.
- Lotos był mocno zdeterminowany i to było widać. Gdynianki zagrały świetnie w defensywie, a my popełnialiśmy zbyt dużo błędów, by odnieść sukces - powiedział Krzysztof Koziorowicz, trener CCC. - Jestem zadowolony z dzisiejszego meczu. Drużyna powoli zaczyna grać tak, jak tego oczekujemy. Defensywa, która w baskecie jest kluczem do wszystkiego, zaczyna funkcjonować należycie. Oby tak było i w kolejnych spotkaniach - skomentował z kolei Jacek Winnicki, trener Lotosu.
Alana Beard MVP 11. kolejki FGE
21 punktów po dwudziestu minutach gry i 27 "oczek" w całym spotkaniu - takimi osiągnięciami popisała się we wczorajszym spotkaniu pomiędzy CCC Polkowice a Lotosem PKO BP Gdynia Alana Beard. To w głównej mierze dzięki tej zawodniczce drużyna wicemistrzyń Polski odniosła zwycięstwo, przerywając tym samym serię siedmiu zwycięstw z rzędu polkowickiej ekipy.
Rzucająca gdyńskiego zespołu trafiła 6 z 9 rzutów za 2 punkty, 3 z 6 rzutów zza linii 6,25 oraz wszystkie rzuty wolne (6/6). Do swojego dorobku punktowego Alana Beard "dorzuciła" także sześć zbiórek, trzy asysty, trzy przechwyty i trzy bloki. Łącznie w klasyfikacji evaluation koszykarka Lotosu PKO BP zdobyła 32 punkty co dało jej tytuł MVP 11. kolejki Ford Germaz Ekstraklasy.
Drugie miejsce zajęła Ashley Shields (PKM Duda Super-Pol Leszno), a na trzecim uplasowała się Ewelina Kobryn (Wisła Can-Pack Kraków).
plkk.pl


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Jakub i 0 gości