PO Euroligi
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
PO Euroligi
Na początek 1/8 finału.
Lotos PKO BP Gdynia gra w Stambule
Koszykarki Lotosu PKO BP Gdynia rozpoczynają rundę play – off Euroligi. Już w najbliższy wtorek (27.01), w Stambule, gdynianki zmierzą się z miejscowym Fenerbahce a początek meczu zaplanowano na godzinę 18:30 naszego czasu. Rewanż 30 stycznia w Gdyni. Do Stambułu Lotos PKO BP Gdynia pojechał w najsilniejszym składzie, w którym jednak doszło do dwóch zmian. Ze względu na przepis limitujący liczbę zawodniczek spoza Europy do dwóch, w Eurolidze nie zagra już Monique Currie, którą zastąpiła nowa gwiazda Lotosu PKO BP, Tamika Catchings. Do Turcji nie pojechała też Oliwia Tomiałowicz, która w tym czasie będzie wspomagać zespół VBW GTK Gdynia w Mistrzostwach Polski Juniorek Starszych.
- Zamiana Monique Currie na Tamikę Catchings była planowana od wielu miesięcy. Kontraktując Monique Currie poinformowaliśmy ją, że na play – off Euroligi będzie musiała ustąpić miejsca swojej rodaczce, więc Monique nie ma żadnych pretensji. Tamika bardzo dobrze wkomponowała się w zespół i wierzymy, że będzie silnym punktem drużyny. To zawodniczka, która bardzo szybko przystosowuje się do nowych warunków. Widać to było już po pierwszych treningach. Z kolei Oliwia Tomiałowicz w Eurolidze nie grała za dużo, więc uznaliśmy, że bardziej się przyda w walce o tytuł mistrza Polski juniorek. Zamiast Oliwii do Stambułu poleciała Elżbieta Zawadka – mówi dyrektor klubu Marcin Kicior. Do ćwierćfinału Euroligi awansuje ten zespół, który jako pierwszy wygra dwa mecze. Gdy po dwóch spotkaniach będzie remis, decydujący mecz odbędzie się w Turcji. Fenerbahce Stambuł to zespół bardzo silny. W swojej grupie zajął drugie miejsce, tuż za obrońcą tytułu Spartakiem Moskwa. Turczynki wygrały 6 meczów, 4 razy schodziły z parkietu pokonane. W Stambule bardzo poważnie myślą o awansie do kolejnej rundy. Świadczy o tym spektakularny transfer. W ostatnich dniach do tureckiego zespołu dołączyła znakomita Amerykanka Katie Smith. Ta sama, która kilka lat temu prowadziła Lotos PKO BP Gdynia do wicemistrzostwa Euroligi. Smith uznawana jest za jedną z najlepszych koszykarek na świecie, ma za sobą doskonały sezon w WNBA. Amerykanka była w tym sezonie kandydatką do gry w gdyńskim klubie, ale ostatecznie władze Lotosu PKO BP zdecydowały się na Tamikę Catchings. Z pewnością pojedynki dwóch gwiazd światowych parkietów powinny być ozdobą polsko – tureckiej rywalizacji.
- Fenerbahce to drużyna bardzo silna i chyba nieco w Polsce niedoceniana. A tam przecież, oprócz Katie Smith, grają znakomite zawodniczki. Turczynki są bardzo silne pod koszem. Kanadyjska środkowa Tammy Sutton – Brown w każdym meczu zdobywa średnio prawie 14 punktów na wysokiej skuteczności. Turczynką Nevriye Yilmaz ma średnią 13 punktów i prawie 7 zbiórek. Po przyjściu Smith jest to też zespół zbilansowany na obwodzie, gdzie dotychczas prym wiodły tak znane zawodniczki, jak Francuzka Emilie Gomis , Turczynka Esmeral Tuncluer i Amerykanka Matee Ajavon. Ta ostatnia została zastąpiona przez Katie Smith. Doceniamy klasę rywala, ale jedziemy po zwycięstwo. Kluczem do wygranej będzie niezmiennie gra w obronie. Nie możemy pozwalać na zdobywanie łatwych punktów, musimy zastawiać deskę i powstrzymać szybki atak rywalek – mówi trener Lotosu PKO BP Gdynia Jacek Winnicki. Od razu po meczu gdynianki wracają do Polski i będą się przygotowywać do meczu rewanżowego, który odbędzie się już w najbliższy piątek, 30 stycznia w nowej hali sportowo – widowiskowej. Początek piątkowego meczu zaplanowano na godzinę 18. Zarząd klubu apeluje jednak o wcześniejsze przybycie. Dla każdego kibica przygotowano upominek (gadżet klubowy) a meczowi towarzyszyć będzie koncert zespołu Feel oraz liczne pokazy i konkursy. Niestety nie ma już biletów na ten mecz, wszystkie rozeszły się w przedsprzedaży. Prawdopodobnie w czwartek w sprzedaży pojawi się niewielka liczba biletów na miejsca stojące.
artykuł z nowej, zmienionej stronki klubowej http://lotospkobp.pl/
Lotos PKO BP Gdynia gra w Stambule
Koszykarki Lotosu PKO BP Gdynia rozpoczynają rundę play – off Euroligi. Już w najbliższy wtorek (27.01), w Stambule, gdynianki zmierzą się z miejscowym Fenerbahce a początek meczu zaplanowano na godzinę 18:30 naszego czasu. Rewanż 30 stycznia w Gdyni. Do Stambułu Lotos PKO BP Gdynia pojechał w najsilniejszym składzie, w którym jednak doszło do dwóch zmian. Ze względu na przepis limitujący liczbę zawodniczek spoza Europy do dwóch, w Eurolidze nie zagra już Monique Currie, którą zastąpiła nowa gwiazda Lotosu PKO BP, Tamika Catchings. Do Turcji nie pojechała też Oliwia Tomiałowicz, która w tym czasie będzie wspomagać zespół VBW GTK Gdynia w Mistrzostwach Polski Juniorek Starszych.
- Zamiana Monique Currie na Tamikę Catchings była planowana od wielu miesięcy. Kontraktując Monique Currie poinformowaliśmy ją, że na play – off Euroligi będzie musiała ustąpić miejsca swojej rodaczce, więc Monique nie ma żadnych pretensji. Tamika bardzo dobrze wkomponowała się w zespół i wierzymy, że będzie silnym punktem drużyny. To zawodniczka, która bardzo szybko przystosowuje się do nowych warunków. Widać to było już po pierwszych treningach. Z kolei Oliwia Tomiałowicz w Eurolidze nie grała za dużo, więc uznaliśmy, że bardziej się przyda w walce o tytuł mistrza Polski juniorek. Zamiast Oliwii do Stambułu poleciała Elżbieta Zawadka – mówi dyrektor klubu Marcin Kicior. Do ćwierćfinału Euroligi awansuje ten zespół, który jako pierwszy wygra dwa mecze. Gdy po dwóch spotkaniach będzie remis, decydujący mecz odbędzie się w Turcji. Fenerbahce Stambuł to zespół bardzo silny. W swojej grupie zajął drugie miejsce, tuż za obrońcą tytułu Spartakiem Moskwa. Turczynki wygrały 6 meczów, 4 razy schodziły z parkietu pokonane. W Stambule bardzo poważnie myślą o awansie do kolejnej rundy. Świadczy o tym spektakularny transfer. W ostatnich dniach do tureckiego zespołu dołączyła znakomita Amerykanka Katie Smith. Ta sama, która kilka lat temu prowadziła Lotos PKO BP Gdynia do wicemistrzostwa Euroligi. Smith uznawana jest za jedną z najlepszych koszykarek na świecie, ma za sobą doskonały sezon w WNBA. Amerykanka była w tym sezonie kandydatką do gry w gdyńskim klubie, ale ostatecznie władze Lotosu PKO BP zdecydowały się na Tamikę Catchings. Z pewnością pojedynki dwóch gwiazd światowych parkietów powinny być ozdobą polsko – tureckiej rywalizacji.
- Fenerbahce to drużyna bardzo silna i chyba nieco w Polsce niedoceniana. A tam przecież, oprócz Katie Smith, grają znakomite zawodniczki. Turczynki są bardzo silne pod koszem. Kanadyjska środkowa Tammy Sutton – Brown w każdym meczu zdobywa średnio prawie 14 punktów na wysokiej skuteczności. Turczynką Nevriye Yilmaz ma średnią 13 punktów i prawie 7 zbiórek. Po przyjściu Smith jest to też zespół zbilansowany na obwodzie, gdzie dotychczas prym wiodły tak znane zawodniczki, jak Francuzka Emilie Gomis , Turczynka Esmeral Tuncluer i Amerykanka Matee Ajavon. Ta ostatnia została zastąpiona przez Katie Smith. Doceniamy klasę rywala, ale jedziemy po zwycięstwo. Kluczem do wygranej będzie niezmiennie gra w obronie. Nie możemy pozwalać na zdobywanie łatwych punktów, musimy zastawiać deskę i powstrzymać szybki atak rywalek – mówi trener Lotosu PKO BP Gdynia Jacek Winnicki. Od razu po meczu gdynianki wracają do Polski i będą się przygotowywać do meczu rewanżowego, który odbędzie się już w najbliższy piątek, 30 stycznia w nowej hali sportowo – widowiskowej. Początek piątkowego meczu zaplanowano na godzinę 18. Zarząd klubu apeluje jednak o wcześniejsze przybycie. Dla każdego kibica przygotowano upominek (gadżet klubowy) a meczowi towarzyszyć będzie koncert zespołu Feel oraz liczne pokazy i konkursy. Niestety nie ma już biletów na ten mecz, wszystkie rozeszły się w przedsprzedaży. Prawdopodobnie w czwartek w sprzedaży pojawi się niewielka liczba biletów na miejsca stojące.
artykuł z nowej, zmienionej stronki klubowej http://lotospkobp.pl/


wlodi9 pisze:Troche z bukmacherki
Fenerbahce-Gdynia 1/8f 1.s. 1,42 16,5 2,89
Sopron-Wisla K. 1/8f 1.s. 1,4 17 2,96
18:00 Sopron - Wisla K. (1m.) 1.45 16.00 2.70
19:30 Fenerbahce - Lotos Gd. (1m.) 1.45 16.00 2.70
to wg STSa.
20:00 Bourges - Brno (1m.) 1.32 16.00 3.30
20:30 Venezia - Pecs (1m.) 1.35 16.00 3.10
nie wiem co w tych dwóch meczach postawić.. ładne kursy na drużyny gości..


- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
bart_81 pisze:hellraiser pisze:O której są mecze czasu polskiego???
Co do Lotosu. Jak uda się nam przejść Turczynki to zdobędziemy minimum wicemistrza Euroligi![]()
![]()
Powróci wielki Lotos
![]()
![]()
![]()
![]()
hell zartujesz z tym wicemistrzem Euroligi czy powaznie mowisz?:)
A jeśli CSKA nie odwali numeru to kto miałby nas powstrzymać?

- bart_81
- Senior
- Posty: 3091
- Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
hellraiser pisze:bart_81 pisze:hellraiser pisze:O której są mecze czasu polskiego???
Co do Lotosu. Jak uda się nam przejść Turczynki to zdobędziemy minimum wicemistrza Euroligi![]()
![]()
Powróci wielki Lotos
![]()
![]()
![]()
![]()
hell zartujesz z tym wicemistrzem Euroligi czy powaznie mowisz?:)
A jeśli CSKA nie odwali numeru to kto miałby nas powstrzymać?
Bo z drabinki mi wychodzi ze jak przejdziecie Fenerbace to traficie na UMMC
-
Endrju
- Senior
- Posty: 3346
- Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
- Kontaktowanie:
bart_81 pisze:hellraiser pisze:bart_81 pisze:hellraiser pisze:O której są mecze czasu polskiego???
Co do Lotosu. Jak uda się nam przejść Turczynki to zdobędziemy minimum wicemistrza Euroligi![]()
![]()
Powróci wielki Lotos
![]()
![]()
![]()
![]()
hell zartujesz z tym wicemistrzem Euroligi czy powaznie mowisz?:)
A jeśli CSKA nie odwali numeru to kto miałby nas powstrzymać?
Bo z drabinki mi wychodzi ze jak przejdziecie Fenerbace to traficie na UMMC
Juz przerabialismy ten temat...
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem
ale jeśli trzy ruskie awansują do ćwierćfinału to drabinka się zmienia i wtedy my gramy ze zwycięzcą pary bodajże Venezia - Pecs. Moim zdaniem zarówno Venezia, jak i Pecs są bardziej w zasięgu Lotosu niż Fenerbahce. Nie dzielmy skóry na niedźwiedziu, najpierw trzeba wygrać dwa razy z Turczynkami, co będzie piekielnie trudne.
Europejskie Himalaje Wisły po raz piąty
Waldemar Kordyl
Meczem z Euroleasing Sopron koszykarki Wisły Can-Pack rozpoczynają play-off w Eurolidze. - Moim marzeniem jest zdobyć to, co dotychczas było niemożliwe - podkreślił trener Wojciech Downar-Zapolski
Mistrzynie Polski już po raz piąty spróbują przedrzeć się przez 1/8 finału Euroligi. Na pierwszej fazie play-off połamało sobie zęby trzech trenerów. Arkadiusz Koniecki poległ z Dynamem Moskwa, Elmedin Omanić z Bourges Basket i Ros Casares Walencja, a Tomasz Herkt z Fenerbahce Stambuł.
Za każdym razem wiślaczki miały utrudnione zadanie, bo przeciwniczki miały przewagę własnego parkietu w rywalizacji w systemie "najlepszy z trzech".
W tym roku sytuacja powtórzyła się i gospodarzem pierwszego meczu będzie MKB. Z mistrzyniami Węgier Wisła grała trzy lata temu w rozgrywkach grupowych. Po wyjazdowej klęsce (58:83) przyszło zwycięstwo (78:66). Ewelina Kobryn nie grała wtedy w Krakowie, ale jest optymistką. - Jeżeli chcemy nie tylko wypełnić plan minimum, ale powalczyć o Final Four, to trzeba być pewnym swego i nadawać ton rywalizacji - twierdzi środkowa mistrzyń kraju.
Kobryn i Agnieszka Pałka nie pokazały pełni swoich umiejętności w meczu ligowym z ROW Rybnik, bo na parkiet wróciły po chorobie. - Grałam dwie, trzy minuty i siadałam na ławce rezerwowych. Nie miałam na więcej siły. Po zażywaniu antybiotyku wydolność buduje się od początku - przyznaje Kobryn.
W tym sezonie wiślaczki dwukrotnie ograły inną węgierską drużynę - MiZo Pecs 2010. Euroleasing jest jednak lepszą drużyną. - Nikogo nie lekceważymy, taktykę mamy opracowaną i nie ma mowy o fuszerce. Wiemy wszystko o zespole z Sopronu - zapewnia szkoleniowiec.
- Grają dobrą obronę i szybko przechodzą do kontrataku, piłka nie stoi w miejscu - dodaje Kobryn.
Euroleasing sprawił sporą sensację w grupie - wygrał z CSKA Moskwa, jednym z faworytów do wygranej w Eurolidze. Mimo to rywalki są w zasięgu możliwości Wisły. Węgierki, podobnie jak wiślaczki, wygrały sześć spotkań w fazie grupowej.
Downar-Zapolski podkreślił jednak doskonałą atmosferę i olbrzymią mobilizację. Z dobrej strony w Rybniku pokazała się Jelena Skerović. W sparingach w Koszycach nie zawiodły Amerykanki Candice Dupree i Dominique Canty. Przeszkodą dla trenera nie jest także niekorzystny układ spotkań. - Podobnie było rok temu z Lotosem, a i tak obroniliśmy mistrzostwo - zauważył trener.
Szkoleniowiec czuje presję i dreszczyk emocji. - To jest jak z himalaistami, którzy wchodzą na pierwszy ośmiotysięcznik i są mistrzami świata. Potem zdobywają drugi i trzeci, a z biegiem czasu mają ochotę na pełną koronę - tłumaczy Dowanr-Zapolski.
Środkowa Wisły już wie, na kim skoncentruje uwagę: - Jelena Milovanović ma 20 lat i średnią 16 pkt na mecz w pucharach. Młoda, ambitna i jest największą gwiazdą Sopronu.
Wysokiej (190 cm) Serbce dzielnie sekundują na boisku Australijka Kathleen MacLeod i Amerykanka Amber Holt.
Downar-Zapolski ma pomysł na pokonanie mistrzyń Węgier. - Sposobem na wygraną będzie zdeterminowana obrona i większe doświadczenie.
Jego zdaniem wiślaczki grają w WNBA oraz w różnych reprezentacjach i przewyższają rywalki mądrością gry.
- Wygramy, będziemy wielcy - dodał jej trener.
Rewanżowy pojedynek zostanie rozegrany w piątek w Krakowie o godz. 18.30. Jeśli po dwóch spotkaniach będzie remis, trzecie starcie zaplanowano 4 lutego na Węgrzech.
Liczba Wisły
0 - tyle spotkań mistrzynie Polski wygrały w play-off Euroligi
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
Złote myśli coacha.
Waldemar Kordyl
Meczem z Euroleasing Sopron koszykarki Wisły Can-Pack rozpoczynają play-off w Eurolidze. - Moim marzeniem jest zdobyć to, co dotychczas było niemożliwe - podkreślił trener Wojciech Downar-Zapolski
Mistrzynie Polski już po raz piąty spróbują przedrzeć się przez 1/8 finału Euroligi. Na pierwszej fazie play-off połamało sobie zęby trzech trenerów. Arkadiusz Koniecki poległ z Dynamem Moskwa, Elmedin Omanić z Bourges Basket i Ros Casares Walencja, a Tomasz Herkt z Fenerbahce Stambuł.
Za każdym razem wiślaczki miały utrudnione zadanie, bo przeciwniczki miały przewagę własnego parkietu w rywalizacji w systemie "najlepszy z trzech".
W tym roku sytuacja powtórzyła się i gospodarzem pierwszego meczu będzie MKB. Z mistrzyniami Węgier Wisła grała trzy lata temu w rozgrywkach grupowych. Po wyjazdowej klęsce (58:83) przyszło zwycięstwo (78:66). Ewelina Kobryn nie grała wtedy w Krakowie, ale jest optymistką. - Jeżeli chcemy nie tylko wypełnić plan minimum, ale powalczyć o Final Four, to trzeba być pewnym swego i nadawać ton rywalizacji - twierdzi środkowa mistrzyń kraju.
Kobryn i Agnieszka Pałka nie pokazały pełni swoich umiejętności w meczu ligowym z ROW Rybnik, bo na parkiet wróciły po chorobie. - Grałam dwie, trzy minuty i siadałam na ławce rezerwowych. Nie miałam na więcej siły. Po zażywaniu antybiotyku wydolność buduje się od początku - przyznaje Kobryn.
W tym sezonie wiślaczki dwukrotnie ograły inną węgierską drużynę - MiZo Pecs 2010. Euroleasing jest jednak lepszą drużyną. - Nikogo nie lekceważymy, taktykę mamy opracowaną i nie ma mowy o fuszerce. Wiemy wszystko o zespole z Sopronu - zapewnia szkoleniowiec.
- Grają dobrą obronę i szybko przechodzą do kontrataku, piłka nie stoi w miejscu - dodaje Kobryn.
Euroleasing sprawił sporą sensację w grupie - wygrał z CSKA Moskwa, jednym z faworytów do wygranej w Eurolidze. Mimo to rywalki są w zasięgu możliwości Wisły. Węgierki, podobnie jak wiślaczki, wygrały sześć spotkań w fazie grupowej.
Downar-Zapolski podkreślił jednak doskonałą atmosferę i olbrzymią mobilizację. Z dobrej strony w Rybniku pokazała się Jelena Skerović. W sparingach w Koszycach nie zawiodły Amerykanki Candice Dupree i Dominique Canty. Przeszkodą dla trenera nie jest także niekorzystny układ spotkań. - Podobnie było rok temu z Lotosem, a i tak obroniliśmy mistrzostwo - zauważył trener.
Szkoleniowiec czuje presję i dreszczyk emocji. - To jest jak z himalaistami, którzy wchodzą na pierwszy ośmiotysięcznik i są mistrzami świata. Potem zdobywają drugi i trzeci, a z biegiem czasu mają ochotę na pełną koronę - tłumaczy Dowanr-Zapolski.
Środkowa Wisły już wie, na kim skoncentruje uwagę: - Jelena Milovanović ma 20 lat i średnią 16 pkt na mecz w pucharach. Młoda, ambitna i jest największą gwiazdą Sopronu.
Wysokiej (190 cm) Serbce dzielnie sekundują na boisku Australijka Kathleen MacLeod i Amerykanka Amber Holt.
Downar-Zapolski ma pomysł na pokonanie mistrzyń Węgier. - Sposobem na wygraną będzie zdeterminowana obrona i większe doświadczenie.
Jego zdaniem wiślaczki grają w WNBA oraz w różnych reprezentacjach i przewyższają rywalki mądrością gry.
- Wygramy, będziemy wielcy - dodał jej trener.
Rewanżowy pojedynek zostanie rozegrany w piątek w Krakowie o godz. 18.30. Jeśli po dwóch spotkaniach będzie remis, trzecie starcie zaplanowano 4 lutego na Węgrzech.
Liczba Wisły
0 - tyle spotkań mistrzynie Polski wygrały w play-off Euroligi
Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
Złote myśli coacha.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 142 gości

