14 kolejka FGE: MUKS Poznań - Energa Toruń 65-80
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
14 kolejka FGE: MUKS Poznań - Energa Toruń 65-80
Sobota, 12.12.2009 godz.18.00
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Re: 14 kolejka FGE: MUKS Poznań - Energa Toruń
do trzech razy sztuka czyli liczę na pierwsze historyczne zwycięstwo Energi w hali poznańskiego MUKSU.... 
Re: 14 kolejka FGE: MUKS Poznań - Energa Toruń
Ja uważam, że porażka w sobotę jest wykluczona. Torunianki są po prostu lepsze.
Tylko zwycięstwo, Energa Tylko zwycięstwo...
Tylko zwycięstwo, Energa Tylko zwycięstwo...
Re: 14 kolejka FGE: MUKS Poznań - Energa Toruń
Energa Toruń zdobywa dwa punkty w Poznaniu
(jp)
Pod koniec pierwszej połowy było nieco strachu, ale ostatecznie Energa wysoko pokonała na wyjeździe MUKS Poznań. Do wysokiej formy wraca Monika Krawiec.
MUKS - ENERGA 65:80 (9:22, 23:9, 13:31, 20:18)
MUKS: Antczak 12, Semmler 11 (2), Casimiro 11, Idziorek 11 (3), VArgas 2 oraz Skowronek 9, Ziętara 9
Energa: Krawiec 20 (3), Gladden 13, Gulak 10, Gala 7, Gajda 5 oraz Egenti 15 (1), Waligórska 5 (1), Jasnowska 3 (1), Bajerska 2, Radwan 0, Chomać 0, Szczechowiak 0
Zadanie było proste: wygrać w Poznaniu, jak najmniejszym nakładem sił, które trzeba było oszczędzać na przyszły tydzień. Ten Energa ma bardzo pracowity: w czwartek zagra w Hiszpanii o pierwsze miejsce w grupie E Pucharu FIBA, a w przyszłą niedzielę spróbuje jako pierwszy zespół w sezonie pokonać AZS PWSZ Gorzów. Stąd trener Elmedin Omanić mocno rotował składem: w wyjściowej piątce pojawiła się Ewelina Gala, a już w pierwszej połówie weszły na boisko kolejne zmienniczki Magdalena Radwan i Natalia Waligórska.
Strat za dużo
Zadanie toruniankom ułatwił dodatkowo brak w składzie rozgrywającej MUKS Jennifer Rushing, która niedawno opuściła zespół. Jej absencja była bardzo widoczna zwłaszcza w ofensywie, bo gospodynie z trudem wypracowały sobie pozycje do rzutów. W ciągu pierwszych czterech minut zdołały oddać tylko dwa rzuty z gry, a zastępująca Rushing młoda Ramona Casimiro trzy razy traciła piłkę.
Na efekty nie trzeba było czekać. "Katarzynki" co prawda nie grzeszyły skuecznością, ale w 6. minucie po "trójce" Waligórskiej wygrywały 13:3. Wydawało się, że ich przewaga będzie już tylko rosną, ale same pozwoliły poznaniankom wrócić do gry. Zaczęły się seryjne straty (8 w pierwszej kwarcie), faule i MUKS szybko zmniejszył straty poniżej ośmiu punktów.
Fatalnie w wykonaniu naszego zespołu wyglądała druga kwarta. Torunianki pudłowały niemiłosiernie, niewiele zmieniło wejście na parkiet Charity Egenti i powrót Agaty Gajdy na rozegranie. Z gry trafiła dopiero czterech minutach Ilona Jasnowska. Znowu nie brakowało strat - do przerwy było ich 15, tyle ile średnio torunianki mają w całym meczu.
Kontra młodzieży
Początkowo Energa miała szczęście, bo gospodynie także grały nieskutecznie, ale w końcu zaczęły trafiać Paulina Antczak, Barbara Skowronek, pierwsze punkty zdobyła także skrzydłowa Esmery Vargas-Sanchez. Po dwóch celnych wolnych Casimiro w 19. minucie "Katarzynki" prowadziły już tylko 27:26 i zapachniało niespodzianką. Równo z syreną za trzy trafiła 17-letnia Magdalena Idziorek i MUKS po raz pierwszy prowadził (32:31).
Trener Omanić z pewnością nie żałował gardła, bo w drugiej połowie torunianki obudziły się z letargu. Przede wszystkim zagrału uważniej w ataku i w trzeciej kwarcie zaliczyły tylko jedną stratę. To wystarczyło, a mecz się rozstrzygnął praktycznie między 24 i 27 minutą. Od remisu 37:37 Energa w kolejnych 180 sekundach zdobyła aż 18 punktów i odskoczyła na 16 "oczek". W dodatku w 24. minucie na ławce po czwartym faulu musiała usiąść Paulina Antczak, która do tej pory była najlepszą koszykarką MUKS (12 pkt, 5 zbiórek i 3 przechwyty).
Po trafieniach z dystansu Egenti i Krawiec na początku czwartej kwarty "Katarzynki" wygrywały już 68:45 i było praktycznie po meczu.
www.pomorska.pl
(jp)
Pod koniec pierwszej połowy było nieco strachu, ale ostatecznie Energa wysoko pokonała na wyjeździe MUKS Poznań. Do wysokiej formy wraca Monika Krawiec.
MUKS - ENERGA 65:80 (9:22, 23:9, 13:31, 20:18)
MUKS: Antczak 12, Semmler 11 (2), Casimiro 11, Idziorek 11 (3), VArgas 2 oraz Skowronek 9, Ziętara 9
Energa: Krawiec 20 (3), Gladden 13, Gulak 10, Gala 7, Gajda 5 oraz Egenti 15 (1), Waligórska 5 (1), Jasnowska 3 (1), Bajerska 2, Radwan 0, Chomać 0, Szczechowiak 0
Zadanie było proste: wygrać w Poznaniu, jak najmniejszym nakładem sił, które trzeba było oszczędzać na przyszły tydzień. Ten Energa ma bardzo pracowity: w czwartek zagra w Hiszpanii o pierwsze miejsce w grupie E Pucharu FIBA, a w przyszłą niedzielę spróbuje jako pierwszy zespół w sezonie pokonać AZS PWSZ Gorzów. Stąd trener Elmedin Omanić mocno rotował składem: w wyjściowej piątce pojawiła się Ewelina Gala, a już w pierwszej połówie weszły na boisko kolejne zmienniczki Magdalena Radwan i Natalia Waligórska.
Strat za dużo
Zadanie toruniankom ułatwił dodatkowo brak w składzie rozgrywającej MUKS Jennifer Rushing, która niedawno opuściła zespół. Jej absencja była bardzo widoczna zwłaszcza w ofensywie, bo gospodynie z trudem wypracowały sobie pozycje do rzutów. W ciągu pierwszych czterech minut zdołały oddać tylko dwa rzuty z gry, a zastępująca Rushing młoda Ramona Casimiro trzy razy traciła piłkę.
Na efekty nie trzeba było czekać. "Katarzynki" co prawda nie grzeszyły skuecznością, ale w 6. minucie po "trójce" Waligórskiej wygrywały 13:3. Wydawało się, że ich przewaga będzie już tylko rosną, ale same pozwoliły poznaniankom wrócić do gry. Zaczęły się seryjne straty (8 w pierwszej kwarcie), faule i MUKS szybko zmniejszył straty poniżej ośmiu punktów.
Fatalnie w wykonaniu naszego zespołu wyglądała druga kwarta. Torunianki pudłowały niemiłosiernie, niewiele zmieniło wejście na parkiet Charity Egenti i powrót Agaty Gajdy na rozegranie. Z gry trafiła dopiero czterech minutach Ilona Jasnowska. Znowu nie brakowało strat - do przerwy było ich 15, tyle ile średnio torunianki mają w całym meczu.
Kontra młodzieży
Początkowo Energa miała szczęście, bo gospodynie także grały nieskutecznie, ale w końcu zaczęły trafiać Paulina Antczak, Barbara Skowronek, pierwsze punkty zdobyła także skrzydłowa Esmery Vargas-Sanchez. Po dwóch celnych wolnych Casimiro w 19. minucie "Katarzynki" prowadziły już tylko 27:26 i zapachniało niespodzianką. Równo z syreną za trzy trafiła 17-letnia Magdalena Idziorek i MUKS po raz pierwszy prowadził (32:31).
Trener Omanić z pewnością nie żałował gardła, bo w drugiej połowie torunianki obudziły się z letargu. Przede wszystkim zagrału uważniej w ataku i w trzeciej kwarcie zaliczyły tylko jedną stratę. To wystarczyło, a mecz się rozstrzygnął praktycznie między 24 i 27 minutą. Od remisu 37:37 Energa w kolejnych 180 sekundach zdobyła aż 18 punktów i odskoczyła na 16 "oczek". W dodatku w 24. minucie na ławce po czwartym faulu musiała usiąść Paulina Antczak, która do tej pory była najlepszą koszykarką MUKS (12 pkt, 5 zbiórek i 3 przechwyty).
Po trafieniach z dystansu Egenti i Krawiec na początku czwartej kwarty "Katarzynki" wygrywały już 68:45 i było praktycznie po meczu.
www.pomorska.pl
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości