Prawda jest, że tą pracę z młodzieżą wykonuja trenerki-PASJONATKI
Gdyby nie ich pasja, dawno by zrezygnowały ze społecznej pracy w tym klubie.
Prawdą również jest, że w tym klubie nie stawiano na wychowywaną młodzież w konteście drużyny seniorskiej.
W/g mnie wielkim błedem było inwestowanie pieniędzy w wyszkolenie zawodniczki do wieku juniorki, a potem nie wykazywanie zainteresowania nią.
Topiliśmy pieniądze sprowadzając z zagranicy "wątpliwej jakości towar", a nasze dziewczyny "ginęły" na koszykarskim rynku.
Obecnie ta sytuacja się zmieniła, ale niech nikt nie sądzi, że z powodu zmiany polityki kadrowej klubu.
Niestety zmieniła się tylko i wyłącznie z powodu braku finansów.
Jestem pewny, że jak tylko pojawią się w PTK Pabianice jakieś większe pieniądze od sponsorów (Hartmann i Big Stone), to zaraz zacznie się szukanie jakiś "wynalazków" na rynku .
A wtedy nasze juniorki grające obecnie w pierwszym składzie znowu poczują jak twarda jest ławka rezerwowych.
Taka niestety jest polityka władz klubu od wielu lat.
Dlatego też uważam, że dla dobra pabianickiej koszykówki młodzieżowej i przyszłości pabianickiej koszykówki wogóle, należy odejść od tej polityki.
W/g mnie i jeszcze paru innych osób należy utworzyć nowy klub, najlepiej uczniowski ( WŁÓKNIARZ PABIANICE w nazwie, żeby tradycja nie zagineła
Kto wie, może powtórzymy osiągnięcie MUKS Poznań
Mamy poparcie władz miasta(na spotkaniach z prezydentem takie poparcie uzyskaliśmy) i zdeklarowaną pomoc sponsorów.
Potwierdzenie tego w tekście poniżej:
"Powrót Polfy do sportu?
12-letnimi koszykarkami zaopiekują się zakłady farmaceutyczne Polfa. Od stycznia będą ich sponsorem.
Mamy dobrą wiadomość: ponad 80 dziewczynek, które grają w koszykówkę, spokojnie może trenować. A już nad ich głowami zbierały się czarne chmury, bo Miejskiemu Towarzystwu Koszykówki zabrakło pieniędzy na treningi dla najmłodszych koszykarek. Tę dyscypline sportu uprawia pięć grup dziewcząt w wieku 10-14 lat. Opiekują się nimi trzy trenerki.
- Dwa razy spotkałem się z rodzicami zawodniczek i wspólnie szukaliśmy sposobu, by dzieci nadal mogły trenować – mówi wiceprezydent Dariusz Wypych. - Właśnie prowadzę rozmowy z Polfą. Pani prezes wstępnie zgodziła się, by od nowego roku Polfa została sponsorem najmłodszych koszykarek.
Dziewczynki będą trenować w Uczniowskim Klubie Sportowym. Roczny koszt utrzymania klubu to 150.000 zł. Takie pieniądze są potrzebne na zakup strojów, wynajmowanie sal do treningów, przejazdy na zawody, organizowanie zawodów w Pabianicach i na pensje trenerek.
- Na razie rodzice zawodniczek składają się po sto złotych – dodaje Wypych. - Od stycznia Polfa może też wspomagać finansowo inne dziecięce kluby sportowe."
źródło: życiepabianic.pl
Tak więc jest światełko w tunelu.
Miejmy nadzieję, że Włókniarz Pabianice i koszykówka w Pabianicach nigdy nie zginie




