11 kolejka FGE: ROW Rybnik - ŁKS Łódź

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

bodek38
Młodzik
Posty: 519
Rejestracja: 07 listopada 2008, 22:13
Lokalizacja: RYBNIK

Re: 11 kolejka FGE: ROW Rybnik - ŁKS Łódź

Postautor: bodek38 » 05 grudnia 2011, 18:39

ann pisze:
bodek38 pisze:
oleslaw pisze:Wydaje mi się, że zegar na grafice tvp sport nie był zsynchronizowany z tym "rzeczywistym" na hali. Druga rzecz, że będąc na hali najpierw usłyszałem gwizdek, potem zawodniczka rzuciła. Wiem, trochę teorii spiskowych, ale tak to widzę :)

Pozdrawiam, mój pierwszy post tutaj :)


Witam kolege wiesz Ty możesz sobie pisać a to towarzystwo sprzed tv i tak wie lepiej i basta

i po co te nerwy:) w TV po prostu wyglądało to tak jak przedstawił Simon, czyli że rzut został oddany na niespełna sekundę przed końcem spotkania. jak było naprawdę nie wnikam, widocznie było OK skoro ŁKS nie złożył protestu.



żadne nerwy tylko podziwiam co niektórych, że tak drąża ten temat(że sie im chce) skoro jak napisałaś ŁKS nie złożył protestu może jakby był inny trener(bardziej impulsywny) to kto wie?

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Re: 11 kolejka FGE: ROW Rybnik - ŁKS Łódź

Postautor: simon » 06 grudnia 2011, 01:18

bodek38 pisze:Witam kolege wiesz Ty możesz sobie pisać a to towarzystwo sprzed tv i tak wie lepiej i basta


bodek38 pisze:żadne nerwy tylko podziwiam co niektórych, że tak drąża ten temat(że sie im chce) skoro jak napisałaś ŁKS nie złożył protestu może jakby był inny trener(bardziej impulsywny) to kto wie?


Dziękuję za podziw, czuję się zaszczycony...

Taka mała anegdota z dawnych czasów - kiedyś dawno temu, w czasach kiedy dopiero wkroczyliśmy na równię pochyła ku otchłani granic pierwszej ligi, graliśmy z zespołem z Rybnika, taki nowoobjawiony twór w ekstraklasie o wdzięcznej nazwie Color-Cap. To był mecz o ile dobrze pamiętam o jakieś piąte miejsce, czyli dla nas wówczas totalna porażka, wogóle flaki z olejem i nuda. Do przerwy wygrywaliśmy po jakiejś beznadziejnej grze kilkoma punktami - bez znaczenia to było oczywiście dla nikogo. W przerwie wychodzimy na papieroska, gdzieś nieopodal (to były dawne czasy) z "walizkowego" telefonu komórkowego rozmawiają jacych kibice gości pewnie z tymi, co nie pojechali. Podjarane głosy i dramatyczny ton - nerwy, walka na śmierć i życie - słowem "jest szansa" !!!. k..., "walczymy"!!! Wówczas nie zdawałem sobie sprawy, że to "dobijanie koni" może wogóle kogoś interesować... Ze wogóle można było przyjść na ten mecz z pobudek innych niż "z przyzwyczajenia" no i jeszcze żeby spotkać znajomych na koniec przegranego sezonu. Jakże "podziwiałem" ich wtedy...

Także nie mów mi kolego, który temat nadaje się do drążenia, a który nie - bo sam we własnej sprawie potrafię podjąć odpowiednią decyzję. Ale oczywiście mam nadzieję, że pozostaniesz cichutko po każdej dyskusyjnej porażce swojego zespołu w przyszłości i nigdy nie będziesz komentował decyzji sędziów.

A ŁKS... to nie jest ani trener ani zawodniczki - to my jesteśmy ŁKS. I nie interesuje mnie całkowicie że ktośtam (jakiś pracownik klubu) nie złożył protestu - i z jakich pobudek - czy zwyczajnie po prostu z braku jakichkolwiek...

Powinien złożyć choćby z tego powodu, że sędziowie mając okazję w zgodzie z przepisami uwiarygodnić swoją kontrowersyjną decyzję poprzez analizę video - zaniechali tego dając dowód ignorancji i złej woli. Nie twierdzę, że ŁKS wygrał ten mecz - nie wiem natomiast czy tak nie było, bowiem nie zrobione zostało wszystko aby być pewnym słuszności kluczowej dla wyniku spotkania decyzji.

Ps. Widzę, że profesję mamy pokrewną ;) także wyluzuj i odnieś się jeśli chcesz do meczu i wydarzeń z nim związanych a nie do osób które właśnie to robią.

Awatar użytkownika
Ajax
Żak
Posty: 338
Rejestracja: 20 października 2007, 22:08
Lokalizacja: Rybnik

Re: 11 kolejka FGE: ROW Rybnik - ŁKS Łódź

Postautor: Ajax » 06 grudnia 2011, 16:35

simon pisze:...graliśmy z zespołem z Rybnika, taki nowoobjawiony twór w ekstraklasie o wdzięcznej nazwie Color-Cap.

Mylisz fakty. Ów "twór" nie był nowoobjawiony, bo Rybnik grał w ekstra już bodajże w 1984 roku. Nazwa - jak to nazwa, takie czasy. Każda drużyna w PLKK ma za sobą podobne perypetie, szczególnie z mniejszych miast niż np. Łódź.
simon pisze:To był mecz o ile dobrze pamiętam o jakieś piąte miejsce, czyli dla nas wówczas totalna porażka, wogóle flaki z olejem i nuda. Do przerwy wygrywaliśmy po jakiejś beznadziejnej grze kilkoma punktami - bez znaczenia to było oczywiście dla nikogo.

To źle pamiętasz. To nie był mecz o nic, tylko walka o pierwszą czwórkę. Rybnik przegrał wtedy brąz z Wisłą Kraków
simon pisze:W przerwie wychodzimy na papieroska, gdzieś nieopodal (to były dawne czasy) z "walizkowego" telefonu komórkowego rozmawiająjacych kibice gości pewnie z tymi, co nie pojechali. Podjarane głosy i dramatyczny ton - nerwy, walka na śmierć i życie - słowem "jest szansa" !!!. k..., "walczymy"!!! Wówczas nie zdawałem sobie sprawy, że to "dobijanie koni" może wogóle kogoś interesować... Ze wogóle można było przyjść na ten mecz z pobudek innych niż "z przyzwyczajenia" no i jeszcze żeby spotkać znajomych na koniec przegranego sezonu. Jakże "podziwiałem" ich wtedy...


Bajki piszesz. Zapytaj Mirosława Trześniewskiego jakie emocje towarzyszyły zawsze meczom pomiędzy nami. Jeśli masz na myśli mecz o wejście do czwórki w 2000 roku, to telefony nie były już walizkowe. Mógłbyś dookreślić co znaczy "dobijanie koni". I jeszcze wyjaśnij proszę, że na mecz można przyjść z innych powodów niż przyzwyczajenie. Mecz był w Łodzi znaczy że ci ludzie przejechali ponad 300 km dupiatymi drogami, by jak to piszesz "jarać" się grą o jakieś 5 miejsce i do tego tworu 'nowoobjawionego". No fakt, widocznie należysz do tych których podnieca tylko walka o najwyższe cele. A ja widzisz chodzę na męskiego kosza w Rybniku i jaram się walka o środek tabelki w 3 lidze. Mnie też "podziwiasz".

Co do reszty Twojego tekstu - zgadzam się.
Pomscimy polskie znaki w stopkach: zażółć gęślą jaźń!

bodek38
Młodzik
Posty: 519
Rejestracja: 07 listopada 2008, 22:13
Lokalizacja: RYBNIK

Re: 11 kolejka FGE: ROW Rybnik - ŁKS Łódź

Postautor: bodek38 » 06 grudnia 2011, 19:01

Ajax po co Ty z nim polemizujesz takim wszech wiedzącym się poprostu odpuszca i basta

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Re: 11 kolejka FGE: ROW Rybnik - ŁKS Łódź

Postautor: simon » 07 grudnia 2011, 00:03

Ajax pisze:
simon pisze:nowoobjawiony twór w ekstraklasie
Mylisz fakty. Ów "twór" nie był nowoobjawiony, bo Rybnik grał w ekstra już bodajże w 1984 roku.

simon pisze:To był mecz o ile dobrze pamiętam o jakieś piąte miejsce, czyli dla nas wówczas totalna porażka, wogóle flaki z olejem i nuda. Do przerwy wygrywaliśmy po jakiejś beznadziejnej grze kilkoma punktami - bez znaczenia to było oczywiście dla nikogo.

To źle pamiętasz. To nie był mecz o nic, tylko walka o pierwszą czwórkę. Rybnik przegrał wtedy brąz z Wisłą Kraków
simon pisze:W przerwie wychodzimy na papieroska, gdzieś nieopodal (to były dawne czasy) z "walizkowego" telefonu komórkowego rozmawiająjacych kibice gości pewnie z tymi, co nie pojechali. Podjarane głosy i dramatyczny ton - nerwy, walka na śmierć i życie - słowem "jest szansa" !!!. k..., "walczymy"!!! Wówczas nie zdawałem sobie sprawy, że to "dobijanie koni" może wogóle kogoś interesować... Ze wogóle można było przyjść na ten mecz z pobudek innych niż "z przyzwyczajenia" no i jeszcze żeby spotkać znajomych na koniec przegranego sezonu. Jakże "podziwiałem" ich wtedy...


Bajki piszesz. Zapytaj Mirosława Trześniewskiego jakie emocje towarzyszyły zawsze meczom pomiędzy nami. Jeśli masz na myśli mecz o wejście do czwórki w 2000 roku, to telefony nie były już walizkowe. Mógłbyś dookreślić co znaczy "dobijanie koni". I jeszcze wyjaśnij proszę, że na mecz można przyjść z innych powodów niż przyzwyczajenie. Mecz był w Łodzi znaczy że ci ludzie przejechali ponad 300 km dupiatymi drogami, by jak to piszesz "jarać" się grą o jakieś 5 miejsce i do tego tworu 'nowoobjawionego". No fakt, widocznie należysz do tych których podnieca tylko walka o najwyższe cele. A ja widzisz chodzę na męskiego kosza w Rybniku i jaram się walka o środek tabelki w 3 lidze. Mnie też "podziwiasz".

Co do reszty Twojego tekstu - zgadzam się.


Pod słowem nowoobjawiony dość niezręcznie ukryłem znaczenie beniaminek - chyba to wtedy był beniaminek, albo "prawie" beniaminek - generalnie nowość w lidze

Mirosława Trześniewskiego nie mam o co pytać bowiem w opisywanym przez Ciebie ćwierćfinale MP sezonu 99/2000, który przegraliśmy z Color Cap'em Rybnik 2-3 (w efekcie zajmując 5 miejsce w lidze) trenerem był Adaś Ziemiński, Mirosław Trześniewski zaś od 2 lat był już w "Polfie" Pabianice. Nie chodziło mi o te mecze.

Zresztą nie ważne o jaki mi chodziło - czy to był Rybnik, Start Gdańsk czy Ślęza Wrocław - to był tylko przykład.

Wogóle nie chodziło mi o jakiekolwiek dogryzanie komukolwiek, tylko o zwrócenie uwagi, że dla różnych ludzi całkiem odmienne "problemy" mogą być ważne lub nieistotne. Kolega z Rybnika wyraził zdziwienie, że komuś "się chce drążyć ten temat" - tak jak komuś jeździć dupiastymi drogami 300 kilometrów czy "jarać się" 3 ligą. (a uważasz, że czym się "jaraliśmy" na koszu męskim w ŁKS 4 sezony temu...?). Opisałem po prostu ówczesną atmosferę na ŁKS jako zblazowaną i zawiedzioną - kontrastując ten opis postawą kibiców gości. Coś mi nie wyszło tak jak miało - sory.

Wracając do teraźniejszości - ja warażam opinię, że pewnie gdyby ten rzut uznano w takich samych okolicznościach ten sam człowiek drążyłby ten temat... lub nie, ale to już jego sprawa a ja napewno nie dziwiłbym się, jeśli by to robił.

A cały sens wypowiedzi miał raczej zwracać uwagę na to, że właśnie od tego jest forum aby m/innymi takie sprawy drążyć i o nich rozmawiać - nie o sobie nawzajem, tylko właśnie o tym co na boisku.

Do autora ostatniego postu, kolejnego poza tematem wątku - napisz coś w temacie, bo jak dotąd odnoszę wrażenie, że to właśnie Ty starasz się pozować na wszystkowiedzącego. Nie chcesz? nie pisz, nie czytaj - Twój wybór, ale nie czepiaj się innych.

........................................................................................................................

I przy okazji bo nie chce mi się kolejny raz wchodzić - zgodnie z regulaminem zresztą - zamykam wszelki off-top w tym wątku. Rozmawiamy o meczu.

Awatar użytkownika
zancia_a
Kadet
Posty: 1427
Rejestracja: 30 grudnia 2008, 22:24
Lokalizacja: Gorzów Wielkopolski!

Re: 11 kolejka FGE: ROW Rybnik - ŁKS Łódź

Postautor: zancia_a » 08 grudnia 2011, 14:03

Wie ktoś czemu w meczu pucharowym nie zagrała Prochaska i czy zagra w najbliższym meczu ligowym?
Kozak w necie - pizda w świecie!
Obrazek


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 92 gości